Twoje konto

GTranslate

Pierwszy wyjazd

33 wpisów / 0 nowych
Ostatni wpis
Obrazek użytkownika bydgoszczanin
Poznający Kaukaz
Niedostępny
Ostatnio był(a): 8 lat 7 miesięcy temu
Dołączył: 25.06.2011 - 21:31
25 Czerwiec, 2011 - 21:41

Pierwszy wyjazd

Witajcie. Poważnie rozważam wyjazd z żoną do Gruzji na max. 2 tygodnie w październiku. Oczywiście na własną rękę. Jesteśmy prawie zdecydowani, ale proszę Was o rozwianie moich wątpliwości, bądź o stonowanie planów urlopowych.
1) Nigdy nie byłem poza Europa, nigdy też nie byliśmy z żoną na wschód od Polski, więc nie bardzo wiemy czego się spodziewać.
2) Jestem abstynentem. Nie piję nawet wina, a czytałem na temat gruzińskiej gościnności i biesiad. Czy nie wzniesienie toastu może być odebrane za nietaktowne, czy też może sprowadzić na mnie niechęć gospodarzy?
3) Boję się psów, a na paru stronach są ostrzeżenie przed owczarkami kaukaskimi
4) Jesteśmy nastawieni na przemieszczanie się i maksymalne wykorzystanie wolnego czasu na zwiedzanie.
5) Pomimo, iż w wielu miejscach czytałem, że są to tereny bezpieczne dla turystów, to jak jest w rzeczywistości (pomijam Osetię czy Abchazję)
6) Co byście proponowali na 2-tygodniowy pobyt dla kogoś, kto jeszcze na Zakaukaziu nie był? Czy warto ewentualnie pomyśleć też o przejechaniu do Armenii, ewentualnie Azerbejdżanu i zwiedzeniu tamtej okolicy, czy też szkoda czasu?

Obrazek użytkownika Chicken
Tamada
Niedostępny
Ostatnio był(a): 4 lata 7 miesięcy temu
Dołączył: 20.06.2009 - 18:25
26 Czerwiec, 2011 - 14:54

Re: Pierwszy wyjazd

bydgoszczanin:
Witajcie. Poważnie rozważam wyjazd z żoną do Gruzji na max. 2 tygodnie w październiku. Oczywiście na własną rękę. Jesteśmy prawie zdecydowani, ale proszę Was o rozwianie moich wątpliwości, bądź o stonowanie planów urlopowych.
1) Nigdy nie byłem poza Europa, nigdy też nie byliśmy z żoną na wschód od Polski, więc nie bardzo wiemy czego się spodziewać.

Napewno większej otwartości miejscowych niż u nas. osoba zagadnięta o drogę na ulicy może Ci nie tylko powiedzeć gdzie masz iść ale po prostu Cie tam zaprowadzi - doświadczyłem tego wielokrotnie np na Ukrainie o Gruzji nie wspominając.

2) Jestem abstynentem. Nie piję nawet wina, a czytałem na temat gruzińskiej gościnności i biesiad. Czy nie wzniesienie toastu może być odebrane za nietaktowne, czy też może sprowadzić na mnie niechęć gospodarzy?

Myśle że zrozumieją tylko zaznacz to od razu siadając do stołu. Możesz zasłonić się przyczynami zdrowotnymi. Gruzini przywykli już do "dziwactw" nas - ludzi z zachodu. Choć dużo przez to tracisz :D
3) Boję się psów, a na paru stronach są ostrzeżenie przed owczarkami kaukaskimi

Psy tylko w górach. Jeśli planujesz trekking to raczej nie podchodź do stad owiec pasących się w górach jeśli w zasięgu wzroku nie ma miejscowego.
4) Jesteśmy nastawieni na przemieszczanie się i maksymalne wykorzystanie wolnego czasu na zwiedzanie.

Marszrutkami dojedziechać można prawie wszędzie, czasem trzeba wynająć taksówke.

5) Pomimo, iż w wielu miejscach czytałem, że są to tereny bezpieczne dla turystów, to jak jest w rzeczywistości (pomijam Osetię czy Abchazję)

Po tym linku nie powinieneś mieć wątpliwości: :D
[BBvideo 560,340]http://www.youtube.com/watch?v=8piJ-EQnddk[/BBvideo]
jest bezpiecznie. Trzeba uważać na miejscowych kierowców podczas przechodzenia przez jezdnie. Ale z tym też jest z roku na rok lepiej.

6) Co byście proponowali na 2-tygodniowy pobyt dla kogoś, kto jeszcze na Zakaukaziu nie był? Czy warto ewentualnie pomyśleć też o przejechaniu do Armenii, ewentualnie Azerbejdżanu i zwiedzeniu tamtej okolicy, czy też szkoda czasu?

Tbilisi, Mccheta, Kachetia (Signagi, Dawid Garedża), Gruzińska Droga Wojenna i Kazbegi lub/i Swanetia z Uszguli, Batumi. To taki podstawowy zestaw. Dwa tyg to nie dużo, na Armenie i Azerbejdżan raczej braknie czasu.
Jak coś to pytaj.

Stowarzyszenie Most do Gruzji

Obrazek użytkownika bydgoszczanin
Poznający Kaukaz
Niedostępny
Ostatnio był(a): 8 lat 7 miesięcy temu
Dołączył: 25.06.2011 - 21:31
12 Październik, 2011 - 19:02

Re: Pierwszy wyjazd

Chicken:

Tbilisi, Mccheta, Kachetia (Signagi, Dawid Garedża), Gruzińska Droga Wojenna i Kazbegi lub/i Swanetia z Uszguli, Batumi. To taki podstawowy zestaw. Dwa tyg to nie dużo, na Armenie i Azerbejdżan raczej braknie czasu.
Jak coś to pytaj.

Dzięki za odpowiedź oraz sugestię co do programu. I zgodnie z Twoim ostatnim zdaniem zadaję pytania, jakie mi się nasunęły:
Co do Swanetii to dostępne opisy wyglądają kusząco, ale po lekturze "kultowego" przewodnika wydawnictwa "Bezdroża" piszącego o napadach rozbójniczych oraz koszmarnej drodze w zasadzie boję się odrobinę tam wybierać. Do zestawu proponowanego przez Ciebie myślę, aby dołączyć Telawi oraz Wardzię. Ale tak jak piszesz - mamy ograniczony czas i nie wiem, czy z czegoś trzeba będzie zrezygnować. Gdyby jednak tego czasu pozostało więcej, to wciąż zastanawiam się czy poszukać czasu na wyskok do Erewania. Gruzinka, której się poradziła polecała jednak bardziej Baku niźli Erewań. I zastanawiam się, czy to opinia obiektywna, czy też wynikająca z niechęci Gruzinów od Ormian (i odwrotnie...)
Czy do Dawid Garedży oraz Wardzi dojeżdżają marszrutki? Bo z przewodnika "Bezdroży" wynika, że w 2008 były jedynie taksówki. Zmieniło się coś od tego czasu? Czy sensowne jest zrobienie jednej bazy wypadowej w Kachetii (np. w Telawi) i codzienne dojeżdżanie na zwiedzanie do Signani, Dawid Garedży czy Bodbe czy też lepiej zmieniać miejsca noclegu?
Trochę przerażony jestem aktualną prognozą pogody. Wynika z nich, że w przyszłym tygodniu w Tbilisi będą przymrozki... Trudna pogoda do intensywnego zwiedzania... Czy w związku z tym istnieje ryzyko, że trasa do Kazbegi (i ewentualnie Mestii) będzie już w październiku nieprzejezdna? W kwietniu tego roku grupa bydgoszczan ugrzęzła po intensywnych opadach śniegu i z tamtych terenów ewakuowało ich gruzińskie wojsko śmigłowcem. Na pewno ciekawa przygoda, ale niekoniecznie chciałbym ją przeżyć podczas pierwszego wyjazdu.
Czy na gruzińskie kwatery warto brać śpiwór? Przy ograniczeniu bagażu szkoda brać zbędnych tobołków, ale nie chciałbym potem żałować, że go brakuje...
I ostatnia sprawa. Pytanie, jakie już na tym forum się pojawiało, a na które nie znalazłem odpowiedzi. Lądujemy w najbliższą niedzielę o porze powszechnie wiadomej... Czy w nocy w Tbilisi na lotnisku jest czynny kantor? Ile potrzeba lari aby dotrwać do poniedziałku i resztę wymienić po ciekawszym kursie? Chcę zabrać dolary (ponoć korzystniej), czy z banknotami sprzed 2007 mogą być problemy?

Obrazek użytkownika martwawiewiórka
Amator Kaukazu
Niedostępny
Ostatnio był(a): 6 lat 10 miesięcy temu
Dołączył: 01.07.2011 - 12:20
12 Październik, 2011 - 19:24

Re: Pierwszy wyjazd

bydgoszczanin:

Co do Swanetii to dostępne opisy wyglądają kusząco, ale po lekturze "kultowego" przewodnika wydawnictwa "Bezdroża" piszącego o napadach rozbójniczych oraz koszmarnej drodze w zasadzie boję się odrobinę tam wybierać. Do zestawu proponowanego przez Ciebie myślę, aby dołączyć Telawi oraz Wardzię.

Zupełnie nie masz się czego obawiać, Ushguli w Swanetii jest całkiem turystyczne - w tym sensie, że w prawie każdym domu jest guesthouse. A napady w Swanetii raczej są przeszłością. Turystów w Swanetii napotkałam całkiem dużo (w samym Ushguli co najmniej 12, w tym rodzinę z malutkim dzieckiem:)), żaden nie wygladał na zestresowanego napadami:) - sama czułam się też zupełnie bezpiecznie. Droga nie jest koszmarna, tylko wyjątkowo piękna i cudownie widokowa;) Jednak od Mestii do Ushguli nie jest to asfalt, później robi się coraz węższa, no i terenowa. jednak chyba to jest dodatkową atrakcją?;) No - może nie każdy lubi.
Natomiast do samej Mestii (od Zugdidi) jest nówka droga - we wrześniu ją kończyli, przejeżdżałam akurat dzień przed uroczystym przejazdem prezydenta.

droga z Mestii do Ushguli jest tego typu:

a to zdjęcie zrobione było tuż za Mestią, dzień przed przyjazdem prezydenta: trwało wielkie sprzątanie (no i widać że tu droga jest spoko):

Nie było kwatery na której bysmy spali - i potrzebny byłby spiwór. Mieliśmy, bo głównie spaliśmy w namiocie, ale kilka razy zdarzyła się kwatera, pościel była zawsze.

Jak my lądowalismy (oczywiście też w nocy), no ok, jakaś 4 rano..., kantor był czynny, ale pieniądze chyba wypłaciliśmy z bankomatu (właściwie nawet nie wiem dlaczego, chyba bez wyraźnego powodu)

Obrazek użytkownika sko1czek
Amator Kaukazu
Niedostępny
Ostatnio był(a): 1 rok 2 mies. temu
Dołączył: 25.12.2010 - 15:34
12 Październik, 2011 - 19:40

Re: Pierwszy wyjazd

Do Wardzii dojechać można marszrutką z Tbilisi, ale wtedy nie da się pojechać i wrócić w jeden dzień. Ponieważ zebrała się nas w hostelu grupa 8 osób- wynajęliśmy marszrutkę- taksówkę za atrakcyjną cenę. Podobnie do Dawit Garedzia, gdzie rzeczywiście trudno dojechać. Można jechać marszrutką do miasteczka (nazwa w LP) skąd dalej tylko taksówką. Cen naszego kierowcy nie pamiętam, ale wyszło niedrogo, znaleźliśmy go na dworcu Didube.
Aha, w Swanetii zdarzały się rabunkowe napady również na turystów jakieś 6-8 lat temu. W Bezdrożach ta informacja nadal pokutuje, ale wydaje mi się, że autor wcale się do Swanetii nie wybrał. Jeśli się wybrał, to tego w swoim przewodniku nie opisuje. Od 5 lat jest bezpiecznie!
Droga do Kazbegi jest całoroczna, wyjątkowo zdarzają się parodniowe okresy zamknięcia drogi po śnieżycach. Do Mestii jest już chyba nowa droga z Zugdidi- myślę że też całoroczna.

Obrazek użytkownika martwawiewiórka
Amator Kaukazu
Niedostępny
Ostatnio był(a): 6 lat 10 miesięcy temu
Dołączył: 01.07.2011 - 12:20
12 Październik, 2011 - 20:01

Re: Pierwszy wyjazd

sko1czek:
Do Mestii jest już chyba nowa droga z Zugdidi- myślę że też całoroczna.

Tak jest -i nowa, i całoroczna.

Jeszcze uzupełniając co do Vardzii:
Posiłkujac się informacja z darmowej mapy samtskhe javakheti region:
można dostać się busikiem do:
Akhaltsikhe
Aspindza
(z didube bus station)

i info z darmowej mapki lower kartli region
oraz do Akhalkalaki
z vagzali bus station

sama nie korzystałam, mieliśmy rowery. Ale info jest z rozdawanych darmowo turystycznych mapek regionów, rok wydania: 2011;)

Obrazek użytkownika volta2
Dżigit
Niedostępny
Ostatnio był(a): 3 lata 5 miesięcy temu
Dołączył: 01.03.2009 - 22:08
13 Październik, 2011 - 11:17

Re: Pierwszy wyjazd

ja tylko w kwestii swanetii jeszcze
przewodnik jest wydany parę lat temu a zbieranie informacji i proces drukarski też trochę trwa

i parę lat temu te ostrzeżenia mogły mieć sens, teraz oczywiście się zdezakutalizowaly

byłam w te wakacje, z dwójką małych dzieciaków, nocowaliśmy i w hotelu(grandhotelu :)) i pod namiotem też. nikt nas nie porwał i na organy nie sprzedał.

Obrazek użytkownika Chicken
Tamada
Niedostępny
Ostatnio był(a): 4 lata 7 miesięcy temu
Dołączył: 20.06.2009 - 18:25
13 Październik, 2011 - 17:44

Re: Pierwszy wyjazd

bydgoszczanin:
Chicken:

Tbilisi, Mccheta, Kachetia (Signagi, Dawid Garedża), Gruzińska Droga Wojenna i Kazbegi lub/i Swanetia z Uszguli, Batumi. To taki podstawowy zestaw. Dwa tyg to nie dużo, na Armenie i Azerbejdżan raczej braknie czasu.
Jak coś to pytaj.

Dzięki za odpowiedź oraz sugestię co do programu. I zgodnie z Twoim ostatnim zdaniem zadaję pytania, jakie mi się nasunęły:
Co do Swanetii to dostępne opisy wyglądają kusząco, ale po lekturze "kultowego" przewodnika wydawnictwa "Bezdroża" piszącego o napadach rozbójniczych oraz koszmarnej drodze w zasadzie boję się odrobinę tam wybierać. Do zestawu proponowanego przez Ciebie myślę, aby dołączyć Telawi oraz Wardzię. Ale tak jak piszesz - mamy ograniczony czas i nie wiem, czy z czegoś trzeba będzie zrezygnować. Gdyby jednak tego czasu pozostało więcej, to wciąż zastanawiam się czy poszukać czasu na wyskok do Erewania. Gruzinka, której się poradziła polecała jednak bardziej Baku niźli Erewań. I zastanawiam się, czy to opinia obiektywna, czy też wynikająca z niechęci Gruzinów od Ormian (i odwrotnie...)
Czy do Dawid Garedży oraz Wardzi dojeżdżają marszrutki? Bo z przewodnika "Bezdroży" wynika, że w 2008 były jedynie taksówki. Zmieniło się coś od tego czasu? Czy sensowne jest zrobienie jednej bazy wypadowej w Kachetii (np. w Telawi) i codzienne dojeżdżanie na zwiedzanie do Signani, Dawid Garedży czy Bodbe czy też lepiej zmieniać miejsca noclegu?
Trochę przerażony jestem aktualną prognozą pogody. Wynika z nich, że w przyszłym tygodniu w Tbilisi będą przymrozki... Trudna pogoda do intensywnego zwiedzania... Czy w związku z tym istnieje ryzyko, że trasa do Kazbegi (i ewentualnie Mestii) będzie już w październiku nieprzejezdna? W kwietniu tego roku grupa bydgoszczan ugrzęzła po intensywnych opadach śniegu i z tamtych terenów ewakuowało ich gruzińskie wojsko śmigłowcem. Na pewno ciekawa przygoda, ale niekoniecznie chciałbym ją przeżyć podczas pierwszego wyjazdu.
Czy na gruzińskie kwatery warto brać śpiwór? Przy ograniczeniu bagażu szkoda brać zbędnych tobołków, ale nie chciałbym potem żałować, że go brakuje...
I ostatnia sprawa. Pytanie, jakie już na tym forum się pojawiało, a na które nie znalazłem odpowiedzi. Lądujemy w najbliższą niedzielę o porze powszechnie wiadomej... Czy w nocy w Tbilisi na lotnisku jest czynny kantor? Ile potrzeba lari aby dotrwać do poniedziałku i resztę wymienić po ciekawszym kursie? Chcę zabrać dolary (ponoć korzystniej), czy z banknotami sprzed 2007 mogą być problemy?


W swanetii jest już zupełnie bezpiecznie. "Kultowe" Bezdoża są po prostu nieaktualne i to mocno. W swanetii przywrócono porządek w dość skuteczny sposób ;-)
Droga jest obecnie asfaltowa do Mestii, także można przejechać, można też lecieć z Tbilisi samolotem. Lawiny bywają i może się zdażyć ale nie ma co się przejmować - gruzini sobie radzą z takimi rzeczami, najwyżej faktycznie polecicie na koszt wojska ;-) - ja podcza pierwszego pobytu w Gruzji przeżyłem wojne ;-)
Do David Garedża tylko taxi albo inny wynajęty samochód do Wardzi spoko są marszrutki.
Ja bym raczej pojehał do Erewania - do Azerbejdżanu droga wiza. Widziałem i Erewań i Baku - są zupełnie inne i w każdym jest coś ciekawego. Jesli będziesz jechał do Armenii pociągiem to musisz mieć wczesniej wize armenską - pociąg nie będzie czekał.

Stowarzyszenie Most do Gruzji

Obrazek użytkownika nikodem82
Poznający Kaukaz
Niedostępny
Ostatnio był(a): 8 lat 4 mies. temu
Dołączył: 06.10.2011 - 14:59
25 Październik, 2011 - 13:14

Re: Pierwszy wyjazd

Doradzcie jak znaleźć przystanki z których odjerzdzają marszrutki np w Tibilisi ?
1. Nurtuje mnie na przykład sprawa trasy na jakiej się przemieszczają, czy na rozkładach lub w samych busach są nazwy miejscowości podane po gruziński czy turysta z Polski jest w stanie się zorientować dokąd jedzie ?
2. Ile kosztuje orientacyjnie przejazd marszrutka Tibilisi - Batumi ?
3. Gdzie szukac rozkładu na miejscu ?

Pozdrawiam

Obrazek użytkownika dokturjazon
Dżigit
Niedostępny
Ostatnio był(a): 7 lat 6 miesięcy temu
Dołączył: 06.07.2010 - 10:55
25 Październik, 2011 - 13:26

Re: Pierwszy wyjazd

1. Tak na marszrutce jest napisane (zazwyczaj) gdzie jedzie - po gruzińsku, gruzińskim alfabetem
2. ok 20 Lari
3. Rozkładu ??? hahahahaha odjeżdżają jak odjeżdzają ...

Obrazek użytkownika Chicken
Tamada
Niedostępny
Ostatnio był(a): 4 lata 7 miesięcy temu
Dołączył: 20.06.2009 - 18:25
26 Październik, 2011 - 09:13

Re: Pierwszy wyjazd

Jak się zapełni to odjedzie :D
Koniec języka za przewodnika - trzeba się dopytać miejscowych, napewno każdy Ci pomoże.

Stowarzyszenie Most do Gruzji

Obrazek użytkownika nikodem82
Poznający Kaukaz
Niedostępny
Ostatnio był(a): 8 lat 4 mies. temu
Dołączył: 06.10.2011 - 14:59
26 Październik, 2011 - 12:19

Re: Pierwszy wyjazd

Dzięki za "sprowadzenie na ziemię" :) Trzeba uczyć się gruzińskiego, i improwizować albo jedno u drugie :D Wszystkie informacje są na wagę złota. Orientujecie się jaka jest waluta drugiego obiegu w Gruzji, dolar czy euro ? Która jest akceptowalna na miejscu albo lepiej ją zabrać z sobą ?
Spotkałem się z określeniem w "sezonie" rozumiem że wakacyjnym od kiedy do kiedy trwa sezon w Gruzji ?

Obrazek użytkownika Chicken
Tamada
Niedostępny
Ostatnio był(a): 4 lata 7 miesięcy temu
Dołączył: 20.06.2009 - 18:25
26 Październik, 2011 - 19:33

Re: Pierwszy wyjazd

Co do sezonu to zależy gdzie. W Tuszetii sezon kończy się gdzieś w połowie września. W Batumi jak byłem na początku października to ludzie się jeszcze kąpali. Co do waluty to jak dla mnie nie ma różnicy czy dolary czy yevro :D
Co do języka to lepiej znać choć kilka zwrotów po rosyjsku.

Stowarzyszenie Most do Gruzji

Obrazek użytkownika nikodem82
Poznający Kaukaz
Niedostępny
Ostatnio był(a): 8 lat 4 mies. temu
Dołączył: 06.10.2011 - 14:59
27 Październik, 2011 - 07:37

Re: Pierwszy wyjazd

Teraz przyznam że już wiem trochę więcej :) A jak wygląda sytuacja z początkiem sezonu też jest zróżnicowany w zależności od regionu ? Maj to odpowiedni miesiąc na zwiedzanie Gruzji ? Średnia temperatur jest podobna jak we wrześniu tylko opadów jest więcej, ma to odzwierciedlenie na miejscu ?

Obrazek użytkownika dokturjazon
Dżigit
Niedostępny
Ostatnio był(a): 7 lat 6 miesięcy temu
Dołączył: 06.07.2010 - 10:55
27 Październik, 2011 - 14:54

Re: Pierwszy wyjazd

Maj jest fantastycznym miesiącem na gruzję (poza Szatili i tuszetią ...) wszedzie indziej da się dotrzeć ( noooo prawie) nawet do Uszguli ... a wiosna ... ehhh

Obrazek użytkownika nikodem82
Poznający Kaukaz
Niedostępny
Ostatnio był(a): 8 lat 4 mies. temu
Dołączył: 06.10.2011 - 14:59
2 Listopad, 2011 - 13:04

Re: Pierwszy wyjazd

Prawda 10 metrów warstwa śniegu stanowi przeszkodę :D Pytaniem jest tylko jakiego klimaty oczekiwać, morskiego czy górskiego ? Wszytkie sugestie i podpowiedzi mile widziane

Obrazek użytkownika bydgoszczanin
Poznający Kaukaz
Niedostępny
Ostatnio był(a): 8 lat 7 miesięcy temu
Dołączył: 25.06.2011 - 21:31
5 Listopad, 2011 - 17:39

Pierwszy powrót ;)

Wróciłem:) Teraz jako rozpoczynający wątek czuję wręcz w obowiązku odwdzięczyć się tym, którzy mi tu pomogli. No więc, drogi Nikodemie. Nazwy turystycznych miast docelowych na marszrutkach bardzo często są pisane alfavetem łacińskim, a gdy jest tam liczna mniejszość rosyjska lub ormiańska to po rosyjsku. Ale kierowcy sami się o Ciebie zatroszczą, jak tylko zbliżysz się do dworca. Tylko uwazaj, aby nie byli to kierowcy taksówek bo oni zawsze mają "super oferty". Po drugie marszrutki na Drogę Wojenną (Stepancminda czyli Kazbegi) oraz do Mschety odjeżdżają z Didube, dalekobieżne z kolejowego dworca centralnego. Przy czym trzeba zaznaczyć, że są 2 dworce marszrutek - jeden z tyłu dworca (Batumi, Kutaisi), a drugi z przodu obok stacji metra (Erewań, Mestia). Busiki do Kachetii (Telawi, Signani, Lagodekhi) odjeżdżają z Isani, zaś do Garbadani (to kierunek do David Gareja) z Ortachelo albo wystarczy stać i machnąć na ulicy Gorgasali (to obok łaźni). Mnogość tych dworców (bo wszystkich jeszcze nie wymieniłem) i nieznajomość kierunków i godzin pozostałych na nich jest irytująca (to coś jakby u nas na PKSie pytać się o rozkład kolejowy), choć Gruzini zawsze będą Ci chcieli pomów. Póki co jedyny punkt informacji turystycznej w Tbilisi jest zamknięty (remont na "Liberty Squere"), więc najlepiej odjazdy z Tbilisi posprawdzać jeszcze w domu w necie lub popytać na lotnisku w punkcie IT.
Co do klimatu, to mam wrażenie, że w niskich górach to tak jak u nas w Zakopanem (mieście), nad morzem jakieś 5 stopni więcej, a w Kacheti o 10 - 15). Pamiętej tylko, że w Gruzji spada dwukrotnie więcej wody na cm2 oraz że w Batumi mozna trafić na kilkudniowe opady.
Co do mojej wyprawy, to gdyby następne osoby chciały powtórzyć, to przy odrobinie szczęścia program opisany przez Chcikena można zrobić w 10 dni i zostaje czas wolny na "coś jeszcze", tylko przy wizycie w kraju zamieszkałym przez tak wspaniałych mieszkańców można coś wtedy stracić, wielu rzeczy nie zauważyć. Oprócz wymienionych przez kolegę Chcickena miejsc byłem w Kutaisi (spodziewałem się więcej - miasto w remoncie), ale warto będąc tam podjechać do Gelati oraz pomijanym w przewodnikach klasztoru w Motsameta (nawet nie tyle sam klasztor, co jego położenie na wzniesieniu na zakolu meandrującej rzeki robi nieprawdopodobne wrażenie) oraz jaskini Prometeusza (wstęp... bezpłatny. Ten kraj chyba nie potrafi jeszcze zarabiać na turystyce, a w Słowacji za podobne jaskinie kasują minimum 8 euro). Do tego dołożyliśmy Vardzię i Uplysyche. Bo tego nie można pominąć, a cena za bilet - 6 złotych po prostu rozbrajająca... Choć uważam, że o ile Uplysyche jest bardziej wartościowe dla historyków i archeologów to o wiele piękniejsza jest Vardzia. Dlatego, jak ktoś ma czas na odwiedzenie tylko jednego miejsca, to bez dwóch zdań Vardzia, zaś jak chce oba - niech zaczyna od Uplysyche. Będąc w Vardzi warto z Achalcyche taksówką (przygotujcie się na przejazd po stromych górskich bezdrożach :D ) podjechać do pięknego klasztoru Sapara. Natomiast osobiście byłem bardzo zawiedziony Swanetią. Może to wpływ kiepskiej pogody, zmęczenia i długiej drogi. Uważam, że miejsce piękne, ale niewarte kilkugodzinnej jazdy kilkaset kilometrów. Jak ktoś nie ma zamiaru iść w góry, to nie ma tam nic do zwiedzania, a za wyjazd do Uszguli tubylcy zaczynają negocjacje od 200 lari, więc nawet nie podjąłem rękawicy... Żałuję tez, bo wahałem się między Swanetią a Erewaniem i decyzję podjąłem m. in. pod wpływem informacji o trzęsieniu ziemi w Turcji.
Co do waluty, to brałem i euro i dolary, ale wymieniałem dolce z powodu lepszego przelicznika (trzecia cyfra po przecinku, więc już dziś może być odwrotnie). Nagromadzenie kantorów jest nieprawdopodobne. W Warszawie na lotnisku czynny był jeden i to do 23.00, zaś w środku nocy na mniejszym lotnisku w Tbilisi - bodajże 7. Przy niektórych stacjach metra jest po 20 kantorów, więc obawa o problemy z wymianą okazały się płonne.
Zaś co do rozkładu marszrutek to są i miejscowi je znają. Nie mam pojęcia skąd. Jedyny jaki widziałem wisiał na "dworcu" w Achalcyche, ale busy i tak odjeżdżały o innych godzinach...
Generalnie z językiem angielskim jest słabo. Króluje rosyjski, ale po angielsku idzie się chyba w końcu porozumiec, bo spotkałem wiele osób, które nie gawariły pa ruski niczewo, a jakoś sobie radziły. Ale niemalże w każdej katedrze, klasztorze czy twierdzy zaczepią Cię przewodnicy (rosyjsko i/lub angielskojęzyczni) oferujący swoje usługi. Jednego mogę z czystym sumieniem polecić. Davit Luashvili mieszka w Telawi i zaczepił nas na ulicy. Dwa dni z nami jeździł i oprowadzał opowiadając nie tylko o zabytkach i ich historii, ale i o całej Gruzji oraz realiach życia tam, a na koniec jazdy z nami... zapłacił mandat. Tak nam go było żal, bo pomimo znacznego napiwku, jaki mu zostawiliśmy, stracił prawie całą dniówkę. Doskonale mówi po angielsku, ma ogromną wiedzę, sam proponuje, gdzie jeszcze po drodze warto się zatrzymać (degustacja i zwiedzanie winiarni w Kwareli bez dodatkowej opłaty) i jest tani. Tak tani, że prosił, aby jego stawek nie podawać, ale za taksówkę nie zapłacisz mniej, a taksiarz Ci nie opowie wszystkiego. telefon do niego +995 551 300 620 lub 593 761216 i e-mail eval(unescape('%64%6f%63%75%6d%65%6e%74%2e%77%72%69%74%65%28%27%3c%61%20%68%72%65%66%3d%22%6d%61%69%6c%74%6f%3a%70%75%72%67%61%74%6f%72%69%75%6d%40%72%61%6d%62%6c%65%72%2e%72%75%22%3e%70%75%72%67%61%74%6f%72%69%75%6d%40%72%61%6d%62%6c%65%72%2e%72%75%3c%2f%61%3e%27%29%3b')). Jak powiedziałem, że chcę umieścić jego dane na polskiej stornie to dodał, aby zaznaczyć, że może nad ranem też odebrać z lotniska. Ale z tego co wiem, to u siebie turystów chyba nie kwateruje.
Zaś jedyne negatywne doświadczenia mieliśmy z taksiarzami. Pierwszy jeszcze na lotnisku nas nagabywał zniżając ostatecznie cenę do 20 "żelków" za kurs do Tbilisi (i tak wracał pusty, bo na lotnisku stoją tylko firmowe taksówki), a na wieść, że jedziemy pociągiem (po 50 "tetrisów") zacząły wciskać kity, że jak nie pojedziemy z nim na Didube to nie zdążymy na marszrutkę do Stepancmindy i będziemy czekać na następną 5 godzin. Oczywiście czekaliśmy... 20 minut aż się zapełniła. Drugi zaś taksiarz w Achalcyche ustalił z nami cenę do Sapary na 20 "żelków", potem zaczął coś bąkać o 23, a że płaciłem stówą, to rzekomo nie miał wydać i gdy wrócił po rozmienieniu wydał do 28. Nie miał już sił i słów rosyjskich by się z nim kłócić. Dlatego dobra rada: dbajcie zawsze aby w sklepie przed kursem taksówką zapłacić grubymi, aby mieć drobne w portfelu.
To tyle moich chaotycznych wrażeń na gorąco. Jakby ktoś miał pytania służę pomocą na gorąco.

Obrazek użytkownika Chicken
Tamada
Niedostępny
Ostatnio był(a): 4 lata 7 miesięcy temu
Dołączył: 20.06.2009 - 18:25
6 Listopad, 2011 - 20:20

Re: Pierwszy wyjazd

Fajnie że wrzuciłęś namiar na tego gościa z Telavi, napewno się przyda :D

Stowarzyszenie Most do Gruzji

Obrazek użytkownika nikodem82
Poznający Kaukaz
Niedostępny
Ostatnio był(a): 8 lat 4 mies. temu
Dołączył: 06.10.2011 - 14:59
7 Listopad, 2011 - 11:38

Re: Pierwszy wyjazd

Dziękuję za bezcenne informacje na gorąco :) JaK coś mi się przyjdzie do głowy zapytam :)

Obrazek użytkownika Gleba
Nowicjusz
Niedostępny
Ostatnio był(a): 8 lat 11 miesięcy temu
Dołączył: 10.11.2011 - 20:52
10 Listopad, 2011 - 20:57

Re: Pierwszy wyjazd

Pozwolę sobie zamieścić linka do mojej pierwszej wyprawy do Gruzji:
http://gleba.blox.pl/tagi_b/242648/Gruzja-2011.html
Szkoda, że tak krótko!

Obrazek użytkownika nikodem82
Poznający Kaukaz
Niedostępny
Ostatnio był(a): 8 lat 4 mies. temu
Dołączył: 06.10.2011 - 14:59
15 Grudzień, 2011 - 13:28

Re: Pierwszy wyjazd

Co moglibyście doradzić w kwesti trasy (punktów obowiązkowych) przyjmując że mam 14 dni do dyspozycji ? Myślę że obowiązkowo Tibilisi, Batumi i Gori. Jeśli macie miejsca warte polecenia, któe waszym zdaniem warto odwiedzić bedąc w Gruzji, chetnie włacze je do swojej trasy :)

Obrazek użytkownika MichalD
Poznający Kaukaz
Niedostępny
Ostatnio był(a): 6 lat 11 miesięcy temu
Dołączył: 01.08.2011 - 09:07
15 Grudzień, 2011 - 16:42

Re: Pierwszy wyjazd

Hej.
Tu masz nasz blog (http://wyjazdowo.com/) z wyjazdu do Gruzji w 2011. Jeśli masz jakieś pytania co do noclegów/cen itp proszę na priv.

Obrazek użytkownika nikodem82
Poznający Kaukaz
Niedostępny
Ostatnio był(a): 8 lat 4 mies. temu
Dołączył: 06.10.2011 - 14:59
16 Grudzień, 2011 - 13:37

Re: Pierwszy wyjazd

Dzięki, dużo przydatnych informacji ;)

Obrazek użytkownika ankaNESS
Nowicjusz
Niedostępny
Ostatnio był(a): 8 lat 8 miesięcy temu
Dołączył: 28.12.2011 - 14:33
28 Grudzień, 2011 - 14:53

Re: Pierwszy wyjazd

Hej :D
o ile uda mi sie zdobyc tanie bilety z lotu to ruszam z chłopakiem do Gruzji na początku września 2012 :P

będę się kierowała angielskim przewodnikiem lonly planet - może ktoś wie czy jest dobry? szczegolnie chodzi mi o mapki- w tamtym roku byliśmy na Krymie i wąrpię żeby ktokolwiek pozanał WSZYSTKIE zakamarki Symferopola tak dobrze jak my - z plecakami po 20 kilo...:/

to dopiero początek planowania tej wyprawy ale ogolnie plan wygląda tak:

lotem do tibilisi, potem ewentualnie armenia i azerbejdzan - tu moje pytanie- czy warto? co mozan tam ciekawego zobaczyc nie poświęcając bardzo dużo czasu na te kraje?
potem będziemy jechać przez tibilisi nad morze- mysleliśmy o Batumi ale może polecacie jakieś inne miejscowości nad morzem?- i podczas tej podrózy nad morze chcieliśmy zwiedzić jakieś faje i ciekawe miejsca - jakieś sugestie? potem kilkudniowy pobyt w batumi, powrót do tibilisi i do domu :D
czas podrózy to ok 3 tygodni, budżet typowo studencki, plecaki na plecach, mapa w kieszeni i vifonki w brzuchach :P
moje pytania:
1 czy zna ktoś aktualne ceny w gruzji? ile kosztuje np butelka wody czy chleb?
2 czy warto wyskoczyc na chwilę do turcji? czy blisko granicy sa jakies fajne zabytki?
3 jakie miejscowości polecaie zeby zwiedzić w gruzji?
4 czy armenia i azerbejdzan są warte osobnej wyprawy czy moze mozna trochę liznąć w czasie kilku dni?
5 czy obecnie jest bezpiecznie? i jak gruzini sa nastawieni do Polakow?
6 jak wygląda kwestia noclegów? istnieje instytucja babuszek? na ukrainie z pewnością :D

może ktoś był ostatnio w gruzji i chciałby sie podzielić ze mną zdjęciami albo swoimi doświadczeniami poza forum?> moj meil antidotum9992wp.pl

będę naprawdę baaardzo wdzięczna za pomoc :D

Obrazek użytkownika MichalD
Poznający Kaukaz
Niedostępny
Ostatnio był(a): 6 lat 11 miesięcy temu
Dołączył: 01.08.2011 - 09:07
28 Grudzień, 2011 - 21:24

Re: Pierwszy wyjazd

Hej.

ankaNESS:
będę się kierowała angielskim przewodnikiem lonly planet - może ktoś wie czy jest dobry?

Puki co chyba lepszego nie ma. Mapki ok ale żeby tylko na nich polegać chyba nie polecam.

Ad.1 Ceny spożywki uśredniając podobne jak w Polsce lub niższe, wiadomo czasem coś droższe czasem tańsze.
Ad.2 Pod samą granica z Turcja masz twierdze Gonio co dalej to nie wiem szukaj/pytaj :|
Ad.3 Troszkę leniuszkiem sie jest. W tym roku na podstawie tego forum zaplanowaliśmy ponad 2 tyg w Gruzji wystarczy poszukać i po czytać co gdzie itd. Pominę fakt mnóstwa relacji lub linków do blogów z wypadów. Dla ułatwienia :arrow: http://www.kaukaz.pl/gruzja/turystyka/zabytki/zabytki_gruzji.php
Ad.4 NIe wiem nie byłem
Ad.5 Jest. Czasem mi sie wydawało że bardziej niż w Polsce. Nastawieni przyjacielsko.
Ad.6 My korzystaliśmy z noclegów polecanych na forum nic innego nie poradzę.

Obrazek użytkownika RomeY
Kaukazofil
Niedostępny
Ostatnio był(a): 7 lat 10 miesięcy temu
Dołączył: 26.12.2011 - 20:41
1 Styczeń, 2012 - 15:21

Re: Pierwszy wyjazd

Witam,

Podepnę się pod ten temat, bo nie chcę śmiecić na forum.
Szukam osób chętnych na wspólną około dwutygodniową wyprawę (lipiec lub sierpień lub wrzesień, mogę się dostosować). Z moich znajomych nikt nie chce, więc szukam jakiejś ekipy która mnie przygarnie :)
Jak nie wypali, wyruszam sam. Mam nadzieję, że dam sobie radę.

Pozdro.

Obrazek użytkownika Mała
Amator Kaukazu
Niedostępny
Ostatnio był(a): 5 lat 4 mies. temu
Dołączył: 27.12.2011 - 00:00
4 Styczeń, 2012 - 13:17

Re: Pierwszy wyjazd

hej

ja ruszam 08/2012 na 2-3 tyg. trekking okolice Kazbek i Kazbek

lidia

Obrazek użytkownika rogal
Amator Kaukazu
Niedostępny
Ostatnio był(a): 4 lata 7 miesięcy temu
Dołączył: 05.05.2010 - 14:34
4 Styczeń, 2012 - 20:13

Re: Pierwszy wyjazd

Ja w czerwcu chyba będę leciał do Omalo w Tuszetii, może nawet na mały trekking do Chewruseti .

Marcin Rogalski
gg : 4774303
eval(unescape('%64%6f%63%75%6d%65%6e%74%2e%77%72%69%74%65%28%27%3c%61%20%68%72%65%66%3d%22%6d%61%69%6c%74%6f%3a%6d%61%72%63%69%6e%2e%72%6f%67%61%6c%73%6b%69%40%65%78%70%6c%6f%72%61%74%69%6f%6e%2e%63%6f%6d%2e%70%6c%22%3e%6d%61%72%63%69%6e%2e%72%6f%67%61%6c%73%6b%69%40%65%78%70%6c%6f%72%61%74%69%6f%6e%2e%63%6f%6d%2e%70%6c%3c%2f%61%3e%27%29%3b'))

Obrazek użytkownika cubano
Tamada
Niedostępny
Ostatnio był(a): 2 lata 1 tydzień temu
Dołączył: 29.05.2009 - 12:36
16 Styczeń, 2012 - 21:34

Re: Pierwszy wyjazd

bydgoszczanin:
Witajcie. Poważnie rozważam wyjazd z żoną do Gruzji na max. 2 tygodnie w październiku. Oczywiście na własną rękę. Jesteśmy prawie zdecydowani, ale proszę Was o rozwianie moich wątpliwości, bądź o stonowanie planów urlopowych.
1) Nigdy nie byłem poza Europa, nigdy też nie byliśmy z żoną na wschód od Polski, więc nie bardzo wiemy czego się spodziewać.
2) Jestem abstynentem. Nie piję nawet wina, a czytałem na temat gruzińskiej gościnności i biesiad. Czy nie wzniesienie toastu może być odebrane za nietaktowne, czy też może sprowadzić na mnie niechęć gospodarzy?
3) Boję się psów, a na paru stronach są ostrzeżenie przed owczarkami kaukaskimi
4) Jesteśmy nastawieni na przemieszczanie się i maksymalne wykorzystanie wolnego czasu na zwiedzanie.
5) Pomimo, iż w wielu miejscach czytałem, że są to tereny bezpieczne dla turystów, to jak jest w rzeczywistości (pomijam Osetię czy Abchazję)
6) Co byście proponowali na 2-tygodniowy pobyt dla kogoś, kto jeszcze na Zakaukaziu nie był? Czy warto ewentualnie pomyśleć też o przejechaniu do Armenii, ewentualnie Azerbejdżanu i zwiedzeniu tamtej okolicy, czy też szkoda czasu?

1) Gruzińskie ministerstwo turystyki jako hasła promocyjnego używa: Gruzja. Europa zaczyna się tutaj. I wiele w tym racji. Nie należy spodziewać się rażących różnic pomiędzy Gruzją, a Europą Środkową, Gruzja to nie Indie :-).
2) Nie ma problemu. Trzeba to tylko zgłosić na wstępie biesiady, powołać się na "suchy zakon" i konsekwentnie się tego trzymać. Gruzini to szanują. Zazwyczaj.
3) Bez przesady. Przy zachowanie zdrowego rozsądku nic złego nie powinno się stać. Po prostu nie należy zbliżać się do szałasów pasterzy, gdzie psy są zawsze. Z drugiej strony, trochę szkoda, bo odpada wtedy możliwość zawarcia wielu ciekawych znajomości. Odstraszacz piesków jest zatem dobrym rozwiązaniem. A gdy zdarzy się, że zaatakują, przyjęcie pozycji "żółwia".
4) Dobra idea.
5) Gruzja jest bardzo bezpieczna, nie tylko dla turystów, ale również dla autochtonów. Pospolita przestępczość kryminalna została dosyć skutecznie wyrugowana. Mieszkam w Gruzji od 4 lat i w tym czasie nie słyszałem np. o kradzieży samochodu, radia itd. W Polsce takie zdarzenie są na porządku dziennym, pod tym względem w Gruzji jest zdecydowanie lepiej.
6) W 2 tygodnie skupiłbym się na Gruzji, bo przez ten czas i tak nie zobaczycie wszystkiego :-).

Obrazek użytkownika Dematerializator
Poznający Kaukaz
Niedostępny
Ostatnio był(a): 8 lat 6 miesięcy temu
Dołączył: 15.06.2011 - 11:06
8 luty, 2012 - 11:57

Re: Pierwszy wyjazd

Przeczytalem na stronie MSZ ze do Gruzji można dostac sie na sam dowod (bez paszportu) od stycznia 2011-czy to prawda?

Obrazek użytkownika Tori
Amator Kaukazu
Niedostępny
Ostatnio był(a): 3 lata 3 mies. temu
Dołączył: 08.05.2007 - 19:49
8 luty, 2012 - 12:27

Re: Pierwszy wyjazd

Konsul w Ambasadzie w Tbilisi udzielil mi tej samej informacji. Natomiast nie sprawdzilam, poniewaz posadam paszport, a moje dziecko rowniez, gdyz jest nieletnie.

Obrazek użytkownika eos99
Poznający Kaukaz
Niedostępny
Ostatnio był(a): 6 lat 4 mies. temu
Dołączył: 25.01.2012 - 11:10
9 luty, 2012 - 11:45

Re: Pierwszy wyjazd

My również (ja z chłopakiem) lecimy do Gruzji 7 września do 22 września. Będzie to nas pierwszy wyjazd do Gruzji i szukamy kompanów :D

Pozdrawiam :D

Obrazek użytkownika ankaNESS
Nowicjusz
Niedostępny
Ostatnio był(a): 8 lat 8 miesięcy temu
Dołączył: 28.12.2011 - 14:33
29 luty, 2012 - 20:05

Re: Pierwszy wyjazd

My będziemy od 1 do 22 września, może spotkamy się jakoś na trasie :D
Macie już jakieś plany wyjazdu? :)