Twoje konto

GTranslate

Moje spostrzeganie Gruzji. Kto się zgodzi ?

5 posts / 0 nowych
Ostatni wpis
Obrazek użytkownika Lygi
Poznający Kaukaz
Niedostępny
Ostatnio był(a): 6 lat 3 mies. temu
Dołączył: 17.12.2011 - 21:19
16 Kwiecień, 2012 - 17:17

Moje spostrzeganie Gruzji. Kto się zgodzi ?

Jestem od jakiegoś czasu w Gruzji i myślę ze na tyle długo by móc wyrobić sobie jakąś opinie na temat tego kraju. Jestem ciekaw czy wy którzy również byliście w tym kraju podzielicie tą opinie. Zastrzegam że region w którym głownie "operuję" to Megrelia i Tblisi.

Zatem Gruzja. Kraj w którym w/g mnie krzyżuję się przeszłość z przyszłością. Z jednej strony to miejsce gdzie co rusz można spotkać ruiny zamków, monastyry czy kościoły które mają po tysiąc i więcej lat i były już wybudowane wówczas kiedy na naszych terenach jeszcze nikt nie myślał o takim kraju jak polska, a ludzie biegali w skórach z Tura i dzidami po puszczach. Problem z tymi zabytkami i kościołami jest jeden. Choć kościoły i zamki są klimatyczne i urzekające to jednak jeśli widziałeś jeden kościół to tak jakbyś widział wszystkie, jeśli widziałeś jeden zamek to jakbyś już widział wszystkie zamki. Nie ma tu żadnego urozmaicenia architektonicznego , podziału na epoki. Styl romański, gotycki, neogotycki, barokowy, renesansowy ? Zapomni. Wszystkie kościoły wyglądają tak samo. są tylko większe lub mniejsze. A wszystkie zamki to najczęściej już ruiny składające się z kupy kamieni (otoczaków) w których można rozpoznać z grubsza mury obronne.

Praktycznie nie ma też tu czegoś takiego jak pałace. O zabytki nikt tu nie dba. Gruzja jest zapatrzona w przyszłość i myśląc o turystyce myśli o bogatych turystach z niemiec którzy mieli by wypoczywać w kurortach Anaklii czy Batumi, a zapomina o swoim największym skarbie. Historii. Widziałem też zaniedbane, zapuszczone ogrody botaniczne i inne atrakcje turystyczne które by mogły przyciągnąć turystów. Zaniedbane bo co ? Bo to poradzieckie? Bo cała kasa poszła na Batumi? Nie wiem. Próby ochrony zabytków które widziałem przyprawiają mnie o zgrzyt zębów. Wszędzie używają betonu. To kraj w którym kochają beton i używają go wszędzie. Również do "zabezpieczania" ruin zamków itp. Wracając jeszcze do historii Gruzji to wszędzie widać post industrialne ruiny. To pozamykane wiele lat temu fabryki lub szkielety niedokończonych inwestycji pozostałych po czasach związku radzieckiego. Natomiast nie widuje się fabryk funkcjonujących. Gruzja już nic chyba nie produkuje.

Co do teraźniejszości to Gruzja skrzyżowanie wschodu z zachodem. Widać ze Gruzja chce tygrysimi skokami przeć naprzód i zrównać się jak najszybciej poziomem cywilizacyjnym z Europą. Dążenia te widać na każdym kroku w postaci flag Uni Europejskiej rozwieszonych gdzie się tylko da. Tu wisi chyba więcej flag EU niż we wszystkich krajach uni razem wziętych. Jak na razie wszystko to przypomina mi Polskę z lat 90-tych. Drapieżny młody kapitalizm i odbijający sobie przaśne komunistyczne czasy ludzie. Wynikiem tego jest wiele kontrastów które widać na ulicach. Super nowe samochody obok starych poradzieckich gruchotów, nowe domy ze szkła obok rozlatujących się chatynek z drewna. Widać też że ów pośpiech w budowaniu dobrobytu prowadzi czasem do niedbalstwa i chodzenia na niebezpieczne skróty. Buduję się tu szybko, dużo ale niedbale. Bez należytego przygotowania i czasem bez ładu i składu. Przykłady? Place z położonymi 2 lata temu płytami dziś już są pozapadane i popękane (Batumi),
W Anaklii gdzie wybudowano kurorty, plaża jest zaniedbana i morze zabiera coraz więcej nowo położonej trawy i skweru. Po co komu hotele i cała ta infrastruktura nad morzem skoro nie można się wykąpać w morzu bo nie ma plaży? Mam patrzeć na morze z okien hotelu w którym pękają ściany bo źle został przygotowany teren pod budowę ? Gdzie tu sens?
Ludzie tu są życzliwi i otwarci. Nie ma takiego dystansu pomiędzy ludźmi jak w europie zachodniej. Chętnie z tobą pogadają, pomogą itp. Wkurzające jest tylko to że kiedy w restauracji 3 osoby zamówią np. stek z frytkami i surówką to najpierw przyniosą frytki, potem stek a na końcu sałatkę i to ten w sposób że kiedy pierwsza osoba kończy już surówkę to ostatnia dopiero dostaje stek. Żona mi opowiadała że kiedy jej koleżanka zamówiła kawę z mlekiem to dostała najpierw pełną szklankę kawy, a potem szklankę mleka. Gruzini są na pewno patryjotami i są religijnym narodem. Wierze że porozwieszane wszędzie Gruzińskie flagi nie wynikają tylko z odgórnej inicjatywy ale wynika to z potrzeby duchowej Gruzinów. Tak samo się ma z okazywaniem religijności. Wszędzie krzyże i mnóstwo ludzi w kościołach. Nie dlatego że trzeba ale dlatego że chcą. Dziwnę są ich cmentarze. Kompletni mi się nie podobają. Groby zabierają mnóstwo miejsca, a pomniki są pretensjonalne. (takie... "ruskie") Za to religijne zwyczaje które są bardziej wschodnie, niż zachodnie nadają niesamowity klimat Gruzji. Tu się np. nie przynosi na grób kwiatów i zniczy. Tu przynosi się, jedzenie, wino, słodycze i się śpiewa. Jak oni ślicznie śpiewają .... Na głosy !
Inne spostrzeżenia ? Kiedy świat pogrąży się w chaosie bo np.... zabraknie prądu to w Gruzji zapalą świece, wydoją krowę, zarzną świniaka (więcej ich tu niż psów) i dalej będą pili swoje wino i się bawili :) W samochodach brakuje notorycznie zderzaków, pieszy musi mieć refleks nieziemski by przejść przez ulice, (A kiedy już przejdziesz po tych pasach to po drugiej stronie ulicy będziesz musiał przeskoczyć żywopłot.) a prawo drogowe to takie coś o czym kierowcy wiedzą ze słyszenia. Na chodnikach można spotkać niezabezpieczoną niczym metrową dziurę, a policji tu na każdym rogu... tylko że nic oni nie robią. No i śmieci. Wszędzie śmieci! Przyroda jest cudowna. Choć jest mało lasów tu gdzie jestem to widok gór które są gdziekolwiek spojrzysz wynagradza wszystko. Miłe jest też to że zwiedzając te wszystkie zamki, ogrody itp jeszcze ani razu nie musiałem kupować biletu! W Polsce trzeba płacić za wszystko, a tu jeszcze na to nie wpadli.

Tyle o Gruzji.

Pozdrawiam

Łygi

Obrazek użytkownika Chicken
Tamada
Niedostępny
Ostatnio był(a): 4 lata 2 mies. temu
Dołączył: 20.06.2009 - 18:25
16 Kwiecień, 2012 - 20:06

Re: Moje spostrzeganie Gruzji. Kto się zgodzi ?

Obserwacje "restauracyjne" bardzo trafione :D Ale w Armenii jest tak samo :D

Stowarzyszenie Most do Gruzji

Obrazek użytkownika ant_eater
Dżigit
Niedostępny
Ostatnio był(a): 3 lata 1 miesiąc temu
Dołączył: 16.07.2009 - 20:53
17 Kwiecień, 2012 - 05:13

Re: Moje spostrzeganie Gruzji. Kto się zgodzi ?

Lubie restauracyjne obserwacje :-) W Tadzykistanie z kolei ostatnio chcieli skasowac kumpla na 200 dolarow, bo "krzeslo" na ktorym siedzial rozpadlo sie pod nim. Notorycznie doliczaja do rachunku muzyke (Dr Alban, Sabrina etc). Czesto jem w tej samej knajpie, rachunek za kazdym razem jest inny (wyzszy). Jesli zamowi sie whisky z cola, to kosztuje 2x wiecej, niz jak zamowi sie osobno puszke coli i 50ml whisky. Do rachunku doliczane jest z automatu 10% napiwku, ktorego kelner nigdy nie zobaczy... i wiele innych takich kwiatkow. Sorry za off topic 8)

http://www.youtube.com/watch?v=GitwDG-2Txo

Obrazek użytkownika masjania
Dżigit
Niedostępny
Ostatnio był(a): 5 lat 10 miesięcy temu
Dołączył: 24.03.2009 - 22:51
17 Kwiecień, 2012 - 11:22

Re: Moje spostrzeganie Gruzji. Kto się zgodzi ?

Dla mnie najbardziej denerwującą rzeczą w typowych gruzińskich restauracjach jest to, że zmieniając talerze nie zmieniają sztućców :) ale zdarza się to coraz rzadziej. Tak samo jak niesynchronizowanie podawania potraw.

Faktycznie buduje się często byle jak, nowe bloki mieszkalne oddaje się niewykończone, nieotynkowane, mieszkańcy często się wprowadzają na plac budowy, a później tak już zostaje :)

Ale rzecz, która w Gruzji jest o niebo lepsza niż w Polsce, to praca urzędów. Czynne są takiej porze, by każdy mógł trafić, a nie od 8 do 15, przeważnie również w sobotę. Każdą sprawę załatwia się w jednym okienku, od ręki (rejestracja firmy, samochodu, wydanie paszportu), właściwie w ciągu kilku godzin tego samego dnia, a nawet przez internet.

Obrazek użytkownika druides
Dżigit
Niedostępny
Ostatnio był(a): 1 rok 9 miesięcy temu
Dołączył: 19.03.2009 - 13:41
17 Kwiecień, 2012 - 13:18

Re: Moje spostrzeganie Gruzji. Kto się zgodzi ?

serwis wogóle nie istnie w Gruzji to prawda i ich zdaniem oni są gościnna narodowosc i to atrakcja dla turistow . A w restauracji goscinosc jest za kasę niestety :), a jak ktos placi kase to wymaga max. Moja kolezanka ktora podrozowala 2 tygodni w gruzji, mnie spytala dla czego w gruzinskiej wiesi mają takie nie zadbany ogrod kolo wlasnych domow? po tej porze ja tez zaczelem na to odwracac uwage.jedynie moge powiedzic ze czlowiek ktory nie potrafi dbac o własniej domu, to on napewno nie potrafi dbac o historii własnego kraju. Jezeli chodzi o sztuki to powiem ze w XI-XIII wieku w gruzji byli najwiecej stworzony pomniki architektury co wyróżniało gruzji od azji i europy tez. wiec styl romanski i gotycki odpada tym bardziej ze gruzja to prawosławny kraj, wiadomo ze prawosławny maja swoj standarty budowania cerkwi niz katolicy. Jak w europie rozwijala sie neo-gotyka i renesans to w gruzji byli najazdy turcji i irana. wszyscy palacy i twierdzy byłi zniszczony. zostali paru palacow na przyklad w zugdidi, telawi, tsinandali, likani (palac romanowych), tbilisi (zamek wicekrola woroncowa). no i troche swiadomosci gruzinow dziala radziecki myszlenia ze ktos inny zrobie zamiast gruzina ( w czasach radzieckich cala ekonomika byla na dotacjach, wiec ludzi sa przyzwyczajony. ) . a co dotyczy flagow unii europejskich to chce sie smiac to PR Saakaszwili, w gruzji mowimy " najperw zrob skok a potem mów hoop ", a wlasnie nie ma skoku i juz krzyczymy na calem swiecie " hoop". Anaklia to wogole przegrany projekt. zeby na brzegach gruzji cos budowac to trczeba najperw miliardy dolarow wlozyc na umocnieniu brzegow i to wszystko robi sie dla tego zeby zatrudnic na tych budowach jak mozna najwiecej ludzi, co jest PR dla Saakaszwili. Gruziny tez ludzi i mają swoj wady :))))