Twoje konto

GTranslate

Gruzini chłodnym okiem

79 posts / 0 nowych
Ostatni wpis
Obrazek użytkownika Robert1975
Nowicjusz
Niedostępny
Ostatnio był(a): 9 lat 2 mies. temu
Dołączył: 16.07.2009 - 09:31
14 Listopad, 2010 - 15:12

Gruzini chłodnym okiem

Od dawna zbierałem się do wyrażenia swojej opinii o Gruzji i jej mieszkańcach, pewnie nigdy bym tego nie zrobił gdyby nie……p. Pakosińska, która w jednym z programów telewizyjnych powiedziała, że każdy kto był w Gruzji i poznał Gruzinów pokocha ich i zawsze będzie chciał do nich wrócić oraz to, że nasze narody są do siebie tak bardzo podobne (sic!!!). Lubię kabarety ale bez przesady. To przerażające porównanie zmobilizowało mnie.
Najpierw troszkę historii i statystyki. Gruzja jest niewielkim krajem liczącym około 5 mln mieszkańców (w dużym zaokrągleniu), opisywana jest jako kraj ludzi niezwykle przyjaznych i gościnnych. Główną religią jest prawosławie, jednak z pewnymi wpływami islamu co szczególnie widać w traktowaniu kobiet zwłaszcza na wsiach.
Z ziemi gruzińskiej wywodzi się wielu znanych ludzi, najsłynniejszy z nich to Iosef Wisarionowicz Dżugaszwili (Stalin), który wg różnych szacunków wymordował od około 5 do 8 razy tyle ludzi ile liczy sama Gruzja! Dodam tylko, że Beria też był Gruzinem, procentowy udział kanalii w narodzie wygląda więc imponująco.
Można powiedzieć, że to historia i już na wstępie się czepiam …niby tak, ale jak mam odbierać pomniki, nazwy ulic, dworców czy też istnienie państwowego muzeum Stalina. Wstęp do muzeum wodza kosztuje 20 lari czyli jakieś 18 zł. Pani w kasie na pytanie o liczbę pomordowanych przez Stalina tylko coś odbąkuje….no ale przecież Gruzini są tacy wspaniali, muszę ich gdzieś znaleźć.
Ludzi najlepiej szukać na targowisku, jest ich tam mnóstwo, to i łatwiej będzie mi znaleźć kogoś pasującego do opisów. Zaczynam dość nietypowo, bo od kupna roweru. Ze znalezieniem handlarza nie mam najmniejszego problemu, jego asortyment straganowy nie jest imponujący ale właściciel proponuje przejażdżkę do domu gdzie ma więcej „wiełosipiedów” i to tych najlepszych „giermańskich”.
W domu a jakże zaczyna się od wina, wczesna pora dnia nie ma tu najmniejszego znaczenia, odmówić nie wypada, w końcu wino to napój Boga, jego produkcja to świętość a i tolerancja dla odmawiających jakby mniejsza niż w pozostałych niegościnnych częściach świata. Rowerów od wyboru do koloru, niektóre jak nowe, wszystkie nabyte uczciwą drogą, przecież niegospodarni Niemcy słyną z tego, że kupują rowery po to by odsprzedać je po 2 miesiącach poczciwemu Gruzinowi. W niewielkim blaszaku stoi jakieś 50 rowerów, wybieram jeden z nich przekonany o uczciwości gruzińskiego sprzedawcy. Później na kolejnym straganie poczciwy pan informuje mnie, że w Gruzji bardzo lubią Polaków i jeżeli coś złego zobaczę lub coś złego mnie spotka to na pewno sprawcami będą Ormianie, Rosjanie, Osetyńcy itd. Poczciwy pan nie omieszkał kilka razy powołać się na świętość narodu gruzińskiego, na Chrystusa i jeszcze innych świętych. Dalsza wizytacja targowiska uczyniła ze mnie wegetarianina na pół roku, które musiałem tam spędzić. Warunki w jakich sprzedawano mięso, ryby itp. przypominały żywo opis z „Pachnidła” Patricka Süskinda, nie należę do francuskich piesków, ale mięso oblepione muchami leżące cały dzień na nieheblowanych deskach umazanych krwią w chłodnym (czyt. zacienionym) miejscu nie zwiększyło mojego łaknienia…. dobra, ile można siedzieć na targowisku, jazda stąd.
Mam dwie nogi, tyle samo rąk a gościnni i mili Gruzini patrzą na mnie jak na kosmitę…o co chodzi, robią zdjęcia swoimi telefonami, pokazują palcami i się śmieją….znajomy (bynajmniej nie Gruzin) wyjaśnia mi, że jazda i do tego mężczyzny na rowerze to wstyd, a krótkie spodenki nawet przy takich upałach to objaw zniewieścienia (sic!!!) przecież powinienem poruszać się tylko autem, najlepiej „giermańskim” obowiązkowo wyposażonym w klakson najlepiej imitujący syrenę pojazdu uprzywilejowanego do tego setki niebieskich świecidełek, światła nie są konieczne, gdyż tu nawet po zmroku ich się nie używa (nikt nie wytłumaczył mi dlaczego, choć wielu o to pytałem). Jazda w tym kraju regulowana jest absolutnym brakiem zasad!!! Na drodze można robić wszystko byle tylko było to głupie, pozbawione wyobraźni i koniecznie z dzieckiem na kolanach kierowcy, no ewentualnie na przednim siedzeniu, w końcu kobieta mama z chustą na głowie ze swoja pozycją społeczną i tak będzie siedzieć z tyłu jeśli w ogóle wyjdzie z kuchni. Jeszcze jedno…najlepiej jak się jeździ po kilku głębszych, picie wina to tradycja a tradycję trzeba szanować jak to wytłumaczył mi student stomatologii! (Gruzin!).
Na mieszkanie, tzn. na gospodarza i warunki najmu, rozliczeń itp. nie mogę narzekać, ale od znajomych Francuzów wiem, że zmieniają kolejny raz lokal z uwagi na kradzieże, począwszy od podbierania jedzenia z lodówki skończywszy na rachunkach za prąd i gaz (wg uczciwych Gruzinów wychodziły wyższe jak w Paryżu!!!).
Do zwiedzenia Gruzji właściwszy niż rower będzie samochód (hordy bezpańskich psów, oraz styl jazdy Gruzinów wykluczył rower). Auto wypożyczyłem na 2 tygodnie od osoby prywatnej….niby taniej (700 lari), on ochroniarz, jego żona nauczycielka wiec zastrzyk finansowy ogromny. Umawiamy się, że cokolwiek stanie się z pojazdem nie z mojej winy to właściciel reguluje to we własnym zakresie. Ja z wdzięczności za dżentelmeński układ "nagrywam” Gruzinowi kolejnych znajomych zainteresowanych wynajęciem pojazdu. Auto a jakże „giermańskie” z 1990 r. po tygodniu użytkowania pierwsza awaria… pękła linka od sprzęgła. Na szczęście właściciel był bardzo blisko, podjechał, naprawił i skasował 70 lari, jak stwierdził pęknięcie 20 letniej linki sprzęgła to również mogła być moja wina!!! Nie irytuje mnie to, w końcu to już 3-ci miesiąc w Gruzji i co jak co ale profesjonalizm, uczciwość i serdeczność Gruzinów znam na wylot. Najlepsze, że przy tłumaczeniu właścicielowi auta, że zarabiając na mnie 70 lari za linkę stracił jednocześnie 700 za wynajm, gdyż nie mogę go polecić znajomym robił wielce zdziwioną minę, on naprawdę nie rozumiał tego, że złodziejstwo nie popłaca….
Prusaki w jedzeniu, tony śmieci na ulicach, zapici, nic nie robiący mieszkańcy wsi, cuchnący potem mężczyźni, sprzedawcy przeterminowanych produktów żywnościowych (norma nawet w marketach), to po prostu folklor i nie będę się nad tym pastwił.
Dodam tylko, że krajobrazy w Gruzji są przepiękne, ale to jedyna rzecz, której Gruzini jeszcze nie popsuli, jeszcze….
UFF na szczęście wbrew opinii p. Pakosińskiej my Polacy jesteśmy inni, a jej wypowiedź na temat podobieństwa naszych narodów powinna zostać okraszona jej szczerym uśmiechem
Przez całe pół roku spotkałem kilku Gruzinów (stanowczo za mało), którym można było zaufać, co innego jest pojechać i zwiedzać Gruzje z ekipą telewizyjną czy też jako turysta a co innego żyć między nimi przez jakiś czas.

P.S. w pierwszą rocznicę wybuchu wojny z Rosją na centralnym placu w Gori (Plac Stalina) odbyła się wystawa fotograficzna pokazująca zniszczenia wojenne. Na wielu fotografiach ukazane były zniszczone domy, w domach tych na ścianach wciąż wisiały portrety Stalina, to nie wszystko, na wystawę dumnie spoglądał sam On tzn. jego ogromny monumentalny wręcz posąg…. Trochę za dużo obłudy jak na taki wspaniały naród.

robert

Obrazek użytkownika Iosif
Amator Kaukazu
Niedostępny
Ostatnio był(a): 7 lat 3 dni temu
Dołączył: 12.11.2007 - 03:14
14 Listopad, 2010 - 18:32

Re: Gruzini chłodnym okiem

Witam, moze i masz sporo racji i gruzini musza sie jeszcze wiele nauczyc i to dobrze ze ktos wyksztalcony na zachodzie nimi kieruje bo czasy sa dla nich naprawde ciezkie, zdecydowana wiekszosc rzeczy o ktorych mowisz tutaj wyeliminowac mozna za pomoca pieniedzy , musisz spojrzec ze ten kraj dopiero co wychodzi na prosta z czasow biedy o ktorej nie masz pojecia jako czlowiek zyjacy w polsce, i jakbys sie gruzja troche interesowal to bys wiedzial ze w prawie kazdym elemencie probuje nasladowac zachod w jednych sprawach lepiej w drugich gorzej, ale powoli to idzie do przodu, przyczepiles sie jak kazdy do stalina i berii, a ja ci powiem ze tez jestem dumny ze byli gruzinami hehe naprawde nie wiem jaki czlowiek nie moze tego zrozumiec, w wielkim gatsbym jest scena kiedy ktos mowi podobna kwestie "jakim czlowiekiem musial byc zeby zrobic 20 mln dlugu" hehe dobre czy niedobre rzeczy ale wielkie, czasy byly ciezkie i taki sobie model ludzie wybrali i probowali cos zrobic a ze troche ich zginelo to trudno sie mowi, jeszcze do stalina roznica jest miedzy nim a adolfem taka ze on wygral ta konfrontacje i nie bylo na niego zadnej nagonki, bo zwyczajowo zwyciezcow sie nie krytykuje, gdyby nie to ze niemcy rozpoczeli cala wojne swiatowa i zsrr wygral to hitler tez bylby dzisiaj gloryfikowany i wywyzszany mimo ze tez paru ludzi przez niego zginelo. "To przerażające porównanie zmobilizowało mnie." hehe rzeczywiscie przerazajace to musi byc hehe, mowisz to jako europejczyk ze srodkowej czesci, 6 lat po wstapieniu do ue, 11 do nato, jako obywatel panstwa z pkb kilkukrotnie wyzszym od gruzji, jako czlowiek nie narazony na zadne niebezpieczenstwo pd lat itd, pewien czlowiek powiedzial kiedys ze to byt ksztaltuje swiadomosc, polska tez przez klikadziesiat lat byla obiektem kpin i zartow w europie zachodniej do czasow obecnych, ale chyba o tym zapomniales juz ps zmniejszajac pkb na wydatki wojskowe z gruzinskich 9 proc do polskich 2proc posprzatalbym ci cala gruzje wzdluz i w szerz, kupilbym kilkadziesiat tysiecy darmowych rowerow giermanskich dla ciebie i innych rowerzystow z europy zach hehe wprowadzil surowe prawa regulujace handel na straganach, zabił wszystkie bezpanskie psy nie tylko w gruzji ale i na kaukazie, wszystko dla ciebie i wszystko szybko abys akurat mogl sie poczuc komfortowo przez swoje 2 tygodnie, oddam osetie i abchazje, skoncze z polityke zagraniczna i zajme sie tylko sprawami wewnatrrzpanstwowymi, zmienie caly budzet aby usunac mierzace cie kwestie hehehe, musisz zrozumiec ze polska i gruzja sa na calkiem innych etapach rozwoju a pani pakosinskiej chyba nie do konca o to chodzilo w jej pornowaniu hehe

Obrazek użytkownika Chicken
Tamada
Niedostępny
Ostatnio był(a): 3 lata 9 miesięcy temu
Dołączył: 20.06.2009 - 18:25
14 Listopad, 2010 - 19:19

Re: Gruzini chłodnym okiem

Generalnie zupełnie inaczej postrzegam Gruzję i to mimo kilku już razy jakie tam byłem i choć wiele uwag jest trafnych to tak jak napisał Iosif - startujemy z zupełnie innych pułapów (Polska i Gruzja). Zastanawia mnie twój wywód o kupnie roweru - sugerujesz że zorganizowana grupa przestępcza kradnie w Niemczech rowery i przemyca je do Gruzji? To musi być interes!!!! :D :P
Przypomne Ci że skandaliczne warunki sanitarne na bazarach były u nas jeszcze kilka lat temu a jakbyś dobrze poszukał to byś znalazł jeszcze dzisiaj.
Pomnik Stalina został usunięty z głównego placu Gori w czerwcu 2010 roku - to tak informacyjnie - lepiej późno niż wcale.
"Kaukaski" styl jazdy samochodem jest właściwy dla wszystkich okolicznych nacji i spotykany także na Ukrainie, o czym przekonałem się nie raz i nie dwa. Podobnie jeździ się także na Bałkanach. Jeździłem samochodem po Armenii i zapewniam Cie że mimo tej specyfiki nie miałem ani jednej groźnej sytuacji na drodze czego nie moge powiedzieć o Polsce (jezdżę bardzo dużo).
Na koniec wypada mi jedynie Ci współczuć że musiałeś spędzić w Gruzji te pół roku. Chętnie bym się z Tobą zamienił.

Stowarzyszenie Most do Gruzji

Obrazek użytkownika Saszula
Nowicjusz
Niedostępny
Ostatnio był(a): 9 lat 2 mies. temu
Dołączył: 14.11.2010 - 18:53
14 Listopad, 2010 - 19:53

Re: Gruzini chłodnym okiem

Pewnie i sporo racji jest w Pana odpowiedzi ale ja również wolałabym nie być porównywana do Gruzinów. Ja owszem spędziłam tam 2 tygodnie w przedsiwieństwie do autora tekstu "na pół roku, które musiałem tam spędzić..." i to wystarczyło mi aby zmienic zdanie o tym gościnnym narodzie pewnie po pół roku miałabym też dosyć. Moim zdaniem nie chodzi tutaj o poziom rozwoju gospodarczego tylko o mentalnośc zakorzenioną głęboko w każdym narodzie. Nie potrafimy obiektywnie mówić o Gruzji bo to.... Gruzja, Polacy z łatwością przyszywają łatki brudasów innym nacjom, i gdyby nie chodziło o Gruzje to pewnie opisalibyśmy ich innymi przymiotnikami odnoszącymi się bezpośrenio do ich uwielbienia do winnych trunków i tego "radzenia sobie" z biedą polegającego na krojeniu obcokrajowców na lewo i prawo.
Nie chodzi o to, że ktos jest lepszy a ktoś gorszy tylko o to, że mało kto ma odwage napisac jak jest naprawdę. Gruzja jest przepięknym krajem i pewnie jeszcze tam wrócę aby pokazać go córce ale są sytuacje przed którymi trzeba ostrzegać przyszłych turystów. Pani Pokosińska pojechała na wyprawę w pełnym sponsoringu gdzie każdy jej nadskakiwał... i dobrze bo marketing jest potrzebny, ale nie przesadzajmy i nie mówmy że w każdym gruzińskim domu tak własnie jest, bo prawda jest niestety bardziej brutalna....w mało którym gruzińskim domu tak jest!!!!
Co do Stalina.... niech sobie go czczą, w końcu to my a nie oni ponosiliśmy ofiary, powinni jednak wiedzieć, że obecną sytuację w Osetii zalatwil im ich bohater narodowy!!! a my nie bądźmy hipokrytami tylko dlatego, że są na początku drogi.....

Obrazek użytkownika Saszula
Nowicjusz
Niedostępny
Ostatnio był(a): 9 lat 2 mies. temu
Dołączył: 14.11.2010 - 18:53
14 Listopad, 2010 - 19:56

Re: Gruzini chłodnym okiem

Chicken:

Pomnik Stalina został usunięty z głównego placu Gori w czerwcu 2010 roku - to tak informacyjnie - lepiej późno niż wcale.

usunięty... oweszem ale tylko z glównego placu, w rezultacie przeniesiony do Muzeum Państwowego Stalina - to też tak informacyjnie :)

Obrazek użytkownika Redakcja kaukaz.pl
Dżigit
Niedostępny
Ostatnio był(a): 1 rok 3 mies. temu
Dołączył: 25.07.2007 - 19:59
14 Listopad, 2010 - 21:29

Re: Gruzini chłodnym okiem

Saszula:
usunięty... oweszem ale tylko z glównego placu, w rezultacie przeniesiony do Muzeum Państwowego Stalina

Pozwolę sobie odnieść się do "przenosin pomnika". Nie zgodzę się z Saszula, gdyż od czerwca 2010 r. monument Stalina nie pełni już roli pomnika, ale stał się eksponatem muzealnym, obok pociągu i tysiąca innych przedmiotów związanych z jego osobą. Widzę tu pewną analogię między muzeum w Gori i muzeum w Kozłówce, gdzie ze ścian spozierają tacy przyjaciele polskiego narodu jak Stalin, Bierut, czy rodak Dzierżyński...

Oczywiście w Gruzji, a szczególnie wokół Gori, spotkacie wielu ludzi, którzy przyjęli za własne prawdy objawione przez kilkudziesięcioletnią indoktrynację. Te "prawdy" przyswajały się lepiej wśród Gruzinów, bo przecież dotyczyły Gruzina. Stare pokolenia odchodzą a władze robią dużo by odrobić lata kłamstw, dlatego z roku na rok ubywa miłośników stalinowszczyzny a ludzie potrafią wymienić coraz dłuższą listę zbrodni tego tyrana.

Ciekawe jak wielu Polaków po 50-tce jest w stanie powiedzieć kim naprawdę był Feliks Dzierżyński i co "zawdzięcza" mu ludzkość. Znam wielu ludzi w tym wieku, którzy uważają za niepotrzebne zburzenie pomnika tego "dzierżymordy".

Redakcja kaukaz.pl

Obrazek użytkownika Redakcja kaukaz.pl
Dżigit
Niedostępny
Ostatnio był(a): 1 rok 3 mies. temu
Dołączył: 25.07.2007 - 19:59
14 Listopad, 2010 - 21:37

Re: Gruzini chłodnym okiem

Przyznaję, że jestem zdziwiony tak dużą liczbą negatywnych doświadczeń w Gruzji opisanych przez Roberta w pierwszym poście tego tematu. Pomiędzy 2001 a 2004 odwiedzałem ten kraj kilkukrotnie spędzając tam w sumie ok. 8 miesięcy. Spałem u ludzi i byłem otwarty na kontakty z Gruzinami i innymi narodami zamieszkującymi w Gruzji. Byłem na każdym kroku zaskakiwany niebywałą gościnnością, życzliwości i chęcią pomocy ze strony Gruzinów i nie tylko. Dziś nie potrafię przypomnieć sobie niczego złego z tego okresu a ponoć człowiek dłużej pamięta urazy niż pozytywy...

Wcale nie kwestionuję relacji Roberta, ale nie wiem jak racjonalnie tłumaczyć taki rozrzut doświadczeń i obserwacji. Czyżby Gruzini tak szybko zmienili się po rewolucji róż goniąc za pieniądzem? Jakoś nie chce mi się wierzyć.

Redakcja kaukaz.pl

Obrazek użytkownika Iosif
Amator Kaukazu
Niedostępny
Ostatnio był(a): 7 lat 3 dni temu
Dołączył: 12.11.2007 - 03:14
14 Listopad, 2010 - 22:17

Re: Gruzini chłodnym okiem

wiesz ty mowisz bedac w polsce ze nie chcialabys byc porownywana do gruzinow ale zapewniam cie ze w gruzji pewnie tez malo kto marzy o tym zeby byc porownywanym do polakow hehee co do stalina nie chodzi o czczenie tylko o pamiec i szacunek jako o najbardziej znanym gruzinie, "w końcu to my a nie oni ponosiliśmy ofiary" hehe wykladaja o tym na aleksandryjskiej uczelnii? to fajnie sie dowiedziec ze to polacy zaplacili najwieksza cene w procesie budowy komunizmu w zsrr i na frontach 2 wojny swiatowej hehe,, nie wiem czy sie zmienili czy nie ale zawsze sie znajdzie ktos niezadowolony, wszystkim sie nie dogodzi, moze po prostu pech, ale tak powaznie to co pobili cie tam bo jezdziles w sandalach i skarpetkach?? okradli cie 5 razy tam gdzie spales? straciles nerke po zjedzeniu zainfekowanego miesa? bezpanski pies odgryzl ci noge? wydales 7 razy wiecej niz planowales?

Obrazek użytkownika Redakcja kaukaz.pl
Dżigit
Niedostępny
Ostatnio był(a): 1 rok 3 mies. temu
Dołączył: 25.07.2007 - 19:59
14 Listopad, 2010 - 22:22

Re: Gruzini chłodnym okiem

Dyskusja w tym temacie zainspirowała mnie do stworzenia czarnej listy noclegów w Gruzji. Proszę Was o gromadzenie wiedzy o miejscach, do których zgłaszanie poważne zastrzeżenia. Nich dzięki temu zestawieniu kolejni podróżnicy unikną nieprzyjemności a może nawet niebezpieczeństw.

Czarna lista noclegów w Gruzji - lepiej unikać tych kwater!

Redakcja kaukaz.pl

Obrazek użytkownika druides
Dżigit
Niedostępny
Ostatnio był(a): 1 rok 4 mies. temu
Dołączył: 19.03.2009 - 13:41
14 Listopad, 2010 - 23:26

Re: Gruzini chłodnym okiem

Robert1975:
Najpierw troszkę historii i statystyki. Gruzja jest niewielkim krajem liczącym około 5 mln mieszkańców (w dużym zaokrągleniu)

i co z tego ze 5mln osob mieszka tam??? to znaczy ze jak tak malo ludzi to są gorzej niz polacy???

Robert1975:
opisywana jest jako kraj ludzi niezwykle przyjaznych i gościnnych.

poziom goscinosci dla kazdego czlowieka jest rozny!

Robert1975:
Główną religią jest prawosławie, jednak z pewnymi wpływami islamu co szczególnie widać w traktowaniu kobiet zwłaszcza na wsiach.

a ty jestes ze w polsce tez nie jest tak??? mam przyjaciela z wielkopolski w miejsciwosci mieszka 500 osob i on uciek do Poznania razem ze swoj dziwczyną, bo on ni nie mog z nej razem zamieszkac bo wszyscy mowili by nad dziewczyny ze ona jest ku***

Robert1975:
Z ziemi gruzińskiej wywodzi się wielu znanych ludzi, najsłynniejszy z nich to Iosef Wisarionowicz Dżugaszwili (Stalin), który wg różnych szacunków wymordował od około 5 do 8 razy tyle ludzi ile liczy sama Gruzja! Dodam tylko, że Beria też był Gruzinem, procentowy udział kanalii w narodzie wygląda więc imponująco.

mam nadzije jestes mlody i wielu nie znasz o komunizmie, najpierw komunisty chciali granicy nacionalizmu usunąc zeby kazdy uwazal sobie ze jest obywytalm SSSR i stalin uwazal ze jest rosjanin i poprostu nienawidzil gruzju.

Robert1975:
Można powiedzieć, że to historia i już na wstępie się czepiam …niby tak, ale jak mam odbierać pomniki, nazwy ulic, dworców czy też istnienie państwowego muzeum Stalina. Wstęp do muzeum wodza kosztuje 20 lari czyli jakieś 18 zł. Pani w kasie na pytanie o liczbę pomordowanych przez Stalina tylko coś odbąkuje….no ale przecież Gruzini są tacy wspaniali, muszę ich gdzieś znaleźć.

a co dotyczy muzeuma przepraszam Polakow ale oprocz Polakow do Gruzji przyjezają Amerikanie ktorym bardzo podoba sie w muzeumie stalina i są gotowy zaplacic nawet 50 lari zeby dotknąc do stóla stalina i kilka minut siedzic w jego wagonie. i policz takze ile gruzinow zamordowal sam stalin ile gruzinskich kobie zgwalcil sadystycznie zabil beria??? a co dotyczy kobiety ktora tobie opowiadala tobie o stalinie to ona i w czasach SSSR tez tam pracowala i jak myszlesz czy jest ona cos nowego opowiadac????

Robert1975:
Ludzi najlepiej szukać na targowisku, jest ich tam mnóstwo, to i łatwiej będzie mi znaleźć kogoś pasującego do opisów. Zaczynam dość nietypowo, bo od kupna roweru. Ze znalezieniem handlarza nie mam najmniejszego problemu, jego asortyment straganowy nie jest imponujący ale właściciel proponuje przejażdżkę do domu gdzie ma więcej „wiełosipiedów” i to tych najlepszych „giermańskich”.

ja tez wielu takich ciekawych ludzi widzialem na polskich targowiskach ale ja nie myszle zle potem ze wszyscy polacy są taki zly jak tę facet ktorego spotkal na targowisku. myszlam ze musis rozrozniac czlowieka ktory stoj na targowisku ze nie rozroznija sie wielkm intelektem.

Robert1975:
W domu a jakże zaczyna się od wina, wczesna pora dnia nie ma tu najmniejszego znaczenia, odmówić nie wypada, w końcu wino to napój Boga, jego produkcja to świętość a i tolerancja dla odmawiających jakby mniejsza niż w pozostałych iniegościnnych częściach świata.

czemu nie wypada odmowic mog by powiedzic ze wogole nie pijesz,bo zajmujes sie sportem ale widac ze chciales napic sie bezplatnie dobre domowe wino :D

Robert1975:
Rowerów od wyboru do koloru, niektóre jak nowe, wszystkie nabyte uczciwą drogą, przecież niegospodarni Niemcy słyną z tego, że kupują rowery po to by odsprzedać je po 2 miesiącach poczciwemu Gruzinowi. W niewielkim blaszaku stoi jakieś 50 rowerów, wybieram jeden z nich przekonany o uczciwości gruzińskiego sprzedawcy.

jezeli myszles ze to byl z niemiec kradniony rower gdzie bylo twoje sumienie? czemu zaplaciles kriminalowie pieniądze???

Robert1975:
Później na kolejnym straganie poczciwy pan informuje mnie, że w Gruzji bardzo lubią Polaków

a co nie prawda???
Robert1975:
i jeżeli coś złego zobaczę lub coś złego mnie spotka to na pewno sprawcami będą Ormianie, Rosjanie, Osetyńcy itd.

no na ten temat twoj ulubiony gruzin przesadil :))) mam nadzije nie jestes taki wrazliwy ze kazdy chandlowiec z targowiska co tobie powie bardzo blisko do serdca przejmujesz :))))

Robert1975:
Poczciwy pan nie omieszkał kilka razy powołać się na świętość narodu gruzińskiego, na Chrystusa i jeszcze innych świętych.

daj chlopaku troche cieszyc sie 2 toasta wyuczil jescze polak do niego przyjechal w gosci w zyciu obcokrajowca na targowsku nie widzial :))))))))
Robert1975:
Dalsza wizytacja targowiska uczyniła ze mnie wegetarianina na pół roku, które musiałem tam spędzić. Warunki w jakich sprzedawano mięso, ryby itp. przypominały żywo opis z „Pachnidła” Patricka Süskinda, nie należę do francuskich piesków, ale mięso oblepione muchami leżące cały dzień na nieheblowanych deskach umazanych krwią w chłodnym (czyt. zacienionym) miejscu nie zwiększyło mojego łaknienia…. dobra, ile można siedzieć na targowisku, jazda stąd.

widze zakochales sie w gruzinskich targowiskach :))) idz na targowisku w Warszawie na ochocie i zobacis tez samo :)))

Robert1975:
Mam dwie nogi, tyle samo rąk a gościnni i mili Gruzini patrzą na mnie jak na kosmitę…o co chodzi, robią zdjęcia swoimi telefonami, pokazują palcami i się śmieją….znajomy (bynajmniej nie Gruzin) wyjaśnia mi, że jazda i do tego mężczyzny na rowerze to wstyd, a krótkie spodenki nawet przy takich upałach to objaw zniewieścienia (sic!!!)

lepej nie kontaktuj z takimi ludzmi w Gruzji to moja porada...

Robert1975:
imitujący syrenę pojazdu uprzywilejowanego do tego setki niebieskich świecidełek, światła nie są konieczne, gdyż tu nawet po zmroku ich się nie używa (nikt nie wytłumaczył mi dlaczego, choć wielu o to pytałem). Jazda w tym kraju regulowana jest absolutnym brakiem zasad!!! Na drodze można robić wszystko byle tylko było to głupie, pozbawione wyobraźni i koniecznie z dzieckiem na kolanach kierowcy

co prawda to prawda moze byc Gruziny stworzyli wielki kultury ale kultura zycia jest na niskim poziomie, zgadzam sie ale ty chyba w Kaire nie byles jak tam pojedzis i zobacis to potem to tez napisz gzdzies na forumie interesuj mnie taki opinii :))

Robert1975:
w końcu kobieta mama z chustą na głowie ze swoja pozycją społeczną i tak będzie siedzieć z tyłu jeśli w ogóle wyjdzie z kuchni.

to nie prawda ty w Tbilisi teraz kobiety zarbiją wiecej niz mężczyzny i feminizacja jest na bardzo wysokim poziomie, we wsi zgadzam sie ze jest tak ale na wsi tez tylko stary babki chodzą z chustkami.

Robert1975:
Na mieszkanie, tzn. na gospodarza i warunki najmu, rozliczeń itp. nie mogę narzekać, ale od znajomych Francuzów wiem, że zmieniają kolejny raz lokal z uwagi na kradzieże, począwszy od podbierania jedzenia z lodówki skończywszy na rachunkach za prąd i gaz (wg uczciwych Gruzinów wychodziły wyższe jak w Paryżu!!!).

to wsiedzie jest juz czwart mieszkanie wynajmuje w Polsce i nakoncu znalazlem normalnego wlasciciela. na 4000 zl oszukali juz mnie Polacy wlascicieli ale nie myszle ze Polacy są zly i to bylo do tej pory jak ja nie wyuczylem jezyk Polski i prawo w Polsce, mam nadzije za paru lat lepej odpisze.

Robert1975:
Do zwiedzenia Gruzji właściwszy niż rower będzie samochód (hordy bezpańskich psów, oraz styl jazdy Gruzinów wykluczył rower). Auto wypożyczyłem na 2 tygodnie od osoby prywatnej….niby taniej (700 lari), on ochroniarz, jego żona nauczycielka wiec zastrzyk finansowy ogromny. Umawiamy się, że cokolwiek stanie się z pojazdem nie z mojej winy to właściciel reguluje to we własnym zakresie. Ja z wdzięczności za dżentelmeński układ "nagrywam” Gruzinowi kolejnych znajomych zainteresowanych wynajęciem pojazdu. Auto a jakże „giermańskie” z 1990 r. po tygodniu użytkowania pierwsza awaria… pękła linka od sprzęgła. Na szczęście właściciel był bardzo blisko, podjechał, naprawił i skasował 70 lari, jak stwierdził pęknięcie 20 letniej linki sprzęgła to również mogła być moja wina!!! Nie irytuje mnie to, w końcu to już 3-ci miesiąc w Gruzji i co jak co ale profesjonalizm, uczciwość i serdeczność Gruzinów znam na wylot. Najlepsze, że przy tłumaczeniu właścicielowi auta, że zarabiając na mnie 70 lari za linkę stracił jednocześnie 700 za wynajm, gdyż nie mogę go polecić znajomym robił wielce zdziwioną minę, on naprawdę nie rozumiał tego, że złodziejstwo nie popłaca….

a czemu wynajemujes samochod od prywatnej osoby jak w gruzji są kilka dzisiąt firm ktory wynajemują samochody taniej niz ta prywatna osoba....

Robert1975:
Prusaki w jedzeniu, tony śmieci na ulicach, zapici, nic nie robiący mieszkańcy wsi, cuchnący potem mężczyźni, sprzedawcy przeterminowanych produktów żywnościowych (norma nawet w marketach), to po prostu folklor i nie będę się nad tym pastwił.

to juz problema panstwowych struktur jak i w Polsce nie bedzie taki struktury ktora bedzie sprawdzac taki rzeczy i do tej pory jak parlament nie wymysli prawo konsumenta to bedzie tak caly czas.

Robert1975:
Dodam tylko, że krajobrazy w Gruzji są przepiękne, ale to jedyna rzecz, której Gruzini jeszcze nie popsuli, jeszcze….UFF na szczęście wbrew opinii p. Pakosińskiej my Polacy jesteśmy inni, a jej wypowiedź na temat podobieństwa naszych narodów powinna zostać okraszona jej szczerym uśmiechem

powiedz mnie konkretnie czym jest gorzej gruzin od polaka albo ukrainec od polaka??? nieestety co ty pisales nie widze zadnych powaznych agumentow.

Robert1975:
P.S. w pierwszą rocznicę wybuchu wojny z Rosją na centralnym placu w Gori (Plac Stalina) odbyła się wystawa fotograficzna pokazująca zniszczenia wojenne. Na wielu fotografiach ukazane były zniszczone domy, w domach tych na ścianach wciąż wisiały portrety Stalina, to nie wszystko, na wystawę dumnie spoglądał sam On tzn. jego ogromny monumentalny wręcz posąg…. Trochę za dużo obłudy jak na taki wspaniały naród.

a co dotyczy Gory tam mieszka 90% HOMO SOVIETUS-OW niestety w gruzji są wielu osob ktory placzą za czasy stalina albo Gorbaczowa ktorym co pasuje....
niestety nic nie napisal o mlodziezy gruzinskiej i niestety z twojego posta mam taki wrazenie ze tylko narzekac umiesz nawet do Francji albo do Hiszpanii pojedzis i tam tez będzie zle.... ok to jest twoja opinija wiecej nie bede pisac i kupije popkorna i czkam na następny serii

Obrazek użytkownika druides
Dżigit
Niedostępny
Ostatnio był(a): 1 rok 4 mies. temu
Dołączył: 19.03.2009 - 13:41
14 Listopad, 2010 - 23:37

Re: Gruzini chłodnym okiem

Saszula:
Pewnie i sporo racji jest w Pana odpowiedzi ale ja również wolałabym nie być porównywana do Gruzinów. Ja owszem spędziłam tam 2 tygodnie w przedsiwieństwie do autora tekstu "na pół roku, które musiałem tam spędzić..." i to wystarczyło mi aby zmienic zdanie o tym gościnnym narodzie pewnie po pół roku miałabym też dosyć.

a czemu wierzysz autoru tego posta???

Saszula:
Nie chodzi o to, że ktos jest lepszy a ktoś gorszy tylko o to, że mało kto ma odwage napisac jak jest naprawdę. Gruzja jest przepięknym krajem i pewnie jeszcze tam wrócę aby pokazać go córce ale są sytuacje przed którymi trzeba ostrzegać przyszłych turystów. Pani Pokosińska pojechała na wyprawę w pełnym sponsoringu gdzie każdy jej nadskakiwał... i dobrze bo marketing jest potrzebny, ale nie przesadzajmy i nie mówmy że w każdym gruzińskim domu tak własnie jest, bo prawda jest niestety bardziej brutalna....w mało którym gruzińskim domu tak jest!!!!

a skąd znasz co jest u Gruzinow w domie??? moze byc masz jakis opinii ale jak byla tylko 2 tygodni to myszlam ze twoja opinia nie argumentowana i za 2 tygodni nie zdązyla by wyuczic mentalitet narodowosci.

Co do Stalina.... niech sobie go czczą, w końcu to my a nie oni ponosiliśmy ofiary, powinni jednak wiedzieć, że obecną sytuację w Osetii zalatwil im ich bohater narodowy!!! a my nie bądźmy hipokrytami tylko dlatego, że są na początku drogi.....


czemu myszlesz ze tylko Polska ponosila ofiary w czasie komunizma ??? 1932-1937 latach do 300 000 osob zabili komuniaki w Gruzji + 800 000 na II wojnie swiatowej, nie mówię o Belarusi, gdzie w prawie kazda druga osoba zginela na tej wojnie.

Obrazek użytkownika remy_g
Poznający Kaukaz
Niedostępny
Ostatnio był(a): 5 lat 6 miesięcy temu
Dołączył: 11.10.2009 - 18:48
15 Listopad, 2010 - 00:16

Re: Gruzini chłodnym okiem

Bardzo ciekawy temat, szkoda, że nie mam czasu się rozpisać bo jutro pobudka raniuteńko :/

W skrócie parę rzeczy. Autor tematu ma sporo racji, nie ma co ukrywać, że Gruzja jest socjologicznie rzecz biorąc uwsteczniona w wielu kwestiach. Ja jestem Gruzinem urodzonym i wychowywanym w Polsce, dla mnie też było nie lada szokiem odkryć, że Gruzja to kraj w którym ludzie nie wiedzą co to kolejka, a ruch uliczny sprowadza pieszego do roli śmiecia.

Najważniejsze jednak jest to, że nie ma stagnacji, kulturowy skok po rewolucji jest niekwestionowany, ważne jest teraz to by nie wytracić tempa. To jest niezwykle trudne zadanie biorąc pod uwagę stan portfela przeciętnego mieszkańca Gruzji, geopolitykę nie do pozazdroszczenia no i związane z geopolityką (i nie tylko) idiotyczne pomysły rządzących, które na szczęście póki co nie przysłaniają plusów tj. szeroko pojętego reformowania kraju, a przede wszystkim MSW i sfery probiznesowej.

Widzę, że gorąco się wokół Stalina zrobiło, ja gnoja nie czczę i znam całe mnóstwo Gruzinów, którzy go nienawidzą równie mocno jak ja, to z reguły młodzi ludzie - jak ja. Nasza prawda zwycięży.

Pakosińskiej teza o podobieństwie Gruzinów do Polaków. No rany boga, wielkie rzeczy, w niektórych kwestiach jesteśmy podobni, w innych nie. Może i nie umiemy stać w kolejce jak Wy, za to Wy nie potraficie kochać swój kraj takim jakim jest tak jak my. To jest ogromna, największa wada Polaków: brak propagandy sukcesu. Moi polscy znajomi zapytani o to co słychać w zdecydowanej większości przypadków mówię "tak sobie", "kiepsko", albo moje ulubione "to samo gówno tylko data inna". W rozmowach często gęsto stosujecie retoryczną figurę "a bo na zachodzie to... a bo na zachodzie tamto... a u nas ch...". Szlagierem też są opowieści na temat socjalu w krajach skandynawskich zmiksowane z kryptozachwytem, że przynajmniej wypić więcej od cieniasów na zachodzie potrafimy.

Muszę niestety już kończyć na dziś, wklejam taki mały deser apropo podobieństw. Mam nadzieję, że nie muszę tłumaczyć przesłania :)
[BBvideo 560,340]http://www.youtube.com/watch?v=37A9YAhNPyI[/BBvideo]

www.twitter.com/remy_g
www.evolutsia.net

Obrazek użytkownika Jasiek
Dżigit
Niedostępny
Ostatnio był(a): 3 lata 10 miesięcy temu
Dołączył: 27.05.2008 - 20:42
15 Listopad, 2010 - 00:41

CHŁODNYM okiem

Iosif:
wiesz ty mowisz bedac w polsce ze nie chcialabys byc porownywana do gruzinow ale zapewniam cie ze w gruzji pewnie tez malo kto marzy o tym zeby byc porownywanym do polakow hehee co do stalina nie chodzi o czczenie tylko o pamiec i szacunek jako o najbardziej znanym gruzinie, "w końcu to my a nie oni ponosiliśmy ofiary" hehe wykladaja o tym na aleksandryjskiej uczelnii? to fajnie sie dowiedziec ze to polacy zaplacili najwieksza cene w procesie budowy komunizmu w zsrr i na frontach 2 wojny swiatowej hehe,, nie wiem czy sie zmienili czy nie ale zawsze sie znajdzie ktos niezadowolony, wszystkim sie nie dogodzi, moze po prostu pech, ale tak powaznie to co pobili cie tam bo jezdziles w sandalach i skarpetkach?? okradli cie 5 razy tam gdzie spales? straciles nerke po zjedzeniu zainfekowanego miesa? bezpanski pies odgryzl ci noge? wydales 7 razy wiecej niz planowales?

cytując tego i nawiązując do poprzedniego Twojego posta:
1. zamiast ironizować, czepiać się i przekręcać wypowiedź Roberta, może odpowiedź argumentami na jego pretensje?
2. zanim zaczniesz wytykać innym niewiedzą historyczną, może wpierw sam się zainteresuj tematem, np. co ma Stalin do rusofilstwa, jeśli przykładowo w konstytucji ZSRS słowo rosyjski pojawia się tylko w kontekście języka urzedowego i jednej republiki, należącej do związku.
3. Nie mów, że Stalin był ofiarą wybuchu 2 wojny światowej. Układ o nieagresji z 23.8.1939 został podpisany w Moskwie w obecności Stalina, a nie w Berlinie przy Hitlerze. A to, że Hitler pierwszy zaatakował, świadczy tylko o tym, że potrafił lepiej zorganizować mobilizację (w krótkim okresie), a nie o tym, że Stalin patrzył z założonymi rękami i czekał aż dostanie od Hitlera w łeb.
4. Wracając do meritum sprawy (już bez osobistych wycieczek)- jest wiele złych rzeczy w Gruzinach, albo może inaczej- jest wiele takich cech, które nie pozwolą im (moim zdaniem za naszego życia, czyli gdzies za 50-60 lat) dogonić cywilizacyjnie Europy. Chodzi mi o te parę rzeczy, które Europa dalej ma ;)
A więc- poziom edukacji (rzeczywisty, a nie na papierku), nieznajomość języków obcych, mała mobilność, liczenie tylko na dorwanie a) jakiejś krótkoterminowej fuchy, b) posady w budżetówce/policji/wojsku. Kto ich będzie utrzymywał, jak Hameryka przestanie przesyłać kasę? Za co naleją paliwa do tych Octavii i Mitsu L200? Cały rynek kręci się tylko wokół zbytu wewnętrznego, do tego dochodzi mega ujemny bilans handlu zagranicznego. Pracowitość, no cóż- "pracujący" w Gruzji zawsze mają czas, żeby wyjść na wino w czasie pracy, a potem po dzbanie czy dwóch wsiąść za kierownicę, a w międzyczasie nieodebrać od szefa 10 telefonów.
Oczywiście jest sporo wykształconych osób, inteligentnych i światłych, ale oni w dużym % wybierają emigrację.
Nie chodzi mi tu o krótkie czy długie spodnie i jazdę na rowerze i inne tego typu bzdety, ale podejście do fundamentalnych kwestii: szacunek dla pracy, traktowanie kobiet jak ludzi, a nie jak mimozy, hipokryzję (mentalność Kalego), niedbalstwo i zamiłowanie do otaczającego syfu.
Dodam od siebie, że z rządów Saakaszwilego wyniknie pewnie tylko tyle, że za niedługo Gruzja zostanie z zadłużeniem (na broń, auta dla policji i wojska, autostradę-nieukończoną- do Gori) i ponownie zapadniętą gospodarką.

ps. Josif, używaj kropek do oddzielania zdań, jeśli byś mógł. Z góry dzięki.

Odradzam Tbilisi OLD TOWN HOSTEL

Obrazek użytkownika Iosif
Amator Kaukazu
Niedostępny
Ostatnio był(a): 7 lat 3 dni temu
Dołączył: 12.11.2007 - 03:14
15 Listopad, 2010 - 10:15

Re: Gruzini chłodnym okiem

odpowiedzialem argumentami przeciez, nie moge konkretnie odpowiedziec bo nie znam zadnej z tych sytuacji osobiscie, tez moge podac tysiace takich przykladow w polsce, co do rusofilstwa odpowiedzial Ci druides, po 3 nie jestem z hoghwartu zeby wiedziec co by bylo gdyby stalo sie tak a nie inaczej i to stalin byl tym dobrym a hitler zlym, to z nim swiat negocjowal pokonanie tyrana i agresora itd. fajnie ze wyraziles swoje zdanie o tak oddalonej perspektywie dogonienia europy przez gruzje po wnikliwym sledztwie ktore przeprowadziles czyli co bedzie gdy "hameryka przestanie przeslylac pieniadze" hehe, oczywiscie wiele rzeczy trzeba poprawic chocby te mentalne roznice ale jak mowil druides proces feminizacji trwa inne tez w toku, ponadto plany zmiany zarzadzania ziemia ostatnia propozycja sciagniecia specjalistow w tej materii, wzmozona nauka angielskiego w szkolach itd, proces szkolenia urzednikow samorzadowych chocby w polsce etc etc, a do tego wylapywania fuchy to moge Ci dac kilka przykladow z mojego otoczenia po prostu jak nie ma stalego dobrego zajecia to sie lapie cokolwiek nie wiem to chyba nie jest trudne do zrozumienia, o handlu zagranicznym piszesz jakbys w ogole nie wiedzial co sie od paru lat dzieje, wracajac do tych kilkudziesieciu lat uwazam ze gruzini sa duzo bardziej zdolniejsi niz myslisz, potrzebuja oczywiscie duzo dobrych wzorcow i wsparcia ze strony doswiadczonych zaprzyjaznionych panstw ktore to takowe przemiany wdrazali jeszcze nie tak dawno, w ogole to piszac hameryka odnosze wrazenie ze jestes w opozycji do wszystkiego co amerykanskie wiec sila rzeczy do entuzjastow gruzinskiej rzeczywistosci nalezec nie mozesz, jescze nie tak dawno a moze przez kilkadziesiat ostatnich lat taka sama sytuacja byla w polsce ps cos mi sie wydaje ze kluja Cie w oczy te octavie i mitsubishi:D hehe

Obrazek użytkownika Jasiek
Dżigit
Niedostępny
Ostatnio był(a): 3 lata 10 miesięcy temu
Dołączył: 27.05.2008 - 20:42
15 Listopad, 2010 - 17:16

Re: Gruzini chłodnym okiem

oczywiście, że mnie nie kłują, chciałbym żeby w Polsce policja i wojsko dysponowało takim sprzętem. I żeby policja w PL też była taka w porządku.
Do Ameryki i jej ideałów nic nie mam, a wprost przeciwnie. Wiele mam zastrzeżeń do życia na kredyt, dlatego na przykład nie czepiam się o auta, ale o to co wleją do baków za kilka lat, kiedy skończy się finansowanie z zagranicy. Największe zastrzeżenia mam do robienia wielu rzeczy dla picu, a nie po to żeby się przydało, służyło mi i innym, bo niestety dla mnie obecna sytuacja w Gruzji wygląda jak w Polsce, ale Gierka, kiedy wzieli pełno kredytów, składali eufemistyczne i huczne zapowiedzi, żyli jak panowie, zamiast zainwestować, a przez następne 30 albo 40 lat trzeba się było z tymi kredytami męczyć, jak z wrzodem na d...

To miała być chłodna ocena, a nie zabawa w "kto komu dogryzie"
Pzdr

Odradzam Tbilisi OLD TOWN HOSTEL

Obrazek użytkownika Raingold
Kaukazofil
Niedostępny
Ostatnio był(a): 3 mies. 1 dzień temu
Dołączył: 29.12.2006 - 22:35
15 Listopad, 2010 - 19:31

Re: Gruzini chłodnym okiem

Proponuję obejrzeć i posłuchać ( w języku rosyjskim) dziennik na "Region TV": http://www.region-tv.ge/index.php/2010-02-04-13-58-22/2767-2010-11-15-11-55-16. Jest tu trochę i o Polsce.
Pozdrawiam.
Raingold Kiknadze aka "Gruzin"

Nikt nie jest lepszy od nikogo...

Obrazek użytkownika elene
Kaukazofil
Niedostępny
Ostatnio był(a): 3 lata 4 mies. temu
Dołączył: 08.10.2009 - 21:14
17 Listopad, 2010 - 00:35

Re: Gruzini chłodnym okiem

To racja Gruzini i Polacy raczej różnią się niż są do siebie podobni a to jest akurat dobrze świadczy o jeszcze zachowanej tożsamości bo inaczej nie dałoby się odróżnić żadnych narodowości, każdy człowiek jest zewnętrznie taki sam. To co Robert opisuje też w większej mierze jest prawdą ale dopisywać te cechy tylko Gruzinom jest już przesada. Bo i w Polsce i na całym świecie można spotkać ludzi leniwych, nieuczciwych, nieumytych i nawet przeterminowane produkty w marketach. Sprzedaż mięsa na straganie też nie jest wyjątkiem (szkoda że nie piszesz o normalnych sklepach mięsnych warunki dobre do przyjęcia, są też firmowe sklepy towar i działalność bez zarzutów i podejrzeń). Każdy decyduje sam gdzie kupować.
Jeszcze parę słów o szanowanie Stalina, po pierwsze historia w tamtych czasach była inaczej przedstawiana zwykłym ludziom, a po drugie jakbyś miał 16-17 lat i miałbyś zginąć na wojnie za Rodynu za Stalina a byś na szczęście przeżył i do tego jeszcze zwyciężył to nie szanowałbyś go? Pozwól zauważyć że młodzi ludzie myślą inaczej.

I na koniec to co pisze Robert jest prawdą. Uważam że każda osoba wybierająca się na podróż do Gruzji powinna to przeczytać i się dobrze zastanowić. Jeśli szuka tam tylko komfortu bycia codziennego, tylko uczciwych i miłych ludzi, bez odrobiny kurzu, czasem śmieci i przykrych zapachów to zdecydowanie nie warto tam jechać, komfort w UE jest lepszy i dużo tańszy. A jeśli się chce poznać drugą stronę Gruzji i Gruzinów to gorąco polecam na prawdę warto :).

ელენე

Obrazek użytkownika mikrusik
Amator Kaukazu
Niedostępny
Ostatnio był(a): 5 lat 6 miesięcy temu
Dołączył: 23.07.2010 - 11:23
19 Listopad, 2010 - 07:40

Re: Gruzini chłodnym okiem

Jak już sobie nawtykaliście to proponuję śladem tych dewagacji przejść do podawania merytoryki.
Śladem "czarnej listy" noclegów wpisywać inne "atrakcje", które mają robić z nas przysłowiowego "chłopa w sądzie"
Wielu "tubylsców" w róznych krajach wychodzi z założenia, że turysta to dobry materiał na "jelenia".
Robili to, robią to i będą robić gdy tylko znajdą ku temu okazję.
Okazję dajemy sami, a Ci nieuczciwi ją chwytają.
Czytajcie to co piszą inni, później stosujcie, a ilość " jeleni na wyjeździe" drastycznie spadnie.
P.S.
Pomimo wszystko i tak do Gruzji będę jeździć! :D
Zapewne nie dla wszystkich Gruzinów, ale dla tej mojej części Rodziny.
Pozdrawiam

Obrazek użytkownika fanofmisza
Amator Kaukazu
Niedostępny
Ostatnio był(a): 9 lat 3 tyg. temu
Dołączył: 23.04.2009 - 21:45
19 Listopad, 2010 - 19:51

Re: Gruzini chłodnym okiem

A ja tam, jak chce poczuc się jak "jeleń" w terenie, to jade w polskie góry np Zakopane i jest mi tam dobrze ,bo jestem bogaty tubylcy rżną mnie jak mogą , widze ich biedne domy szczególnie gdy jestem na Wielkanoc po zimie i jeszcze zieleń nie pokryła brudu i smrodu domostw a wystarczy iśc od Kasprowego w strone krópówek skręcając w prawo .
I niech mi nikt nie powie że, nie jestem w Gruzji ,brud, smród ,lenistwo i szukanie mojego poroża a ja się cieszę bo jak mówiłem kasy jak lodu i serce gruzińskie.

Obrazek użytkownika fanka Gruzji
Dżigit
Niedostępny
Ostatnio był(a): 7 lat 12 miesięcy temu
Dołączył: 27.07.2007 - 10:39
19 Listopad, 2010 - 20:49

Re: Gruzini chłodnym okiem

wlosy sie jeza na glowie jak czytam...Pozdrawiam doskonalych Polakow.Teraz bedac na obczyznie czuje na skorze jakim ,doskonalym,, narodem jestesmy.

Obrazek użytkownika Piotr Karwecki
Dżigit
Niedostępny
Ostatnio był(a): 3 lata 1 miesiąc temu
Dołączył: 01.01.2008 - 18:18
20 Listopad, 2010 - 10:12

Re: Gruzini chłodnym okiem

Podróże generalnie kształcą , bo pozwalają na na obserwacje innych obyczajów, kultur i zachwań.
Niektórym pozwalają też zrozumieć procesy kulturowe i społeczne. Żadne społeczeństwo nie zyje też w prózni.
Gruzini tak jak każda nacja ma w sobie porządnych i paskudnych osobników. Uczciwych i złodzieji, krętaczy i prostolinijnych.
Życie społeczne tez wynika z historii i tradycji. Rola kobiety na Kaukazie jest ukształtowana przez wieki , przez tradycje, religię i kulturę.
W odwiedzanych krajach jesteśmy goścmi i obserwatorami i niech tak zostanie... Lokalnym obyczajom , tradycji i kulturze należy się szacunek , nigdy zaś kontestacja wygodnego kontestatora z kraju dobrobytu..

Podobnie jak w Polsce czy gdzie indziej i w Gruzji można trafić na naciągaczy, czasem możesz kupić w sklepie nieświeżą żywność..
Byłbym bardziej tolerancyjny dla Gruzinów i dla być może większego marginesu patologii w tym pieknym kraju.
Przecież Gruzji i Gruzini są na początku drogi na którą my weszliśmy 20 lat temu. A oprócz tego wojna domowa i ta niedawna.
To biedny kraj z duzym potencjałem i z dumnymi ludżmi. Odrobina cierpliwości i za parę lat jesli nie będzie tam znowu jakiejs wojny wyjda na prostą a ten zły margines będzie sie zmniejszał.
Doskonałym przykładem tych procesów jest link podany na forum, do filmu "Miś"- to dla tych co albo są zbyt młodzi aby pamiętać , dla tych co nie rozumieją albo dla tych co zapomnieli.
Jeśli zamierzeniem autora było przedstawić wyłacznie negatywy to OK- takie jego prawo. Jesli natomiast oprócz negatywów nie przytrafiło sie jemu nic miłego przez kilka miesięcy w Gruzji to jest to dziwne...
Ale jak to w pewnej piosence : " w życia są piękne tylko chwile" .

Piotr

Obrazek użytkownika fanofmisza
Amator Kaukazu
Niedostępny
Ostatnio był(a): 9 lat 3 tyg. temu
Dołączył: 23.04.2009 - 21:45
20 Listopad, 2010 - 14:46

Re: Gruzini chłodnym okiem

I to jest opinia prawdziwego podróżnika .

Obrazek użytkownika pavl
Poznający Kaukaz
Niedostępny
Ostatnio był(a): 7 lat 9 miesięcy temu
Dołączył: 15.07.2010 - 22:57
20 Listopad, 2010 - 19:42

Re: Gruzini chłodnym okiem

Jedyną rzeczą do pozazdroszczenia Gruzji jest patriotyzm jej dzieci.
W tym wątku Gruzini nie odnosząc się do racjonalnych faktów ale bronią emocjonalnie swojej Ojczyzny. Robią to w obcym im, słowiańskim, języku.
A fakty są proste - jesteśmy na innym etapie rozwoju.
Dla mnie szokiem było, że plastikową butelkę kierowca do Dawid Garedzia kazał mi za okno wyrzucić. Ale tak było i u nas kiedyś. Wyrośliśmy...

Było też i kilka innych zgrzytów. Ale to wliczone jest w egzotykę tego kraju.
Co do bazaru i ludzi tam napotkanych to chyba nie masz racji kolego - handlem zajmują się wszędzie cwaniacy.
Mnie natomiast zmarwił pewien diakon w Sameba w Tbilisi - kandydat na świętego ale nieuk - słabo po rosyjsku, angielskiego ani w ząb. Na szczęście udało nam się dogadać i pogadać. Ale wymiana myśli nie była jakoś górnolotnie zaawansowana.
No właśnie - kler. To jest coś co mnie zawsze w prawosławiu wkurza. Jakiś taki szorstki w obyciu. Taki z lekka feudalny..

Ale generalnie - Gruzji nie zamierzam omijać. Poprostu - to taki kraj!

Obrazek użytkownika mikrusik
Amator Kaukazu
Niedostępny
Ostatnio był(a): 5 lat 6 miesięcy temu
Dołączył: 23.07.2010 - 11:23
20 Listopad, 2010 - 22:53

Re: Gruzini chłodnym okiem

No to mamy dyskusję nad wyższością świąt...
Nie wiem tylko po co generalizować problem?
Skoro jednak wolicie pobiadolić i udowadniać sobie wartościowość/bezwartościowość narodową to proszę :D
To jednak widać, że podejście w temacie wyższości bardzo nas łączy. :mrgreen:

Pozdrawiam WSZYSTKICH UCZCIWYCH Gruzinów i Polaków.

P.S.
@pavl - proponuję odwiedzić Szaunawadę (Czarnawoda) i pogadać z "klerem" , a może będzie to wyjątek w Twoim twierdzeniu :D

Obrazek użytkownika fanka Gruzji
Dżigit
Niedostępny
Ostatnio był(a): 7 lat 12 miesięcy temu
Dołączył: 27.07.2007 - 10:39
21 Listopad, 2010 - 15:58

Re: Gruzini chłodnym okiem

jeśli nie umiesz języków toś nieuk?

Obrazek użytkownika pavl
Poznający Kaukaz
Niedostępny
Ostatnio był(a): 7 lat 9 miesięcy temu
Dołączył: 15.07.2010 - 22:57
21 Listopad, 2010 - 23:38

Re: Gruzini chłodnym okiem

Tak. Nie na darmo Duch Święty zesłał dar mówienia językami. Nie po to jest opowieść o talentach.
Religia to nie tylko wiara ale też i wskazówka jak żyć.
I tego się po diakonie spodziewać należałoby.

Obrazek użytkownika fanka Gruzji
Dżigit
Niedostępny
Ostatnio był(a): 7 lat 12 miesięcy temu
Dołączył: 27.07.2007 - 10:39
22 Listopad, 2010 - 09:02

Re: Gruzini chłodnym okiem

hyhyhyhy :)

Obrazek użytkownika Jasiek
Dżigit
Niedostępny
Ostatnio był(a): 3 lata 10 miesięcy temu
Dołączył: 27.05.2008 - 20:42
22 Listopad, 2010 - 09:58

Re: Gruzini chłodnym okiem

pavl:
Tak. Nie na darmo Duch Święty zesłał dar mówienia językami. Nie po to jest opowieść o talentach.
Religia to nie tylko wiara ale też i wskazówka jak żyć.
I tego się po diakonie spodziewać należałoby.

gdyby miał talent do języków, to poszedłby na filologię słowiańską, a nie do seminarium. Nie każdy musi się znać na wszystkim.

Odradzam Tbilisi OLD TOWN HOSTEL

Obrazek użytkownika fanka Gruzji
Dżigit
Niedostępny
Ostatnio był(a): 7 lat 12 miesięcy temu
Dołączył: 27.07.2007 - 10:39
22 Listopad, 2010 - 21:19

Re: Gruzini chłodnym okiem

I Świete słowa panie Tamado :):).I powiem kocham Gruzję od pierwszego wjazdu hehehe.Pozdrawiam

Obrazek użytkownika bascia59
Poznający Kaukaz
Niedostępny
Ostatnio był(a): 5 lat 1 miesiąc temu
Dołączył: 01.10.2010 - 12:18
22 Listopad, 2010 - 23:42

Re: Gruzini chłodnym okiem

Biedny czlowieku ile masz lat? Pewnie jestes za mlody i nie przekazano CI lub szybko zapomniales jak bylo w Polsce jescze w latach 90 tych.Nie wystarczy patrzec i porownywac, trzeba starac sie rozumiec i wczuwac w sytuacje blizniego.Kazdy skutek jest przyczyna czegos, mowiac prosto bez filozofii.Zyje od prawie 30 lat poza granicami Polski( w tej" lepszej" czesci Europy) i jestem dumna z moich dzieci za to , ze nigdy by takich opinii nie wystawialy o zadnym kraju ani narodzie gdzie bywaly i poznawaly. Otworz oczy naokolo siebie i zastanow sie lub siedz w domu, tak bedzie lepiej dla wszystkich.

Obrazek użytkownika pavl
Poznający Kaukaz
Niedostępny
Ostatnio był(a): 7 lat 9 miesięcy temu
Dołączył: 15.07.2010 - 22:57
23 Listopad, 2010 - 20:31

Re: Gruzini chłodnym okiem

siedz w domu, tak bedzie lepiej dla wszystkich.[/quote:

Zgadzam się - siedźmy w domu bo tak będzie lepiej dla wszystkich....
Pani to zdaje się Gruzinką jest prawda?
Dziękujemy za dobrą rade! Pewnie dawana z uroczej Kahetii albo z herbacianych pól Batumi, prawda?

Ciekawe czy Armenia też tak myśli, że Polacy mają nie przyjeżdżać do nich. Muszę zapytać - znam jedną Ormiankę - urocza kobieta (niestety ma jakąś usterkę w głowie - na słowo Gruzja dostaje amoku i plecie, że to niedobry kraj... - coraz bardziej mi się widzi, że to wspólna cecha wszystkich nacji tego regionu)

Kochani Gruzini - ja wiem, że u Was wszystko według Was jest najlepsze, najwspanialsze i ... same superlatywy.
Ja wiem, że wyrastamy z tego samego bagna - lata dominacji rosyjskiej zrobiły swoje.
Ale otwórzcie proszę oczy - Autor wątku ma prawo do podzielenia się tym co mu się nie podobało. Możecie pisać do upadłego, że u nas było też tak samo (zapewniam, że nie do końca - jestem na tyle stary, że pamiętam). Możecie mówić, że Wasz kraj i kultura starymi są i przez to najlepszymi...
Możecie - Wasze prawo.
Ale fakty są takie jak przedstawił ten człowiek. I zamiast się obruszać - dostrzeżcie przysługę jaką Wam daje! Powiedział co trzeba zmienić aby jeszcze wiecej turystów przyjechało i zostawiło jeszcze więcej pieniędzy! I wyjechało zadowolonymi. I wróciło.
A tak - pokrzyczycie sobie i już, wszystko. Jedyny pożytek - wzrośnie Wasze lepsze samopoczucie, że macie swoją rację.
Od tego dobrobytu w Gruzji nie przybędzie....

Obrazek użytkownika fanka Gruzji
Dżigit
Niedostępny
Ostatnio był(a): 7 lat 12 miesięcy temu
Dołączył: 27.07.2007 - 10:39
23 Listopad, 2010 - 20:56

Re: Gruzini chłodnym okiem

vajme aleś sie rozpisał!!!!!!!!!!

Obrazek użytkownika bascia59
Poznający Kaukaz
Niedostępny
Ostatnio był(a): 5 lat 1 miesiąc temu
Dołączył: 01.10.2010 - 12:18
24 Listopad, 2010 - 18:16

Re: Gruzini chłodnym okiem

WITAM,
I PRAGNE ODPOWIEDZIEC PANU PAVL, ZE NIE JESTEM GRUZINKA A POLKA , ZNAM SWOJ NAROD I NA POBYT W GRUZJI MIALAM ANTIDOTUM Z RODZINNEGO KRAJU.Z PRZYKROSCIA DODAM , ZE BYWALY SYTUACJE (I JESZCZE SIE ZDARZAJA) KIEDY WYGODNIEJ BYLO UDAWAC NIEMKE , Z WIADOMYCH POWODOW.

Obrazek użytkownika pavl
Poznający Kaukaz
Niedostępny
Ostatnio był(a): 7 lat 9 miesięcy temu
Dołączył: 15.07.2010 - 22:57
26 Listopad, 2010 - 23:10

Re: Gruzini chłodnym okiem

Ja nikogo nie udaję za granicą - jestem Polakiem i uważam, że nie jesteśmy gorsi od innych.
To wstyd się wypierać własnej narodowości.
Każdy naród ma coś pod pazurami.

Obrazek użytkownika bascia59
Poznający Kaukaz
Niedostępny
Ostatnio był(a): 5 lat 1 miesiąc temu
Dołączył: 01.10.2010 - 12:18
29 Listopad, 2010 - 22:43

Re: Gruzini chłodnym okiem

Witam serdecznie Panie Pavl,
przepraszam za dlugi brak odpowiedzi, ale nie byl spowadowany obraza czy wstydem.Kazdy z nas jest swobodny wypowiadac sie i reprezentowac siebie gdzie i jak chce , ale.........
Alez Pan wrazliwy, hi hi
pozdrawiam

Obrazek użytkownika robertl8
Poznający Kaukaz
Niedostępny
Ostatnio był(a): 8 lat 6 dni temu
Dołączył: 08.06.2008 - 11:32
13 Grudzień, 2010 - 20:28

Re: Gruzini chłodnym okiem

Witam wszystkich fanów gruzji. Dlaczego tak alergicznie większość z was reaguje na krytykę ? Przez 4 lata starałem się pomagać gruzinom kupując od nich towary i starając się sprzedawać je w Polsce. Nie pamiętam przypadku żeby zamówiony towar dojechał w umówionym czasie i zgodnie z zamówieniem. A współpracowałem z kilkunastoma, napisałem,że współpracowałem bo już więcej nie będę, traktują kontrahentów jak zło konieczne. Żadne umowy ich nie obowiązują liczy się tylko kasa, nie ma u nich myślenia o przyszłości liczy się jeden "strzał" dlatego tych firm było aż kilkanaście bo próbowałem znaleźć jedną która potrafi wywiązać się z umów ale mam już dosyć. (Zaraz ktoś odpisze,że wszędzie zdarzają się takie przypadki ale ja mam doświadczenie właśnie z gruzinami).
I tylko jedno się nie zmieniło, nadal lubię gruzińskie wina.

Obrazek użytkownika druides
Dżigit
Niedostępny
Ostatnio był(a): 1 rok 4 mies. temu
Dołączył: 19.03.2009 - 13:41
15 Grudzień, 2010 - 00:08

Re: Gruzini chłodnym okiem

robertl8:
Witam wszystkich fanów gruzji. Dlaczego tak alergicznie większość z was reaguje na krytykę ? Przez 4 lata starałem się pomagać gruzinom kupując od nich towary i starając się sprzedawać je w Polsce. Nie pamiętam przypadku żeby zamówiony towar dojechał w umówionym czasie i zgodnie z zamówieniem. A współpracowałem z kilkunastoma, napisałem,że współpracowałem bo już więcej nie będę, traktują kontrahentów jak zło konieczne. Żadne umowy ich nie obowiązują liczy się tylko kasa, nie ma u nich myślenia o przyszłości liczy się jeden "strzał" dlatego tych firm było aż kilkanaście bo próbowałem znaleźć jedną która potrafi wywiązać się z umów ale mam już dosyć. (Zaraz ktoś odpisze,że wszędzie zdarzają się takie przypadki ale ja mam doświadczenie właśnie z gruzinami).
I tylko jedno się nie zmieniło, nadal lubię gruzińskie wina.

mimo tego ze jestem gruzinem z tym zgadzam sie na 100%. gruziny nie szanują czas, i tylko myszlą co będzie dziś dla tego i jest kraj w takim stanie. gruzinowie tylko wystarcze zeby on mial cos na "Supra" a co dalej nic nie myszlą. na przykład gruzinowie mogą imprezować w poniedziałek a we wtorek nie przytomni przyjsc do pracy albo wogole nie przyjsc. niestety gruzinska społeczeństwo nie wyszlo iz postkomunistycznego szoka. z gruzinami fajnie imprezowac. bardzo cieszy sie ze polska mnie duzo nauczyla a glownej stal disciplinirowany.

Obrazek użytkownika Raingold
Kaukazofil
Niedostępny
Ostatnio był(a): 3 mies. 1 dzień temu
Dołączył: 29.12.2006 - 22:35
15 Grudzień, 2010 - 11:23

Re: Gruzini chłodnym okiem

druides:
... bardzo cieszy sie ze polska mnie duzo nauczyla a glownej stal disciplinirowany.

Trochę się nie zgadzam. Też pochodzę z Gruzji, ale zawsze byłem zdyscyplinowanym i właśnie to pomogło mi przetrwać w Polsce. Nie będę pisał o dyscyplinie w Polsce ( bo nie jest tematem rozmowy) ale w Gruzji jest wiele zdyscyplinowanych ludzi. I nie ma żadnej reguły. Widocznie Robertowi źle się trafiło lub nie we właściwym miejscu szukał współpracowników dla swego interesu (kupowanie roweru na bazarze u nieznajomych ludzi...). Ale to już jego prywatny problem.

Nikt nie jest lepszy od nikogo...

Obrazek użytkownika robertl8
Poznający Kaukaz
Niedostępny
Ostatnio był(a): 8 lat 6 dni temu
Dołączył: 08.06.2008 - 11:32
15 Grudzień, 2010 - 14:40

Re: Gruzini chłodnym okiem

Gruzin:
druides:
... bardzo cieszy sie ze polska mnie duzo nauczyla a glownej stal disciplinirowany.

Trochę się nie zgadzam. Też pochodzę z Gruzji, ale zawsze byłem zdyscyplinowanym i właśnie to pomogło mi przetrwać w Polsce. Nie będę pisał o dyscyplinie w Polsce ( bo nie jest tematem rozmowy) ale w Gruzji jest wiele zdyscyplinowanych ludzi. I nie ma żadnej reguły. Widocznie Robertowi źle się trafiło lub nie we właściwym miejscu szukał współpracowników dla swego interesu (kupowanie roweru na bazarze u nieznajomych ludzi...). Ale to już jego prywatny problem.

Gwoli wyjaśnienia, Robert1975 i robertl8 to zupełnie inne osoby (a propo roweru). Przypomnę tylko, że Gruzja to mały kraj i wybór partnera biznesowego jest ograniczony, a może byłbyś tak miły i podał "miejsca" gdzie można w Gruzji znaleźć rzetelnych kontrachentów.

Obrazek użytkownika Raingold
Kaukazofil
Niedostępny
Ostatnio był(a): 3 mies. 1 dzień temu
Dołączył: 29.12.2006 - 22:35
15 Grudzień, 2010 - 15:48

Re: Gruzini chłodnym okiem

robertl8:
Gwoli wyjaśnienia, Robert1975 i robertl8 to zupełnie inne osoby (a propo roweru).

No faktycznie. Moja nieuwaga. Przepraszam!
robertl8:
Przypomnę tylko, że Gruzja to mały kraj i wybór partnera biznesowego jest ograniczony, a może byłbyś tak miły i podał "miejsca" gdzie można w Gruzji znaleźć rzetelnych kontrachentów.

Każdy musi wybierać sobie partnerów wg własnych uznań i poglądów.
robertl8:
...Przez 4 lata starałem się pomagać gruzinom kupując od nich towary i starając się sprzedawać je w Polsce...

:mrgreen: .

Nikt nie jest lepszy od nikogo...

Obrazek użytkownika robertl8
Poznający Kaukaz
Niedostępny
Ostatnio był(a): 8 lat 6 dni temu
Dołączył: 08.06.2008 - 11:32
16 Grudzień, 2010 - 19:56

Re: Gruzini chłodnym okiem

:mrgreen: :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen: masz racje, lepiej omijać ich z daleka

Obrazek użytkownika druides
Dżigit
Niedostępny
Ostatnio był(a): 1 rok 4 mies. temu
Dołączył: 19.03.2009 - 13:41
19 Grudzień, 2010 - 22:16

Re: Gruzini chłodnym okiem

robertl8:
Gruzin:
druides:
... bardzo cieszy sie ze polska mnie duzo nauczyla a glownej stal disciplinirowany.

Trochę się nie zgadzam. Też pochodzę z Gruzji, ale zawsze byłem zdyscyplinowanym i właśnie to pomogło mi przetrwać w Polsce. Nie będę pisał o dyscyplinie w Polsce ( bo nie jest tematem rozmowy) ale w Gruzji jest wiele zdyscyplinowanych ludzi. I nie ma żadnej reguły. Widocznie Robertowi źle się trafiło lub nie we właściwym miejscu szukał współpracowników dla swego interesu (kupowanie roweru na bazarze u nieznajomych ludzi...). Ale to już jego prywatny problem.

Gwoli wyjaśnienia, Robert1975 i robertl8 to zupełnie inne osoby (a propo roweru). Przypomnę tylko, że Gruzja to mały kraj i wybór partnera biznesowego jest ograniczony, a może byłbyś tak miły i podał "miejsca" gdzie można w Gruzji znaleźć rzetelnych kontrachentów.

wiesz disciplinowany i nie dyscyplinowany ludzi sa wszedzie ale chodzi o to ze gruzinowie troche leniwymi jestesmy dla tego i dzis nasz kraj tak wyglada. jakim biznesem jestes zainteresowany, moze cos poradzi tobie??

Obrazek użytkownika Kotes_Gogo
Amator Kaukazu
Niedostępny
Ostatnio był(a): 4 lata 5 miesięcy temu
Dołączył: 17.06.2010 - 15:03
20 Grudzień, 2010 - 10:50

Re: Gruzini chłodnym okiem

Kilka moich doswiadczeni na temat Gruzinow i ich sposobu robienia Biznesu :D
Mojego meza (Gruzin) ucze juz od paru lat dyscypliny :!: :lol: Mieszkamy w niemczech, a tu np. niedotrzymywanie terminow wiaze sie nieraz z karami pienieznymi...Dla niego na poczatku naszego zwiazku nie liczyl sie czas...na szczescie jest juz coraz lepiej :P
Tak tez jest nadal z jego znajomymi. Jak mowia ze przyjda o danej godzinie, to mozna liczyc tez na 2 -3 godz. Spoznienia. Oczywiscie nie jest tak u wszystkich Gruzinow, ale u wiekszosci tych ktorych ja znam.
Co do robienia „interesow” z gruzinami to tez mam bardzo zle doswiadczenia. Ale o tym nie bede sie tu rozpisywac, bo strony zabraknie :roll: Faktem jest ze wiekszosc Gruzinow zyje z mysla o DZISIAJ a nie JUTRO. Sam moj maz mi nieraz mowi: dzisiaj mam pieniadze i mam za co wyzyc, o jutro bede sie troszczyl jutro...no i oczywiscie standardowe zdanie: Z wola Boza! A jezeli chodzi o terminy...to nie wiem nawet czy u nich istnieje takie slowo, bo czego nie zrobie dzisiaj, to zrobie jutro czy za miesiac...no i niestety tak tez wyglada robienie interesow z nimi, choc napewno jest i duzo wyjatkow od tej regoly,(ktorych jeszcze nie mialam okazji poznac :wink: )Ale z tego co zauwazylam przez te 8 ostatnich lat, Gruzja i Gruzini ida do przodu i za kilka / kilkanascie lat te opisywane problemy beda juz wajatkiem :mrgreen:

Kotes Gogo

Obrazek użytkownika druides
Dżigit
Niedostępny
Ostatnio był(a): 1 rok 4 mies. temu
Dołączył: 19.03.2009 - 13:41
31 Grudzień, 2010 - 09:06

Re: Gruzini chłodnym okiem

Kotes_Gogo:
Kilka moich doswiadczeni na temat Gruzinow i ich sposobu robienia Biznesu :D
Mojego meza (Gruzin) ucze juz od paru lat dyscypliny :!: :lol: Mieszkamy w niemczech, a tu np. niedotrzymywanie terminow wiaze sie nieraz z karami pienieznymi...Dla niego na poczatku naszego zwiazku nie liczyl sie czas...na szczescie jest juz coraz lepiej :P
Tak tez jest nadal z jego znajomymi. Jak mowia ze przyjda o danej godzinie, to mozna liczyc tez na 2 -3 godz. Spoznienia. Oczywiscie nie jest tak u wszystkich Gruzinow, ale u wiekszosci tych ktorych ja znam.
Co do robienia „interesow” z gruzinami to tez mam bardzo zle doswiadczenia. Ale o tym nie bede sie tu rozpisywac, bo strony zabraknie :roll: Faktem jest ze wiekszosc Gruzinow zyje z mysla o DZISIAJ a nie JUTRO. Sam moj maz mi nieraz mowi: dzisiaj mam pieniadze i mam za co wyzyc, o jutro bede sie troszczyl jutro...no i oczywiscie standardowe zdanie: Z wola Boza! A jezeli chodzi o terminy...to nie wiem nawet czy u nich istnieje takie slowo, bo czego nie zrobie dzisiaj, to zrobie jutro czy za miesiac...no i niestety tak tez wyglada robienie interesow z nimi, choc napewno jest i duzo wyjatkow od tej regoly,(ktorych jeszcze nie mialam okazji poznac :wink: )Ale z tego co zauwazylam przez te 8 ostatnich lat, Gruzja i Gruzini ida do przodu i za kilka / kilkanascie lat te opisywane problemy beda juz wajatkiem :mrgreen:

bardzo fajnie to wszystko opisała :)

Kotes_Gogo:
no i oczywiscie standardowe zdanie: Z wola Boza!

właśnie zapomniałem za ostatni 2 lata o tej frazę :D dzięki za przypomnienie

Obrazek użytkownika grzegorz303
Poznający Kaukaz
Niedostępny
Ostatnio był(a): 7 miesięcy 3 tyg. temu
Dołączył: 07.08.2011 - 19:23
14 Sierpień, 2011 - 22:18

Re: Gruzini chłodnym okiem

Witam, jestem nowy.Nigdy nie byłem w Gruzji, ale tekst mnie nie zniechęcił, jedynie zwrócił uwagę na stara prawdę, że trzeba być wszędzie uważnym. Zwiedziłem tak ciekawe kraje jak Czarnogóra , Albania i niewiele Rumunię. Mimo gdzieniegdzie gór śmieci, złodziei (tez byli), naciągaczy -bardzo dobrze wspominam te wyjazdy.
Co do mentalności...jestem na tyle stary, że pamiętam dobrze komunę, ponieważ rozpocząłem w niej życie zawodowe. Także lata 90-te nie są mi obce.Wszystko złe, co napisano tu o Gruzji da się także napisać o Polsce. Śmieci w lasach i na drogach (do lasów wywożą je Ci, co maja piękne, nowo wybudowane domy), oszukiwanie turystów, skorumpowana policja, złodziei rowerów, samochodów).Niedawno przeczytałem informację, że w 50% polskich restauracjach jest oszukane menu a rachunki zawyżane. Co do komuny...są i u nas starsi ludzie kochający zdrajcę Bieruta. Niektórzy dziękują za stan wojenny Jaruzelskiemu. W dawnej NRD nadal się wspomina z nostalgią "stare , dobre czasy".
Więc chyba trzeba jeździć i być uważnym.
...ozdrawiam-Grzegorz

Obrazek użytkownika pa_welk
Poznający Kaukaz
Niedostępny
Ostatnio był(a): 7 lat 5 miesięcy temu
Dołączył: 12.08.2011 - 14:37
20 Wrzesień, 2011 - 00:10

Re: Gruzini chłodnym okiem

hmm gorący temat - wróciłem 7 dni temu z Gruzji, czyli 2 lata po autrorze pierwszego posta tego tematu i z bólem muszę sie zgozić z ROBERTEM1975. Nie chodzi tu o Stalina i Berie ale o Gruzinów i media (w tym posty na forum również) które dorabiają Różowe okulary Gruzji i Gruzinom. Miasta i wsie są OKROPNE (z małymi wyjątkami:SIGNAGI), po ulicach Tbilisi wałęsają się bezdomne psy (co dopiero na wsiach), mięso na bazarach czarne od much, zachowanie na drogach to lekcja głupoty/ braku wyobraźni, gruzini są umiarkowanie przyjaźni (nie biją średniej europejskiej).
By zmienić miasta i wsie może trzeba pieniedzy ale trzeba też chcieć - a tej chęci jakoś nie widziałem w męzczynach siedziących pod płotem swojej posesji.
By pozbyć się bezdomnych psów wystarczy o nie zadbać i nakarmić oraz nauczyć ludzi odpowiedzialności.
By bezpiecznie jeżdzić na drogach należy mieć choć trochę wyobraźni i egzekwować elementarne prawa kodeksy rogowego, a nie wozić sie nowymi furami jak to robią policjanci w Gruzji....itd
do tego nie trzeba mld lari...
Mimo to NATURA i PRZYRODA zapiera dech w piersiach, jest piekna (jeszcze) - chętnie wróciłbym o Gruzji raz jeszcze (wejść na Kazbeg/zobaczyć OMALO).

PS. Na koniec powiem ze pokłóciłem się na pokładzie samolotu ze współpasażerem. Nie wyłączył telefonu komórkowego podczas startu. Był GRUZINEM - nie kosztowało go to nic.

Obrazek użytkownika Chicken
Tamada
Niedostępny
Ostatnio był(a): 3 lata 9 miesięcy temu
Dołączył: 20.06.2009 - 18:25
20 Wrzesień, 2011 - 09:40

Re: Gruzini chłodnym okiem

Oj tam oj tam. Zwykłe europejskie przewrażliwienie przez Ciebie przemawia. I stało się coś z powodu tego telefonu??
Co do jazdy samochdem - zrobiłem w tym roku po gruzji grubo ponad 1000 km samochodem i bardzi mi sie podoba kaukaski styl jazdy, trzeba sie tylko w nim odnaleźć. Mimo wyprzedzania na trzeciego nie widziałem ani jednego poważnego wypadku w Gruzji. Nie twierdze że do takich tam nie dochodzi. Ale biorąc pod uwagę styl jazdy i stan dróg to naprawde jeździ się tam bezpiecznie. Nie rozumiem Twojej uwagi o policji która "wozi" się nowymi furami. Chciałbym aby w Polsce była taka policja z takim sprzętem i takimi posterunkami.

Stowarzyszenie Most do Gruzji

Obrazek użytkownika pa_welk
Poznający Kaukaz
Niedostępny
Ostatnio był(a): 7 lat 5 miesięcy temu
Dołączył: 12.08.2011 - 14:37
20 Wrzesień, 2011 - 10:01

Re: Gruzini chłodnym okiem

no widzisz ja tam przejechałem rowerem ponad 700km oraz marszrutka pozostałe ok 300-400km i widziałem chyba dwa albo trzy dzwony oraz spałem raz u kobiety której syn wjechał KAMAZEM w filar mostu. Dlatego wcale nie jestem przekonany o bezpieczenstwie na drogach w gruzji.
Co do policji to dosyć razi przepaść jaka jest między nowymi/lśniącymi samochodami i budynkami policji a starymi nastoletnimi wozami gruzinów oraz ich skromnymi domami (wybudowanymi głównie za sajuza). Każdy gruzin z którym rozmawiałem również widzi tą przepaść.

Obrazek użytkownika aro
aro
Dżigit
Niedostępny
Ostatnio był(a): 4 lata 5 miesięcy temu
Dołączył: 23.04.2009 - 21:17
20 Wrzesień, 2011 - 13:26

Re: Gruzini chłodnym okiem

Chicken, a jechales taksowka z Tbilis do Telavi nowa droga? piekna, przez gory - widoki zapieraja dech w piersiach, styl jazdy przyprawia o zawal serca...ograniczenie predkosci do 30km/h, taxi pedzi 100km/h, zakret w prawo - kierowca jedzie lewym pasem, zeby zaoszczedzic krople paliwa...wracajac z Bakhuriani do Borjomi widzialem wypadek: taxi wyprzedzalo marszrutke, wjechalo w ciezarowke jadaca z naprzeciwka, na jezdni lezaly 2 czarne worki ze zwlokami...
nie, do tego stylu jazdy nie mozna sie przyzwyczaic ani sie w nim odnalezc...

Obrazek użytkownika Tori
Amator Kaukazu
Niedostępny
Ostatnio był(a): 2 lata 6 miesięcy temu
Dołączył: 08.05.2007 - 19:49
20 Wrzesień, 2011 - 16:07

Re: Gruzini chłodnym okiem

"By pozbyć się bezdomnych psów wystarczy o nie zadbać i nakarmić oraz nauczyć ludzi odpowiedzialności"
Taaaakkk.. Polska odpowiedzialnosc za psy...Ale sie usmialam :-DDDDD
A jezdziles rowerem po polskich wsiach???
A zadbane i dobrze (prze)karmione psy w Polsce nie zagryzaja dzieci lub nie czynia z nich niepelnosprawnych na cale zycie??????
Ja czuje sie o wiele bepieczniej spotykajac dzikie psy w Gruzji... niz nakarmione "pupilki"(bez smyczy i kaganca) w Polsce.. jaka odpowiedzialnosc jest w naszym kraju???

P.S. Mam male dziecko i ono uwielbia "pieski". Gruzinskie (nawet te najgrozniejsze) uciekaja.. W Polsce wypadaloby miec smycz dla dziecka i trzymac je w kojcu, bo niestety "odpowiedzialni"wlasciciele tych "sytych" pieskow (...) pipppp...

Obrazek użytkownika pa_welk
Poznający Kaukaz
Niedostępny
Ostatnio był(a): 7 lat 5 miesięcy temu
Dołączył: 12.08.2011 - 14:37
20 Wrzesień, 2011 - 16:50

Re: Gruzini chłodnym okiem

Tori zgadzam się Polska nie jest idealna - ale forum o Polsce to chyba nie jest na tej stronie.