Twoje konto

GTranslate

MOJE WSPOMNIENIE Z TBILISI...

1 wpis / 0 nowych
Obrazek użytkownika zetka
Nowicjusz
Niedostępny
Ostatnio był(a): 8 lat 6 miesięcy temu
Dołączył: 22.01.2008 - 19:12
22 Styczeń, 2008 - 20:30

MOJE WSPOMNIENIE Z TBILISI...

Witam po raz pierwszy....
Moje wspomnienie z 2-tyg.pobytu jako pilota wycieczki w 1999 r. to wiersz."Podpatrzone w Tbilisi"........

Matko,Gruzjo,pozwól napić się z twojej czaszy wina!

Wzdłuż ulicy Szota Rustaveli rosną platany
(płowe,plamiaste pnie
przypominają ciała pytonów,
niby uśpione,gotowe do skoku)
Przed rządowym gmachem na Szota Rustaveli
wysoki parkan z desek zasłania miejsce,
gdzie 9 kwietnia tego roku zginęła 16-letnia Tamriko.

W Starym Tbilisi
pną się pod górę kamienne domy,
z podwórka na podwórko przemykają szczury.
To tutaj błąkał się samotny Niko Pirosmani-
malował szyldy za kąt w piwnicy
i miskę ciepłej strawy.
Obok synagogi świątynia Ormian i gruzińska cerkiew.
Ze ścian patrzą surowo Czarne Madonny
w srebrnych koszulkach,święty Giorgiu
wychyla się z siodła,
długą włócznią przebija trzygłowego smoka.
Zapach świec...
Strumyki modlitw drążą mroczną ciszę...

W domu starego Tengiza,na serwantce
zakurzony uśmiech Wodza
nabiera nowego wymiaru
(tutaj nie wyrzuca sie portretów byłych świętych
nawet gdy byli mordercami)

Zapachniało swieżym ciastem,czosnkiem i serem-
Nana,siostra Warłama piecze chaczapuri.
On,23-letni kombatant wojny afgańsko-pakistanskiej
czyści swoje medale,
słuchając z walkmana muzyki Jima Hendrixa...

poszukuję kogoś,kto chciałby ponownie jechać do Gruzji-tbilisi...mam tam dawny kontakt