Twoje konto

GTranslate

'Gruzja. Przewodnik globtrotera' - OSTRZEŻENIE AKTUALNE!

69 posts / 0 nowych
Ostatni wpis
Obrazek użytkownika kurzypielec
Nowicjusz
Niedostępny
Ostatnio był(a): 7 lat 10 miesięcy temu
Dołączył: 24.07.2012 - 20:27
24 Lipiec, 2012 - 21:15

'Gruzja. Przewodnik globtrotera' - OSTRZEŻENIE AKTUALNE!

Witam wszystkich,

Znalazlem w internecie ksiazke z 2012 r., pt. Gruzja-przewodnik globtrotera. Wydawnictwo to wzbudzilo we mnie duzo nadziei - wydane przez podroznika, nakladem jego sil i srodkow, mialo byc wypchane po brzegi praktycznymi informacjami i umozliwic zaplanowanie wakacji w Gruzji dla typowego turysty z plecakiem. Bez chwili zastanowienia kupilem ta ksiazke, zakladajac ze w "swiatku" podrozniczym ludzie sobie wzajemnie pomagaja i nie oszukuja.

Tymczasem to co mi wyslano to jakas kpina... W zadnej mierze nie mozna nazwac tego przewodnikiem ani nawet ksiazka- to wyjatkowo kiepska broszurka... Ma niecale 100 stron (o czym autor nigdzie nie informuje) i mozna ja przeczytac w 2 godziny. Brak tam informacji praktycznych typu dojazdy, noclegi itp. Nie ma rowniez zadnych mapek, choc autor we wstepie zastrzega, ze one sa i ze sa lepsze od jakichkolwiek dostepnych. Zaledwie po kilka stron na kazdy region... ktore zawieraja w znacznej czesci ogolny rys historyczny. Czesc tych opisow przypomina z reszta ludzaco te zawarte w marnym przewodniku bezdrozy...
Publikacja ta nadaje sie co najwyzej na podpalke do ogniska.
Bardzo zaluje tego zakupu i przestrzegam innych przed podobnym bledem. I nie chodzi tyle o wyrzucone pieniadze co o uczucie zawodu.

Przepraszam za brak polskich znakow i interpunkcje, ale post zostal sporzadzony na telefonie;-)

Obrazek użytkownika Wspinacz_Acze
Nowicjusz
Niedostępny
Ostatnio był(a): 7 lat 10 miesięcy temu
Dołączył: 23.07.2012 - 14:21
25 Lipiec, 2012 - 13:54

Re: 'Przewodnik globtrotera'- ostrzezenie

Ja dostałem na priva ofertę z kupnem tej książki od innego użytkownika - dzięki za przestrogę !

Obrazek użytkownika toja2123
Tamada
Niedostępny
Ostatnio był(a): 3 lata 3 tyg. temu
Dołączył: 23.04.2012 - 20:19
25 Lipiec, 2012 - 18:13

Re: 'Przewodnik globtrotera'- ostrzezenie

Potwierdzam opinię kurzypielec- szkoda pieniędzy.

innagruzja.blogspot.com
sklep-z-przyjaciolmi.blogspot.com
innaturcja.blogspot.com

Obrazek użytkownika Chicken
Tamada
Niedostępny
Ostatnio był(a): 4 lata 4 tyg. temu
Dołączył: 20.06.2009 - 18:25
25 Lipiec, 2012 - 19:04

Re: 'Przewodnik globtrotera'- ostrzezenie

Publikacja zawiera także duzo oczywistych błędów.

Stowarzyszenie Most do Gruzji

Obrazek użytkownika admin kaukaz.pl
Dżigit
Niedostępny
Ostatnio był(a): 2 lata 5 miesięcy temu
Dołączył: 30.05.2006 - 23:08
5 Sierpień, 2012 - 21:44

Re: 'Przewodnik globtrotera'- ostrzezenie

Drodzy Forowicze,

rzeczywiście jakość dzieła "Gruzja- przewodnik globtrotera" jest tak żenująco niska, że wręcz stwarza zagrożenie dla użytkownika. Mało tego, rzadko spotykamy się z tak nachalną reklamą jak w tym przypadku. Otóż w celu promocji tego badziewia zarejestrowano kilkanaście kont użytkownika, z których namiętnie pisano posty promujące ów przewodnik a nawet słano zachęt na pw. Uspokoiło się to po mailu do autora, w którym zagroziliśmy kampanią anty-reklamową.

Admin

[url=http://kaukaz.pl/kaukaz/o_nas/o_nas.php]Redakcja Kaukaz.pl[/url]

Obrazek użytkownika admin kaukaz.pl
Dżigit
Niedostępny
Ostatnio był(a): 2 lata 5 miesięcy temu
Dołączył: 30.05.2006 - 23:08
5 Sierpień, 2012 - 22:56

Re: 'Przewodnik globtrotera'- ostrzezenie

Poniżej zamieszczamy treść oficjalnego maila, który właśnie trafił do wszystkich Forowiczów:

Drogi Forowiczu,

chyba jeszcze nie zdarzyło się nam wysyłać maila typu "ostrzeżenie", ale kiedyś musiał nastąpić ten pierwszy raz.

Otóż w ostatnich tygodniach Forum Kaukaskie i Forowiczów zalewała intensywna reklama broszury "Gruzja. Przewodnik globtrotera", której autorem jest Dawid Dudek (ISBN: 978-83-934937-0-8). Pojawiały się tematy i posty z pseudorecenzjami a sztucznie tworzeni użytkownicy wysyłali masy prywatnych wiadomości z zachętą do kupna.

Wprawdzie redakcja Kaukaz.pl wreszcie uporała się z praktykami marketingowymi łamiącymi regulamin, jednak ciągle docierają do nas sygnały o nabranych czytelnikach, którzy informują o małej przydatności przewodnika z powodu jego skandalicznej jakości.

Ubolewamy, że serwis Kaukaz.pl został wykorzystany przez nierzetelnego przedsiębiorcę do oszukiwania podróżników. Intencją niniejszego maila jest ostrzeżenie osób, które zamierzają nabyć publikację "Gruzja. Przewodnik globtrotera".

Wszystkim zainteresowanym sprawą polecamy temat: http://www.kaukaz.pl/forum/viewtopic.php?f=3&t=3791&p=15782#p15782

Do usłyszenia!

Admin - Tamar

[url=http://kaukaz.pl/kaukaz/o_nas/o_nas.php]Redakcja Kaukaz.pl[/url]

Obrazek użytkownika Pietia1963
Nowicjusz
Niedostępny
Ostatnio był(a): 7 lat 9 miesięcy temu
Dołączył: 05.08.2012 - 23:49
5 Sierpień, 2012 - 23:56

Re: 'Przewodnik globtrotera'- ostrzezenie

Od razu po wydrukowaniu owego "dzieła" doszły mnie słuchy, iż jest to fatalna pomyłka. Znajomy przeglądał ten chłam na jednej z prezentacji, i stwierdził, że takie książeczki można pokazywać dla osób, które nigdy o Gruzji nie słyszały. Natomiast dla mających jakie takie pojęcie o tym kraju, broszura może co najwyżej pełnić funkcję podstawki pod kieliszek wina (by się stół nie pobrudził).

Obrazek użytkownika admin kaukaz.pl
Dżigit
Niedostępny
Ostatnio był(a): 2 lata 5 miesięcy temu
Dołączył: 30.05.2006 - 23:08
6 Sierpień, 2012 - 00:12

Re: 'Przewodnik globtrotera'- ostrzezenie

Z tej sytuacji dla zespołu Kaukaz.pl wniosek płynie taki, by w podobnych przypadkach nie marnować czasu na apele o zaprzestanie nachalnej reklamy produktów czy usług wątpliwej jakości tylko od razu bez skrupułów kasować treści i użytkowników oraz wysyłać maila z ostrzeżeniem dla potencjalnych ofiar.

[url=http://kaukaz.pl/kaukaz/o_nas/o_nas.php]Redakcja Kaukaz.pl[/url]

Obrazek użytkownika Cochise
Dżigit
Niedostępny
Ostatnio był(a): 1 rok 3 dni temu
Dołączył: 07.06.2007 - 16:47
6 Sierpień, 2012 - 00:26

Re: 'Przewodnik globtrotera'- ostrzezenie

Jeżeli sprzedawcą jest przedsiębiorca, który oferuje ten towar w zakresie swojej działalności gospodarczej, to nabywca może w terminie 10 dni od umowy odstąpić bez podawania przyczyn. Zakładając oczywiście, że umowa została zawarta na odległość.

art. 7 ustawy o ochronie niektórych praw konsumentów oraz o odpowiedzialności za szkodę wyrządzoną przez produkt niebezpieczny z dnia 2 marca 2000 (Dz.U. z 2000r. Nr 22, poz. 271)

1. Konsument, który zawarł umowę na odległość, może od niej odstąpić bez podania przyczyn, składając stosowne oświadczenie na piśmie w terminie dziesięciu dni, ustalonym w sposób określony w art. 10 ust. 1. Do zachowania tego terminu wystarczy wysłanie oświadczenia przed jego upływem.

2. Nie jest dopuszczalne zastrzeżenie, że konsumentowi wolno odstąpić od umowy za zapłatą oznaczonej sumy (odstępne).

3. W razie odstąpienia od umowy umowa jest uważana za niezawartą, a konsument jest zwolniony z wszelkich zobowiązań. To, co strony świadczyły, ulega zwrotowi w stanie niezmienionym, chyba że zmiana była konieczna w granicach zwykłego zarządu. Zwrot powinien nastąpić niezwłocznie, nie później niż w terminie czternastu dni. Jeżeli konsument dokonał jakichkolwiek przedpłat, należą się od nich odsetki ustawowe od daty dokonania przedpłaty.

Dodatkowo jeżeli były tworzone fikcyjne konta rzekomych użytkowników, którzy polecają ten przewodnik, to doszło do wprowadzenia w błąd i tutaj może już mieć zastosowanie Kodeks karny, np. art. 286 w związku z art. 12:

Art.286. §1.Kto, w celu osiągnięcia korzyści majątkowej, doprowadza inną osobę do niekorzystnego rozporządzenia własnym lub cudzym mieniem za pomocą wprowadzenia jej w błąd albo wyzyskania błędu lub niezdolności do należytego pojmowania przedsiębranego działania,
podlega karze pozbawienia wolności od 6 miesięcy do lat 8.
§2.Tej samej karze podlega, kto żąda korzyści majątkowej w zamian za zwrot bezprawnie zabranej rzeczy.
§3.W wypadku mniejszej wagi, sprawca
podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2.
§4.Jeżeli czyn określony w § 1-3 popełniono na szkodę osoby najbliższej, ściganie następuje na wniosek pokrzywdzonego.

Art.12.Dwa lub więcej zachowań, podjętych w krótkich odstępach czasu w wykonaniu z góry powziętego zamiaru, uważa się za jeden czyn zabroniony; jeżeli przedmiotem zamachu jest dobro osobiste, warunkiem uznania wielości zachowań za jeden czyn zabroniony jest tożsamość pokrzywdzonego.

Myślę, że w imię zasad powinno się walczyć z nieuczciwością. Nawet jeżeli chodzi o sprawę drobną.

Obrazek użytkownika admin kaukaz.pl
Dżigit
Niedostępny
Ostatnio był(a): 2 lata 5 miesięcy temu
Dołączył: 30.05.2006 - 23:08
6 Sierpień, 2012 - 00:28

Re: 'Przewodnik globtrotera'- ostrzezenie

Dzięki za cenne informacje! Szkoda, że nie zawarliśmy ich w mailu do Czytelników forum :( Niestety na podstawie przeglądu strony autora owego "przewodnika" nie można mieć pewności, że mamy do czynienia z przedsiębiorcą.

[url=http://kaukaz.pl/kaukaz/o_nas/o_nas.php]Redakcja Kaukaz.pl[/url]

Obrazek użytkownika admin kaukaz.pl
Dżigit
Niedostępny
Ostatnio był(a): 2 lata 5 miesięcy temu
Dołączył: 30.05.2006 - 23:08
6 Sierpień, 2012 - 00:35

Re: 'Przewodnik globtrotera'- ostrzezenie

Przemku, zwróć uwagę, że autor "przewodnika" na swojej stronie chwali się zaproszeniem na "III Dni Kultury Gruzińskiej i promocja Przewodnika!"

Pozdrawiam,
admin - Tamar

[url=http://kaukaz.pl/kaukaz/o_nas/o_nas.php]Redakcja Kaukaz.pl[/url]

Obrazek użytkownika gorzki
Poznający Kaukaz
Niedostępny
Ostatnio był(a): 7 lat 6 miesięcy temu
Dołączył: 17.05.2012 - 13:00
6 Sierpień, 2012 - 08:18

Re: 'Przewodnik globtrotera'- ostrzezenie

Potwierdzam! To wyjątkowo nierzetelny autor i wydawca. Ja czekałem miesiąc na zamówiony pseudoprzewodnik i dopiero po zagrożeniu, że sprawę oddam na policję, otrzymałem przesyłkę.

Obrazek użytkownika jacur
Poznający Kaukaz
Niedostępny
Ostatnio był(a): 7 lat 6 miesięcy temu
Dołączył: 04.01.2011 - 20:55
6 Sierpień, 2012 - 23:02

Re: 'Przewodnik globtrotera'- ostrzezenie

Coś strasznego, odradzam kupno każdemu!

Obrazek użytkownika admin kaukaz.pl
Dżigit
Niedostępny
Ostatnio był(a): 2 lata 5 miesięcy temu
Dołączył: 30.05.2006 - 23:08
6 Sierpień, 2012 - 23:10

Re: 'Przewodnik globtrotera'- ostrzezenie

Dziś wrzuciliśmy ostrzeżenia również w innych serwisach. Mam prośbę, byście w miarę możliwości również szeroko rozpowszechnili na różnych forach ostrzeżenie przed zakupem tego czegoś!

Admin

[url=http://kaukaz.pl/kaukaz/o_nas/o_nas.php]Redakcja Kaukaz.pl[/url]

Obrazek użytkownika suchy
Poznający Kaukaz
Niedostępny
Ostatnio był(a): 4 lata 10 miesięcy temu
Dołączył: 09.02.2008 - 19:46
6 Sierpień, 2012 - 23:26

Re: 'Przewodnik globtrotera'- ostrzezenie

Tak, to chyba ten przewodnik ma napisane na tylnej okładce,że Kazbeg to najwyższa góra Europy :)

Obrazek użytkownika Jasiek
Dżigit
Niedostępny
Ostatnio był(a): 4 lata 1 miesiąc temu
Dołączył: 27.05.2008 - 20:42
6 Sierpień, 2012 - 23:32

Re: 'Przewodnik globtrotera'- ostrzezenie

a na stronie tytułowej ma napisane nazwy regionów Gruzji po polsku, ale w alfabecie gruzińskim. Szkoda czasu, pieniędzy i zdrowia na kupowanie tego.

Odradzam Tbilisi OLD TOWN HOSTEL

Obrazek użytkownika dominik.jarecki
Nowicjusz
Niedostępny
Ostatnio był(a): 7 lat 9 miesięcy temu
Dołączył: 12.08.2012 - 19:54
12 Sierpień, 2012 - 19:57

Re: 'Przewodnik globtrotera'- ostrzezenie

Drogi Adminie! Jakość książeczki "Gruzja. Przewodnik globtrotera" jest tak podła, że trzeba podjąć wszelkie możliwe kroki prawne by ścigać niejakiego Dawida Dudka za oszustwo, wyłudzenie a być może również działalność gospodarczą bez pozwolenia!

Obrazek użytkownika Redakcja kaukaz.pl
Dżigit
Niedostępny
Ostatnio był(a): 1 rok 6 miesięcy temu
Dołączył: 25.07.2007 - 19:59
18 Sierpień, 2012 - 18:22

Re: 'PRZEWODNIK GLOBTROTERA'- OSTRZEŻENIE

Okładka kontrowersyjnego dzieła:

Redakcja kaukaz.pl

Obrazek użytkownika AnkaAnka
Poznający Kaukaz
Niedostępny
Ostatnio był(a): 7 lat 9 miesięcy temu
Dołączył: 16.08.2012 - 11:54
18 Sierpień, 2012 - 19:35

Re: 'PRZEWODNIK GLOBTROTERA'- OSTRZEŻENIE

Nie miałam kontaktu z tym przewodnikiem, ale mam pytanie połączone z prośbą. Czy ktoś mógłby napisać rzeczową recenzję? Bo póki co sytuacja wygląda dla postronnego (jak ja) obserwatora, że tutaj kilka osób piszę, że jest książka fatalna itp itd (swoją drogą to każdy przewodnik po polsku jaki wyszedł ma taką opinię, bo jak przeglądałam informacje o przewodniku Bezdroży to też było, że zły i do niczego) a z drugiej strony jak przeglądałam allegro to sprzedawca ma same pozytywne komentarze za książki (w sumie prawie 300 pozytywów). No to jak to w końcu jest bo sama nie wiem czy kupić czy nie.

Ps.

Zastanawiam się czy redakcja usunie ten post, czy też nie. Jeśli usunie będzie to bardzo wymowne dla mnie :-)

Obrazek użytkownika AnkaAnka
Poznający Kaukaz
Niedostępny
Ostatnio był(a): 7 lat 9 miesięcy temu
Dołączył: 16.08.2012 - 11:54
18 Sierpień, 2012 - 19:38

Re: 'PRZEWODNIK GLOBTROTERA'- OSTRZEŻENIE

I jeszcze jedna uwaga. Zarzut, że książka jest cienka to żaden zarzut. W Bezdrożach czy przewodniku Lonely Planet o Gruzji nie ma więcej jak 100 stron.... W każdym razie chętnie przeczytam rzeczową recenzję książki.

Obrazek użytkownika Redakcja kaukaz.pl
Dżigit
Niedostępny
Ostatnio był(a): 1 rok 6 miesięcy temu
Dołączył: 25.07.2007 - 19:59
18 Sierpień, 2012 - 20:12

Re: 'PRZEWODNIK GLOBTROTERA'- OSTRZEŻENIE

AnkaAnka:
Ps.

Zastanawiam się czy redakcja usunie ten post, czy też nie. Jeśli usunie będzie to bardzo wymowne dla mnie

Nie tylko nie usuniemy Twojego postu, ale nawet dziękujemy za niego, bo prowokuje do przedstawiania kolejnych faktów na temat tej publikacji!

Redakcja kaukaz.pl

Obrazek użytkownika AnkaAnka
Poznający Kaukaz
Niedostępny
Ostatnio był(a): 7 lat 9 miesięcy temu
Dołączył: 16.08.2012 - 11:54
18 Sierpień, 2012 - 21:01

Re: 'PRZEWODNIK GLOBTROTERA'- OSTRZEŻENIE

Czekam zatem niecierpliwie. Chciałabym tylko, żeby to nie były "fakty" na zasadzie ,,książka do niczego''. Może jakieś konkrety? Trudno póki co z tego co tutaj wyczytałam wyrobić sobie jakąkolwiek opinię na temat publikacji, jeśli nie miało się jej w ręku. Odnieść można nawet wrażenie, że niektóre posty są krytyką dla krytyki. Podobnie z przewodnikiem bezdroży. Mi on się nie podoba, ale niektóre wypowiedzi w odpowiednim wątku na tym forum są poniżej krytyki. Uważam, że powinno się napisać rzeczową recenzję pozbawioną sympatii i antypatii.

Pozdrawiam Z Tbilisi

Anka

Obrazek użytkownika suchy
Poznający Kaukaz
Niedostępny
Ostatnio był(a): 4 lata 10 miesięcy temu
Dołączył: 09.02.2008 - 19:46
19 Sierpień, 2012 - 14:55

Re: 'PRZEWODNIK GLOBTROTERA'- OSTRZEŻENIE

Porównywałem i bezdroża, i "przewodnik". "Przewodnik" w wielu miejscach jest po prostu żywcem zjechany z Bezdroży (które mimo niewystarczającej ilości informacji praktycznych-cenię). "Przewodnik" razi błędami - błędne informacje, mnóstwo literówek.

Obrazek użytkownika Redakcja kaukaz.pl
Dżigit
Niedostępny
Ostatnio był(a): 1 rok 6 miesięcy temu
Dołączył: 25.07.2007 - 19:59
14 Wrzesień, 2012 - 12:24

Re: 'PRZEWODNIK GLOBTROTERA'- OSTRZEŻENIE

AnkaAnka:

Ps.
Zastanawiam się czy redakcja usunie ten post, czy też nie. Jeśli usunie będzie to bardzo wymowne dla mnie :-)

W przeciwieństwie do polityki kasowania krytycznych postów na facebookowym fanpage tej książki my usunęliśmy jedynie nachalną reklamę i konta użytkowników spamujących forum, co wynikało z regulaminu.

AnkaAnka:
Czy ktoś mógłby napisać rzeczową recenzję? Bo póki co sytuacja wygląda dla postronnego (jak ja) obserwatora, że tutaj kilka osób piszę, że jest książka fatalna itp itd (swoją drogą to każdy przewodnik po polsku jaki wyszedł ma taką opinię, bo jak przeglądałam informacje o przewodniku Bezdroży to też było, że zły i do niczego) a z drugiej strony jak przeglądałam allegro to sprzedawca ma same pozytywne komentarze za książki (w sumie prawie 300 pozytywów). No to jak to w końcu jest bo sama nie wiem czy kupić czy nie.

Wreszcie jest! Recenzja wydanej w tym roku publikacji zatytułowanej „Gruzja. Przewodnik globtrotera”, którą napisał Dawid Dudek. Do jej napisania sprowokowały nas liczne maile czytelników kaukaz.pl, ożywiona dyskusja na forum kaukaskim a także niebywale nachalne spamowanie forum i jego użytkowników przez osoby stojące za tą książką. Od razu zapewniam, że treść recenzji jest wynikiem obiektywnej analizy rzeczonego dzieła a nie zemstą za bezprecedensowe łamanie regulaminu.

Wiem, że niektórzy nie lubią zagłębiać się w długie teksty, a powinni zostać ostrzeżeni, więc dlatego pozwalam sobie już na wstępie stwierdzić jednoznacznie, że dzieło Dawida Dudka jest zdecydowanie najsłabszą w historii pozycją o Gruzji na polskim rynku wydawniczym a organizowanie wyjazdu do Gruzji w oparciu o nią znacznie ograniczy możliwość poznania kraju a nawet może przysporzyć nie lada kłopotów. Autora ratuje jedna rzecz. Mianowicie pamiętał o umieszczeniu sztampowego w przewodnikach zdania – „Autor dołożył wszelkich starań, aby informacje zawarte w tej książce były kompletne i rzetelne, nie bierze jednak żadnej odpowiedzialności za ich wykorzystanie oraz ewentualne szkody z tego wynikłe”. Pierwsza myśl zawarta w tym zdaniu jest karygodnym nadużyciem a druga niestety pokrywa się z prawdą. Czas na konkrety...

Okładka
Już na okładce mamy przedsmak niesmaku, który rośnie wraz z czytaniem każdej kolejnej strony książki Dawida Dudka. Jako ozdobnika autor umieścił w dwóch linach, napisane gruzińskim alfabetem słowa, które w swoim założeniu miały być prawdopodobnie nazwami gruzińskich regionów w oryginalnym brzmieniu. Jak to wyszło w praktyce? Ano tak to wygląda w zapisie fonetycznym:

    zamiast Swaneti mamy Szcwanetia; zamiast Samcche mamy Szamcccche;
    zamiast Kwemo Kartli mamy Olna Artlia;
    zamiast Dżawacheti mamy Acachetia.
Do tego region ‘Imereti’ jest pisany z użyciem łacińskiej litery „I” zamiast gruzińskiego znaku „ი”. Jak widać, autor nie tylko nie zna prawidłowego brzmienia nazw gruzińskich regionów, ale również gubi się w czcionce, miksuje gruziński i łaciński alfabet a przede wszystkim, nie wiedzieć czemu, próbuje zapisać gruzińskim alfabetem polskie tłumaczenie nazw regionów. Najzabawniejszym przykładem jest ‘Olna Artlia”, co wygląda na chybioną próbę zapisu polskiego tłumaczenia terminu ‘Kwemo Kartli’ (ქვემო ქართლი), gdyż po naszemu jest to ‘Dolna Kartlia’.

Możecie sądzić, że niepotrzebnie a złośliwie czepiam się jakichś tam ozdobników na okładce. Przecież to tylko okładka a taka wpadka nie przekreśla reszty. Niestety w tym przypadku okładka jest kwintesencją całości, mianowicie autor stara się kreować wrażenie doskonałego zorientowania w tematyce gruzińskiej, ale niestety popełnia masę dyskwalifikujących błędów.

Prawdziwym smaczkiem jest fragment tekstu na tylnej okładce, gdzie Dawid Dudek pisze – „Ten przewodnik pozwala spojrzeć na Gruzję zarówno z perspektywy najwyższego szczytu Europu – Kazbeku, jak i z perspektywy zwykłych ludzi”. Wszyscy znamy odwieczną rywalizację Elbrusa (5642 m n.p.m.) i Mont Blanc (4810 m n.p.m.), której źródłem są różne koncepcje umownej granicy Azji i Europy. Jednak w żadnym wariancie jej przebiegu Kazbek nie będzie pretendował do miana „dachu Europy”. Tym bardziej, że najwyższym szczytem Gruzji jest Szchara (5201 m lub 5068 m, w zależności od źródła) Litości!

Spis treści
Tutaj również bije po oczach frywolne podejście do nazewnictwa. Razi niekonsekwencja sposobu transkrypcji, co naraża turystę na niewłaściwe odczytywanie nazw. Przykładowo, nazwy pewnych regionów autor zapisuje 'Kakhetia' i ‘Svanetia’ stosując transkrypcję dla j. angielskiego a nazwy innych zapisuje fonetycznie po polsku np. ‘Racza’). Z kolei dalej w spisie treści widnieje pierwszy człon nazwy regionu administracyjnego ‘Samcche-Dżawacheti’ (już nie dociekam dlaczego autor pominął drugą część). Z powodu braku konsekwencji zapisu nazw przez autora, czytelnik nie wie czy ‘Samcche’ odczytywać po polsku czy angielsku (część turystów będzie wymawiała to jak ‘Samccze’). Problem ten pojawia się nie tylko w spisie treści, ale również przewija się przez całą książkę i w praktyce utrudnia turyście komunikowanie Gruzinom celu podróży.

Za to autor wykazuje zadziwiającą konsekwencję w wypaczaniu nazwy regionu ‘Megrelia’. Fakt, spotyka się różne formy dla tej części Gruzji, tj. Megrelia, Mingrelia (ta wersja pochodzi z rosyjskiego), Samegrelo (gruz. სამეგრელო), ale nigdy przenigdy ‘Magreilia’! Uprzedzam, że Megrelowie to dumni i wyczuleni na swoim punkcie ludzie, więc nie radzę obrażać ich powtarzając wymysły lingwistyczne autora.

Objętość
Spis treści dostarcza ważnej informacji na temat zawartości przewodnika. Na swojej stronie internetowej autor zadaje pytania zawierające dwie nieprawdy -„Dlaczego mój przewodnik mimo, że najobszerniejszy i najdokładniejszy na rynku jest jednocześnie najtańszy?” Chodzi oczywiście o obszerność i dokładność.

Otóż ogólne informacje krajoznawcze i info praktyczne Dawid Dudek zmieścił na 7 stronach (słownie „siedmiu”!) rozdziału „Ruszamy w Gruzję”), podczas gdy w przewodniku wydawnictwa Bezdroża te tematy zajmują o 40 stron więcej. W tej sytuacji wcale mnie nie dziwi, że w spisie treści nie dowiemy się na jakich stronach autor przedstawił tak szczegółowe podrozdziały jak przykładowo „noclegi” czy „dojazd”. Przecież trudno dzielić siedem stron na jakieś jakieś podrozdzialiki. Nikogo też nie powinno dziwić, że autor w internetowych reklamach swego dzieła nie podaje liczby stron, gdyż zaledwie niecałe 90 s. zaprzecza zawartej w reklamie informacji o najbardziej objętościowej pozycji o Gruzji na polskim rynku.


A dokładność?

Zaryzykujmy tezę, że autor przewodnika globtrotera zrezygnował z bajdurzenia o pięknie gruzińskiej przyrody czy historii i skupił się na informacjach praktycznych, dzięki czemu oddaje czytelnikowi siedem stron czystego kompendium logistycznego. Niestety. Wystarczy przekartkować ów rozdzialik „Ruszamy w Gruzję”, by z hukiem obalić założoną tezę. Wąski zakres i miałkość informacji wręcz poraża. Z kolei po przeczytaniu okazuje się, że jest jeszcze gorzej, czytelnik jest wprowadzany w błąd! Przykładowo, wierząc słowom Dawida Dudka można szukać w kasie na dworcu kolejowym w Istambule biletu na pociąg do Tbilisi. Skończy się na tym, że ktoś z politowaniem wytłumaczy, że taki pociąg nie istnieje, bo torów jeszcze nie zbudowano...

„Ruszamy w Gruzję!” – dział z informacjami praktycznymi?
Na siedmiu stronach tego działu próżno szukać wielu elementarnych informacji, jak choćby namiarów na polska ambasadę, ubezpieczeń, telefonu na pogotowie i policję, opisu zagrożeń dla zdrowia i realiów pomocy medycznej czy porad w stylu „kiedy jechać”.

A jaka jest rzetelność informacji, które miały zaszczyt znalezienia się w tym niby najdokładniejszym i najobszerniejszym „przewodniku” po Gruzji? Niestety żałosna. Lista wybranych zastrzeżeń:

    Szkoda, że przy nazwie waluty zabrakło informacji, że składa się ze 100 tetri.

    Grubą przesadą jest twierdzenie, że bez problemu można płacić euro lub dolarami, że karty płatnicze są powszechnie akceptowane a dostęp do bankomatów jest nawet w mniejszych miejscowościach jest powszechny. Gruzińscy sprzedawcy mocno preferują lari i najczęściej odmawiają zapłaty w walucie. Bankomatów jest mnóstwo w kilku dużych miastach, ale często brakuje ich w miastach – stolicach rajonów (u Dudka „mniejsze miejscowości”), czyli drugiego szczebla podziału administracyjnego kraju. Z płatnością bezgotówkową nie ma problemu w dobrych sklepach w Tbilisi i kilku innych miastach, ale już w Amblorauri czy Lagodechi będzie to nie możliwe.

    Zupełnie nie rozumiem dlaczego Dawid Dudek twierdzi, że „nie istnieje dokładna mapa Zakaukazia”. Wbrew temu co pisze, powstało wiele map nie tylko całego regionu Kaukazu Południowego (preferuję ten termin zamiast sowieckiego „Zakaukazia”), ale nawet samej Gruzji i jej regionów. W sieci krążą sowieckie mapy sztabowe w skali, gdzie 1 cm odpowiada 0,5 km a w polskich księgarniach są dostępne dobre mapy turystyczne a nawet współczesne mapy trekkingowe wydawnictwa GeoLand. Następnie pan Dudek rekomenduje mapę wydawnictwa Fretag & Berndt w skali 1:700 000, ale ku mojemu osłupieniu, zaraz dorzuca, że jednak „poleca mapy w przewodniku, są wielokrotnie dokładniejsze”. Jest to kłamstwo i to tak abstrakcyjne, że zastanawiam się czym autor wspomagał sobie „proces twórczy”, o którym z dumą rozpisuje się na własnej stronie internetowej. Mianowicie w całym przewodniku jest dokładnie 8 mapek. Mają one wymiary 3x5 cm, przedstawiają jedynie granice regionów a 1 cm na nich odpowiada aż ok. 150 km w terenie. Tymczasem na wspomnianej przez autora Dudka mapie Fretag & Berndt 1 cm to tylko 7 km, więc jakim cudem mapki autora są „wielokrotnie dokładniejsze”!? Mizeria map jest jednym z rażących mankamentów wydanej przez niego broszury. W tym kontekście zastanawiam się jaki jest sens zdania umieszczonego na jednej z pierwszych stron publikacji pana Dudka – „Mapki zawarte w książce zostały opracowane przez Autora na podstawie materiałów udostępnionych z prawem do ogólnego rozpowszechniania przez Ministerstwo Turystyki Gruzji”.

    Urzędy pocztowe wcale nie są liczne jak pisze autor „przewodnika”. Więcej, są naprawdę rzadziej spotykane niż np. u nas.

    Przy formalnościach wjazdowych nie ma ani słowa o możliwości wjazdu na polski dowód osobisty.

    Na przejściu granicznym w Kazbegi odprawiani są również Polacy a nie jak pisze autor, jedynie osoby z paszportami Wspólnoty Niepodległych Państw.

    Jakość informacji o noclegach czyni z tego „przewodnika” dzieło unikalne. Dlaczego? A ile jest jeszcze przewodników, w których nie ma żadnego (tak, żadnego) namiaru na jakikolwiek nocleg? Takie cuda tylko u pana Dudka! Autor odsyła jedynie do strony internetowej z rezerwacją hosteli, co w żaden sposób nie usprawiedliwia braku informacji o konkretnym noclegu.

    W zakresie źródeł internetowych autor „przewodnika” podaje swoją stronę davidiacus.pl. Jedynie... Nawet zapomnijmy w tym momencie o zasobie treści i popularności kaukaz.pl oraz jego forum (ponad 50 tys. miesięcznie wizyt). Przecież istnieją także wartościowe serwisy odkryjgruzje.pl i kaukaz.net. Nie podając żadnego z nich autor dopuszcza się grubej nierzetelności.

    O pociągu widmie ze Stambułu do Tbilisi już pisałem wyżej i nie chcę zamęczać powtórzeniami. W międzyczasie uświadomiłem sobie, że jednak można dotrzeć do Tbilisi pociągiem z Istambułu, a nawet jest to niezwykle cenne pod względem krajoznawczym! Trasa okrąża Morze Czarne od północy prowadząc przez Sofię, Bukareszt, Donieck, Machaczkałę, Baku. Dzięki temu do Gruzji wjeżdżamy od wschodu mimo, że Istambuł leży na zachód od stolicy Gruzji. Oryginalnie nieprawdaż? I to wszystko za jedyne 50 euro (wg pana Dudka oczywisćie)!

    W opisie ograniczeń w podróżowaniu po kraju autor pogubił się w kwestii kto kogo okupuje, gdyż pisze m.in. „wjazd na terytoria okupowane przez rząd gruziński”. Wprowadza również w błąd podając, że rejon Akhalgori przylega do strefy konfliktu, podczas gdy jest jedną z dwóch najważniejszych części spornego obszaru. Właśnie w drodze do tego miasta doszło do słynnego incydentu z udziałem Lecha Kaczyńskiego (23 listopadda 2008 r.).

    Dziwie się, że historyk (Dawid Dudek podaje się za doktoranta w Instytucie Historii UAM) donosi o enoturystach sprzed 5 tysięcy lat – „Turystyka winiarska nie jest jednak wymysłem naszych czasów, choć obecnie staje się bardzo popularna. Badania archeologiczne dowodzą bowiem, że już 5 tysięcy lat temu przyjeżdżali tu turyści, by kosztować tego napoju”. Wow! Chętnie bym zapoznał się z jakąś publikacją naukową, która mówi o tak niesłychanym odkryciu. Swoją drogą, ci naukowcy, którzy namierzyli turystów-winiarzy w neolicie z łatwością rozstrzygną odwieczny spór Gruzinów i Abchazów o to kto pierwszy zasiedlił sporne tereny jakieś 3,5 tys. lat temu, czyli półtora tysiąca lat później:-)

Rozdziały regionalne na przykładzie Samcche-Dżawacheti
Po zrecenzowaniu rozdziału ogólnego „Ruszajmy w Gruzję!” czas na część opisującą poszczególne regiony. Przyznam szczerze, że szkoda mi czasu na przedstawienie każdego rozdziału. Uznałem, że wystarczy zrecenzować jeden z nich dla przykładu, gdyż pozostałe nie odbiegają ani objętością ani też rzetelnością. Trafiło na Samcche-Dżawachetię (str. 50-54)

Ciekawe dlaczego w spisie treści rozdział nazywa się Samcche a wewnątrz Samcche-Dżawachetia. Powiedzmy, że to szczegół i każdemu może się zdarzyć. Idźmy dalej.

W kolejnym zdaniu poziom aberracji rośnie dzięki słowom „otoczony jest górami Arsiani na zachodzie i Persati na wschodnie”. Problem w tym, że o takich górach nikt wcześniej nie słyszał! Mimo, że niejednokrotnie chodziłem po górach Dżawachetii to postanowiłem sprawdzić raz jeszcze. W tej sprawie przepytałem swoich ormiańskich przyjaciół w Ninocmindzie i wiosce Abuli a także zadałem sobie trud dokładnego przejrzenia map topograficznych w skalach od 1:200 000 do 1:50 000. Niestety żadnych pasm lub choćby lokalnych grzbiecików górskich, o nazwach ‘Arsiani’ i ‘Persati’ nie ma i na pewno nie one wyznaczają granice regionu. Na wschodzie, rolę taką pełnią G. Dżawacheckie i G. Samsarskie. Wydaje mi się, że informację o nowych górach w Samcche-Dżawachetii trzeba uznać za sensacyjne odkrycie geograficzne, któremu może dorównywać jedynie doniesienie turystach, którzy u schyłku epoki kamiennej odwiedzali Gruzję, by zachwycać się wspaniałymi winami.

Dalej autor zgaduje jaka jest rzeźba pisząc „teren jest raczej pofałdowany”, a następnie kłamie w słowach „rzadko zdarzają się równiny”. Tymczasem, mimo znacznej wysokości nad poziom morza, Samcche-Dżawachetia leży głównie na płaskowyżu a góry fałdowe jedynie ograniczają go od północy i zachodu (G. Meccheckie, G. Trialeckie). Znajdziecie tu rozległe tereny płaskie jak stół, zwłaszcza między rzeką Mtkwari a G. Dżawacheckimi (mają pochodzenie wulkaniczne). Być może autor przewodnika zapuścił się do skalnego miasta Wardzia a jadąc dnem głębokiego na 800 metrów kanionu Mtkwari sądził, że jest w górach.

Opis regionu kończy się krzywdzącym stwierdzeniem, że „jest to obszar trudny do eksploracji z uwagi na konflikty narodowościowe i nadal niestabilną sytuację polityczną”. Nie, sytuacja polityczna w żadnym stopniu nie utrudnia zwiedzania tego terenu. Tutejsze „konflikty narodowościowe” uczciwie należałoby dziś nazwać napięciami, których głównym przejawem są obecnie pokojowe demonstracje organizowane coraz rzadziej przez Ormian w Achalkalaki i Achalcyche. Straszenie turystów wyimaginowanym zagrożeniem jest działaniem na szkodę ich i miejscowej ludności! Oczywiście problem gruzińsko-ormiański w Samcche-Dżawachetii może w przyszłości zostać wykorzystany do wywołania wojny secesyjnej, ale baaardzo daleka do tego droga.

Klimat
Zacytuję CAŁY podrozdzialik – „Klimat jest tutaj łagodny, lata i zimy są raczej ciepłe. Nawet zimą rzadko pada tu śnieg, a temperatura spada poniżej zera”. Pan Dudek ponownie próbuje zgadnąć, ale jak zwykle trafia kulą w płot. Tak się składa, że wschodnia połowa regionu, czyli Dżawachetia, jest nazywana „gruzińską Syberią”, bo lato jest tu równie ciepłe jak na Kamczatce, pierwsze przymrozki pojawiają się zazwyczaj już we wrześniu a zimą nie rzadko notuje się – 25 stopni Celsjusza. Samcche jest rzeczywiście cieplejsza lecz czy to oznacza, że tekst o klimacie opisuje przynajmniej tę część regionu? Chyba nie bardzo, skoro w najcieplejszym wąskim pasie od Bordżomi przez Achalcyche do Wale (ok. 10% regionu) pogoda w styczniu jest równie ciepła jak we Wrocławiu, zaś w atrakcyjnej turystycznie Wardzi zima jest chłodniejsza niż w Warszawie. Ciekawe czy autor zwróci za leczenie grypy osobie, która wierząc w ciepłą zimę, zbyt lekko ubrana, uda się późna jesienią na zwiedzanie Wardzi.

A co ze śniegiem? W najcieplejszych dolinach Samcche-Dżawachetii śnieg występuje co roku i zalega średnio ponad 2 miesiące. W górach nawet do 5 miesięcy, dlatego z Achalcyche do Batumi ciężko przejechać najkrótszą drogą przed końcem maja.

Beczka prochu
Już tytuł podrozdziału wiele mówi. Autor przestrzega przed „samotnymi podróżami przy granicy z Armenią z uwagi na liczne patrole wojska i policji (kwitnie przemyt)”. Byłem, widziałem, po górach chodziłem, mieszkałem w Ninocmindzie (ostatnio w październiku 2011 r.) i nie potwierdzam rewelacji autora. Oczywiście należy zachować zdrowy rozsądek i ostrożność, jak przy granicach w wielu innych częściach świata, ale opis demonizuje sytuację.

Natomiast doniesienia autora o „ekscesach zbrojnych” w Samcche-Dżawachetii są nieprawdziwe i wzbudzają we mnie wściekłość, gdyż przez te banialuki niektórzy Polacy zrezygnują z poznania tego unikalnego regionu a ja doskonale wiem ile stracą. Bardziej zainteresowanych zagadnieniami politycznymi Samcche-Dżawachetii odsyłam do swojej pracy magisterskiej „Regiony i Regionalizy w Gruzji a integralność państwa” (zwłaszcza str. 102-106 oraz 120 – 124): http://kaukaz.pl/pdf/t_praca_magisterska_regiony_gruzja_kaukaz.pdf

W dalszej części rozdziału o Samcche-Dżawachetii autor opisuje 7 miast i ciekawych miejsc oraz 3 muzea. Informacje o dojeździe do nich są jednak skąpe, by nie powiedzieć symboliczne. Gdzie zjeść lub spać nie dowiemy się w ogóle.

PODSUMOWANIE:

    Dzieło Dawida Dudka pt. „Gruzja. Przewodnik globtrotera” nie zasługuje na miano „przewodnika” z powodu niedopuszczalnych braków w informacjach praktycznych oraz rażących błędów, które wręcz grożą uszczerbkiem na zdrowiu i w portfelu podróżników.

    Jakość książki jest tak zła, że nawet ewentualna korekta błędów nie będzie uzasadniała jej zakupu.

    Autor nagminnie rozmija się z prawdą zachwalając swoje dzieło na stronie davidiacus.pl oraz na wielu forach internetowych (wystarczy wrzucić w google hasło ‘gruzja przewodnik globtrotera’).

    Nabywcy książki zostali oszukani w bezprecedensowy sposób. Reklama ma się nijak do jakości produktu i zwyczajnie oszukuje potencjalnego klienta. Z kolei moje wpisy na fanpage przewodnika, które odsyłały do dyskusji o przewodniku na forum, zostały usunięte. Komentarz napisany przeze mnie na stronie autora kilka tygodni temu do dziś się nie ukazały.

    Wydanie „przewodnika” jest ciosem w rozwój ruchu turystycznego między Polską a Gruzja i należy niezwłocznie powołać sejmową komisję śledczą, która powinna rozstrzygnąć czy mamy do czynienia ze świadomym sabotażem inspirowanym przez „państwo trzecie”:-)))

Autor zakpił z nas, więc my zakpijmy z niego! Proponuję w tym temacie rozkręcić konkurs na największe wpadki tego „przewodnika”...
Przykładowo:
(str. 73) - "Na granicy Gruzji z Czeczenią znajduje się wspaniały Wąwóz Diarialski"

Redakcja kaukaz.pl

Obrazek użytkownika nord
Poznający Kaukaz
Niedostępny
Ostatnio był(a): 7 lat 4 mies. temu
Dołączył: 08.08.2012 - 11:58
15 Wrzesień, 2012 - 14:22

Re: 'PRZEWODNIK GLOBTROTERA'- OSTRZEŻENIE

Krzych Dąbrowski:

Autor zakpił z nas, więc my zakpijmy z niego! Proponuję w tym temacie rozkręcić konkurs na największe wpadki tego „przewodnika”...

litości ! po co zaraz się tak nakręcać? z zemsty za źle ulokowane w przewodnik pieniądze? skoro publikacja jest kiepska, wystarczy o tym napisać, wytknąć kilka przykładowych nieprawidłowości i finito. po co toczyć jad i nakręcać spirale nienawiści? nie lepiej pójść na spacer, lub posłuchać dobrej muzyki?
gorąco polecam ku pokrzepieniu duszy: http://youtu.be/gxyVY7ObZls

metol na zawsze

Obrazek użytkownika Redakcja kaukaz.pl
Dżigit
Niedostępny
Ostatnio był(a): 1 rok 6 miesięcy temu
Dołączył: 25.07.2007 - 19:59
15 Wrzesień, 2012 - 16:01

Re: 'PRZEWODNIK GLOBTROTERA'- OSTRZEŻENIE

nord:
litości ! po co zaraz się tak nakręcać? z zemsty za źle ulokowane w przewodnik pieniądze? skoro publikacja jest kiepska, wystarczy o tym napisać, wytknąć kilka przykładowych nieprawidłowości i finito.

Rozumiem, że rozmiar i styl mojego poprzedniego postu może budzić mieszane uczucia. Odnosząc się do Twojego wpisu pragnę zaznaczyć, że taki poziom uszczypliwości a nawet agresji zdarza się u mnie równie rzadko, jak rzadko trafiam na publikacje o Kaukazie, które są nie tylko kiepskie, ale wręcz szkodzą czytelnikowi i wizerunkowi tej części świata. Wybacz, ale mam na tyle osobisty stosunek do Gruzji, że kontakt z tak swoiście pojętym białym krukiem, w połączeniu z moim temperamentem, wywołuje po prostu wściekłość. W tym przypadku emocje potęguje żal do samego siebie o spóźnioną reakcję na nachalną i - jak się okazało po fakcie - bardzo nierzetelną reklamę, która przez kilka miesięcy zalewała forum i skrzynki jego uczestników.

nord:
gorąco polecam ku pokrzepieniu duszy: http://youtu.be/gxyVY7ObZls

Serdeczne dzięki za link! Muzyka jest faktycznie godna polecenia. Jeśli w przyszłości będę zmuszony zasiąść do napisania o równie fatalnej publikacji to zabiorę się do pracy przy tych dźwiękach:-)

Redakcja kaukaz.pl

Obrazek użytkownika nord
Poznający Kaukaz
Niedostępny
Ostatnio był(a): 7 lat 4 mies. temu
Dołączył: 08.08.2012 - 11:58
15 Wrzesień, 2012 - 16:13

Re: 'Gruzja. Przewodnik globtrotera' - OSTRZEŻENIE!

Krzychu, pozdrawiam serdecznie.

Obrazek użytkownika papi25
Poznający Kaukaz
Niedostępny
Ostatnio był(a): 6 lat 10 miesięcy temu
Dołączył: 15.02.2013 - 12:49
27 luty, 2013 - 09:53

Re: 'Gruzja. Przewodnik globtrotera' - OSTRZEŻENIE!

Witam,

Autor przywołanego w tym wątku przewodnika (pseudoprzewodnika?) po Gruzji wydaje z dniem 7 marca 2013 r. przewodnik po Azerbejdżanie http://www.davidiacus.pl/pl/azerbejdan.
Nie wiem jaki będzie poziom tego wydawnictwa, ale mając na uwadze zastrzeżenia do przewodnika po Gruzji, może warto, aby zawartość merytoryczną nowego wydawnictwa też została zweryfikowana przez znawców tego rejonu, co ułatwiłoby podjęcie decyzji o ewentualnym zakupie (bądź nie) tej książki.

Pozdrawiam
Papi

Obrazek użytkownika heliot2009
Nowicjusz
Niedostępny
Ostatnio był(a): 7 lat 2 mies. temu
Dołączył: 04.03.2013 - 22:06
4 Marzec, 2013 - 22:11

Re: 'Gruzja. Przewodnik globtrotera' - OSTRZEŻENIE!

Nie chcę a priori nikomu robić antyreklamy, ale patrząc na poprzednie 'dzieło' autora oraz na to, że obecne ma 205 stron, malutki format i jeszcze, jak sam autor chwali, wygodny i czytelny (czytaj: poprostu duży) druk, będzie to kilkadzesiąt stron znormalizowanego maszynopisu. No i autor pretenduje tym razem do znawcy Azerbejdżanu, tymczasem, jak można dowiedzieć się z jego własnego bloga, był w Azerbjedżanie raz jedyny coś koło 2 tygodni. No cóż... gdyby każdy zabierał się za pisanie przewodnika po kraju który przeleciał przez parę dni...

Obrazek użytkownika donpablo
Poznający Kaukaz
Niedostępny
Ostatnio był(a): 7 lat 2 mies. temu
Dołączył: 24.08.2008 - 00:45
12 Marzec, 2013 - 18:54

Re: 'Gruzja. Przewodnik globtrotera' - OSTRZEŻENIE!

Hej znalazłem cos takiego, myśle że lepsza alternatywa dla Globtrottera.
[BBvideo 560,340]http://www.youtube.com/watch?v=e7pNnlQiRV4[/BBvideo] zapowiada sie ciekawie.

Obrazek użytkownika Voy
Voy
Amator Kaukazu
Niedostępny
Ostatnio był(a): 6 lat 2 mies. temu
Dołączył: 15.04.2013 - 21:22
15 Kwiecień, 2013 - 22:44

Re: 'Gruzja. Przewodnik globtrotera' - OSTRZEŻENIE!

Witam,

Ja tylko potwierdzę, że tzw. "przewodnik" jest dość dużym nieporozumieniem. Powyżej ktoś już wypunktował błędy, ja za maluczki jestem i bez wiedzy żadnej, by cokolwiek dodać. Biję się w piersi, że najpierw nie szukałem opinii, ale miałem wrażenie, że to jedyna pozycja gruzińska na rynku. Nie wniósł prawie niczego do mojej (i tak jeszcze nikłej) wiedzy, a zubożyłem się o 40 zł. Trudno.

Autorowi zostawiłem "recenzję" na ichniejszym fanpage facebookowym. Więcej chyba nie ma sensu dyskutować. Jestem w trakcie intensywnego studiowania tak tego forum jak i innych źródeł, i mam nadzieję, że w ciągu tygodnia zapytam Was już o szczegóły - czy realistycznie podchodzę do rzeczywistości i czy moje plany są realne. Pozwólcie że jeszcze trochę się doszkolę, żeby nie zawracać Wam głowy zupełnymi i oczywistymi pierdołami :-)

Tak więc moja krótka i subiektywna recenzja:

"No i otrzymałem przewodnik po Gruzji. Zakpił pan z nas wszystkich Panie Dawidzie. Nie zwracam go tylko dlatego żeby mieć nauczkę, że co ładnie opisane: nie znaczy że dobre. Pana pozycja jest oczywistym żartem. Nie za bardzo chce mi się nawet komentować oczywistych bzdur powypisywanych w tym zeszyciku. Tak, 90-stronicowym zeszyciku z w niewielkim formacie. Bzdury zaczynają się w opisie na tylnej stronie okładki, kontynuowane są przez spis treści aż do "treści" samej w sobie. Po "globtroterze" spodziewałem się praktycznych informacji: adresów fajnych pokoi gościnnych, mapek skąd odjeżdżają marszrutki czy ciekawostek - a nie wypunktowanej wiedzy historycznej dot. poszczególnych obiektów. Tak jak napisałem: "przewodnika" nie zwracam, jednak moje rozczarowanie jest duże. Spodziewałem się festiwalu atrakcji: połączenia rzetelnej wiedzy historycznej, wielu ciekawostek które odkrywa globtroter i mnóstwa informacji praktycznych. Za 40 złotych otrzymałem jednak zeszycik, który traktować mogę jako spis treści tego, co muszę znaleźć w różnych innych miejscach. Pani Dawidzie, nie będę punktował oczywistych błędów, bo już to zrobiono. Nie będę darł szat o kilkadziesiąt złotych. Ale może ktoś powinien panu wyperswadować pisanie kolejnych pozycji. Pisane przez pana utwory otrzymuje się za darmo w informacji turystycznej. Proszenie o kupno jest według mnie nie na miejscu. Powyżej pisałem że kibicuję inicjatywom internetowym - bo tak jest, i sam w kilka byłem i jestem zaangażowany. Niestety, albo "stety" właśnie - moja filozofia wykorzystania Internetu w codzienności bardzo różni się od pana. Staram się działać etycznie. Każde przeinaczenie, kłamstwo czy kawałek niewiedzy zawsze wraca ze zdwojoną siłą. I to jest zapewne cena, którą Pan zapłaci za fuszerkę. Jak rozumiem post ten zaraz pan usunie - co jest logiczne z pana punktu widzenia. Kolejnych przewodników nie kupię już u pana jak się pan domyśla. A planowany Azerbejdżan będę oglądał z inną pozycją księgarską w ręku."

Pozdrawiam,
Wojtek

Obrazek użytkownika Artur Bińkowski
Kaukazofil
Niedostępny
Ostatnio był(a): 2 lata 4 mies. temu
Dołączył: 14.06.2013 - 23:49
20 Lipiec, 2013 - 12:49

Re: 'Gruzja. Przewodnik globtrotera' - OSTRZEŻENIE!

To ja dorzucę jeszcze coś odnośnie praktyk reklamowych autora tego rzeczonego "przewodnika"...

Znajoma nas zapytała, czy go znamy, bo na stronie jego "przewodnika" na FB pojawił się tekst legendy, który wydał jej się znajomy... tak, "autor" po prostu skopiował sobie z naszej strony legendę w naszej autorskiej adaptacji nie pytając nas o zgodę ani nawet nie podając źródła.

Dla porównania tekst oryginalny naszej adaptacji

Rozpoznaliśmy też zdjęcia widziane na stronach gruzińskich - przy żadnym nie ma skąd zostały wzięte. Przy czym na FB udostępnianie treści jest dużo prostsze (z naszej strony także) niż kopiowanie ich i wstawianie jako własne... to robi się tylko w jednym celu... :?

Zatem jeśli informacje w "przewodniku" są tak prawdziwe, jak jego autor uczciwy wobec innych autorów, to jest on niewiele wart. Smutne jest to, że wiele osób łapie się na jego zagrywki reklamowe, bo nawet proponują mu publikację własnych zdjęć nie widząc, że sam, poza kompilacją treści znalezionych w internecie, niewiele od siebie daje... :(

Współtwórca serwisu kulturowo-etnograficznego Oblicza Gruzji:
* http://obliczagruzji.monomit.pl
* http://facebook.com/obliczagruzji

Obrazek użytkownika Redakcja kaukaz.pl
Dżigit
Niedostępny
Ostatnio był(a): 1 rok 6 miesięcy temu
Dołączył: 25.07.2007 - 19:59
20 Lipiec, 2013 - 16:03

Re: 'Gruzja. Przewodnik globtrotera' - OSTRZEŻENIE!

Niestety szkodliwe działania Dawida Dudka - autora broszury "Gruzja. Przewodnik globtrotera" - trwają w najlepsze. Nie dość, że nie zaprzestał sprzedaży książki wprowadzającej w błąd to jeszcze reklamuje ją jako nowe wydanie z 2013. Tymczasem to ta sama broszura z 2013, która roi się od szkolnych pomyłek i fatalnych dezinformacji (np. wspomniany w mojej recenzji "pociąg widmo", który zdaniem autora za 50 euro zabierze Cię ze Stambułu do Tbilisi).

Chcąc osobiście przekonać się o jakości tego dzieła zakupiłem ów przewodnik w lipcu zeszłego roku i czerwcu 2013. Oba wydania mają identyczna treść, numery ISBN. Autor nawet nie zadał sobie trudu by skorygować błędne nazwy regionów Gruzji. Nie skorzystał z darmowych podpowiedzi jaką jest recenzja napisana przeze mnie w tym poście. Jedyna równica między wydaniami z 2012 i 2013 to okładka - nowa jest bardziej błyszcząca i gorzej wydrukowana.

Wydaje mi się, że działania autora można ocenić przez pryzmat kodeksu cywilnego jako oszustwo. Materiałem dowodowym mogłyby być treści ogłoszenia na allegro:

Redakcja kaukaz.pl

Obrazek użytkownika admin kaukaz.pl
Dżigit
Niedostępny
Ostatnio był(a): 2 lata 5 miesięcy temu
Dołączył: 30.05.2006 - 23:08
20 Lipiec, 2013 - 16:29

Re: 'Gruzja. Przewodnik globtrotera' - OSTRZEŻENIE AKTUALN

Profil na fb, który razi brakiem rzetelności i profesjonalizmu:

[url=http://kaukaz.pl/kaukaz/o_nas/o_nas.php]Redakcja Kaukaz.pl[/url]

Obrazek użytkownika anghan
Kaukazofil
Niedostępny
Ostatnio był(a): 6 lat 1 miesiąc temu
Dołączył: 18.06.2013 - 21:06
21 Lipiec, 2013 - 22:45

Re: 'Gruzja. Przewodnik globtrotera' - OSTRZEŻENIE AKTUALN

Adminie, może przypiąć ten temat u samej góry forum? Trzeba jakoś wyeliminować kolesia :/

Obrazek użytkownika gosik
Nowicjusz
Niedostępny
Ostatnio był(a): 6 lat 9 miesięcy temu
Dołączył: 30.07.2013 - 12:22
7 Sierpień, 2013 - 17:27

Re: 'Gruzja. Przewodnik globtrotera' - OSTRZEŻENIE AKTUALN

tak, to ten....niestety zakupiłam ten pseudoprzewodnik....masakra.

Obrazek użytkownika nutka44
Nowicjusz
Niedostępny
Ostatnio był(a): 6 lat 9 miesięcy temu
Dołączył: 11.08.2013 - 23:43
11 Sierpień, 2013 - 23:53

Re: 'Gruzja. Przewodnik globtrotera' - OSTRZEŻENIE AKTUALN

Niestety też się dałam oszukać :-(, na Allegro same pozytywy ... tego trochę nie rozumiem , w dodatku przesyłkę dostałam dopiero po interwencji - czekałam ponad 2 tygodnie! w sumie pieniądze wyrzucone...

Obrazek użytkownika brigante32
Amator Kaukazu
Niedostępny
Ostatnio był(a): 1 rok 12 miesięcy temu
Dołączył: 10.06.2010 - 10:27
12 Sierpień, 2013 - 13:50

Re: 'Gruzja. Przewodnik globtrotera' - OSTRZEŻENIE AKTUALN

Miałem okazję "porozmawiać" chwilę z Autorem tego przewodnika w przestrzeni internetowej. Punktem wyjścia była informacja, którą zostawił na Facebooku, że już wkrótce ukaże się jego przewodnik po Uzbekistanie. Zaciekawiony zapytałem ile spędził czasu w tym kraju, to obruszył się, że pewnie naczytałem się złych informacji o nim na "konkurencyjnym" (czyli tym) portalu. Z tego, co wiem (ma publiczny profil na FB odsłonięty), to nie był w Uzbekistanie, nie był też w Tadżykistanie, nie był także w Kirgistanie. Ja wiem, że z zacisza biblioteki uniwersyteckiej można napisać wszystko, ale wydawało mi się, że jeśli już się pisze przewodnik, to warto liznąć wiedzy na ten temat, stawiając stopę w kraju, o którym się pisze.

Aa, i wracając jeszcze do wątku praw autorskich (skradziona legenda, kradzione zdjęcia z netu bez podpisu"). Autor, nie bez dumy, wytknął mi, że jego fan page na Facebooku ma więcej fanów, a co za tym idzie jest lepszy. Oby mi ręka uschła, gdybym swoje komercyjne przedsięwzięcie (sprzedaż przewodników) podpierał kradzionymi z internetu treściami i jeszcze się tym chwalił.

Obrazek użytkownika Neno
Nowicjusz
Niedostępny
Ostatnio był(a): 6 lat 8 miesięcy temu
Dołączył: 06.07.2011 - 12:46
12 Sierpień, 2013 - 15:06

Re: 'Gruzja. Przewodnik globtrotera' - OSTRZEŻENIE AKTUALN

A ja dzięki temu Forum nie dałem nabić się w butelkę ;)
Który z przewodników wg Was coś jest wart ?

A co do omawianego konta na FB - szkoda gadać....

http://www.facebook.com/PrzezSwiatZnamiotem

Obrazek użytkownika adriano84
Amator Kaukazu
Niedostępny
Ostatnio był(a): 6 lat 5 miesięcy temu
Dołączył: 16.07.2013 - 15:05
12 Sierpień, 2013 - 22:21

Re: 'Gruzja. Przewodnik globtrotera' - OSTRZEŻENIE AKTUALN

Ja zakupilem pascala najnowszego, gruzja armenia, azerbejdżan - ilustrowany. Polecam, aczkolwiek traktuje go jako dodatek i baze wiedzy dla żony, samemu pozyskując informacje z sieci.

Obrazek użytkownika cubano
Tamada
Niedostępny
Ostatnio był(a): 1 rok 6 miesięcy temu
Dołączył: 29.05.2009 - 12:36
3 Wrzesień, 2013 - 21:21

Re: 'Gruzja. Przewodnik globtrotera' - OSTRZEŻENIE AKTUALN

Neno:
A ja dzięki temu Forum nie dałem nabić się w butelkę ;)
Który z przewodników wg Was coś jest wart ?

A co do omawianego konta na FB - szkoda gadać....

"Gruzja w pigułce" - autor Grzegorz Pietryszak oraz Lonely Planet.

Obrazek użytkownika adriano84
Amator Kaukazu
Niedostępny
Ostatnio był(a): 6 lat 5 miesięcy temu
Dołączył: 16.07.2013 - 15:05
4 Wrzesień, 2013 - 11:40

Re: 'Gruzja. Przewodnik globtrotera' - OSTRZEŻENIE AKTUALN

Polecam również darmowy przewodnik po Batumi
batumipolski.inyourpocket.com/

Obrazek użytkownika anghan
Kaukazofil
Niedostępny
Ostatnio był(a): 6 lat 1 miesiąc temu
Dołączył: 18.06.2013 - 21:06
4 Wrzesień, 2013 - 20:11

Re: 'Gruzja. Przewodnik globtrotera' - OSTRZEŻENIE AKTUALN

Neno:
A ja dzięki temu Forum nie dałem nabić się w butelkę ;)
Który z przewodników wg Was coś jest wart ?

A co do omawianego konta na FB - szkoda gadać....

Georgia wydawnistwa BRADT - http://www.amazon.com/Georgia-4th-Bradt-Travel-Guide/dp/1841623571

Jeśli lubisz przewodnik napakowany tekstem to świetny wybór.

Słyszałem też dużo dobrego o przewodniku wydawnictwa REWASZ. Mnie się trochę mniej podoba ze względu na wyższą wagę (papier kredowy i zdjęcia), a do samej treści się nie wypowiadam.

Po raz kolejny zniechęciłem się do Bezdroży, podejrzliwie też patrzę na Lonely Planet, które w małych rozmiarach wpakowało trzy kraje tak jak Bezdroża, dużo zachodnich turystów z tego korzysta chwaląc sobie miejsca noclegowe tam umieszczone (ale z tym trzeba też uważać o czym przekonałem sie w Mestii).

Obrazek użytkownika Balbina
Nowicjusz
Niedostępny
Ostatnio był(a): 6 lat 8 miesięcy temu
Dołączył: 21.08.2013 - 19:04
6 Wrzesień, 2013 - 20:25

Re: 'PRZEWODNIK GLOBTROTERA'- OSTRZEŻENIE

AnkaAnka:
Nie miałam kontaktu z tym przewodnikiem, ale mam pytanie połączone z prośbą. Czy ktoś mógłby napisać rzeczową recenzję? Bo póki co sytuacja wygląda dla postronnego (jak ja) obserwatora, że tutaj kilka osób piszę, że jest książka fatalna itp itd (swoją drogą to każdy przewodnik po polsku jaki wyszedł ma taką opinię, bo jak przeglądałam informacje o przewodniku Bezdroży to też było, że zły i do niczego) a z drugiej strony jak przeglądałam allegro to sprzedawca ma same pozytywne komentarze za książki (w sumie prawie 300 pozytywów). No to jak to w końcu jest bo sama nie wiem czy kupić czy nie.

Ps.

Zastanawiam się czy redakcja usunie ten post, czy też nie. Jeśli usunie będzie to bardzo wymowne dla mnie :-)

Przecież nie każdy pozytywny komentarz oznacza, że książka spełniła oczekiwanie czytelnika. Oceniają szybkość dostawy, kontakt z tym allegrowiczem itp., itd. Nie można ślepo ufać komentarzom w tak ważnej sprawie :/

Obrazek użytkownika luskaa
Nowicjusz
Niedostępny
Ostatnio był(a): 6 lat 8 miesięcy temu
Dołączył: 10.09.2013 - 14:41
10 Wrzesień, 2013 - 14:43

Re: 'Gruzja. Przewodnik globtrotera' - OSTRZEŻENIE AKTUALN

Jak odradzacie to nie kupie!

Obrazek użytkownika gwidko
Poznający Kaukaz
Niedostępny
Ostatnio był(a): 4 lata 11 miesięcy temu
Dołączył: 23.12.2012 - 17:32
30 Wrzesień, 2013 - 07:07

Re: 'Gruzja. Przewodnik globtrotera' - OSTRZEŻENIE AKTUALN

"Biznes" tego pana rozkręca się. Jestem jednym z nieszczęśników, którzy kupili jego przewodnik po Gruzji (niedługo po premierze, nie miałem więc możliwości zapoznać się z recenzjami). Dlatego ma mój adres mailowy w swojej bazie. Niedawno dostałem maila, w którym z dumą informuje, że uruchomiona została nowa księgarnia internetowa dla podróżników (ksiegarniaglobtrotera.pl). Oczywiście jest jej właścicielem. Przewodnik po Gruzji w ogóle się nie przydał, pieniądze wyrzucone w błoto.

Obrazek użytkownika Kamilo
Tamada
Niedostępny
Ostatnio był(a): 3 lata 1 miesiąc temu
Dołączył: 05.03.2013 - 09:37
13 Październik, 2013 - 10:42

Re: 'Gruzja. Przewodnik globtrotera' - OSTRZEŻENIE AKTUALN

Blondellpol97:
To co najlepiej kupić ?

Widziałem Pascala I wygląda fajnie, ale jeszcze nie czytałem :(

Sakartvelo on my mind! საქართველო ჩემს გულში
Zapraszam do polubienia: www.facebook.com/sakartveloonmymind

Obrazek użytkownika Andrzelika
Nowicjusz
Niedostępny
Ostatnio był(a): 6 lat 2 mies. temu
Dołączył: 10.08.2013 - 16:20
13 Październik, 2013 - 14:32

Re: 'Gruzja. Przewodnik globtrotera' - OSTRZEŻENIE AKTUALN

Dziwne, że wy piszecie negatywnie, a ja spotkałam pozytywne opinie i to raczej przez ludzi znających się na rzeczy bo jeżdżących po tych krajach samochodami...

http://tlc.org.pl/przewodniki-globtrotera/

Obrazek użytkownika toja2123
Tamada
Niedostępny
Ostatnio był(a): 3 lata 3 tyg. temu
Dołączył: 23.04.2012 - 20:19
13 Październik, 2013 - 19:27

Re: 'Gruzja. Przewodnik globtrotera' - OSTRZEŻENIE AKTUALN

Przewodnik globtrottera jest tak pełen błędów merytorycznych i nieścisłości, a z drugiej strony zawiera tak mało przydatnej treści, że po prostu ręce opadają. Pan Dudek najwyraźniej teraz poszedł za ciosem i postanowił być ekspertem od kolejnych krajów. A zrobić sobie samemu reklamę w internecie za pomocą fikcyjnych pochlebnych artykułów to nic prostszego. Jedna wielka żenada!!!

innagruzja.blogspot.com
sklep-z-przyjaciolmi.blogspot.com
innaturcja.blogspot.com

Obrazek użytkownika admin kaukaz.pl
Dżigit
Niedostępny
Ostatnio był(a): 2 lata 5 miesięcy temu
Dołączył: 30.05.2006 - 23:08
14 Październik, 2013 - 23:15

Re: 'Gruzja. Przewodnik globtrotera' - OSTRZEŻENIE AKTUALN

Andrzelika:
Dziwne, że wy piszecie negatywnie, a ja spotkałam pozytywne opinie i to raczej przez ludzi znających się na rzeczy bo jeżdżących po tych krajach samochodami...

http://tlc.org.pl/przewodniki-globtrotera/

Na tym Forum jest chyba największe zagęszczenie "ludzi znających się na rzeczy", nieskromnie włączając w to zespół redakcyjny Kaukaz.pl. Broszurka "Gruzja. Przewodnik globtrotera" szkodzi podróżnikom odwiedzającym mój Kraj. Przyczyną są rażące błędy, brak jakichkolwiek przydatnych map i mniej treści niż strony krajoznawcze Kaukaz.pl. Przestrzegam przed nim wszystkich znajomych wybierających się do Gruzji.

Pozdrawiam,
Tamar

Ps. Ja też jeżdżę po Gruzji samochodami terenowymi.

[url=http://kaukaz.pl/kaukaz/o_nas/o_nas.php]Redakcja Kaukaz.pl[/url]

Obrazek użytkownika Dracid
Poznający Kaukaz
Niedostępny
Ostatnio był(a): 4 lata 6 miesięcy temu
Dołączył: 26.06.2013 - 07:45
20 Październik, 2013 - 09:59

Re: 'Gruzja. Przewodnik globtrotera' - OSTRZEŻENIE AKTUALN

Do kolekcji pseudoprzewodników z serii "Przewodnik Globtrotera" dołączył Turkmenistan. Aż zazdroszczę autorowi tak wielu podróży w tak krótkim czasie. ;) I to jeszcze to tak drogiego w kontekście wyjazdów i trudnego mimo wszystko kraju.