Twoje konto

GTranslate

Żywność w Gruzji

13 posts / 0 nowych
Ostatni wpis
Obrazek użytkownika Wiolcia
Dżigit
Niedostępny
Ostatnio był(a): 3 lata 12 miesięcy temu
Dołączył: 07.03.2008 - 20:08
6 Czerwiec, 2008 - 20:42

Żywność w Gruzji

Witam!
Nie znalazłam podobnego wątku, stąd moje pytanie. Wybieramy się do Gruzji na zwiedzanie i połażenie po górach, co wiąże się z zabraniem zapasów jedzenia na plecy. Chciałam zapytać o zaopatrzenie gruzińskich sklepów, bo nie chcemy brać wielu rzeczy z Polski, tylko kupić na miejscu. Chodzi mi przede wszystkim o wybór mięsnych konserw (coś w rodzaju naszych turystycznych), gorących kubków i "zupek chińskich", kaszek mlecznych (takie dla niemowląt), wszelakich bakalii (słonecznik, pestki dyni, orzechy itp. w torebkach), wędzonych bądź suszonych wędlin. Czy ryż, kaszę, kus-kus można kupić w woreczkach, czy tylko w np. kilowych torebkach? Pytam, bo w różnych krajach różnie z tym jest, więc wolę się upewnić, czy coś muszę zabrać z Polski.
Pozdrawiam
W.

http://www.podrozeduze.pl/

Obrazek użytkownika Raingold
Kaukazofil
Niedostępny
Ostatnio był(a): 7 miesięcy 4 dni temu
Dołączył: 29.12.2006 - 22:35
7 Czerwiec, 2008 - 21:08

Myśle, że nie powinno być z tym problemów.

Nikt nie jest lepszy od nikogo...

Obrazek użytkownika Ta Aga
Poznający Kaukaz
Niedostępny
Ostatnio był(a): 11 lat 10 miesięcy temu
Dołączył: 11.03.2008 - 18:52
1 Sierpień, 2008 - 00:23

Re: Żywność w Gruzji

Wiolcia:
Witam!
Nie znalazłam podobnego wątku, stąd moje pytanie. Wybieramy się do Gruzji na zwiedzanie i połażenie po górach, co wiąże się z zabraniem zapasów jedzenia na plecy. Chciałam zapytać o zaopatrzenie gruzińskich sklepów, bo nie chcemy brać wielu rzeczy z Polski, tylko kupić na miejscu. Chodzi mi przede wszystkim o wybór mięsnych konserw (coś w rodzaju naszych turystycznych), gorących kubków i "zupek chińskich", kaszek mlecznych (takie dla niemowląt), wszelakich bakalii (słonecznik, pestki dyni, orzechy itp. w torebkach), wędzonych bądź suszonych wędlin. Czy ryż, kaszę, kus-kus można kupić w woreczkach, czy tylko w np. kilowych torebkach? Pytam, bo w różnych krajach różnie z tym jest, więc wolę się upewnić, czy coś muszę zabrać z Polski.
Pozdrawiam
W.

od poczatku
cokolwiek do jedzenia bedziecie kupowac z wyzej wymienionych polecam mimo wszystko super markety, bo co by o gruzji nie powiedziec, to lodowka w sklepie nie oznacza ze jest ona zawsze wlaczona, jesli chodzi o konserwy to wybor jest w miare, gorace kubki raczej ubogi, sa zupki chinskie i pare smakow goracych kubkow, ale nie knora czy winiary, sa kostki rosoorwe, kaszki owszem, ale dosyc drogie, szuszone i wedzone nie sa produkcji gruzinskiej bo tu takiej nie ma i nie oszukujmy sie, nie ma tu takiego wyboru kielbas jak w pl, wiec ceny beda odpowiednie do tych importowanych produktow, bakali pelno, choc ceny rowniez wysokie, ryz, kasz itd. jest w woreczkach, bez problemu
teraz jest dobry sezon na warzywa i owoce, sa pyszne i w przystepnych, ba, nawet bardzo niskich cenach, nalezy jednak miec swiadomosc, ze w mniejszych miejscowosciach wybor jest stosunkowo mniejszy a swiezosc pewnych produktow nie zawsze wlasciwa

Obrazek użytkownika Voy
Voy
Amator Kaukazu
Niedostępny
Ostatnio był(a): 6 lat 3 mies. temu
Dołączył: 15.04.2013 - 21:22
18 Kwiecień, 2013 - 23:57

Re: Żywność w Gruzji

W South Kensington jest sklep tylko z serami. Uwielbiam go. Strasznie drogi jak na nasze, ale zawsze kupuję kawałek "czegoś". Sery uwielbiam i kibicuję każdej serowej inicjatywie.

Tak, wiem, odkopałem mega stary wątek... ale jestem ciekaw: wyszło coś z importowych planów?

Pozdrawiam
Wojtek

Obrazek użytkownika Anna Janicka-Galant
Kaukazofil
Niedostępny
Ostatnio był(a): 5 lat 3 mies. temu
Dołączył: 14.05.2008 - 18:54
5 Lipiec, 2013 - 12:09

Re: Żywność w Gruzji

Ponieważ chemicznych śmieci żywieniowych nie używamy, więc jako rezerwę strategiczną i na przerzut autostopem do Gruzji braliśmy warzywa i owoce liofilizowane (jechaliśmy jesienią). Nam się sprawdziły, są lekkie a po zalaniu wodą jak świeże. Nasunęły też kilka pomysłów zastosowania lokalnych produktów na trasy kiedy trzeba lekko i syto. Wszystko do kupienia na gruzińskich bazarach.

    Czurczcheła potocznie zwana gruzińskim snikersem, czyli orzechy (czasem inne bakalie) na nitce, zanurzone w gotującym się soku z winogron z mąką kukurydzianą lub inną (są różne wersje), długo suszone na słońcu. Bomba kaloryczno-witaminowa. Używane podczas przemarszów wojennych w dawnych czasach. [attachment=1]Różnokolorowa czurczchela na gruzińskim bazarze.jpg[/attachment]
    Cziri - suszone owoce, świetne są z hurmy, ale bywają i z innych owoców (śliwki, jabłka itd), wybór ogromny na bazarach, biały nalot na owocach to nie pleśń a wytrącony cukier własny np. ze słodkiej hurmy - Cziri z hurmy, czyli suszone girlandy.
    Tklapi - przecier z owoców np. z tkemali (śliweczek podobnych do mirabelki) albo jabłek, suszone na słońcu, sprzedawane w postaci dużych płatów, arkuszy (znowu produkt albo na wojnę albo dla karawan wędrujących tygodniami :-) ) [attachment=2]Plastry owocowe tklapi na gruzińskim bazarze.jpg[/attachment]
    Podobne do tklapi płaty suszonego na słońcu tkbilikveri lub pelamuszi robione z soku winogronowego i mąki (podobnie jak polewa do czurczcheły).
    Gruziński chleb szoti (zwłaszcza z tone opalanego drewnem) - wytrzymuje bez problemu do tygodnia, nie pleśnieje, ale na dłuższe trasy lepiej wziąć rulony podsuszonego ormiańskiego lawasza, bo zajmują mniej miejsca i można używać miesiąc lub dłużej. Na naszej stronie jeden z reportaży Jak wypiekałam swój pierwszy chleb szoti. [attachment=5]Przyklejanie ręczne chleba szoti do ścianek pieca tone.jpg[/attachment][attachment=4]Ormiański chleb lawasz pieczony w piecu tondir, wioska Aiazma.jpg[/attachment]
    Suszone serki kuruti - robione w Adżarii w rejonie Chulo. [attachment=3]Serki kuruti z Kokotauri, Adżaria.jpg[/attachment]
    Wędzone warkocze serowe lub krążki sulguni - smaczne, na długo wystarczają, sulguni słony, więc kroi się cieniutko. Świetne w zestawieniu z lawaszem i plastrami tklapi (słone, słodkie i kwaśne w jednym). Oprócz bazarów takie sery są do kupienia także w małych wytwórniach serów, jak ta Lewana i Cezara w Saqdrioni w Dolnej Kartlii. [attachment=6]Przerwa na przekąskę z wędzonych warkoczy serowych, gdzieś w górach Erusheti.jpg[/attachment][attachment=8]Wędzony ser sulguni.jpg[/attachment]
    Suszone pomidory (bazary raczej w większych miastach).
    Różne przyprawy, które urozmaicą nawet zwykły chleb, np. sól swańska lub suszona adżika, które występują w różnych odmianach. [attachment=7]Bazar w Achalciche - stoisko z przyprawami gruzińskimi.jpg[/attachment]

Skorzystanie z mojej propozycji będzie wymagało poświęcenia kilku godzin na odwiedzenie bazaru, ale to raczej dodatkowy bonus. Smaki, aromaty, pogaduszki i przede wszystkim możliwość spróbowania czegoś innego niż chemia z marketu.

Aktualnie na wyprawie Oblicza Gruzji rozpoczętej jesienią 2012...

http://obliczagruzji.monomit.pl/informa ... cza-gruzji

Obrazek użytkownika miki
Dżigit
Niedostępny
Ostatnio był(a): 5 lat 1 miesiąc temu
Dołączył: 09.04.2013 - 12:59
16 Wrzesień, 2013 - 19:38

Re: Żywność w Gruzji

dla tych co planują wedrówkę po odludnych miejscach radzę z Polski zabrac kabanosy. Bo wszystkie wymienione poniżej specjały dobre są na przekąskę. A mięcho to coś konkretnego. Co prawda moje kabanosy nie przydały się bo podrózowałam bo 'cywilizowanych" miejscach , na czym skorzystały pieski w Batumi i Signagi :lol:

Obrazek użytkownika cubano
Tamada
Niedostępny
Ostatnio był(a): 1 rok 6 miesięcy temu
Dołączył: 29.05.2009 - 12:36
18 Wrzesień, 2013 - 20:46

Re: Żywność w Gruzji

miki:
dla tych co planują wedrówkę po odludnych miejscach radzę z Polski zabrac kabanosy. Bo wszystkie wymienione poniżej specjały dobre są na przekąskę. A mięcho to coś konkretnego. Co prawda moje kabanosy nie przydały się bo podrózowałam bo 'cywilizowanych" miejscach , na czym skorzystały pieski w Batumi i Signagi :lol:

Prawda. Tyle, że w kabanosach łatwiej znaleźć azotany i inne cuda niż mięso.

Obrazek użytkownika miki
Dżigit
Niedostępny
Ostatnio był(a): 5 lat 1 miesiąc temu
Dołączył: 09.04.2013 - 12:59
19 Wrzesień, 2013 - 15:53

Re: Żywność w Gruzji

cubano:
miki:
dla tych co planują wedrówkę po odludnych miejscach radzę z Polski zabrac kabanosy. Bo wszystkie wymienione poniżej specjały dobre są na przekąskę. A mięcho to coś konkretnego. Co prawda moje kabanosy nie przydały się bo podrózowałam bo 'cywilizowanych" miejscach , na czym skorzystały pieski w Batumi i Signagi :lol:

Prawda. Tyle, że w kabanosach łatwiej znaleźć azotany i inne cuda niż mięso.

To zależy kto jakie kabanosy kupuje..

Obrazek użytkownika Anna Janicka-Galant
Kaukazofil
Niedostępny
Ostatnio był(a): 5 lat 3 mies. temu
Dołączył: 14.05.2008 - 18:54
21 Wrzesień, 2013 - 18:26

Re: Żywność w Gruzji

Jak ktoś bardzo potrzebuje mięsa to bez problemu kupi w Batumi czy Tbilisi suszone - nazywa się basturma.

Aktualnie na wyprawie Oblicza Gruzji rozpoczętej jesienią 2012...

http://obliczagruzji.monomit.pl/informa ... cza-gruzji

Obrazek użytkownika miki
Dżigit
Niedostępny
Ostatnio był(a): 5 lat 1 miesiąc temu
Dołączył: 09.04.2013 - 12:59
21 Wrzesień, 2013 - 18:36

Re: Żywność w Gruzji

Anna Janicka-Galant:
Jak ktoś bardzo potrzebuje mięsa to bez problemu kupi w Batumi czy Tbilisi suszone - nazywa się basturma.

taaa. Bądą specjalnie po mięso schodzić z gór do Batumi lub Tbilisi..

Obrazek użytkownika Artur Bińkowski
Kaukazofil
Niedostępny
Ostatnio był(a): 2 lata 5 miesięcy temu
Dołączył: 14.06.2013 - 23:49
22 Wrzesień, 2013 - 00:28

Re: Żywność w Gruzji

miki:
taaa. Bądą specjalnie po mięso schodzić z gór do Batumi lub Tbilisi..

No tak, bliżej do Polski po kabanosy... :P Przecież każdy wybierając się w góry robi sobie wcześniej zaopatrzenie... Ty zrobisz to w Polsce i przyjedziesz z plecakiem wypchanym kabanosami a inny będzie wolał zaopatrzyć się na miejscu w Gruzji... i właśnie dla tych drugich jest ten wątek... :!:

Współtwórca serwisu kulturowo-etnograficznego Oblicza Gruzji:
* http://obliczagruzji.monomit.pl
* http://facebook.com/obliczagruzji

Obrazek użytkownika miki
Dżigit
Niedostępny
Ostatnio był(a): 5 lat 1 miesiąc temu
Dołączył: 09.04.2013 - 12:59
23 Wrzesień, 2013 - 00:06

Re: Żywność w Gruzji

Wątek jest dla tych co chcą komuś pomóc i doradzić :!: i zanim coś napiszą to przeczytają.

Obrazek użytkownika Artur Bińkowski
Kaukazofil
Niedostępny
Ostatnio był(a): 2 lata 5 miesięcy temu
Dołączył: 14.06.2013 - 23:49
23 Wrzesień, 2013 - 10:11

Re: Żywność w Gruzji

@miki, czy zatem przeczytałaś temat wątku i dokładnie o co chodziło założycielce?

Wiolcia:
[..] Chciałam zapytać o zaopatrzenie gruzińskich sklepów, bo nie chcemy brać wielu rzeczy z Polski, tylko kupić na miejscu. [..]

Współtwórca serwisu kulturowo-etnograficznego Oblicza Gruzji:
* http://obliczagruzji.monomit.pl
* http://facebook.com/obliczagruzji