Twoje konto

GTranslate

Gruzja (Tbilisi - Batumi - Tbilisi) 22-29.07.2011 - relacja

1 wpis / 0 nowych
Obrazek użytkownika francaaa
Nowicjusz
Niedostępny
Ostatnio był(a): 8 lat 7 miesięcy temu
Dołączył: 11.08.2011 - 13:09
11 Sierpień, 2011 - 13:51

Gruzja (Tbilisi - Batumi - Tbilisi) 22-29.07.2011 - relacja

Witam wszystkich, ponizej krotka relacja z mojego wypadu do Gruzji.

Przejazd "tam"

Start z Gdanska 22.07 z AirBaltic, przesiadka w Rydze, jedziemy do miasta (5euro/osoba busem), chodzimy, jemy, pijemy itd. Powrot na lotnisko (5euro/osoba) taksowka.
Start z RIX okolo polnocy, 3.5 godziny na pokladzie, ja odliczam minuty, jako, ze nie jestem fanem latania, koledzy spiac. Ladowanie 6 rano czasu lokalnego.

Droga do Batumi

Wychodzimy z dworca. Od razu atakuja nas taksowkarze w celu zawiezienia w dowolne miejsce na kuli ziemskiej za mala oplata :). Wybieramy jednego, co ma nas za 20 lari zawiezdz na Didube. Po objechaniu lotniska i wymianie informacji dokad chcemy dotrzec, dostajemy propozycje 120 dolcow do Batumi - jako, ze twardzi jestesmy, nie zgadzamy sie i cena spada do 80 dolcow (co i tak jest drogo, ale na razie tego nie wiemy). Biorac pod uwage polskie ceny godzimy sie na 80 baksow, i za chwile podjezdza inny samochod (Merol jakis), przesiadamy sie do niego. Taksowkarz mowi cos o jakichs "dziengach" zeby mu zaplacic, ale nie zgadamy sie - placimy dopiero na miejscu. Obaj panownie (taksiarz i ten drugi) cos tam gadaja. W koncu ruszamy. Dowiadujemy sie, ze taksowkarz "sprzedal" nas za 30 dolcow a ten drugi dostanie 50 - no coz prawa biznesu. Smiejemy sie z tego i jedziemy dalej. Pogoda wspaniala, widoki cudowne (szczegolnie w gorach), kierowcy szaleni, przepisy nieprzestrzegane. Droga trwa 6 godzin z paroma przerwami na uzupelnienie plynow, lub ich wydalenie :). Zagajam, ze chcemy cos wynajac na miejscu na pare dni i po jakichs 2 telefonach mamy juz kwatere na miejscu. Nasz szacunek do Gruzinow znacznie wzrasta! :).

Batumi.

Po przybyciu jedziemy na kwatere u gruzinskiej rodziny. Do wyboru 2 male pokoje 1 - 4 osobowy, drugi 3 osobowy. Ten drugi z przejsciem do "kuchni", osobna toaleta (z ciepla woda) i ubikacja (w stylu rosyjsko / ukrainskim, czyli "na Małysza". Cena za osobe 20 lari - warunki srednie, no ale jestesmy bez kobiet, wiec nie ma to znaczenia - bierzemy. Poznajemy rodzine - sa w porzadku, czestuja nas chlodnym winem - bardzo dobre, choc nie gustuje w winach - koledzy, ktorzy gustuja mowia ze jest ok - przyjmuje do wiadomosci. Nizej podam namiary na te kwatere. Drugi dzien rano - wychodzimy - jestesmy rozpoznawani na ulicy, proponuje sie nam sniadanie w pobliskim barze, wozenie taksowka itp. Z czesci propozycji korzystamy. Generalnie w Batumi jest jakis duzy remont, sa mocno rozkopane niektore (w sumie to wiekszosc) ulice i wieczorem wracajac trzeba uwazac, bo mozna wpasc w to lub owo. Ostatniej nocy wracajac dosc zmeczeni :) spotykamy 2 chlopakow, ktorzy pytaja skad jestesmy - mowimy - jeden z nich studiowal w Poznaniu - zapraszaja nas na impreze do swojego domu, tam jest jeszcze kilku towarzyszy wiec wino, rozmowa, toasty, itp. Pytamy jak najtaniej dojechac do TBS - udzielaja rad. Rozstajemy sie prawie bez rozumów :) okolo 5 rano.

Powrot.
Z kwatery na dworzec kolejowy taksowka (10 lari) - mielismy zamiar jechac pociagiem, lecz okazalo sie, ze mozna szybciej. Po wyjsciu z taksowki, jakis uprzejmy pan zapytal gdzie chcemy jechac - mowimy gdzie, Pan pokazuje drugiego pana po drugiej stronie ulicy. Przechodzimy i mowimy o co chodzi - Pan dzwoni gdzies i dostajemy oferte: taksowka do TBS za 20 lari/osoba - trzeba czekac okolo 20 minut - mamy czas :) wiec czekamy. Podjezdza taksowka - nie wiem co to byla za marka - wsiadamy, jedziemy - 5.5 godziny. Ladujemy w centrum TBS, troche chodzimy, ale niewygodnie z plecakami, wiec obieramy za nasza baze MCDonalda. Jestem swiadkiem malej zadymy w pobliskim "barze piwnym", po okolo 2 minutach od publicznej wymiany zdan i krzesel :), zjawia sie 6 (tak!) radiowozow - sa panowie z prewencji, drogowka i tacy na czarno z kalachami. Po nastepnej minucie zadyma jest zakonczona, sprawcy w kajdankach w radiowozie. Jestem w szoku! U nas to chyba trwaloby to znacznie dluzej. Czekamy do polnocy. Potem taksowka na lotnisko (20 lari). Na lotnisku przebywamy do wylotu. Potem to juz standardowo. TBS - > RIX -> GDA

Namiary na kwatere w Batumi:

Irakli (glowa rodziny): tel. +995 599 166 573 (rosyjski / gruzinski)
Givi (syn): tel. +995 557 251 206 (angielski (troche) / rosyjski / gruzinski), email: eval(unescape('%64%6f%63%75%6d%65%6e%74%2e%77%72%69%74%65%28%27%3c%61%20%68%72%65%66%3d%22%6d%61%69%6c%74%6f%3a%67%69%76%69%37%34%31%30%40%6d%61%69%6c%2e%72%75%22%3e%67%69%76%69%37%34%31%30%40%6d%61%69%6c%2e%72%75%3c%2f%61%3e%27%29%3b'))
Kwatera znajduje sie na ulicy Luka Asatiani, jakies 500 metrow od morza/plazy.

Jak kogos interesuja jakies inne sprawy, prosze pisac do mnie eval(unescape('%64%6f%63%75%6d%65%6e%74%2e%77%72%69%74%65%28%27%3c%61%20%68%72%65%66%3d%22%6d%61%69%6c%74%6f%3a%66%72%61%6e%63%2d%78%40%67%61%7a%65%74%61%2e%70%6c%22%3e%66%72%61%6e%63%2d%78%40%67%61%7a%65%74%61%2e%70%6c%3c%2f%61%3e%27%29%3b'))