Twoje konto

GTranslate

kilka cen z Gruzji - stan: sierpien 2008

6 posts / 0 nowych
Ostatni wpis
Obrazek użytkownika blackart
Kaukazofil
Niedostępny
Ostatnio był(a): 10 lat 4 tyg. temu
Dołączył: 07.08.2008 - 16:48
20 Sierpień, 2008 - 18:22

kilka cen z Gruzji - stan: sierpien 2008

Poniewaz dostaje sporo pytan o aktualne ceny w Gruzji wrzucam kilka tak na szybko przychodzacych mi do glowy:
a/ noclegi - ceny zroznicowane, przewaznie 15-20 lari za os/noc (bez wyzywienia oczywiscie).
b/ przejazdy (przykladowe ceny): marszrutka Tbilisi-Kazbegi 10 lari, Tbilisi-Batumi 20 lari, Tbilisi-Axalciche (jakkolwiek sie to pisze :) ) 20 lari, Axalciche-Wardzia 6 lari, pociag do Tbilisi z poludnia: 6 lari, marszrutka z Tbilisi do Mcchetty 1.5 lari, marszrutki wokol Telavi - ok. 1,3-2,0 lari, metro w Tbilisi 0,40 lari, autobusy/busy miejskie (w roznych miastach) 0,40-0,70 lari
c/ artykulu inne: papierosy ok. 1,8-2,5 lari (choc sa i drozsze. Przykladowo winstony 1,8 lari), piwo w sklepie - ok. 1-2 lari (w knajpie BARDZO zroznicowanie. Od 1,5 lari w barze do 10 w restauracji). Z piwa polecam Kazbegi. Inne - sikacze. Wino w sklepie - od 4 do 22 lari. Wodka - od 3 do 18 lari. Papier toaletowy - 0,2-0,5 lari. Plyn do kapieli (zachodni) ok. 5-6 lari. Napoje duze (1,5-2,0 litra) typu coca-cola/fanta/itd ok. 1,7-2,4 lari. Karta sim miejscowa - ok. 5-15 lari.Wstep do ogrodu botanicznego w Tbilisi - 2 lari (nie warto). Do ogrodu botanicznego w Batumi - 6 lari (warto!). Wstep do twierdzy w Gonio - 3 lari.
Taxi z airportu Tbilisi do Iriny.. hmm .. roznie:) od 30 lari za cala taxi do 40 lari za osobe :). Ponoc mozna tez sie dostac autobusem linii 37 do stacji Didube za kilkadziesiat tetri a potem metrem za 40 tetri (ale tej opcji jeszcze nie probowalem).
c/ uwagi:
kilometry w Polsce a kilometry tu to.. nie to samo jesli chodzi o przejazd :) I tak np. Tbilisi- Kazbegi - nawet 6 godzin. Tbilisi -Batumi 6 godzin. Tbilisi - Axelciche (jakkolwiek sie to pisze) 6 godzin. Axelciche- Wardzia - 2.5 godziny (!!!!!!). Pociag z poludnia do Tbilisi - 12 godzin (!!!!!). Tbilisi - Telavi - ok. 2,5 godz. Taxi z Kutaisi (z tylu opery/teatru) do Gelati - 10 lari (w jedna strone).
Warto wziac pod uwage iz czasem dobrze wsiadac na stacjach poczatkowych (zwlaszcza jak sie ma plecaki). Potem.. moze byc roznie. Raz sie zalapiesz na marszrutke.. raz nie. Jesli chodzi o pociag - tak samo. Bo potem w pociagu dzieja sie dantejskie sceny :) Przy okazji pociagu - lepiej zaplanowac sobie NIE korzystanie z toalety w tym pojezdzie :)
Nie wiem jak w czasach "nie-wojennych" lecz obecnie do niektorych miejsc marszrutki jezdza dosc rzadko. I tak np. Z Kutaisi do Gelati marszrutka jezdzi co 2 godziny. I warto wziac to pod uwage bo jesli nie.. to czeka nas "pieszochodka (jak mowi znajoma Litwinka). Z Axelciche (nadal jakkolwiek sie to pisze :) ) do Wardzi jezdza tylko 3 marszrutki dziennie. Z powrotem - rowniez (co wazne, gdy planujemy potem sie przesiasc na dalsze marszrutki).

to tyle.... tak na szybko co przychodzi mi do glowy.

Obrazek użytkownika blackart
Kaukazofil
Niedostępny
Ostatnio był(a): 10 lat 4 tyg. temu
Dołączył: 07.08.2008 - 16:48
21 Sierpień, 2008 - 14:03

Re: kilka cen z Gruzji - stan: sierpien 2008

blackart:
..

to tyle.... tak na szybko co przychodzi mi do glowy.

..no tak - zapomnialem o podstawowych rzeczach: chleb zwykly: 0.6-0.9 lari. Chleb regionalny (nigdy nie pamietam jak on sie nazywa, ja na swoj uzytek nazywam go "paletka") - niestety nie pamietam. Kupowalem kilka rzeczy na raz. I tak jest malo praktyczny przy czestym przemieszczaniu sie, wiec kupuje "zwykly".
Cena paliwa: benzyna "regular" (ciort wie ile toto ma oktan, podejrzewam, ze 95): 1,6 - 2,0 lari, diesel: 1.8 - 2.25 lari (najczesciej 2.05). Ceny zroznicowane zaleznie od regionu. Im bardziej na uboczu/w gorach - tym drozej (musza dowozic). To samo dotyczy pozostalych artykulow..

Obrazek użytkownika lukasz
Amator Kaukazu
Niedostępny
Ostatnio był(a): 8 lat 10 miesięcy temu
Dołączył: 13.04.2008 - 12:26
22 Sierpień, 2008 - 00:26

Chleb to bodajze "puri", a to miasto o ktorym piszesz to chyba Akhaltsikhe (choc spotkalem sie juz z rozna pisownią). Dzięki za bardzo przydatne informacje. Napisz proszę, w jaki sposób można dostać się z Tbilisi na zachód, na przykład do Zugdidi. Czy próbowałeś jechać przez Gori?
A tak swoją drogą też polecam piwo Kazbegi, W Tbilisi można je kupić prosto z browaru nad rzeką, tylko nie pamiętam adresu.

Obrazek użytkownika ig0r
Amator Kaukazu
Niedostępny
Ostatnio był(a): 10 lat 7 miesięcy temu
Dołączył: 13.08.2007 - 18:58
25 Sierpień, 2008 - 14:43

Po polsku to raczej będzie Achalciche, Akhaltsikhe to w angielskiej transkrypcji.

Do blackart:
Co rozumiesz przez "pociąg z południa do Tbilisi"? Z Batumi, z Vale/Achalciche czy Achalkalaki? Ja z pociągu Tbilisi-Batumi mam bardzo cywilizowane wspomnienia: wagony nowiutkie, toalety czyste, podróż spokojna i bezproblemowa.

igor

Obrazek użytkownika blackart
Kaukazofil
Niedostępny
Ostatnio był(a): 10 lat 4 tyg. temu
Dołączył: 07.08.2008 - 16:48
25 Sierpień, 2008 - 22:28

ig0r:
Po polsku to raczej będzie Achalciche, Akhaltsikhe to w angielskiej transkrypcji.

Do blackart:
Co rozumiesz przez "pociąg z południa do Tbilisi"? Z Batumi, z Vale/Achalciche czy Achalkalaki? Ja z pociągu Tbilisi-Batumi mam bardzo cywilizowane wspomnienia: wagony nowiutkie, toalety czyste, podróż spokojna i bezproblemowa.

z Achalkalaki
Co do transkrypcji.. to na znakach drogowych jest bodajze Axalciche. NA PEWNO jest "x" w nazwie.

Obrazek użytkownika blackart
Kaukazofil
Niedostępny
Ostatnio był(a): 10 lat 4 tyg. temu
Dołączył: 07.08.2008 - 16:48
25 Sierpień, 2008 - 22:34

lukasz:
Chleb to bodajze "puri", a to miasto o ktorym piszesz to chyba Akhaltsikhe (choc spotkalem sie juz z rozna pisownią). Dzięki za bardzo przydatne informacje. Napisz proszę, w jaki sposób można dostać się z Tbilisi na zachód, na przykład do Zugdidi. Czy próbowałeś jechać przez Gori?
A tak swoją drogą też polecam piwo Kazbegi, W Tbilisi można je kupić prosto z browaru nad rzeką, tylko nie pamiętam adresu.

..z przejazdem przez Gori jest bardzo roznie. Sytuacja zmienia sie nie tyle z dnia na dzien.. ile z godziny na godzine. Wszystko zalezy od humorow "peacekeeperow". Nie chodzi tu jednak o bezpieczenstwo.. tylko o to czy nie zmarnujesz czasu a i tak cie nie przepuszcza. Czesc busiarzy (nieliczni) decyduje sie pchac tamtedy ale wiekszosc..jezdzi naokolo przez poludnie.. wlasnie przez Akhalkalaki.
Przepraszam, ze dopiero teraz odpowiadam.. ale wlasnie bylem w drodze powrotnej do naszego kraju. Info dla niezdecydowanych - linie lotnicze dzialaja z Tbilisi normalnie (a przynajmniej wiekszosc.. nie znam wszystkich). Wiekszy problem.. to wydostac sie z Kijowa :)

pzdr
A.