Twoje konto

GTranslate

Historia azerbejdżańsko-polskich stosunków kulturalnych

9 posts / 0 nowych
Ostatni wpis
Obrazek użytkownika witekjs
Kaukazofil
Niedostępny
Ostatnio był(a): 7 lat 4 dni temu
Dołączył: 28.12.2006 - 21:20
1 Maj, 2008 - 14:00

Historia azerbejdżańsko-polskich stosunków kulturalnych

W portalu Ambasady Republiki Azerbejdżanu znajdują się obszerne opracowania dotyczące bardzo ciekawych, nie znanych powszechnie kontaktów azerbejdżańsko - polskich.
Okazuje się, że twórcami wielu wspaniałych budowli Baku są Polacy.

Witek

http://www.azer-embassy.pl/pl/index.php?section=29

Obrazek użytkownika kindzal
Dżigit
Niedostępny
Ostatnio był(a): 6 lat 12 miesięcy temu
Dołączył: 09.08.2008 - 11:26
27 Sierpień, 2008 - 19:35

Rzeczywiście malo znany i ciekawy temat.
Dziękuję za link.

Кавказ это Сила!

Obrazek użytkownika Lord_Niziolek
Dżigit
Niedostępny
Ostatnio był(a): 10 lat 9 miesięcy temu
Dołączył: 01.07.2008 - 00:53
27 Sierpień, 2008 - 21:39

Jest o tym dobra, choć już nienajnowsza książka "Polaków kaukaskie drogi" autorstwa Bohdana Baranowskiego. Dużo tam jest właśnie o Baku i o Azerbejdżanie. Myślę, że jakbyś poszukał, znajdziesz więcej książek na ten temat. To chyba tam właśnie przeczytać można, że pobieranie ropy naftowej z dna morza zaproponował po raz pierwszy właśnie polski naukowiec, chcący rozpocząć tę technologię od eksploatacji złóż Morza Kaspijskiego - ale pomysł jego odrzucono, proponując w zamian zasypywanie morza pod pompy lądowe.
Rzeczywiście, kontakty Polaków z kaukazczykami były w XIX w. bardzo dobrze rozwinięte, trochę dzięki carskiej dyktaturze, która Polaków na Kaukaz zsyłała w ramach kary (ładna mi kara!) albo wcielała do wojska pacyfikującego np. Czerkiesów. To, że posyłani na takie misje Polacy czasem dezerterowali lub przechodzili na przeciwną stronę (nie jak dziś...) to już inna historia. Bo i w ogóle współpraca powstańców ponad granicami była wtedy bujnie rozwinięta - taki Bakunin to bynajmniej w internecie nie siedział... Ale walka na bok.
A że Baku budowali Polacy? Owszem. A gdzie się toczy akcja "Przedwiośnia" Żeromskiego?

Obrazek użytkownika witekjs
Kaukazofil
Niedostępny
Ostatnio był(a): 7 lat 4 dni temu
Dołączył: 28.12.2006 - 21:20
12 Listopad, 2009 - 12:33

Re: Historia azerbejdżańsko-polskich stosunków kulturalnych

witekjs:
W portalu Ambasady Republiki Azerbejdżanu znajdują się obszerne opracowania dotyczące bardzo ciekawych, nie znanych powszechnie kontaktów azerbejdżańsko - polskich.
Okazuje się, że twórcami wielu wspaniałych budowli Baku są Polacy.

Witek

http://www.azer-embassy.pl/pl/index.php?section=29

Nowy adres tematu

http://azembassy.pl/pl/index.php?section=29

Obrazek użytkownika Narek
Amator Kaukazu
Niedostępny
Ostatnio był(a): 6 lat 1 miesiąc temu
Dołączył: 27.04.2008 - 10:01
2 Czerwiec, 2012 - 17:34

Re: Historia azerbejdżańsko-polskich stosunków kulturalnych

A od kiedy to Baku jest historycznie azerskim miastem? Baku było typowym rosyjskim miastem do rewolucji. I w Baku mieszkało 30% Rosjan oraz ok. 25% Ormian, nie wiele więcej azerów. I w ogóle stwierdzenie-"azerbajdżańsko-polskich stosunków kulturalnych" jest błędne, gdyż Azerbejdżan jest tworem sztucznym i istnieje nie całe 100 lat. I w ogóle nie ma takiego narodu jak azerowie. To jest tjurski naród, nawet po rewolucji przez jakiś czas nazywali ich(z przyzwyczajenia) kaukazcy tatarzy.

Obrazek użytkownika Jevanshir
Amator Kaukazu
Niedostępny
Ostatnio był(a): 5 lat 6 miesięcy temu
Dołączył: 16.03.2009 - 10:39
3 Czerwiec, 2012 - 14:31

Re: Historia azerbejdżańsko-polskich stosunków kulturalnych

Wystarcza określenie "tjurski naród", którego Polacy nie używają i wiadomo już kto zacz.
Jest bardzo dobre rosyjskie przysłowie - "В чужой монастырь со своим уставом не ходят" ( Do cudzego klasztoru nie przychodzi się ze swoim regulaminem).
Ja nie wchodzę na rozdział forum Hajastan i nie komentuję tam żadnych postów.
To jakie mają być stosunki kulturalne azerbajdżańsko-polskie to sprawa między nami
i Polakami.

Baku istnieje już co najmniej od V w. Do zajęcia miasta przez Rosjan - po raz pierwszy
w 1723 r., ostatecznie w 1806 r. - w Baku można był Rosjan ze świecą szukać, a Ormian była garstka. Azerowie, którzy byli jednymi z przodków Azerbejdżan wymarli w początkach XIII w. Sami Azerbejdżanie jako naród zaczęli się formować w XI w.
W okresie gorączki naftowej na przełomie XIX / XX w. możliwość znalezienia pracy
lub zainwestowania kapitału ściągała do Baku ludzi najróżniejszych narodowości.
To sprawiło, że Baku stało się najbardziej kosmopolitycznym miastem Azerbejdżanu
i Kaukazu. I bakińcom to nie przeszkadzało, a wręcz przeciwnie. Dzięki wzajemnemu przenikaniu się wielu kultur sformowała się wyjątkowa swego rodzaju społeczność miejska, która wydała wiele błyskotliwych indywidualności.

Od rozpoczęcia gorączki naftowej liczba Rosjan i Ormian mieszkających w Baku
znacznie się zwiększyła, jednak i wtedy i przez cały okres sowiecki większość ludności miasta stanowili Azerbejdżanie.

Baku do rewolucji bolszewickiej nie było typowym rosyjskim miastem, tak samo jak typowymi rosyjskimi miastami nie były znajdujące się pod zaborem rosyjskim Warszawa
i Wilno.

Kaukaskimi Tatarami nazywali Azerbejdżan w XIX w. Rosjanie. Nazywali ich również
Адербейджанские татары (Azerbejdżańscy Tatarzy). W tym samym czasie Rosjanie
wszystkich górali Dagestanu nazywali Lezginami, wszystkich górali zachodniego
Kaukazu Czerkiesami, a Ukraińców nazywali Małorosjanie. W Azji Środkowej Rosjanie
nie odróżniali żadnych Uzbeków czy Tadżyków, dla nich to byl jeden Turkiestan.
I Rosjanie dla nas żadną wyrocznią nie są, a dla Polaków jak myślę również.

My nie mamy takich ambicji :
[BBvideo 560,340]http://www.youtube.com/watch?v=0HfNxvPJgzE&feature=related[/BBvideo]

Nie musimy powtarzać jak mantrę, że mamy najlepszą wodę, koniak, wino,
pomidory. Nie musimy wpajać innym i samym sobie, że byliśmy kiedyś
w czymś pierwsi w świecie. Jesteśmy jacy jesteśmy. Możemy pośmiać się
sami nad sobą, w czym jak się nieraz przekonałem jesteśmy podobni do Polaków.

Nie ma wiecznej wojny i wiecznych wrogów. Jakże wymownym przykładem są
tu Polacy i Niemcy. Kiedy słyszę zacietrzewione głosy z obu stron o zakorzenionej
nienawiści odpowiadam krótko - To nieprawda. Mam swoje lata i dobrze pamiętam
jak za jednym stołem na weselach, urodzinach, pogrzebach siedzieli razem Azerbejdżanie i Ormianie. Znam wiele mieszanych rodzin, które boleśnie odczuły rozgorzały konflikt. Sami Ormianie opowiadali mnie jak w czasach sowieckich, wieczorami, w wielu domach Armenii włączono radio, aby posłuchać popularną tam wtedy muzykę azerbejdżańską. Do tej pory bardzo popularnym wśród rdzennych bakińców piosenkarzem, który wylansował swoisty styl jest bakiński Ormianin Boka
(Boris Dawidian).

Na Kaukazie przelało się już dostatecznie wiele krwi. Argumenty o swej prawości
można mnożyc bez końca z obu stron. Tylko, że to nie powróci matkom ich poległych
synów. To nie zaleczy bólu i wylanych łez. Zanim będzie się po raz kolejny rzucać
wzajemne oskarżenia nie tylko warto, ale wręcz należy tego posłuchać:
[BBvideo 560,340]http://www.youtube.com/watch?v=ShKc5P0bBGE[/BBvideo]

Jevavshir

Obrazek użytkownika Narek
Amator Kaukazu
Niedostępny
Ostatnio był(a): 6 lat 1 miesiąc temu
Dołączył: 27.04.2008 - 10:01
3 Czerwiec, 2012 - 15:14

Re: Historia azerbejdżańsko-polskich stosunków kulturalnych

Oj, a co to taka reakcja? Nie podoba się wam, że Ormianie to utalentowany naród który mieszka na swojej ziemi od 6500 lat? Tak,mamy dobry koniak, tak w każdym normalnym kraju gdzie są normalni ludzie osiągamy bardzo dużo i nie pracujemy przeciwko miejscowym, lecz WSPÓŁPRACUJEMY. Powiedz to swoim braciom-turkom, którzy stwarzają w Niemczech swoje enklawy, mieszkając po 15 lat w Niemczech nawet dwóch słów po niemiecku nie powiedzą. Skoro masz swoje lata to otwórz dokumenty rosyjskie, gdzie są FAKTY na temat spisu ludności o dowiesz się kto gdzie mieszkał i ilu ich było. Tak na marginesie to wypiszę co Ormianie osiągnęli w Baku:
- 1869 rok, pierwsze przemysłowe wydobycie ropy w Baku rozpoczęło się dzięki O. Mirzoyan.
- 1872 rok, właścicielmi 11 z 23 złóż ropy zostają Ormianie (Mirzoya, Lianozyan, Doluhyan,Kachkaryan itd.), reszta to Rosjanie.
-1891 rok, bracia Piliposianc otwierają jedyną fabrykę czekolady na Kaukazie. W tym samym roku A. Haradzyan otwiera pierwszą fabrykę produkującą lustra. Melik-Gulambaryan otwiera jedyną na Kaukazie fabrykę wód mineralnych oraz naturalnych soków.
- 1894 rok, A. Mantashyan i «Объединение бакинских владельцев керосиновых заводов» podpisują umowę zgodnie z którą Ormianie mogą bezproblemowo eksprotować
ropę.
- 1902 rok, w 24 największe firmy wydobyły 521 mln pudów ropy, 39% z czego przez firmy należące do Ormian.
-1907 rok, 448 mln pudów wydobyto, z czego 54,4% przez Ormian. 154 manufaktury produkujące tkaniny i odzież z jedwabiu i bawełny, z czego 89 ormiańskich.
-1917 168 mln pudów z czego 53% przez Ormian.

14 z 66 firm zajmujących się transportem morskim należą do Ormian.
Produkcja sprzętu do wydobycia ropy-41 firm, z czego 19 ormiańskich.
Remont sprzętu do wydobycia ropy-195 firm, z czego 95 ormiańskich.
W 1914 roku na terenie dzisiejszego Azerbejdżanu znajdowało się 7 fabryk produkujących wyroby tytoniowe, wszystkie należały do Ormian.

Więc skoro była nas garstka to ta garstka pokazała paru milionom azerom kto co może, czyż nie? Aaa, no tak, pewnie, że nie...

A tak dodam - od kiedy to dzisiejsze tereny "Azerbejdżanu" są waszym domem, co? Talyszowie, Lezgini, Awarzy, oni was nienawidzą, bo niszczycie ich kulturę, nie pozwalacie im uczyć się włąsnego języka, a w dodatku nazywacie siebie potomkami Kaukaskie Albanii

I nie opowiadaj bajek o podobieństwie Polaków i Azerów(czyli tatarów-tjurków). Bo Polacy nie zabijali ludzi,nie gwałcili kobiety tylko dlatego, że ktoś był nie ich narodowości. I Polacy nie przeporwadzili się tysiące kilometrów od swojego domu i nie gnębili i nie próbowali zmienić swojej historii. Więc proszę nie obrażać Polaków porównując ich do swojego narodu. Każdy Polak który zna historię Dużego Kaukazu wie kim jesteście i nie pozwoli na takie porównanie.

Obrazek użytkownika Jevanshir
Amator Kaukazu
Niedostępny
Ostatnio był(a): 5 lat 6 miesięcy temu
Dołączył: 16.03.2009 - 10:39
3 Czerwiec, 2012 - 19:18

Re: Historia azerbejdżańsko-polskich stosunków kulturalnych

Niby posługujemy się językiem zrozumiałym dla nas obu, a wychodzi na to, że pisze gdzieś w pustkę. Zanim powtarzać te mantry lepiej jeszcze raz uważnie przeczytać
co napisałem:

Jest bardzo dobre rosyjskie przysłowie - "В чужой монастырь со своим уставом
не ходят" ( Do cudzego klasztoru nie przychodzi się ze swoim regulaminem).
Ja nie wchodzę na rozdział forum Hajastan i nie komentuję tam żadnych postów.

Wy nie potrzebujecie nas, a my nie potrzebujemy was. I tylko do Polaków należy ocena
czy ich obrażono. A swoją wypowiedź opieram na długoletnich kontaktach
z Polakami i ich osądach, a nie na sloganach.

O tym czego to Ormianie nie dokonali już słyszałem - Charta non erubescit.
W każdym wypadku liczy się tylko wasza wersja historii - i nie daj Boże, żeby ktoś
przedstawił inną...
Oczywiście w wypadku ropy, żadnej roli nie odgrywali ani bracia Nobel, ani Rotszyldowie,
ani Zejnałabdin Tagijew, ani Murtuza Muhtarow, ani Aga Musa Nagijew...
Oczywiście w produkcji tkanin zupełnie nie liczyl się Zejnałabdin Tagijew, który wybudował absolutnie największą i najnowocześniejszą fabrykę na Kaukazie...
I tak dalej, i tak dalej....

Co do nienawiści to znam wielu Lezginów, Tałyszy, Awarów, Tatów, Górskich Żydów,
którzy w czasie wojny o Karabach walczyli w azerbejdżańskiej armii przeciw Ormianom.
Pewnie z nienawiści do Azerbejdżanu i do Azerbejdżan....

Wychodzi na to, że jesteśmy szwarccharakterami, a tylko wy jesteście biali i puszyści.
Przed laty, jeszcze w czasach sowieckich usłyszałem u Gruzinów potajemnie, lecz
z czcią wymawiane imię Kakuca. Chodziło o Kakuca Czołokaszwili, dziś uważanego
za bohatera narodowego Gruzji.

http://pl.wikipedia.org/wiki/Kakuca_Czolokaszwili

Kiedy zaczęto mi opowiadać o jego czynach pierwsze co usłyszałem było:
"Он спасл Тбилиси во время войны с Арменией".
- On uratował Tbilisi w czasie wojny z Armenią.
A potem były relacje o wojnie ormiańsko-gruzińskiej w 1918 r.
Nie będę się wdawać w szczegóły co Gruzini mówili o stronie przeciwnej,
nie mam zamiaru cytować gruzińskie przysłowia o Ormianach, które wtedy
usłyszałem. Dostałem jako lekturę poszarzałą książeczkę wydaną w 1902 r.
"Армянские ученые и вопиющие камни" - "Ormiańscy uczeni i krzyczące
kamienie."
http://www.amsi.ge/istoria/somx/kamni.html

Autorem (ku mojemu zdziwieniu), był Ilja Czawczawadze. Człowiek o którym
dziś w Gruzji mówi się nie inaczej jak Pater patriae, który jest świętym
Gruzińskiego Kościoła Prawosławnego.
No dobrze, z nami (w wersji ormiańskiej) jest wszystko jasne, wiadomo kim
jesteśmy - ale Gruzini... I bieda w tym, że Polacy bardzo lubią Gruzinów i Gruzję

Wiele narodów w swojej historii miało konflikty ze swoimi sąsiadami.
Nie jesteśmy pierwsi i znając ludzką naturę zapewne nie ostatni.

Powtórzę jeszcze raz:

Na Kaukazie przelało się już dostatecznie wiele krwi. Argumenty o swej prawości
można mnożyc bez końca z obu stron. Tylko, że to nie powróci matkom ich poległych
synów. To nie zaleczy bólu i wylanych łez. Zanim będzie się po raz kolejny rzucać
wzajemne oskarżenia nie tylko warto, ale wręcz należy tego posłuchać:

[BBvideo 560,340]http://www.youtube.com/watch?v=ShKc5P0bBGE[/BBvideo]

Ile by się nie sprzeczać o swoje racje niczego to nie zmieni.
Los sprawił, że żyjemy na jednej ziemi i żyjemy obok siebie.
Na Kaukazie każdy wie co oznacza jeśli kobieta rzuci chustę między walczących
męzczyzn. I taki czas w końcu musi przyjść. I wszelkie komentarze
"Oj, a co to taka reakcja?" są nie na miejscu.

Powstrzymajmy się, zakończmy tą rozmowę. Forum turystyczne nie jest miejscem
do takich dyskusji. Powtarzam dobitnie - ja nie wchodzę na rozdział forum Hajastan
i nie komentuję tam żadnych postów. I nie rozpoczynam takich dyskusji,
i w żadnym wypadku nie odradzam podróży do Armenii.
Można napisać do gazety i tam przedstawić swoje argumenty, można wystąpić
w radiu, w telewizji, można napisać książkę. Na tym forum ludzie szukają
informacji praktycznych.

Jevavshir

Obrazek użytkownika Narek
Amator Kaukazu
Niedostępny
Ostatnio był(a): 6 lat 1 miesiąc temu
Dołączył: 27.04.2008 - 10:01
3 Czerwiec, 2012 - 20:03

Re: Historia azerbejdżańsko-polskich stosunków kulturalnych

Rozdział nazywa się: Ludzie - polityka - gospodarka i biznes. A "Informacje dla podróżnika i turysty" to jest miejsce gdzie nic nie napisałem i nie odradzałem odwiedzić Azerbejdżan. Więc wydaje się że piszę we właściwym miejscu. Co do-не ходи со своим уставом в чужой монастырь. To ja piszę na forum w kraju gdzie można wypowiadać swoje zdanie. W kraju gdzie moi rodacy pozostawili duży odcisk i jestem z tego dumny. Nie przyszedłem do Azerbejdżanu żeby wypowiadać swoje zdanie, bo mnie by tam nawet nie wpuścili, a i sami Azerowie nie mogą wypowiadać swojego zdania.

A co do nafty-proponuję po czytać o osobie Galust Gyulbekyan, który przyczynił się znacząco do rozwoju takich potęg jak Royal Dutch Shell oraz był inicjatorem zbudowania kolei Berlin-Bagdad. I ten fakt że PKB na osobę w Armenii był 2 razy wyższy niż średnia w ZSRR, a w Azerbejdżanie o połowę mniejszy niż średnia w ZSRR nie dziwi nikogo? Tak że jest obiektywna informacja, a jest płód wymysłów tureckiej i azerskiej propagandy, do której już cały Świat się przyzwyczaił.

Co do autochonnych narodów Azerbejdżanu, to oni nie chcieli prowadzić wojny z nami, to wy ich zmuszaliście i wbijaliście im w głowy propagandę. Teraz oni dobrze widzą z kim mają do czynienia. I gdy kolejny raz ginie akurat Lezgin na granici z Arcahem to azerskie władze mówią, że to ormiański snajper go zabił. No ja muszę powiedzieć, że Lezgini mają pecha, bo ormiańscy snajperzy tylko ich zabijają... A w rzeczywistości to Azerzy zabijają swoich "braci po Islamu". I tu widać waszą bracką naturę. Dlatego ja mam prawo mówić o faktach, a fakty są takie, że twoich dwóch sąsiadów z którymi robisz szaszłyki co 3 tygodnie to nie jest historia Polsko-Azerskich(???) stosunków kulturowych. Ty jeszcze napisz, że "Przedwiośnie" Stefana Żeromskiego jest dowodem na to że jest jakakolwiek historia stosunków kulturalnych.