Twoje konto

GTranslate

Długi weekend w Gruzji: ocena planu

5 posts / 0 nowych
Ostatni wpis
Obrazek użytkownika Matias
Nowicjusz
Niedostępny
Ostatnio był(a): 4 lata 4 mies. temu
Dołączył: 13.04.2015 - 22:14
13 Kwiecień, 2015 - 22:52

Długi weekend w Gruzji: ocena planu

Cześć wszystkim! :)

Z uwagi na oczywiste doświadczenie z tematu Gruzji wielu osób na tym forum, nie ma chyba lepszego miejsca do oceny planu wyjazdowego. W pięć osób wybieramy się na początku czerwca do Gruzji. Niestety tylko na 3,5 dnia, życie zawodowe nie pozwoli na więcej, ale cieszymy się i tak z tej małej szansy. Będzie to pierwszy wyjazd do Gruzji wszystkich osób z grupy, ale nie pierwszy za granicę i nie pierwszy w tak odmienne miejsce (Azja płd-wsch czy Afryka niemal środkowa też już się tam przewinęły, nie wspominając o Europie).

W Kutaisi znajdujemy się jeśli dobrze wiatr powieje w ogon Airbusa A320 Wizza w sobotę około 5 rano. Powrót do Polszy we wtorek o 5 rano. Trzy doby..

I teraz plan zakłada, że wypożyczymy auto i trochę zwiedzimy będąc bardziej elastycznym. Zakładamy trzy opcje: 1-wypożyczenie auta w Kutaisi, 2-przejazd do Tbilisi i tam wypożyczenie auta, 3-auto podstawiają nam na lotnisko i ruszamy od razu z miejsca. Czemu auto? Bo na 5 osób wychodzi atrakcyjnie cenowo, nie boimy się jeździć w obcych krajach, no i trochę nas pociąga wizja 4x4 w Gruzji (pytanie czy w tym czasie wyjedziemy na szutr, ale chyba damy radę).

Plan. Dzień 1 - sobota.
Zakładając w miarę sprawny wyjazd z Kutaisi około 8-9 rano (może uda się wcześniej, może będzie później, ale z Tbilisi), to plan to Stepancminde i wjazd prawie pod Cminda Sameba. Po drodze do Kazbegi odbilibyśmy od głównej drogi na małe zwiedzanko Cziaturi, a już na trasie z Tbilisi drogą wojenną twierdzę Ananuri i okolice Goudari. Na miejscu pod Kazbegiem około 2-3 godzin, i powrót do Tbilisi na około 18. Czy to możliwe? Nie chcemy zasuwać. Chcemy cieszyć się widokami i chwilową wolnością od codzienności :)

Nocleg w Tbilisi. Potencjalnie wyjście na miasto (czy da się zobaczyć trochę miasta wieczorem?) Miasto to nie nasz główny cel, ale parę godzin poszwędać się chcemy. Autem nie planujemy tutaj jeździć, więc wybierzemy nocleg na uboczu (o ile w ogóle w Tbilisi, a nie na przykład w Mtskhecie).

Dzień 2 - niedziela. "Tbilisi, azerska pustynia i skalne miasto"
Drugi dzień to dla mnie zagadka ;) Zakładam, że żeńska część ekipy będzie chciała zostać dłużej w mieście. Ja z chłopakami około 8-10 rano wyjechałbym pod azerską granicę zobaczyć monastyr David Gareji no i przede wszystkim widoki po drode. To jest 120 km w dwie strony. Jakoś w okolicy 13, najpóźniej 14 wyjechalibyśmy w kierunku Achalciche. Po drodze jezioro Parawan i docelowo jeszcze przed zamknięciem Vardzia. Potencjalnie drugi nocleg z winem i widokiem na skalne miasto właśnie tutaj.

Dzień 3 - poniedziałek
Tutaj swobodny rano wyjazd do Achalciche, twierdza Rabati, a potem chyba już powrót do Kutaisi. W pierwotnym planie chciałem się przebijać trasą południową do Batumi, ale po małej naradzie chyba zarzucimy w ogóle ten plan (mi na morzu w ogóle nie zależało ;)). Jeżeli wrócimy do Kutaisi przed południem, to chętni mogliby skusić się na przejazd już po oddaniu auta marszutką do Batumi i powrót jakimś ostatnim busem koło północy (wylot mamy około 5 rano, noclegu w hostelu nie planujemy). Opcjonalnie potrzymamy auto do późnego popołudnia, kręcąc się w pobliżu Achalciche (lub przejdzie to na dzień wcześniej na zwiedzanie Tbilisi).

To tyle w skrócie. Dużo w planach, ale rzeczywistość może to zweryfikować.. Dlatego raczej lecimy na żywioł i noclegi na miejscu będziemy ogarniać. Z autem też się zastanawiam czy potrzebne nam 4x4, ale potencjalnie jakie trasy szutrowe w Dżwachanetti znajdziemy :)

Z góry dziękuję wszystkim na komentarze! :) To będzie na pewno super wypad...

Obrazek użytkownika toja2123
Tamada
Niedostępny
Ostatnio był(a): 2 lata 3 mies. temu
Dołączył: 23.04.2012 - 20:19
14 Kwiecień, 2015 - 11:05

Re: Długi weekend w Gruzji: ocena planu

Uhhhhh zdecydowanie przesadziliscie z planem- jest cudny ale malo realny jeslı faktycznie zamierzacie sie nie spinac i korzystac z urokow zycia a nie tylko gnac wszedzie z jezorem na brodzie.

Po pierwsze: jesli nigdy nie prowadziliscie auta w Gruzji to sie mocno zdziwicie.
Po drugie: odleglosci na mapie nie sa takie, jak sie wyadaja- duzo drog jest waskich, kretych, w srednım stanie, roznie bywa z drogowskazami. Dlatego musicie zawsze brac nieco zapasu.

Reszte opisze troche pozniej, mam sporo uwag ale chwilowo deficyt czasu ;-)

innagruzja.blogspot.com
sklep-z-przyjaciolmi.blogspot.com
innaturcja.blogspot.com

Obrazek użytkownika toja2123
Tamada
Niedostępny
Ostatnio był(a): 2 lata 3 mies. temu
Dołączył: 23.04.2012 - 20:19
14 Kwiecień, 2015 - 21:53

Re: Długi weekend w Gruzji: ocena planu

No dobrze, to po kolei moje uwagi:

1) Jeśli zamierzacie jechać z Kutaisi i zwiedzac Cziaturę to nie ma szans na Kazbegi, Ananuri i Gudauri jeszcze tego samego dnia plus powrót do Tbilisi. Sam dojazd Kutaisi-Cziatura to 1,5h w jedną stronę plus powiedzmy minimum 2 godz. Cziatura z jeżdżeniem kolejkami i Katskhi, plus powrót na drogę główną, dalsza droga do Ananuri to jakieś 2,5h co najmniej plus dalej punkt widokowy, dojazd do Kazbegi, Cminda Sameba... no ja tego nie widzę. Moim zdaniem Cziaturę musicie sobie odpuścić.

2) Miasto można oglądać całą noc, jest pięknie oświetlone. Jeśli zdecydujecie się na nocleg w Mtskhecie to potrzebne wam będzie aut lub nastawcie się na taksówki, inaczej niewiele zobaczycie. Ogólnie nie wiem jak dużo zobaczycie pierwszej nocy jeśli w ogóle zamierzacie spać, bo po swoim ambitnym programie będziecie w stolicy na pewno późno.

3) David Gareja jest do zrobienia, ale tego samego dnia jeszcze Akhalciche plus Paravani plus Vardzia to znowu nie jest realny plan. Popatrzcie na odległości- do David Gareja i z powrotem plus zwiedzanie to już co najmniej pół dnia, potem z Tbilisi do Vardzi przez Akhalciche to lekko licząc 4 godziny- na zwiedzanie już Wam czasu nie starczy. O Paravani nawet nie wspominam. Zastanówcie się czy Vardzi nie zamienić na Upliscyche, jest zdecydowanie bliżej i może ewentualnie do ogarnięcia (choć w kombinacji z Davit Gareja to jakoś słabo to widzę).

4) Trzeciego dnia Akalciche i Vardzia spoko, natomiast Batumi już zdecydowanie sobie odpuśćcie, bo
czasowo nie wyrobicie- zakładając że nie chcecie się spieszyć. Jeśli wam zostanie czas, to możecie pozwiedzać okolice Kutaisi (monastyry i jaskinie).

Poza tym przy Waszym programie 4x4 jest zupełnie niepotrzebne, chyba że będziecie chcieli wjechać autem po samą Cminda Sameba, bo tam faktycznie inne auto nie da rady.

I to tyle- miłego wypadu!

innagruzja.blogspot.com
sklep-z-przyjaciolmi.blogspot.com
innaturcja.blogspot.com

Obrazek użytkownika Matias
Nowicjusz
Niedostępny
Ostatnio był(a): 4 lata 4 mies. temu
Dołączył: 13.04.2015 - 22:14
15 Kwiecień, 2015 - 22:14

Re: Długi weekend w Gruzji: ocena planu

Dzięki Toja za odpowiedź! Właśnie o taki content mi chodziło :)

Brak wywieszonych jęzorów to jedno, ale też nie nastawiamy się, że dużo "przejdziemy" podczas tych trzech dni. Zakładam, że wypadkowa będzie taka, że 5-10h dziennie to spędzimy w aucie. Taka cena za przyspieszone zwiedzanie i jednoczesne wyrobienie apetytu na kolejny przyjazd w przyszłości!

Generalnie co do "prowadzenia" auta to oczywiście jasne - dlatego noclegi będziemy bookować na miejscu, a jednocześnie zawsze będziemy mieli awaryjny zapas czasu na dotarcie do lotniska (a więc możliwe będzie zarzucenie części planu i powrót do Kutaisi).

Okej, to wracając do tego planu na poszczególne dni:

1) Okej, Cziatura wylatuje, a raczej wlatuje jako "opcja dodatkowa" na trzeci dzień, tzn. poniedziałek (zakładam, że auto będziemy musieli oddać w jednej opcji do 18:00, a w drugiej do powiedzmy północy -> jestem na etapie upewnienia się w wypożyczalni tego).

Przy założeniu, że ruszymy około 6 rano, i że pogoda w KAzbegi jest okej, to mamy jakieś 12 godzin na zrobienie trasy Kutaisi - Ananuri - Goudari - Stepancminde - Tbilisi. Poprawcie mnie jeśli się mylę, ale wydaje mi się to raczej bardzo realne do wykonania.

Wieczór w Tbilisi na małe zwiedzanko po ciemku ;)

2) W nowej iteracji planu, po rozmyśleniu wszystkiego, zrobimy dalsze zwiedzanie Tbilisi (do połowy dnia), a potem od około 15-16 przejazd do Vardzia - TYLKO przejazd! Opcja dodatkowa tego dnia (dla osób bez chęci zwiedzania miasta to David Gareji, też pół dnia).

3) Trzeci dzień po lajtowym wieczorze wcześniejszego dnia to od samego poranka (najlepiej przy wschodzie?) skalne miasto, potem już powrót do Kutaisi (czyli wyjazd z Vardzi około 11:00 najpóźniej). Wydaje się sporo czasu tego dnia, chociaż nie wiem dokładnie ile może zająć trasa (4 godziny zapewne). Myślę, że śmiało damy radę zobaczyć twierdzę Rabati, oraz - być może - tę Cziaturę. Z uwagi na to, że to już blisko Kutaisi, to myślę, że to fajna opcja na "get ahead place to sightsee", czyli dodatek, jeśli czas pozwoli :)

Potem siup na lotnisko, zdanie auta (około północy najlepiej) i wyczekanie w pół-śnie do 5 rano na lot powrotny do Katowic.

Proszę o komentarze! Z mojego transportowego punktu widzenia, ten plan się klei. A dopuszczamy myśl, że jak w razie co, to zasuwamy na lotnisko bez zatrzymywania się na przystanki wymienione w opisie :)

Obrazek użytkownika toja2123
Tamada
Niedostępny
Ostatnio był(a): 2 lata 3 mies. temu
Dołączył: 23.04.2012 - 20:19
16 Kwiecień, 2015 - 08:26

Re: Długi weekend w Gruzji: ocena planu

Ten nowy plan jest zdecydowanie lepszy, tylko w Vardzi musicie zwrocic uwage na fakt, ze skalne miasto ma swoje godziny otwarcia, nie pamietam dokladnie jak tam bylo ale znajac Gruzje to na pewno nie bedzie czynne przed 9 rano a moze nawet 10. Do tego czasu mozecie umilic sobie dzien zwiedzaniem Vanis Kvavebi, ktore jest przy tej samej drodze doslownie kilka kilometrow wczesniej w kierunku na Akhalciche.

innagruzja.blogspot.com
sklep-z-przyjaciolmi.blogspot.com
innaturcja.blogspot.com