Twoje konto

GTranslate

Czurczchela

16 posts / 0 nowych
Ostatni wpis
Obrazek użytkownika miki
Dżigit
Niedostępny
Ostatnio był(a): 3 lata 12 miesięcy temu
Dołączył: 09.04.2013 - 12:59
11 Grudzień, 2013 - 15:17

Czurczchela

Ten gruzińsko-ormiański przysmak, który przywozi pewnie stamtąd każdy turysta rozczarował mnie w Gruzji a zachwycił w Armenii.
Czurczchelą nazywają go w Gruzji, a sudżukiem w Armenii.
Spróbowałam czurcheli, kupiłam, poczęstowałam po powrocie i po następnej wizycie w Gruzji z czurchelą do kraju już nie wróciłam. Gruzińskie czurchele są twarde jak kauczuk. Gruba skóra ma mało wyraźny smak soku winogronowego. Po paru miesiącach to kamień, z którym jedynie mój pies potrafił sobie dać radę ale i jemu nie było łatwo. :o
Moje doświadczenie wydaje się spore bo im bardziej byłam rozczarowana tym bardziej poszukiwałam ideału, aby zrozumieć innych nad czym się tak zachwycają. szukałam nawet w krainie czurchcheli, tzn w Kachetii. Próbowałam z orzechami włoskimi, laskowymi, z bardziej/mniej wytrąconym cukrem na skórce, gładkimi, oszronionymi, lekko brązowymi i ciemno brązowymi, cienkimi i grubymi. Kupowałam na bazarach, w sklepach w stolicy i na prowincji, u Gruzinów na gospodarstwie. Trafilam nawet na czurczele ...zielone :shock: I każde było kauczukiem.
I na tym pewnie skończyłaby się moja przygoda z tym "snakersem" gdyby nie podróż do Armenii. Sudżuk... hmm. Mięciutka otulina o cudnie słodkim winogronowym smaku lekko przykrywa orzechowy środek. Zakochałam się w suldżukach !
Na oko czurczele wyglądają tak samo jak suldżuki ale te ostatnie są giętkie, elestyczne, dają się wygiąć bez złamania a czurczela jest twarda i sztywna.

Bardzo jestem ciekawa jakie są wasze doświadczenia, przemyślenia z czurczelami ? Może i w Gruzji można trafić na lepszy wyrób ?

Obrazek użytkownika alien
Poznający Kaukaz
Niedostępny
Ostatnio był(a): 3 lata 5 miesięcy temu
Dołączył: 16.10.2013 - 23:06
23 Grudzień, 2013 - 09:01

Re: Czurczchela

Nie chcę wyjść na purystę, ale czurczchela nie jest gruzińsko-ormiańskim przysmakiem, a jedynie gruzińskim. To stamtąd pochodzi. Armenia jedynie z racji bliskości geograficznej zaimportowała do siebie pomysł. Podobnie zresztą jak kilka innych krajów, tj. przykładowo Turcja, Rosja, czy nawet Grecja. Widziałem je też na Krymie we wszelkich (sztucznych) kolorach.

Nie wiem jak to się stało, że nabyłaś takich doświadczeń. Pomijam fakt, że sporo ludzi woli te bardziej gumowe wersje. Bez problemu kupuję czurczchele miękkie, bardzo winogronowe, takie o jakich marzysz:) Nawet w zeszłym tygodniu zajadałem się takimi dwukrotnie. Wręcz kruche, soczyste, genialne:) Najczęściej to te grubasy, często wystarczy spytać sprzedawcę. Spotykałem takie zarówno we wspomnianej Kachetii, jak i innych regionach Gruzji. Może Twoje złe wrażenie wynika z czasu, w którym je kupowałaś? Im dalej od zbioru winogron, tym więcej będzie okazów przesuszonych (nadal dobrych!), bo dostęp do soku jest coraz trudniejszy.

Moim zdaniem czurczchele warto jeść w kraju pochodzenia, a w Armenii zajadać się innymi pysznościami, ale oczywiście nikomu nie bronię:)

Odrobinę więcej pisałem tutaj: http://niekisimy.wordpress.com/2013/12/19/czurczchela-tklapi-pelamuszi/

http://niekisimy.wordpress.com/

Obrazek użytkownika juras
Poznający Kaukaz
Niedostępny
Ostatnio był(a): 4 lata 11 miesięcy temu
Dołączył: 30.11.2013 - 18:11
23 Grudzień, 2013 - 22:26

Re: Czurczchela

Problem w tym, że często sprzedają podróbki tak paskudne, że niektóre nie nadają się do jedzenia. Dostałem taką za darmo od życzliwego sklepikarza i mówił żeby tego nie jeść.

Obrazek użytkownika alien
Poznający Kaukaz
Niedostępny
Ostatnio był(a): 3 lata 5 miesięcy temu
Dołączył: 16.10.2013 - 23:06
24 Grudzień, 2013 - 21:54

Re: Czurczchela

A jak podrabia się czurczchele?

Obrazek użytkownika miki
Dżigit
Niedostępny
Ostatnio był(a): 3 lata 12 miesięcy temu
Dołączył: 09.04.2013 - 12:59
27 Grudzień, 2013 - 14:23

Re: Czurczchela

alien:
Nie wiem jak to się stało, że nabyłaś takich doświadczeń. Pomijam fakt, że sporo ludzi woli te bardziej gumowe wersje. Bez problemu kupuję czurczchele miękkie, bardzo winogronowe, takie o jakich marzysz:) Moim zdaniem czurczchele warto jeść w kraju pochodzenia, a w Armenii zajadać się innymi pysznościami, ale oczywiście nikomu nie bronię:)

Odrobinę więcej pisałem tutaj: http://niekisimy.wordpress.com/2013/12/19/czurczchela-tklapi-pelamuszi/

Kupowałam też czurczchele min na bazarach w Kachetii, dostałam też w prezencie od Kachetyjczyka taką robioną na własny użytek. I WSZYSTKIE były twarde, gumowate. I nie sądzę, że był to przypadek. Sprawdzałąm też na bazarze niedaleko dworca koleiowego w Tbilisi. All były twarde i sztywne. takie są gruzińskie. I jedynie w Armenii były miękkie, że dało się je wyginać we wszystkie strony z wspaniałym smakiem soku winogronowego.
Ja myślę, że Gruzini dają za dużo mąki do soku przy zagęszczaniu-taka oszczędność.

Obrazek użytkownika miki
Dżigit
Niedostępny
Ostatnio był(a): 3 lata 12 miesięcy temu
Dołączył: 09.04.2013 - 12:59
27 Grudzień, 2013 - 14:26

Re: Czurczchela

alien:
A jak podrabia się czurczchele?

a ot ,chociażby dawaniem dużej ilości mąki

Obrazek użytkownika miki
Dżigit
Niedostępny
Ostatnio był(a): 3 lata 12 miesięcy temu
Dołączył: 09.04.2013 - 12:59
14 luty, 2014 - 17:25

Re: Czurczchela

eileen70:
Jadłam to kiedyś i zjadłabym jeszcze raz ale chyba nie odważę się zrobić sama

niedawno widziałam czurczchele w Polsce na stoisku z suszonymi owocami i nazywały się "przysmak sułtana".. :P

Obrazek użytkownika Anna Janicka-Galant
Kaukazofil
Niedostępny
Ostatnio był(a): 4 lata 1 miesiąc temu
Dołączył: 14.05.2008 - 18:54
15 luty, 2014 - 08:16

Re: Czurczchela

Czurczchel jest wiele rodzajów zależnie od regionu. Różnią się składem - rodzaj orzechów, migdały a także dodawaną mąką. Z reguły pszenna, ale na zachodzie Gruzji łączą ją z kukurydzianą. Fałszowanie jest głównie przez pośpiech. Aby szybciej czurczchela zastygała dodaje się więcej mąki a proces zarówno oblewania/obkładania warstwami jak i suszenia powinien trwać. Fałszowanie cukrem - jeśli jest mało słodki badagi i kiepski to dowalają cukru, te mocno przecukrzone czurczchele są twardsze.
Na bazarach czurczchele wiszą miesiącami bo klientów nie ma zbyt wielu i trudno trafić dobre...
Samodzielne zrobienie nie jest trudne wymaga tylko czasu a potem miejsca na suszenie. Jeśli suszy się inwazyjnie i zbyt szybko to pękają i nie są elastyczne.

Skład polewy ormiańskiej czurczecheli jest inny niż gruzińskiej, zatem i smak także. Jedna z częstszych (bardzo pracochłonnych) wersji wymaga najpierw zrobienia konfitur z zielonych orzechów i drugich z czarnej morwy. Syrop z orzechów i syrop z morwy zastępuje badagi, czyli zagęszczony sok winogronowy. Jest to konieczność, bo w wielu miejscach Armenii po prostu winorośl nie rośnie, albo jest kwaśna. Do zagotowanych syropów dodaje się goździki i trochę cynamonu oraz ciemną mąkę. Od jakości i gatunku mąki też wiele zależy...

Aktualnie na wyprawie Oblicza Gruzji rozpoczętej jesienią 2012...

http://obliczagruzji.monomit.pl/informa ... cza-gruzji

Obrazek użytkownika miki
Dżigit
Niedostępny
Ostatnio był(a): 3 lata 12 miesięcy temu
Dołączył: 09.04.2013 - 12:59
16 luty, 2014 - 19:23

Re: Czurczchela

Anna Janicka-Galant:
Skład polewy ormiańskiej czurczecheli jest inny niż gruzińskiej, Syrop z orzechów i syrop z morwy zastępuje badagi, czyli zagęszczony sok winogronowy. Jest to konieczność, bo w wielu miejscach Armenii po prostu winorośl nie rośnie, albo jest kwaśna. quote]

ja akurat w Armenii jadłam czurczchele z soku winogronowego. Były przepyszne: wyraźny smak soku z winogron, mięciutkie z włoskimi orzechami. Zachęcam każdego kto będzie w Armenii spróbować tej pychoty. Niestety z całej sympatii do Gruzji twierdzę, że ich czurczchele są gumowate, twarde i mało "winogronowe"

Obrazek użytkownika Redakcja forum
Dżigit
Niedostępny
Ostatnio był(a): 17 godz. 42 min. temu
Dołączył: 11.10.2014 - 15:41
18 Marzec, 2014 - 17:06

Re: Czurczchela

Po ostatniej wizycie w Gruzji postanowiłam zrobić w domu Czurczchele której nie mogłam się tam oprzeć, przygotowanie deseru jest czasochłonne ale warto

Składniki:

- świeży sok z jasnych winogron (potrzebnych jest 2 kg winogron),
- szklanka wyłuskanych orzechów włoskich i laskowych,
- 6 łyżek mąki,
- pół łyżeczki soli

Wykonanie. Orzechy nawlekamy na poczwórnie złożoną nić lub na grubą bawełnianą o długości około 13 cm. Następnie Sok z winogron wlewamy do niewielkiego garnka i doprowadzamy do wrzenia. Dodajemy mąkę rozprowadzoną w kilku łyżkach zimnego soku z winogron. Całość dokładnie mieszamy i zmniejszamy ogień na kuchence, aby sok lekko się gotował. Po 40 minutach dodajemy sól i gotujemy jeszcze około 1 godziny. Dosyć często mieszamy, gdyż gęstniejący sok lubi się przepalać. Kiedy z 1 litra soku pozostanie tylko około jedna szklanka, kolor będzie ciemny, a gęstością przypominać będzie karmel, to oznacza że nasz sos jest gotowy. Zdejmujemy go z ognia i maczamy w nim orzechy. Wieszamy w suchym i przewiewnym miejscu i czekamy kilka dobrych godzin aż nasz karmel zastygnie. Na koniec obcinamy supełek i wyjmujemy nitkę i pozostaje nam gotowy deser.

Obrazek użytkownika Redakcja forum
Dżigit
Niedostępny
Ostatnio był(a): 17 godz. 42 min. temu
Dołączył: 11.10.2014 - 15:41
8 Maj, 2014 - 10:34

Re: Czurczchela

Sok wyciskany powinien być ze świeżych jasnych owoców, tak jak do wina. Wydaje mi się , że z ciemnych winogron też można zrobić taką masę . Specjalnie sprawdziłem,(bo bardzo nam smakowały te batoniki) czy da radę wykorzystać sok z kartonu ( taki 100% bez dodatków) i też wychodzi, tylko potrzeba go trochę więcej, bo jest bardziej rzadki.

Obrazek użytkownika Redakcja forum
Dżigit
Niedostępny
Ostatnio był(a): 17 godz. 42 min. temu
Dołączył: 11.10.2014 - 15:41
23 Wrzesień, 2014 - 00:28

Re: Czurczchela

Ja próbowałam robić już w do mu czurczchele ale niestety kompletnie mi nie wyszła ... a szkoda ponieważ w gruzji się nią zajadałam, próbowałam robić ją już z różnych przepisów ale niestety nie wychodzi

Obrazek użytkownika Redakcja forum
Dżigit
Niedostępny
Ostatnio był(a): 17 godz. 42 min. temu
Dołączył: 11.10.2014 - 15:41
24 Wrzesień, 2014 - 17:20

Re: Czurczchela

Czurczchela
Składniki:
· 1 litr soku (świeżego)z jasnych winogron
· Ok. 5 łyżek mąki
· Szczypta soli
· 140 g orzechów
Orzechy nawlekamy na bawełniane grube nici, zawiązując na końcu pętelkę do powieszenia przyszłych orzechowych batoników. Otrzymałam 7 sztuk o długości 12-14 cm.
Sok z winogron podgrzewamy, aż zacznie bulgotać. W odrobinie zimnego soku z winogron rozprowadzamy mąkę i wlewamy do gotującego się soku, dokładnie mieszając masę, która wyglądem będzie przypominać wodnisty kisiel. Zmniejszamy temperaturę. Po 30 minutach masa zacznie lekko gęstnieć i przybierze kolor jasnego toffi. Lekko solimy, by wydobyć słodycz winogronowego soku. Często mieszamy, by gęstniejący sok nie przywarł do dna garnka. Z mijaniem kolejnych minut masa będzie przybierać coraz ciemniejszy kolor i zdecydowanie zredukuje swoją objętość. Pod koniec gotowania będzie wyglądała jak kajmak. Obtaczamy w masie sznurki orzechów i zawieszamy do zastygnięcia. Będziemy potrzebować minimum kilku godzin. Doskonale obsychają na powietrzu.
Uwagi: Gdyby jednak masa zbyt mocno nam zgęstniała, to dodajemy do niej trochę gorącego soku z winogron, dokładnie mieszamy i ponownie redukujemy do pożądanej gęstości. Lekko przypalona masa(, kiedy powstają brązowe grudy) też jest do uratowania. Wystarczy dodać odrobinę soku i dokładnie zmiksować.

Obrazek użytkownika Redakcja forum
Dżigit
Niedostępny
Ostatnio był(a): 17 godz. 42 min. temu
Dołączył: 11.10.2014 - 15:41
5 Październik, 2014 - 19:53

Re: Czurczchela

Ja jadłam tylko raz czurczchele bardzo mi posmakowała nawet próbowałam ją zrobić kiedyś u siebie w domu z kilku przepisów które znalazłam w internecie ale niestety nie wyszła mi jeszcze nigdy niestety

Obrazek użytkownika Redakcja forum
Dżigit
Niedostępny
Ostatnio był(a): 17 godz. 42 min. temu
Dołączył: 11.10.2014 - 15:41
15 Październik, 2014 - 20:45

Re: Czurczchela

Czurczchela
Składniki:
· 1 litr soku (świeżego)z jasnych winogron
· Ok. 5 łyżek mąki
· Szczypta soli
· 140 g orzechów
Orzechy nawlekamy na bawełniane grube nici, zawiązując na końcu pętelkę do powieszenia przyszłych orzechowych batoników. Otrzymałam 7 sztuk o długości 12-14 cm.
Sok z winogron podgrzewamy, aż zacznie bulgotać. W odrobinie zimnego soku z winogron rozprowadzamy mąkę i wlewamy do gotującego się soku, dokładnie mieszając masę, która wyglądem będzie przypominać wodnisty kisiel. Zmniejszamy temperaturę. Po 30 minutach masa zacznie lekko gęstnieć i przybierze kolor jasnego toffi. Lekko solimy, by wydobyć słodycz winogronowego soku. Często mieszamy, by gęstniejący sok nie przywarł do dna garnka. Z mijaniem kolejnych minut masa będzie przybierać coraz ciemniejszy kolor i zdecydowanie zredukuje swoją objętość. Pod koniec gotowania będzie wyglądała jak kajmak. Obtaczamy w masie sznurki orzechów i zawieszamy do zastygnięcia. Będziemy potrzebować minimum kilku godzin. Doskonale obsychają na powietrzu.

Obrazek użytkownika mark34
Amator Kaukazu
Niedostępny
Ostatnio był(a): 1 rok 10 miesięcy temu
Dołączył: 31.05.2017 - 08:35
31 Maj, 2017 - 09:25

Re: Czurczchela

Quote:
Czurczchela
Składniki:
· 1 litr soku (świeżego)z jasnych winogron
· Ok. 5 łyżek mąki
· Szczypta soli
· 140 g orzechów
Orzechy nawlekamy na bawełniane grube nici, zawiązując na końcu pętelkę do powieszenia przyszłych orzechowych batoników. Otrzymałam 7 sztuk o długości 12-14 cm.
Sok z winogron podgrzewamy, aż zacznie bulgotać. W odrobinie zimnego soku z winogron rozprowadzamy mąkę i wlewamy do gotującego się soku, dokładnie mieszając masę, która wyglądem będzie przypominać wodnisty kisiel. Zmniejszamy temperaturę. Po 30 minutach masa zacznie lekko gęstnieć i przybierze kolor jasnego toffi. Lekko solimy, by wydobyć słodycz winogronowego soku. Często mieszamy, by gęstniejący sok nie przywarł do dna garnka. Z mijaniem kolejnych minut masa będzie przybierać coraz ciemniejszy kolor i zdecydowanie zredukuje swoją objętość. Pod koniec gotowania będzie wyglądała jak kajmak. Obtaczamy w masie sznurki orzechów i zawieszamy do zastygnięcia. Będziemy potrzebować minimum kilku godzin. Doskonale obsychają na powietrzu.

Sprawdzę ten przepis :)