Twoje konto

GTranslate

Przemyslenia z wojennej Gruzji

54 wpisów / 0 nowych
Ostatni wpis
Obrazek użytkownika blackart
Kaukazofil
Niedostępny
Ostatnio był(a): 10 lat 4 tyg. temu
Dołączył: 07.08.2008 - 16:48
14 Sierpień, 2008 - 19:48

Przemyslenia z wojennej Gruzji

Byc moze kogos zainteresuja moje przemyslenia "na biezaco" z targanej wojna (o ile to mozna nazwac wojna) Gruzji. Jest calkowicie subiektywna, niepoukladana i "niepoprawna politycznie".
Zaczne od konca: w Gruzji jest wojna (to wiedza wszyscy) ale.. nie ma wojny (i tego nikt nie mowi.. ale tak jest). Ruscy wchodza jak w maslo. Nawet - nikt do nich nie strzela. To dosc dziwne, bo wielu z nich ma przeciez bron "ze starych czasow" a ponadto przeciez czesc wojska im zostalo.
Jesli ktos uwaza, ze jest tu wojna i po miastach nie ma mezczyzn w wieku "mobilizacyjnym" ..to sie myli. I to mocno. Sa ich setki/tysiace. Siedza, graja w karty, pija cza-cze i ..dyskutuja. To ostatnie to potrafia najlepiej. W sumie nawet zastanawialismy sie, czy nie powinni wykorzystac to jako broni przeciw rosjanom.. bo z pewnoscia zagadali by ich na smierc.
W gadce - dwoch Gruzinow to jak lwy. A pieciu gadajacych - to co najmniej polowe Armii Czerwonej by pokonalo. Mialem okazje uczestniczyc w kilku takich rozmowach. I to nawet nie na wiecach.. bo tam to juz w ogole "gieroje nie z tej ziemi". Pytalem - czemu nie sa na wojnie i.. wprawilem ich w konsternacje. W sumie - nie umieli mi odpowiedziec. Wreszcie ktorys niesmialo stwierdzil, ze przecieciez "on nie jest w wojsku". Inny - ze "prowadzi busa i ktos musi zarobic na rodzine". Itd, itd.
Cos takiego jak powszechna mobilizacja tu chyba nie istnieje. A nawet gdyby istniala - to i tak by sie do tego nikt nie kwapil. Z tego co mam okazje obserwowac, "Gruzinska Droga Wojenna" moze winna sie nazywac "Armenska..." lub jakakolwiek inna. Nie wiem co sie z tym narodem stalo. Moze po prostu lata pod sowietami zmienili narod dzielnych wilkow w stado potulnych niewolnikow. Zal mi ich, gdy teraz zamiast walczyc, patrza blagalnie na "zachod" by ten cos zrobil.
Wiem, wiem.. jestem nieobiektywny. Walczyli i poniesli spore straty. Ale to wszystko malo. Gdy ogladalem poczatkowe oredzia prezydenta Gruzji mowiacego, iz "Gruzja bedzie walczyla do konca".. wierzylem, ze tak bedzie. Teraz juz wiem - ze to tylko gadanie.
Podobnie jak ze zdziwieniem ogladalem wiece po ogloszeniu wycofania wojsk przez Rosjan. Hmm... przegrali - a ciesza sie i wymachuja flagami ze wygrali. W dodatku - w to wierza! Sic! Paranoja.. ale w tym kraju to norma.
Obecnie Rosjanie wjechali praktycznie pod samo Tbilisi zupelnie nie niepokojeni przez nikogo. Tak jak mowie - nikt nie strzela. Nawet nikt nie wpadl by wysadzic znajdujace sie po drodze mosty. Zatem - jesli ktos tu sie wybiera (niektore linie nadal lataja) to spokojnie moze potem jezdzic marszrutkami (przynajmniej na chwile obecna).
..cdn

Obrazek użytkownika S_i_m_o_n
Poznający Kaukaz
Niedostępny
Ostatnio był(a): 12 lat 1 tydzień temu
Dołączył: 20.07.2008 - 19:55
14 Sierpień, 2008 - 22:15

Może to i dobrze, że ci nie z wojska siedzą i gadają zamiast strzelać bo pewnie nie skończyłoby się na Gori tylko pewnie na Tbilisi.
Myślisz, że bezpiecznie można przejechać Gruzję z Armenii do Turcji?

Obrazek użytkownika kindzal
Dżigit
Niedostępny
Ostatnio był(a): 7 lat 3 mies. temu
Dołączył: 09.08.2008 - 11:26
14 Sierpień, 2008 - 22:37

Dobrze mówisz "blackart". To samo bylo w 1993 w Abchazji. Dużo krzyku i machania szabelką i na koniec wszyscy zwiali... Suchumi bronilo kilkudziesięciu (może kilkuset...?) ochotników. Jak Abchazi i Rosjanie podchodzili pod miasto, to "regularne" wojsko się "rozbroilo" na stadionie i poprostu zwialo... Zresztą Gruzini zawsze tacy byli (nigdy nie byli wilkami). W 1921 oddali Tbilisi praktycznie bez strzalu bolszewikom :(
Najodważniejsi uprawiali partyzantkę w górach, albo trafili do Wojska Polskiego :wink: i walczyli w kampani wrześniowej w 1939 roku...

Кавказ это Сила!

Obrazek użytkownika slawmir
Amator Kaukazu
Niedostępny
Ostatnio był(a): 11 lat 12 miesięcy temu
Dołączył: 01.08.2008 - 14:43
15 Sierpień, 2008 - 19:39

Panowie - muszę powiedzieć, że czuję się mocno zawiedziony i oszukany. Miałem Gruzinów za naszych pobratymców w sensie waleczności i "bitności". .Jeżeli oni siedzą po kawiarniach i prowadzą dyskusje, zamiast prać po mordzie ruskich i jednoczesnie czekają, aż inni za nich coś zrobią, to powiem szczerze, że straciłem cały swój szacunek do tego narodu!
Myślę, że wielu Polaków ma podobnie wyidealizowany obraz Gruzina.

Obrazek użytkownika S_i_m_o_n
Poznający Kaukaz
Niedostępny
Ostatnio był(a): 12 lat 1 tydzień temu
Dołączył: 20.07.2008 - 19:55
15 Sierpień, 2008 - 19:52

Ludzie!!!!! Chyba żeście się za dużo filmów wojennych naoglądali. Tu chodzi o to żeby jak najmniej cywilów zginęło i żeby Rosja poszła w cholerę ze swoim wojskiem. A Wy tutaj piszecie, że się nie biją, że nie są bitni. Wręcz tym zawiedzeni jesteście. Drugą Czeczenie chcecie??? Czeczeni bitni są i to bardzo i co z tego?????????????? Przez to pół ich narodu ruski wymordowali.

Obrazek użytkownika blackart
Kaukazofil
Niedostępny
Ostatnio był(a): 10 lat 4 tyg. temu
Dołączył: 07.08.2008 - 16:48
15 Sierpień, 2008 - 19:52

S_i_m_o_n:
Może to i dobrze, że ci nie z wojska siedzą i gadają zamiast strzelać bo pewnie nie skończyłoby się na Gori tylko pewnie na Tbilisi.
Myślisz, że bezpiecznie można przejechać Gruzję z Armenii do Turcji?

..po pierwsze - ojczyzny broni sie do konca.No.. chyba, ze jestes Czechem.
..po drugie - mozna. W zasadzie gorzej przejezdna jest tylko droga z Tbilisi do Gori, choc nadal tedy marszrutkami mozna sie dostac.
Podobnie bylo i kilka 3 dni temu, gdy wszyscy panikowali, iz droga ta jest nieprzejezdna a nam udalo sie (z przygodami) przejechac przez Gori i dostac sie do Batumi. Z przygodami - gdyz zarekwirowali nam busa. Odmowilismy jego opuszczenia i tak oto stalismy sie na jakis czas busem "wojskowym", podwozacym rezerwistow gruzinskich do miejsc zbiorki.
W sumie.. bylo mi ich zal. O sytuacji wiedzieli jeszcze mniej od nas i byli od nas duzo bardziej przestraszeni. Zeby bylo smieszniej, to pozniej z CNN dowiedzielismy sie, ze w Gori juz nie ma sil gruzinskich.Ach... te media.
Z reszta z mediami tu tez jest bardzo ciekawie. Z tutejszych stacji TV niewiele mozna sie dowiedziec o toczacej sie wojnie. Glownie leca przemowienia prezydenta Gruzji i czasem jakiegos ministra. Co ciekawe - raczej sie nie powtarzaja, wiec co ten facet sie nagada... to budzi podziw.
Odwrotnie do przemowienien Busha czy pani Rise, ktore serwuja nam na okraglo BBC i CNN. Powiem tak - na podstawie wczorajszego przemowienia Busha moge mu czytac z ust :) Ilez mozna w kolko go powtarzac. Jesli ktos sledzi tutejsze wydarzenia z tych dwoch stacji TV to od razu uprzedzam, ze sa one w 90% spoznione o 1-2 dni. Maja nagrane krotkie kilkuminutowe spoty, ktore powtarzaja w kolko i w kolko (co nietrudno nawet zauwazyc). Oprocz jednego reportera CNN, ktory wczoraj wreszcie ruszyl w teren i "zwiedza" okupowane tereny na rosyjskim czolgu.. reszta reporterow siedzi w Tbilisi i nie mysli nawet tylka ruszyc. Ktos powie: "boja sie". I pewno bedzie mial racje, ale.. to przeciez maja byc reporterzy wojenni a nie jakies prezenterki tv.

Obrazek użytkownika blackart
Kaukazofil
Niedostępny
Ostatnio był(a): 10 lat 4 tyg. temu
Dołączył: 07.08.2008 - 16:48
15 Sierpień, 2008 - 20:02

S_i_m_o_n:
Ludzie!!!!! Chyba żeście się za dużo filmów wojennych naoglądali. Tu chodzi o to żeby jak najmniej cywilów zginęło i żeby Rosja poszła w cholerę ze swoim wojskiem.

...ma szczescie, ze cie nie slysza ci wszyscy, ktorzy w naszej historii polegli za nasz kraj.. bo chyba by sie w grobie poprzewracali

Obrazek użytkownika admin kaukaz.pl
Dżigit
Niedostępny
Ostatnio był(a): 2 lata 9 miesięcy temu
Dołączył: 30.05.2006 - 23:08
15 Sierpień, 2008 - 20:19

w zwiazku z porządkownaiem tematów poświeconych konfliktowi w Gruzji temat ten przenoszę do nowego działu

[url=http://kaukaz.pl/kaukaz/o_nas/o_nas.php]Redakcja Kaukaz.pl[/url]

Obrazek użytkownika S_i_m_o_n
Poznający Kaukaz
Niedostępny
Ostatnio był(a): 12 lat 1 tydzień temu
Dołączył: 20.07.2008 - 19:55
15 Sierpień, 2008 - 20:24

Bynajmniej wielki szacunek ma dla tych którzy mieli odwagę walczyć. Ale w tym wypadku da się ten konflikt wygrać "dyplomacją" i rozmowami a nie wojskiem. I dobrze Gruzja robi, że walki nie podejmuje bo nie dają kolejnego pretekstu ruskom.

Obrazek użytkownika Lord_Niziolek
Dżigit
Niedostępny
Ostatnio był(a): 11 lat 1 miesiąc temu
Dołączył: 01.07.2008 - 00:53
16 Sierpień, 2008 - 03:47

slawmir:
Miałem Gruzinów za naszych pobratymców w sensie waleczności i "bitności". .Jeżeli oni siedzą po kawiarniach i prowadzą dyskusje, zamiast prać po mordzie ruskich i jednoczesnie czekają, aż inni za nich coś zrobią, to powiem szczerze, że straciłem cały swój szacunek do tego narodu!

He he, nie to co Polacy ;-) aha

Obrazek użytkownika Raingold
Kaukazofil
Niedostępny
Ostatnio był(a): 10 miesięcy 4 dni temu
Dołączył: 29.12.2006 - 22:35
16 Sierpień, 2008 - 12:24

Wojska rosyjskie wszelkimi sposobami próbują sprowokować siły zbrojne Republiki Gruzja do odwietnych działań zbrojnych by otrzymać powód do całkowitego zniszczenia kraju i wymordowaniu jego ludności. Do tego nie wolno dopuścić! Mała Gruzja w obliczu zagrożenia nie ma szans wobiec wielkiej wojenej machyny rosyjskiej. Rosyjskim siłam zbrojnym towarzyszą uzbrojone formowania bandyckie, w skład których wchodzą osetyni, czeczeni, ruscy kozacy i inni tak zwane "dobrowolcy". To właśnie oni zajmują się płandrowaniem zajętych gruzińskich miast i wiosek.
W chwili obecnej zachód musi wszelkimi dostępnymi sposobami dypłomatycznymi zmusić Rosję do opuszczenia terrytorium gruzińskiej.
Jeżeli dziś zachód nie zatrzyma Rosji w Gruzji - jutro nie zatrzyma ją w Ukrainie a następnie i w Polsce. Bo już dziś słychać groźby ze strony władz rosyjskich pod adres Polski.
Czekaw jestem, co wtedy będą pisali tacy jak blackart i slawmir?!! Uważam, iż to są prowokatory! A opis gruzinów od blackart'a przygotowany na Lubiance. Trwa wojna informacyjna. Rosyjscy hakierzy blokują gruzińskie strony internetowe. A tam, gdzie nie potrafią, zasyłają swych tak zwanych "brygadystów". Przykładem tego jest pierwszy post tego wątku.
Polacy nie dajćie się zmylić!
Z Gruzją was łączy nie jeden dziesiątek lat wspólnej historii i cierpień od wielkiego mocarstwa.

Nikt nie jest lepszy od nikogo...

Obrazek użytkownika Raingold
Kaukazofil
Niedostępny
Ostatnio był(a): 10 miesięcy 4 dni temu
Dołączył: 29.12.2006 - 22:35
16 Sierpień, 2008 - 12:39

slawmir:
...straciłem cały swój szacunek do tego narodu!..

Ja, zaś, straciłem wszelki szacunek do takich jak ty i twój "towarzysz" blackart.
Administrasja portalu powinna was gonić ztąd.

Nikt nie jest lepszy od nikogo...

Obrazek użytkownika delfinka
Kaukazofil
Niedostępny
Ostatnio był(a): 12 lat 2 tyg. temu
Dołączył: 09.08.2008 - 19:01
16 Sierpień, 2008 - 12:42

Gruzin czytam to co napisales i wydaje mi sie ze masz racje oni chca cala gruzje zniszczyc a jej mieszkancow zabic ale ktos powinien ich powstrzymac. :(

Obrazek użytkownika Raingold
Kaukazofil
Niedostępny
Ostatnio był(a): 10 miesięcy 4 dni temu
Dołączył: 29.12.2006 - 22:35
16 Sierpień, 2008 - 12:52

Dziś jedyną siła, mogącą pokonać okupacje, jest dypłomacja mędzynarodowa. Tylko wspólne działania państw zachodnich mogą to uczynić.

Nikt nie jest lepszy od nikogo...

Obrazek użytkownika kindzal
Dżigit
Niedostępny
Ostatnio był(a): 7 lat 3 mies. temu
Dołączył: 09.08.2008 - 11:26
16 Sierpień, 2008 - 14:04

Dyplomacja powiadasz ? To polecam ten artykul z Haaretza :

TBILISI - Israel has joined in the West's betrayal of Georgia, the Georgian reintegration minister, Temur Yakobashvili, told Haaretz yesterday. As the official in charge of bringing Abkhazia and South Ossetia back into the fold, Yakobashvili oversaw negotiations with the Russians to end the fighting there. He warned the world that the situation would escalate into war, but the West ignored him. "They said the Georgians are exaggerating again," he charged.

A former Zionist leader who speaks fluent Hebrew, Yakobashvili credited Israeli defense companies with "enabling us to train our army and giving us the possibility to withstand the Russians," but termed the Israeli government's decision to stop arms exports to his country "a disgrace." Advertisement

He said the West should have responded by "deploying NATO troops to defend Georgia's vital infrastructure," and that "Israel is betraying us, along with the European countries and the United States."

Referring to rioting by Russian militia groups in villages surrounding Gori, Yakobashvili said: "Today there was a Cossack pogrom against the local population. As a Jew that gives me a different feeling."

Yakobashvili blasted Israel's decision to suspend defense aid to Georgia: "Israel did it at the Russians' behest. It aided the terrorists, the Russians. It's a disgrace. I don't know what it received in return, I only see that Hezbollah continues to get Russian arms, and plenty of it."

"Israel should protect the interests it has here," he continued. "There are many Israeli businesspeople who invested money, and a country should protect its citizens' investments."

He ascribed Georgia's feisty military ability to Israeli training, and said that Russian experts had told him "they never believed Georgia has such an army and that they would encounter such resistance."

Yakobashvili claimed the Georgian forces had destroyed Russia's 58th army and downed 17 planes and three helicopters (data unsubstantiated by other sources). Eventually they had to retreat, he said, because "Russia deployed 30,000 soldiers and a thousand tanks. Our people are not suicidal - we don't want our soldiers to remain in the field and be killed by Russian planes."

The minister claimed that the Abkhazian minority had carried out "ethnic cleansing" in that breakaway region in recent years by expelling members of other ethnic groups, and had supplied weapons to separatists in Ossetia for attacks on Georgian villages.

He was in Tskhinvali, Ossetia, last week, hours before fighting broke out there. "The separatists fired at Georgian villages. We returned fire and asked the Russians to order the Ossetians to stop. The Russian representative told me we have to agree to a total cease-fire and that President Saakashvili had issued such an order to our army, and we did not return fire, even when they bombarded two of our villages. I told the president we should pay the price, just let there be peace. But when we found out that they were continuing to transfer more weapons through the Roki Tunnel [between Russia and Ossetia], we had to attack. It was a matter of screwing or being screwed."

Despite the Russian army's advance toward Tbilisi yesterday, Yakobashvili said he believes the cease-fire reached through French mediation will hold.

http://www.haaretz.com/hasen/spages/1011396.html

Кавказ это Сила!

Obrazek użytkownika Raingold
Kaukazofil
Niedostępny
Ostatnio był(a): 10 miesięcy 4 dni temu
Dołączył: 29.12.2006 - 22:35
16 Sierpień, 2008 - 14:06

Mogę prosić o jakieś tłumaczenie?

Nikt nie jest lepszy od nikogo...

Obrazek użytkownika slawmir
Amator Kaukazu
Niedostępny
Ostatnio był(a): 11 lat 12 miesięcy temu
Dołączył: 01.08.2008 - 14:43
17 Sierpień, 2008 - 11:19

Gruzin:
Wojska rosyjskie wszelkimi sposobami próbują sprowokować siły zbrojne Republiki Gruzja do odwietnych działań zbrojnych by otrzymać powód do całkowitego zniszczenia kraju i wymordowaniu jego ludności. Do tego nie wolno dopuścić! Mała Gruzja w obliczu zagrożenia nie ma szans wobiec wielkiej wojenej machyny rosyjskiej. Rosyjskim siłam zbrojnym towarzyszą uzbrojone formowania bandyckie, w skład których wchodzą osetyni, czeczeni, ruscy kozacy i inni tak zwane "dobrowolcy". To właśnie oni zajmują się płandrowaniem zajętych gruzińskich miast i wiosek.
W chwili obecnej zachód musi wszelkimi dostępnymi sposobami dypłomatycznymi zmusić Rosję do opuszczenia terrytorium gruzińskiej.
Jeżeli dziś zachód nie zatrzyma Rosji w Gruzji - jutro nie zatrzyma ją w Ukrainie a następnie i w Polsce. Bo już dziś słychać groźby ze strony władz rosyjskich pod adres Polski.
Czekaw jestem, co wtedy będą pisali tacy jak blackart i slawmir?!! Uważam, iż to są prowokatory! A opis gruzinów od blackart'a przygotowany na Lubiance. Trwa wojna informacyjna. Rosyjscy hakierzy blokują gruzińskie strony internetowe. A tam, gdzie nie potrafią, zasyłają swych tak zwanych "brygadystów". Przykładem tego jest pierwszy post tego wątku.
Polacy nie dajćie się zmylić!
Z Gruzją was łączy nie jeden dziesiątek lat wspólnej historii i cierpień od wielkiego mocarstwa.

mam prawo do swojego zdania i nikt mnie nie bedzie kneblował. blackart opisał to, co widział. nie wymyslił niczego. obrazliwe jest to, co pisze Gruzin. Ale zrzucam to na karb emocji i... braku kontrargumentów. I jestem całym sercem za reakcją Polski i Zachodu. Jeszcze raz wyrażam jednak swoje zdziwienie obrazem Gruzinów siedzących w kawiarniach i dyskutujących żywiołowo. A Ty Gruzin- skoro jesteś synem tego narodu- to czemu nie jedziesz na miejsce i nie bronisz ojczyzny? Może dlatego tak Cie bolą te opinie?

Obrazek użytkownika slawmir
Amator Kaukazu
Niedostępny
Ostatnio był(a): 11 lat 12 miesięcy temu
Dołączył: 01.08.2008 - 14:43
17 Sierpień, 2008 - 11:29

Gruzin:
slawmir:
...straciłem cały swój szacunek do tego narodu!..

Ja, zaś, straciłem wszelki szacunek do takich jak ty i twój "towarzysz" blackart.
Administrasja portalu powinna was gonić ztąd.

i jeszcze jedno. skoro cytujesz, to cytuj całość, a nie wyrwany z kontekstu fragment, który nie mówi skąd taki mój wniosek.

Obrazek użytkownika Polzmat
Amator Kaukazu
Niedostępny
Ostatnio był(a): 9 lat 3 tyg. temu
Dołączył: 17.08.2008 - 14:01
17 Sierpień, 2008 - 15:09

7-mego sierpnia wyjechalem z Krymu - Jalta, Sewastopol, Bachczysaraj. Bardzo pouczajace rozmowy z miejscowymi rosjanami i tatarami - zwyklymi ludzmi. Rosjanie bardzo szyderczy w stosunku do Ukrainy. Epitety typu ze Ukraina "ma dwa zardzewiale okrety a nasza flota jest hipernowoczesna" nie wprawila mnie w zdumienie. Oni traktuja ten kraj jako tymczasowy i dziwny stwor ktory nalezy do Rosji i predzej czy pozniej musi stracic swoj byt. Ale zdumialem sie gdy az dwaj rozni rozmowcy mowili ze zachodnia ukraina nalezy sie Polsce !!! Szok !!!

To pokazuje jak instrumentalnie zongluje tam sie roznymi narodowosciami.

Inne mowy z tatarami. Ci boja sie rosjan, ostrozni w rozmowach. Wtrzasajace opowiesci o tym co ich spotkalo podczas ostatnich 60 lat. Wola Ukraine niz Rosje.

Wtedy powiedzialem do mojej zony: zobaczysz tu bedzie niedlugo wojna, choc na pozor wszystko wyglada dzis inaczej. Dzien po przekroczeniu granicy w Rawie wiadomosc ze wojna faktycznie juz jest ale w Gruzji.

Jak zachod bedzie taki glupi to byla Jugoslawia bedzie niczym w porownaniu z tym co sie zapowiada. Ale jak to mowia historia kolem sie toczy.
Gruzja jest tylko testem Rosjan. A durna reakcja zachodu moze zaowocowac ze tam w calym regionie od Odessy do Baku zaplonie ogien.

Obrazek użytkownika kindzal
Dżigit
Niedostępny
Ostatnio był(a): 7 lat 3 mies. temu
Dołączył: 09.08.2008 - 11:26
17 Sierpień, 2008 - 16:31

Gruzin:
Mogę prosić o jakieś tłumaczenie?

Tak w skrócie, to Temur Jakobaszwili (minister ds, reintegracji) oskarża Zachód i w szczególności Izrael (który wlaśnie wstrzymal dalsze zbrojne wsparcie Gruzji) o zdradę. Chodzi o to że na zachodnią dyplomację to zbytnio niemożna liczyć. Wniosek taki że to Gruzini sami w pierwszej kolejności powinni podjąć walkę z Rosją, a nie oddawać kolejnych miast Rosjanom bez jednego strzalu ! Tym bardziej że NATO wpompowalo sporo forsy w szkolenie elitarnych jednostek wojska gruzińskiego !
Tutaj sporo ciekawych zdjęć z tych treningów :

http://www.militaryphotos.net/forums/showthread.php?t=132442&page=3

Кавказ это Сила!

Obrazek użytkownika delfinka
Kaukazofil
Niedostępny
Ostatnio był(a): 12 lat 2 tyg. temu
Dołączył: 09.08.2008 - 19:01
17 Sierpień, 2008 - 18:00

Kindzal masz racje gruzini nie powinni oddawac swoich miast ale w takim razie powinni je odzyskac poniewaz to ich miasta. Ale w takim razie co powinni zrobic by je odzyskac :(

Obrazek użytkownika kindzal
Dżigit
Niedostępny
Ostatnio był(a): 7 lat 3 mies. temu
Dołączył: 09.08.2008 - 11:26
17 Sierpień, 2008 - 18:42

Te miasta, które już są w rękach Rosjan to narazie przepadly, trzeba czekać i zobaczymy czy się stamtąd wycofają...

Poniżej zdjęcie na którym widać czeczeńskich kolaborantów, szabrujących porzucony gruziński sprzęt - tyle dobra oddać w ręce wroga - smutne to !

Кавказ это Сила!

Obrazek użytkownika delfinka
Kaukazofil
Niedostępny
Ostatnio był(a): 12 lat 2 tyg. temu
Dołączył: 09.08.2008 - 19:01
17 Sierpień, 2008 - 19:27

Ja mysle ze sie nie wycofaja i pojda dalej grabic i zabijac to smutne.Uwazam ze te miasta ktore nalezaly do gruzinow powinni oddac i odejsc. :( chetnie nawiaze kontakt z kims z Gruzji oto moje Gadu Gadu 8202111

Obrazek użytkownika Gilevich
Amator Kaukazu
Niedostępny
Ostatnio był(a): 10 lat 3 mies. temu
Dołączył: 04.05.2008 - 16:54
18 Sierpień, 2008 - 12:35

O czym wy w ogóle mówicie, jakie odzyskiwanie miast, porównajcie sobie liczebność wojsk rosyjskich i gruzińskich! Szansą był szybki i niespodziewany atak, tempo reakcji Rosji świadczy że Rosjanie dobrze wiedzieli co się szykuje i dlatego plan nie wyszedł. Teraz nie może być mowy o żadnym odzyskiwaniu miast w momencie zawieszenia broni, smutne ale Gruzja musi zdać się na wysiłki dyplomatyczne UE i USA, tylko to i pokazanie tego jak wyglądało zaprowadzanie pokoju przez Rosję. Kolejne awantury zmarginalizują wszelkie przejawy sympatii w Europie i będą na rękę Rosji która z radością dojedzie do Gruzińskich granic z Armenią i Azerbejdżanem zajmując cały kraj. Dla Gruzji coś takiego to będzie kilkudniowa bo tyle maksymalnie wytrzymają napór wojsk Rosyjskich hekatomba! która cofnie kraj przynajmniej o 20 lat!! Bo co się dzieje z terenami objętymi misją humanitarną w Osetii i Gruzji widzimy coraz wyraźniej. Niestety teraz można tylko czekać i liczyć na dyplomacje UE i USA, w tym jedyna szansa Gruzji.

Delfinka, z ciekawości ile Ty masz lat??

Obrazek użytkownika delfinka
Kaukazofil
Niedostępny
Ostatnio był(a): 12 lat 2 tyg. temu
Dołączył: 09.08.2008 - 19:01
18 Sierpień, 2008 - 12:45

Gilevich mam lat 19 to co piszesz jest smutne .Jesli Gruzini wiedzieli co szykuja rosjanie czemu w takim razie wpuscili wroga zamiast wroga niszczyć .Z tego co mi znajomi powiedzieli to Gruzini nigdy nie lubili Rosjan.Jesli przejeli miasta to uwazam ze powinni je odzyskac poniewaz to tereny Gruzji a Rosjanie i tak maja wiekszy kraj od Polski ale widocznie im za malo. Rosjanie tylko przytakuja a i tak zrobia swoje ja tam bym im nie ufala zbytnio ze wycofaja wojska poniewaz pewnie juz planuja jak napasc na inny kraj. :(Oczywiscie ze Rosjanie chca zajac Gruzje i obalic tamtejszy rzad a pozniej wezma sie za Armenie i za Azerbejdzan bo im za malo cholery jedne :evil: :xA wogole jak mozna napadac na niepodlegly Kraj i wmiac Ludziom ze to Gruzja jest Agresorem jak Widac wyraznie ze to Rosjanie zaatakowali pierwsi a Gruzini sie tylko bronili jak mogli. :evil: :x :twisted:

Obrazek użytkownika Gilevich
Amator Kaukazu
Niedostępny
Ostatnio był(a): 10 lat 3 mies. temu
Dołączył: 04.05.2008 - 16:54
18 Sierpień, 2008 - 13:08

Niestety wydaje mi się że to właśnie Rosjanie wiedzieli co planują Gruzini i stąd ten cały ambaras.
Gruzini zaryzykowali ale się przeliczyli teraz mogą tylko czekać bo wygrać z Rosją nie mają szans a totalna mobilizacja cywili nic tu nie pomoże. Odnoszę wrażenie że wydaje Ci się że to jakiś irracjonalny spektakl ze względu na twoją wrażliwość, niestety polityka nie kieruje się pojęciami jak dobro czy zło, ale interesem państwa, co więcej coś takiego jak moralność w polityce nie istnieje! I bez względu na ilość ofiar podstawowe cele takiego kraju jak Rosja muszą zostać osiągnięte w momencie gdy angażują się w otwarty konflikt.
Na kaukazie sytuacja jest jeszcze gorsza bo ten tygiel etniczny dodatkowo niesamowicie komplikuje sprawę. My możemy tylko liczyć że nie powtórzy się sytuacja sprzed prawie 90 lat i Gruzja nie zostanie sama.

Obrazek użytkownika kindzal
Dżigit
Niedostępny
Ostatnio był(a): 7 lat 3 mies. temu
Dołączył: 09.08.2008 - 11:26
18 Sierpień, 2008 - 13:10

Zatopione przez Rosjan kutry, w (oddanym bez walki) Poti:

Osetyńcy prezentują nowoczesną, zdobyczną broń (którą Gruzja otrzymala od min. USA i Izraela):

Rosjanie w zdobycznych gruzińskich mundurach :

I na koniec takie symboliczne zdjęcie z Senaki :

Zadaje sobie pytanie, jak moglo do tego dojść, kto jest odpowiedzialny za tą hańbę i zaniechanie. Czy pamietacie jak zażarcie bronila się Czeczenia ? I czym Czeczeńcy się bronili ? Niewyobrażam sobie jakie straty by Rosjanie ponieśli, gdyby Czeczeńcy mieli chociaż część tego porzuconego sprzętu... W Czeczenii Rosjanie niemieli się czym chwalić i każdy skrawek ziemi byl okupiony olbżymymi stratami, w materiale bojowym i ludziach, a tutaj ? Poprostu żenada !

Кавказ это Сила!

Obrazek użytkownika delfinka
Kaukazofil
Niedostępny
Ostatnio był(a): 12 lat 2 tyg. temu
Dołączył: 09.08.2008 - 19:01
18 Sierpień, 2008 - 13:40

Wlasnie kindzal kazdy zadaje sobie to pytanie jak moglo do tego dosjsc przeciez teraz moga zaatakowac kazdy dowolny kraj i tez beda twierdzic ze przyszli bronic swoich obywateli albo ze przeprowadzaja misje pokojowa a tam bym rosjanom nic a nic nie wierzyla.Żal mi tylko tych niewinnych osob bo za nic zgnineli i imie czego ze tam sie urodzili i tam zyli to żenada.Jesli ktos przychodzi z misja pokojowa to powinien ja wykonywac a nie rozpoczynac wojne .A te mlode chlopaki nawet sobie nie zdawali sprawy z tego co robia.

Obrazek użytkownika Gilevich
Amator Kaukazu
Niedostępny
Ostatnio był(a): 10 lat 3 mies. temu
Dołączył: 04.05.2008 - 16:54
18 Sierpień, 2008 - 14:03

Kindżał wojna partyzancka a otwarta wojna to dwie różne sprawy i krzywdzisz ludzi porównując te sytuacje, partyzantka angażuje stosunkowo mało sił i wiąże siły wroga, często zadając duże straty przeciwnikowi ale nie jest zdolna do rozstrzygających starć. Sensem jej jest walka na zajętym przez wroga terenie i dywersja. Gruzini musieli otwarcie bronić własnych granic! Biorąc pod uwagę dysproporcje sił to walki o Cchinwali i czas trwania tego starcia udowodnił że Gruzini wykazali się ogromną zaciętością i męstwem! Popatrz a mapę i porównaj Rosję z Gruzją, zobacz na dysproporcje sił: http://www.kaukaz.pl/grafika/agresja/agresja-rosji-na-gruzje.jpg nawet zakładając to ze tylko mały procent brał udział w tej operacji "humanitarnej" to przewaga była miażdżąca!! A straty Rosjan pokazują jasno że mimo tej przewagi wcale łatwo im "przywracanie porządku" nie przyszło.

Tym kutrem to mogli by ścigać przemytników a nie rzucać się na ruskie krążowniki. Trochę obiektywizmu.

Obrazek użytkownika Ajgor
Nowicjusz
Niedostępny
Ostatnio był(a): 8 lat 7 miesięcy temu
Dołączył: 18.08.2008 - 16:46
18 Sierpień, 2008 - 16:48

Może troche przydługie przemyslenia, czy raczej wypunktowane oczywistosci zamiesciłem na blogu:
http://blog.czajka.art.pl/2008/08/wojna-nie-tylko-o-gruzje.html

Zapraszam - Igor

Obrazek użytkownika delfinka
Kaukazofil
Niedostępny
Ostatnio był(a): 12 lat 2 tyg. temu
Dołączył: 09.08.2008 - 19:01
18 Sierpień, 2008 - 17:03

Pytanie kiedy to sie w koncu skonczy :( Teraz Rosjanie powinni odbudować Gruzje.

Obrazek użytkownika kindzal
Dżigit
Niedostępny
Ostatnio był(a): 7 lat 3 mies. temu
Dołączył: 09.08.2008 - 11:26
18 Sierpień, 2008 - 18:47

Gilevich:
Kindżał wojna partyzancka a otwarta wojna to dwie różne sprawy i krzywdzisz ludzi porównując te sytuacje, partyzantka angażuje stosunkowo mało sił i wiąże siły wroga, często zadając duże straty przeciwnikowi ale nie jest zdolna do rozstrzygających starć. Sensem jej jest walka na zajętym przez wroga terenie i dywersja. Gruzini musieli otwarcie bronić własnych granic! Biorąc pod uwagę dysproporcje sił to walki o Cchinwali i czas trwania tego starcia udowodnił że Gruzini wykazali się ogromną zaciętością i męstwem! Popatrz a mapę i porównaj Rosję z Gruzją, zobacz na dysproporcje sił: http://www.kaukaz.pl/grafika/agresja/agresja-rosji-na-gruzje.jpg nawet zakładając to ze tylko mały procent brał udział w tej operacji "humanitarnej" to przewaga była miażdżąca!! A straty Rosjan pokazują jasno że mimo tej przewagi wcale łatwo im "przywracanie porządku" nie przyszło.

Tym kutrem to mogli by ścigać przemytników a nie rzucać się na ruskie krążowniki. Trochę obiektywizmu.

Czy ja pisalem o rzucaniu się na krążowniki ? Chodzi o to, że należalo te kutry "odstawić" do Batumi, a nie zostawić na pastwe losu. I to samo dotyczy innego, wartego miliony dolarów sprzętu !
Wiadomo, że jest nam latwo dyskutować zza komputera i może faktycznie zbyt krytycznie podchodzę do Gruzinów, ale jako (byly) wojskowy mam troche inne podejście do tych spraw, a porzucenie broni na polu walki jest jednym z cięższych wykroczeń...

Z drugiej jednak strony, po lekturze tego : http://tygodnik.onet.pl/31,0,13603,1,artykul.html artykulu, mogę ich chociaż po części zrozumieć : " Przez trzy dni, od piątku do niedzieli mała, ale nieźle uzbrojona i bitna armia gruzińska dotrzymywała pola Rosjanom jak równy z równym. I być może trzymałaby się dłużej, gdyby nie dwie okoliczności.

Pierwsza, kluczowa, to rosyjska dominacja w powietrzu: w sobotę i niedzielę w gruzińskiej przestrzeni powietrznej przebywać miało równocześnie ponad 50 rosyjskich samolotów bojowych. Gruzini nie mieli nic, co mogliby temu przeciwstawić – poza czterema (podobno; w każdym razie liczba jednocyfrowa) własnymi sprawnymi samolotami i obrona przeciwlotniczą, która i tak strąciła Rosjanom kilka (wg źródeł rosyjskich) lub kilkanaście (dane gruzińskie) maszyn.

Okoliczność druga, to narastająca błyskawicznie rosyjska przewaga w ciężkim sprzęcie: na froncie odnotowano obecność oddziałów z kilku rosyjskich dywizji pancernych i zmechanizowanych.

Aby skrócić ten wywód: w poniedziałek Gruzini mieli do wyboru dwie możliwości. Albo walczyć do końca i dać się prędzej czy później wybić – z powietrza i z ziemi. Albo oderwać się od wroga, ocalić, co jeszcze dało się ocalić z potencjału obronnego i cofnąć w głąb kraju – ze świadomością, że będzie to przyznanie się do militarnej klęski. Ale też z nadzieją, że aby zniszczyć armie gruzińską, Rosjanie musieliby wchodzić coraz głębiej do Gruzji właściwej, na Tbilisi (jak widać powyżej, odległości w tym kraju są naprawdę niewielkie).

Wybrali wyjście mało honorowe (tak powiedziałby pewnie przeciętny Gruzin – i przeciętny Polak...), ale racjonalne. Zaczęli odwrót, który chwilami – co pokazują jego ślady na drodze, którą jedziemy – przeradzał się najwyraźniej w paniczna ucieczkę."

Tak czy inaczej, jestem calym sercem po stronie gruzińskiej,ale pewne sprawy nie dają mi spokoju...

Кавказ это Сила!

Obrazek użytkownika delfinka
Kaukazofil
Niedostępny
Ostatnio był(a): 12 lat 2 tyg. temu
Dołączył: 09.08.2008 - 19:01
18 Sierpień, 2008 - 18:59

Kindzal ja tez jestem po stronie gruzinow ale to co dzieje sie tylko moge wspolczuc tym ludziom poniewaz chcialabym im pomoc ale nie wiem jak.moze mi ktos podpowie co moglabym zrobic zeby tym ludziom pomoc. :(

Obrazek użytkownika Raingold
Kaukazofil
Niedostępny
Ostatnio był(a): 10 miesięcy 4 dni temu
Dołączył: 29.12.2006 - 22:35
18 Sierpień, 2008 - 20:10

Delfinka, ty już pomagasz. Dobrym słowem.

Nikt nie jest lepszy od nikogo...

Obrazek użytkownika delfinka
Kaukazofil
Niedostępny
Ostatnio był(a): 12 lat 2 tyg. temu
Dołączył: 09.08.2008 - 19:01
18 Sierpień, 2008 - 20:56

Gruzin poniewaz uważam że ci ludzie na to zaslugują.Zasluga na duzo wiecej i mam nadzieje ze to kiedyś zyskaja.

Obrazek użytkownika Gilevich
Amator Kaukazu
Niedostępny
Ostatnio był(a): 10 lat 3 mies. temu
Dołączył: 04.05.2008 - 16:54
18 Sierpień, 2008 - 21:19

Wiem wiem, doskonale rozumiem ale nikt jeśli nie musi nie porzuca co by nie mówić drogiego sprzętu. Szczerze to nie wiem jak jest teraz w wojsku ale dawniej za porzucenie broni groziły surowe kary, przypuszczam że dalej tak jest w związku z czym sytuacja musiała być naprawdę poważna.
Pozdrawiam!

Obrazek użytkownika Freak_of_nature
Poznający Kaukaz
Niedostępny
Ostatnio był(a): 11 lat 11 miesięcy temu
Dołączył: 22.07.2008 - 19:44
19 Sierpień, 2008 - 00:14

Według mnie wdanie się z Rosją w otwartą wojnę przyniosłoby tragiczne skutki pod względem politycznym, gospodarczym i oczywiście drastycznie zwiększyłoby straty w ludziach.
Twardy opór Gruzinów byłby Putinowi tylko na rękę. Wszak to doskonały pretekst by trochę dłużej i bardziej zdecydowanie "przymuszać" ich do pokoju i śmiało ruszyć na Tbilisi. Jakąkolwiek mediację i traktaty pokojowe można by włożyć między bajki, a tak wciąż jest szansa...
Gruzja w otwartej wojnie z Rosją nie ma żadnych szans. Nie wiem co jest honorowego w bezcelowym umieraniu, zwłaszcza jeśli możliwe są pokojowe rozwiązania. Żyjecie mitem wojny jako sprawy honoru i świadectwem bohaterstwa, który silnie zakorzenił się w naszej kulturze. Dla mnie to jest upadek człowieczeństwa, którego należy unikać jeśli jest to możliwe. Poczytajcie wiersze Baczyńskiego, Różewicza... Może wszedłem na patetyczne tony, ale nie mogę pojąć waszego sposobu myślenia. Według was lepiej jest zginąć "honorowo" niż szukać za wszelką cenę pokojowych rozwiązań? Czemu odmawiacie Gruzinom prawa do normalnego życia?

Kindzal na ilu wojnach byłeś, aby tak osądzać? Opowiedz nam o jakiś heroicznych i bohaterskich czynach, które widziałeś.

Obrazek użytkownika kindzal
Dżigit
Niedostępny
Ostatnio był(a): 7 lat 3 mies. temu
Dołączył: 09.08.2008 - 11:26
19 Sierpień, 2008 - 09:04

"Rosja poniosła ogromne straty"

"Dziennik": Zdaniem Włodzimierza Marciniaka z Zakładu Porównawczych Badań Postoswieckich PAN, Rosja poniosła "ogromne straty" w konflikcie z Gruzją.
Zdaniem politologa, Rosja, wbrew powszechnym opiniom, nie przeprowadziła operacji wojskowej w sposób wzorcowy. Jak podkreśla, zawiodła m.in. koordynacja pomiędzy siłami lądowymi a lotnictwem, a wywiad nie był w stanie przekazać odpowiednich informacji na temat teatru walki w kaukaskiej republice. Dowodem na słabość rosyjskiej armii ma być też fakt, iż w walkach został ranny wysoki oficer rosyjski – dowódca 58. armii.

Jak podkreśla Marciniak, Gruzini pokazali, że są w stanie sprawnie stawić opór liczebnie przewyższającego ich przeciwnikowi i wycofywać się w sposób zorganizowany.

Jak czytamy w "Dzienniku", według politologa Rosjanie "niczego nie zdobyli" w bezpośredniej walce, a Cchwinali i Gori zostały zajęte po opuszczeniu pozycji przez siły gruzińskie. Jak argumentuje Marciniak, dzięki odwrotowi Gruzinom udało się ocalić ich armię.

Freak of nature, gdzie bylem i co widzialem niema tutaj nic do rzeczy.

Кавказ это Сила!

Obrazek użytkownika delfinka
Kaukazofil
Niedostępny
Ostatnio był(a): 12 lat 2 tyg. temu
Dołączył: 09.08.2008 - 19:01
19 Sierpień, 2008 - 11:30

Freak jesli znasz jakies rozwiazanie tego Konfliktu Miedzy Gruzja a Rosja to moze podpowiedz to politykom.

Obrazek użytkownika blackart
Kaukazofil
Niedostępny
Ostatnio był(a): 10 lat 4 tyg. temu
Dołączył: 07.08.2008 - 16:48
19 Sierpień, 2008 - 19:50

slawmir:
Panowie - muszę powiedzieć, że czuję się mocno zawiedziony i oszukany. Miałem Gruzinów za naszych pobratymców w sensie waleczności i "bitności". .Jeżeli oni siedzą po kawiarniach i prowadzą dyskusje, zamiast prać po mordzie ruskich i jednoczesnie czekają, aż inni za nich coś zrobią, to powiem szczerze, że straciłem cały swój szacunek do tego narodu!
Myślę, że wielu Polaków ma podobnie wyidealizowany obraz Gruzina.

...niestety - tacy "waleczni Gruzini" to tylko w starych filmach. Obecni - to juz nie ta bajka. Mocni w gebie.. slabi do wojaczki. Choc.. to oczywiscie bardzo ale to bardzo sympatyczni, rodzinni i uczynni ludzie.. to do wojaczki sie nie kompletnie nie nadaja. Nooo.. chyba, ze trzeba zagadac przeciwnika na smierc. Wtedy - byliby niezwyciezeni. :)
Oprocz braku ochoty do wojaczki oraz notorycznego gadania (ktore po pewnym czasie naprawde wychodzi bokiem, bo Gruzin MUSI gadac.. obojetnie czy zna czlowieka czy tez widzi go pierwszy raz w zyciu. Cudzoziemiec pragnacy choc chwili ciszy wprawia Gruzina w powazny dyskonfort) powazna wada Gruzinow jest ich nierobstwo. Przykro mi to mowic ale to cholerne nieroby. Na pewno nie dotyczy to 100% populacji.. lecz przynajmnie z 70% na pewno. Czasem odnosze wrazenie, iz ich mottem sa slowa piosenki Elektrycznych Gitar: "..przewrocilo sie - niech lezy". To przykre.. bardzo przykre. Mieszkaja w fantastycznym kraju o tak zroznicowanych warunkach klimatycznych (co jest rzadkoscia na tak malym terenie) ale.. nie chce im sie nic robic.
Widok rozlatujacych sie domow (i to nie w przenosni lecz one NAPRAWDE sie rozlatuja) nie nalezy do rzadkosci. No coz.. zdarza sie. Ale stojacy przed takim rozpadem w miare nowy terenowy mercedes ML wlascicela.. wzbudza co najmniej zdziwienie. Parokrotnie widzialem Gruzinskie brygady remontowe "w akcji". Dzizesssss! W tym tempie to odremontowanie czegokolwiek zajmie im z 90 lat!! Wszystko wokol sie rozlatuje a oni.. po prostu sie opierdalaja. Po prostu.. im sie nie chce. Wystarczy pozwiedzac troche wspanialych monastyrow, ktorych tu dostatek i zobaczyc: wszystko sie rozlatuje. I to nie jest wynik zaniedban ostatnich kilku dziesiecioleci lecz.. stuleci. Nic.. ale to nic k*** nie robili. Doprowadzili swoje zabytki, domy, dworce (kto byl, ten wie o czym mowie) do takiego stanu.. a teraz czekaja na kase z funduszy miedzynarodowych by cokolwiek wyremontowac. Bylbym w stanie nawet to sk*** w moim mniemaniu zaakceptowac, lecz gdy widze w jakim tempie i JAK oni to robia.. to noz sie po prostu w kieszeni otwiera.
Samochod - podobnie jak i komorka (szczerze powiem, ze tu naogladalem sie wiecej nowych modeli komorek uzywanych przez Gruzinow niz w Polsce) stanowi swoisty przedmiot pozadania. Przy czym - podobnie jak rozlatujace sie budynki.. rozlatujace sie w miare nowe auta rowniez nie stanowia rzadkosci.
Nie wiem.. ale cos takiego jak przeglad techniczny to tu chyba nie istnieje. Spotkanie auta bez sprawnych swiatel - to norma. Napotkanie auta bez przednich/tylnych lamp (zamontowanych!) ..to rowniez nic dziwnego. O takich drobiazgach jak brak zderzakow nawet nie chce mi sie wspominac ale.. dwukrotnie widzialem juz jezdzace auta bez przednich masek! Paranoja? Nie.. tu to norma.
..cdn

Obrazek użytkownika blackart
Kaukazofil
Niedostępny
Ostatnio był(a): 10 lat 4 tyg. temu
Dołączył: 07.08.2008 - 16:48
19 Sierpień, 2008 - 19:59

Gruzin:
slawmir:
...straciłem cały swój szacunek do tego narodu!..

Ja, zaś, straciłem wszelki szacunek do takich jak ty i twój "towarzysz" blackart.
Administrasja portalu powinna was gonić ztąd.

Nie obraz sie ale.. "gdzies" mam Twoj szacunek. To, ze masz inne przemyslenia/poglady, nie znaczy ze mozesz komus innemu kneblowac usta i nawolywac do "przeganiania" z tego forum. Opisuje swoje wrazenia. Wrazenia czlowieka, ktory.. choc nie uwierzysz - jest bardzo pozytywnie nastawiony do tego kraju. Choc.. tutejsi ludzie swoja postawa/zachowaniem potrafia zalamac.
Moze pora, bys zaczal szanowac zdanie innych.
..dorosnij

Obrazek użytkownika Lord_Niziolek
Dżigit
Niedostępny
Ostatnio był(a): 11 lat 1 miesiąc temu
Dołączył: 01.07.2008 - 00:53
21 Sierpień, 2008 - 00:17

delfinka:
Freak jesli znasz jakies rozwiazanie tego Konfliktu Miedzy Gruzja a Rosja to moze podpowiedz to politykom.

Ha ha, gdyby politykom zależało na pokoju, on by już dawno był! Myslicie, że wojna jest dlatego, że ludzie nie umieją się dogadać? Tak może było w epoce neolitu! Teraz wojny dzieją się dla forsy i władzy. Oczywiście patriotyzm i konflikty etniczne się pozostawia, żeby paru naiwnych w nie uwierzyło i dało się zabić za prezydenta czy kolory flag. Na końcu głowy państw podadzą sobie dłonie i można będzie zapomnieć czy zginęło 100, 1000, czy 1 000 000...
To samo, co mówiło się o przedwojennej Polsce, słychać w wypowiedziach ludzi z Gruzji czy wcześniej z Czeczenii - przedstawiciele poszczególnych narodowości żyli obok siebie w zgodzie, zanim jakiś pacan nie postanowił, że w ich kraju urządzi rzeź. Ano, przemysł zbrojeniowy naciska...

Obrazek użytkownika delfinka
Kaukazofil
Niedostępny
Ostatnio był(a): 12 lat 2 tyg. temu
Dołączył: 09.08.2008 - 19:01
21 Sierpień, 2008 - 08:53

No tak pokoj tylko na papierze poniewaz ludzie nie umieja sie dogadac to w takim razie po co czlowiek ma mowe skoro nie umieja sie dogadac przyklad politycy.

Obrazek użytkownika witekjs
Kaukazofil
Niedostępny
Ostatnio był(a): 7 lat 4 mies. temu
Dołączył: 28.12.2006 - 21:20
21 Sierpień, 2008 - 21:12

"Mirotworcy" nie tylko w gruzińskich Forach

Od dłuższego czasu obserwowałem w dwóch rosyjskojęzycznych Forach dotyczących Gruzji, wzrastającą liczbę uczestników jawnie anty gruzińskich.

Przez wiele dni nie mogłem czytać i odzywać się również w naszym Forum.
Jak widzę, krótko przed wojną pojawiło się tutaj kilka osób nie ukrywających swojego skrajnie krytycznego nastawienia do Gruzji.

Myślę, że w sytuacji kiedy obce wojska wciąż znajdują się na terytorium Gruzji, nie wypada tak nieprzyjaźnie wypowiadać się o Gruzji i Gruzinach.

Dr Stanisław Słonimski, ojciec Antoniego był twórcą powiedzenia - Kiedy nie wiesz jak się zachować, zachowuj się przyzwoicie...

Witek

Obrazek użytkownika vendaval
Amator Kaukazu
Niedostępny
Ostatnio był(a): 8 lat 11 miesięcy temu
Dołączył: 31.08.2008 - 09:01
3 Wrzesień, 2008 - 04:49

Re: "Mirotworcy" nie tylko w gruzińskich Forach

witekjs:
Od dłuższego czasu obserwowałem w dwóch rosyjskojęzycznych Forach dotyczących Gruzji, wzrastającą liczbę uczestników jawnie anty gruzińskich.

Przez wiele dni nie mogłem czytać i odzywać się również w naszym Forum.
Jak widzę, krótko przed wojną pojawiło się tutaj kilka osób nie ukrywających swojego skrajnie krytycznego nastawienia do Gruzji.

Myślę, że w sytuacji kiedy obce wojska wciąż znajdują się na terytorium Gruzji, nie wypada tak nieprzyjaźnie wypowiadać się o Gruzji i Gruzinach.

Dr Stanisław Słonimski, ojciec Antoniego był twórcą powiedzenia - Kiedy nie wiesz jak się zachować, zachowuj się przyzwoicie...

Witek

Na ten skrajnie krytyczne nastawienie do Gruzji sami jej mieszkancy, a przede wszystkim ich prezydent mocno, bardzo mocno na to pracowali.

Przedstawia sie tutaj, na tym forum, tanie, lzawe fotografie zniszczonych domow i zaplakanych Gruzinek. Prawde mowiac - nie bierze mnie to, nic a nic. Cynizm? Tak, ale nie z mojej strony.

Ponizej pare innych obrazkow, daleko bardziej ciekawych:

http://www.hotel-tavria.com.ua/eng/yalta.htm

Ze co? Ze to nie ma nic wspolnego z Gruzja? Ma i to o wiele wiecej niz ktokolwiek z Was tu podejrzewa. Tam wlasnie, wraz z dwojgiem dzieci, schronila sie pierwsza dama Gruzji, Holenderka Sandra Roelofs-Saakashvili, zona prezydenta, zdala od jakichkolwiek konfliktow i zagrozen.

http://unian.net/eng/news/news-267354.html

Niezle sie urzadzili, co?

Kazdy ma takiego prezydenta, na jakiego sobie zasluguje. W wypadku Gruzji to polityczny trup...

Obrazek użytkownika Polzmat
Amator Kaukazu
Niedostępny
Ostatnio był(a): 9 lat 3 tyg. temu
Dołączył: 17.08.2008 - 14:01
3 Wrzesień, 2008 - 12:07

vendaval:

Ponizej pare innych obrazkow, daleko bardziej ciekawych:

http://www.hotel-tavria.com.ua/eng/yalta.htm

Ze co? Ze to nie ma nic wspolnego z Gruzja? Ma i to o wiele wiecej niz ktokolwiek z Was tu podejrzewa. Tam wlasnie, wraz z dwojgiem dzieci, schronila sie pierwsza dama Gruzji, Holenderka Sandra Roelofs-Saakashvili, zona prezydenta, zdala od jakichkolwiek konfliktow i zagrozen.

http://unian.net/eng/news/news-267354.html

Niezle sie urzadzili, co?

Kazdy ma takiego prezydenta, na jakiego sobie zasluguje. W wypadku Gruzji to polityczny trup...

Te "ciekawe obrazki" maja sie nijak do polozenia Mukhalatki. Nie te zdjecia i nie te tereny. Wspomnianym linku tylko stwierdzono ze w tych rejonach swoja chate ma Juszczenko i to prawda. Ale to dosyc daleko od Jalty.
A ten "osrodek" dla Vip-ow to trzy budyneczki z czasow sowieckich polozone na stokach gor krymskich na wysokosci okolo 400-600 metrow, w odleglosci jak sadze okolo 4-6 km od wybrzeza z trudnym podejsciem do morza - praktycznie niemozliwym . W dole, tuz przy morzu jest kompleks sanatoryjny z czasow sowieckich (w wiekszosci szare blokowiska).
Te domki (raczej w stanie nadajacym sie do remontu, jakby oceniac na odleglosc) sa polozone na niezabudowanym terenie, jak wsponialem na stoku, wokol tylko krzewy i trawy gorskie. Sadze ze za czasow sowieckich mogly spelniac jedynie role lesniczowki dla vip-ow aby mogli wybierac sie na polowania w gory. Pilnuje ich parunastu spacerujacych ukrainskich BOR-wcow i nie mozna sie do budynkow zblizyc blizej niz na 200 metrow, choc teren nie ma ogrodzenia.

Bylem - widzialem - stwierdzilem ze to smiesznosc aby prezydent Ukrainy mial taka "reprezentatywna" dacze
:shock: ale tam malo co dziwi.
Juz z tego co wiem bardziej reprezentacyjny jest osrodek w Alupce, ale tam tez wieje sowietem.

A tak dla wyjasnienia.
Teren od Aluszty po okreg Sewastopolski (Mukhalatka z nim graniczy - kolejny fakt-kuriozum) jest usiany roznymi osrodkami dla vip-ow. Na wschod od Jalty w dawnym palacu carskim jest trzeci NIBY jeszcze ukrainski osrodek ale dzisiaj tam nikt z opcji Juszczenki nie przyjezdza... mysle ze to kwestia "borowcow"... z innej krainy i opcji :!:

Reszta osrodkow (np. w poblizu Artka gdzie naprawde juz jest inny poziom) za czasow Kuczmy byly uzywane "wspolnie", ale dzisiaj juz jest tam tylko "Rosja". Mniej wiecej to tak jakby Kaczynski mial w Juracie "ochraniarzy" wskazanych przez Putina :wink:

A juz kuriozalna jest w drugim linku informacja cyt. "The sea is guarded by special patrol cutters" :lol: - to juz jest chyba jakas propaganda ukrainska przeznaczona dla ludzi ktorzy tam niebyli. Jakie kutry !!!! Te kilka zardzewialych okrecikow z Sewastopola :?: I gdzie :?: Akarut tam !!! Aby pilnowac chyba te sanatoria w dole przy brzegu :shock:

To ze Szakaszwili wyslal swoje dzieci gdy wojna wybuchla wcale mnie nie dziwi. Nie dziwi mnie tez ze 14 sierpnia pojechala za nimi jego zona skoro byly same, a sytuacja juz w jakis sposob sie ustabilizywala.
Nie przasadzaj kolego, postapilbys inaczej ?

Obrazek użytkownika Mateusz Bajek
Tamada
Niedostępny
Ostatnio był(a): 2 lata 7 miesięcy temu
Dołączył: 11.11.2006 - 17:39
3 Wrzesień, 2008 - 12:35

Przypominam, że w czasie konfliktu szef Pd. Osetii siedział w Moskwie.
Nie oskarżysz go o tchórzostwo? Czemu? Bo to Nie Misza?

Mateusz Bajek

Obrazek użytkownika vendaval
Amator Kaukazu
Niedostępny
Ostatnio był(a): 8 lat 11 miesięcy temu
Dołączył: 31.08.2008 - 09:01
4 Wrzesień, 2008 - 06:19

Mateusz Bajek:
Przypominam, że w czasie konfliktu szef Pd. Osetii siedział w Moskwie.
Nie oskarżysz go o tchórzostwo? Czemu? Bo to Nie Misza?

Wierutna bzdura - Kokoity wraz z prezydentem Abchazji Bagapszem wyjechali do Moskwy po zakonczeniu wojny "pieciodniowej" na rozmowy w sprawie ostatecznego uznania obu republik za niepodlegle. To po pierwsze.

A po drugie - zona Saakashwilego w chwili wybuchu tej rozroby byla w Pekinie. Zamiast powrocic pospiesznie do Gruzji pojechala najpierw do ... Nowego Jorku, do najlepszych psychoanalitykow. Dolaczyla po paru dniach do swych dzieci, przebywajacych juz na Krymie.

Ladne, wrecz patriotyczne zachowanie, jak na pierwsza dame Gruzji przystalo, nie ma co...

Obrazek użytkownika Mateusz Bajek
Tamada
Niedostępny
Ostatnio był(a): 2 lata 7 miesięcy temu
Dołączył: 11.11.2006 - 17:39
4 Wrzesień, 2008 - 14:36

Nie żartuj sobie. 9.08 siedziałem w hotelu Kolchida i widziałem wywiad z Kokoitym, który siedział w Moskwie.
Kłamstwo ma krótkie nogi!

Mateusz Bajek

Obrazek użytkownika vendaval
Amator Kaukazu
Niedostępny
Ostatnio był(a): 8 lat 11 miesięcy temu
Dołączył: 31.08.2008 - 09:01
4 Wrzesień, 2008 - 16:03

Mateusz Bajek:
Nie żartuj sobie. 9.08 siedziałem w hotelu Kolchida i widziałem wywiad z Kokoitym, który siedział w Moskwie.
Kłamstwo ma krótkie nogi!

No wlasnie, klamstwo ma krotkie nogi - pasuje jak ulal do ciebie.

Jeszcze raz powtarzam - Kokoity w czasie konfliktu przebywal w Czrebie, stolicy Osetii Poludniowej(Cchinwali to nazwa gruzinska) i dowodzil podleglymi mu oddzialami. A oto dowod - z tego samego dziewiatego sierpnia 2008 ("moskiewski" wywiad, ktory rzekomo widzialesz tego samego dnia byl najprawdopodobniej nagrany wczesniej i powielany propagandowo):

http://www.kommersant.com/p-13058/r_500/South_Ossetia/

Aha, zapomnielismy w tym calym ferworze o waszym ukochanym "Miszy", samotnie, bez holenderskiej zony (na Krymie), mozolnie przezuwajacym swoj wlasny czerwony krawacik:

http://www.youtube.com/watch?v=49wOzZdWWYM&feature=related

Nie ma co, niesamowity prezydent z niego - smiechu warte :lol:

Obrazek użytkownika Mateusz Bajek
Tamada
Niedostępny
Ostatnio był(a): 2 lata 7 miesięcy temu
Dołączył: 11.11.2006 - 17:39
4 Wrzesień, 2008 - 16:18

Poddaje się, widziałem co widziałem i jestem w 100% przekonany, że to była Moskwa, bo mówili o rozmowach z Miedviediewem. Może to był wywiad z dnia wcześniej, może z rana (w sumie nie tak trudno jest tam szybko wrócić). Tego już chyba nie znajdę.

Mateusz Bajek