Twoje konto

GTranslate

Psy a trekking w Gruzji

45 posts / 0 nowych
Ostatni wpis
Obrazek użytkownika Kuba R.
Nowicjusz
Niedostępny
Ostatnio był(a): 9 lat 1 miesiąc temu
Dołączył: 26.06.2011 - 13:52
26 Czerwiec, 2011 - 14:07

Psy a trekking w Gruzji

Jaka jest obecnie sytuacja jeśli chodzi o zagrożenie ze strony psów?

Wybieramy się za kilka dni z namiotem na trekking do Swanetii, Kazbegi i Tuszetii.

Słyszeliśmy o atakach sfor psów nawet na namioty i o tym, że miejscowi podobno sugerują, aby pożyczyć od nich broń (!?) z uwagi na psy, a jeśli chce się spać w namiocie to rzekomo trzeba koniecznie rozpalić spore ognisko - nie wiemy czy te historie to przypadkiem nie mity...

Najchętniej chcielibyśmy nocować w namiocie w górach w dzikich terenach. Prośba do Was o głosy z doświadczeniami jak wygląda sytuacja w tym zakresie - czy można spokojnie chodzić, biwakować? Czy na noc potrzebne szczególne środki ostrożności?

I co najlepiej robić jak się spotka sforę psów na swojej drodze...

Obrazek użytkownika Wiolcia
Dżigit
Niedostępny
Ostatnio był(a): 4 lata 1 miesiąc temu
Dołączył: 07.03.2008 - 20:08
28 Czerwiec, 2011 - 20:59

Re: Psy a trekking w Gruzji

Ojej, gdzie ty takie rzeczy czytałeś? Brzmi nieźle :) Sytuacja teraz jest taka sama, jak była kiedyś, czyli są pasterze, są owce, więc są i psy. Najczęściej warują one przy budkach pasterzy, więc dobrze jest omijać takie miejsca, a jak się nie da, wypatrywać pasterza, który psa powinien odgonić. Niektórzy polecają urządzenie odstraszające psy ultradźwiękami, ale nie stosowałam. My żadnych ognisk nie paliliśmy ani broni nie mieliśmy. Zdarzały nam się nieprzyjemne spotkania z psami, raz dwa obiegały naszą grupkę straszliwie ujadając, nie pomagały nawet krzyki pasterza. Po prostu staraliśmy się iść spokojnie, choć kolega odganiał je kijami. Pomogło, choć nie wiem, czy to dobry sposób.

http://www.podrozeduze.pl/

Obrazek użytkownika vsbasss
Poznający Kaukaz
Niedostępny
Ostatnio był(a): 8 lat 10 miesięcy temu
Dołączył: 05.04.2011 - 22:15
28 Czerwiec, 2011 - 23:36

Re: Psy a trekking w Gruzji

Jak bardzo groźne są te psy?
Jak z Wścieklizną w Gruzji?
Ten Gwizdek działa?;)

Pozdrawiam

Obrazek użytkownika Redakcja kaukaz.pl
Dżigit
Niedostępny
Ostatnio był(a): 1 rok 8 miesięcy temu
Dołączył: 25.07.2007 - 19:59
1 Lipiec, 2011 - 18:39

Re: Psy a trekking w Gruzji

Od 10 lat chodzę po Gruzji właśnie wróciłem z kolejnego wyjazdu, podczas którego miałem do czynienia z psami.

Kuba R.:
miejscowi podobno sugerują, aby pożyczyć od nich broń (!?) z uwagi na psy, a jeśli chce się spać w namiocie to rzekomo trzeba koniecznie rozpalić spore ognisko

To wygląda mi na spory mit. W żadnym rejonie Gruzji nie spotkałem się z takimi sugestiami. Miejscowi zawsze radzą by w góry brać "dżochę", czyli porządny kij, którego pasterze używają do odganiania psów i zapędzania owiec. Wprawdzie kijki trekkingowe też mogą spełniać funkcję odstraszającą, ale w razie realnego ataku napastnik mniej odczuje konsekwencje. Druga rada to wypatrywanie z daleka miejsc z pasterzami i trzymanie bezpiecznego dystansu kilkuset i więcej metrów.

Jeśli już psy podbiegną to ja najczęściej staram się pokazać, że jestem groźny, ale nie chcę walczyć, tj. wyprostowuję się, wymachuję kijem i powoli cofam się twarzą do nich a nigdy plecami. Jednocześnie krzyczę "kaco dzahlebi!", co znaczy mniej więcej (chłopie/człowieku, psy!), bo to dodatkowo zwraca uwagę pasterzy, którzy na ogół szybko reagują. Moje wycofywanie się w połączeniu z interwencją pasterzy na ogół kończy sprawę. Taką taktykę stosuję jedynie gdy psów jest nie więcej niż 3 lub są jeszcze daleko.

Jeśli jednak psy okrążają lub jest ich dużo, albo rośnie ich agresja i opisane wcześniej metody są nieskuteczne, wtedy nie pozostaje nic innego jak tylko bezpiecznie poddać się i czekać na pasterzy. Polega to na tym, że trzeba przyjąć postawę żółwia - klękamy, pośladki kładziemy na łydkach, brzuch do ziemi, ręce podkulone pod siebie, głowa czołem do ziemi, szyja schowana w ramionach. Jednocześnie warto by być jak najgrubiej ubranym i mieć plecak na plecach. Taka pozycja ciała zapobiega poważnym obrażeniom nawet w razie ataku psa (główne tętnice i żyły są schowane przed potencjalnymi ugryzieniami). Ponadto psy uspokajają się, bo biorą wtedy turystów za owieczki które oddaliły się co prawda od stada, ale już zostały spacyfikowane. W tej pozycji należy po prostu czekać na pasterzy, co kończy sprawę.

Wśród górali znajomość jakiegokolwiek języka obcego jest słaba. Dlatego warto zapamiętać zwrot "dzahlebi arian?" (czy są psy). Takie proste pytanie warto zadać spotykanym na szlaku czy jeszcze we wsi ludziom pokazując na górę czy dolinę, którą chcemy zeksplorować. Jeśli usłyszymy coś w stylu "ara" to znaczy, że takiego zagrożenia nie ma. Gorzej gdy odpowiedź brzmi "bevri", co znaczy dużo.

Redakcja kaukaz.pl

Obrazek użytkownika tusiak
Poznający Kaukaz
Niedostępny
Ostatnio był(a): 8 lat 1 miesiąc temu
Dołączył: 13.01.2010 - 14:05
2 Lipiec, 2011 - 00:56

Re: Psy a trekking w Gruzji

Witam
Psy w Gruzji spotyka się nie tylko w górach. W tym roku taksówkarz z życzliwością i przerażeniem odradził mi nocowanie pod namiotem w okolicach Dawid Gareji właśnie z uwagi na (jak to określił) zdziczałe sfory psów.
W Tuszetii podchodziły do nas na odległość 5-10m pojedyncze skundlone owczarki, drąc ryja okropnie, jednak bez wyraźnego okazywania agresji. Była to raczej forma donośnego informowania o zagrożeniu, lub próba pokazania kto tu rządzi.
Sposoby postępowania w przypadku większej, agresywnej sfory opisał przedmówca - nic dodać, nic ująć.
Przetestowałem ultradźwiękowy odstraszacz na psy ( http://www.hotspray.pl/index.php?p84,dazer-ii-ultradzwiekowy-odstraszacz-psow ), działa rewelacyjnie na odległość ok 8m, na pojedyncze osobniki (pies jest mocno zdezorientowany, kuli uszy i ogon i szybko, w popłochu odchodzi poza zasięg urządzenia), nie miałem możliwości sprawdzenia działania na większych stadach, bom ich nie spotkał . Sądzę, że efekt byłby podobny. Reakcja pojedynczych psów spotkanych w różnych miejscach i okolicznościach różniła się tylko szybkością spierdzielania.
Najważniejsze - w żadnym wypadku NIE UCIEKAĆ!(wtedy na pewno pogryzą), zachować spokój, zdrowy rozsądek i świadomość, że te psy doskonale wiedzą, że od człowieka można zebrać niezły wp...l :).
p.s. Dodam jeszcze, że podczas noclegowania pod namiotem, nie niepokoiły nas żadne zwierzęta oprócz ptaszyn, wyśpiewujacych nad ranem swoje serenady :).
Pozdrawiam

Obrazek użytkownika Redakcja kaukaz.pl
Dżigit
Niedostępny
Ostatnio był(a): 1 rok 8 miesięcy temu
Dołączył: 25.07.2007 - 19:59
2 Lipiec, 2011 - 10:54

Re: Psy a trekking w Gruzji

vsbasss:
Jak z Wścieklizną w Gruzji?

Co kilka lat przez Gruzję przetacza się epidemia tej śmiertelnej choroby (np. w 2002 r. był to ogromny problem). Jednak w tym roku nie słyszałem o jakimś szczególnym zagrożeniu. Niezależnie od ogólnego zagrożenia wścieklizną, w przypadku ugryzienia przez psa lub inne zwierzę gospodarskie czy dzikie, gorąco rekomenduję szybkie udanie się do lekarza po zastrzyki! Jak wiadomo, choroba jest śmiertelna a kiedy pojawią się pierwsze objawy jest już za późno na jakąkolwiek skuteczną terapię, więc lepiej stosować wobec siebie bardzo rygorystyczną procedurę.

Redakcja kaukaz.pl

Obrazek użytkownika vsbasss
Poznający Kaukaz
Niedostępny
Ostatnio był(a): 8 lat 10 miesięcy temu
Dołączył: 05.04.2011 - 22:15
2 Lipiec, 2011 - 11:47

Re: Psy a trekking w Gruzji

A jeśli już poruszyliśmy temat Wścieklizny, jak wygląda sytuacja z epidemią cholery?Można w poniektórych przewodnikach przeczytać o zakażonych zbiornikach wodnych.

Obrazek użytkownika Redakcja kaukaz.pl
Dżigit
Niedostępny
Ostatnio był(a): 1 rok 8 miesięcy temu
Dołączył: 25.07.2007 - 19:59
2 Lipiec, 2011 - 12:16

Re: Psy a trekking w Gruzji

vsbasss:
jak wygląda sytuacja z epidemią cholery?

Nie słyszałem o przypadkach zachorowań w Gruzji na tę chorobę ani też nie miałem wątpliwej przyjemności złapania tego pomimo kąpieli zarówno w morzu, jak i w jeziorach gruzińskich.

Redakcja kaukaz.pl

Obrazek użytkownika vsbasss
Poznający Kaukaz
Niedostępny
Ostatnio był(a): 8 lat 10 miesięcy temu
Dołączył: 05.04.2011 - 22:15
2 Lipiec, 2011 - 12:46

Re: Psy a trekking w Gruzji

Dziekuję bardzo za odpowiedź,jednak będę ostrożny:)

Obrazek użytkownika aro
aro
Dżigit
Niedostępny
Ostatnio był(a): 4 lata 11 miesięcy temu
Dołączył: 23.04.2009 - 21:17
3 Lipiec, 2011 - 07:18

Re: Psy a trekking w Gruzji

informacje o cholerze znajdziesz nie tylko w przewodnikach, ale tez na stronie msz http://www.msz.gov.pl/index.php?page=14434&lang_id=pl&bulletin_id=36&document=25696

Obrazek użytkownika Justyna78
Poznający Kaukaz
Niedostępny
Ostatnio był(a): 7 lat 3 mies. temu
Dołączył: 15.05.2011 - 19:17
1 Sierpień, 2011 - 22:02

Re: Psy a trekking w Gruzji

A jak sprawdzi się gaz pieprzowy w areozolu, żelu? Opłaca się go wziąć z Polski?

Obrazek użytkownika sko1czek
Amator Kaukazu
Niedostępny
Ostatnio był(a): 10 miesięcy 3 tyg. temu
Dołączył: 25.12.2010 - 15:34
1 Sierpień, 2011 - 22:37

Re: Psy a trekking w Gruzji

W moim przypadku sprawdziło się bardzo dobrze wspomniane wyżej urządzenie ultradźwiękowe, kupiłem za poradą tego wątku.

Obrazek użytkownika aro
aro
Dżigit
Niedostępny
Ostatnio był(a): 4 lata 11 miesięcy temu
Dołączył: 23.04.2009 - 21:17
8 Sierpień, 2011 - 09:25

Re: Psy a trekking w Gruzji

gazow nie wolno brac do samolotu (tez gazu pieprzowego), nie tylko do bagazu podrecznego ale i rejestrowanego. nie wiem jak to wyglada w praktyce, czy przy kontroli to wyjdzie na jaw.

Obrazek użytkownika pa_welk
Poznający Kaukaz
Niedostępny
Ostatnio był(a): 7 lat 11 miesięcy temu
Dołączył: 12.08.2011 - 14:37
19 Wrzesień, 2011 - 23:30

Re: Psy a trekking w Gruzji

hej wrocilismy jakies 9 dni temu z Gruzji - przejechalismy 3 tygodnie rowerem w gruzji i generalnie psy sa wszedzie i to roznie.Duzo jest zaglodzonych bezdomnych psow, tylko dwa, trzy razy byly agresywne. Byl jednak spory dyskomfort kiedy jechalem i myslales ze w kazdej wsi cos cie moze pogryzc. ZALECAM COS NA PSY - GAZ PIEPRZOWY/ULTRADZWIEKI !!!

Obrazek użytkownika sko1czek
Amator Kaukazu
Niedostępny
Ostatnio był(a): 10 miesięcy 3 tyg. temu
Dołączył: 25.12.2010 - 15:34
21 Wrzesień, 2011 - 00:03

Re: Psy a trekking w Gruzji

Polecany w tym wątku ultradźwiękowy odstraszacz miałem okazję niedawno w Gruzji przetestować- działa skutecznie, z odległości 8-10m. Czuliśmy się dużo bezpieczniej, a parę razy psy nas obskakiwały, w dolinie Truso gonił nas jeden,a w okolicy żadnego "ludzkiego" pasterza widać nie było. Po użyciu "sprzętu" trzymał się w bezpiecznej odległości.

Obrazek użytkownika el_coyotte
Poznający Kaukaz
Niedostępny
Ostatnio był(a): 6 lat 7 miesięcy temu
Dołączył: 27.03.2011 - 19:03
26 Wrzesień, 2011 - 13:59

Re: Psy a trekking w Gruzji

Jeździliśmy po Gruzji na rowerach jakieś 3 tygodnie. Faktycznie, spotkania z psami zdarzały się systematycznie. Co do wspomnianego odstraszacza - owszem, działa na psy, ale głównie wtedy, kiedy sa to pojedyńcze sztuki. Górskie psy w górach mają ten odstraszacz w głębokim poważaniu. Kompletnie nie zwracają na niego uwagi. Ani nie odstraszał ich, kiedy je spotykalismy po drodze (dwa razy musieliśmy naprawdę ostro pedałować - poważnie się wystraszyliśmy), ani nie zadziałał nawet na leżącego w cieniu owczarka, na którym chciałem przetestować, czy to urządzonko w ogóle działa. Nawet nie poruszył uchem. Zupełnie to olał. Natomiast potem, kiedy zjechaliśmy już z gór i jeździlismy przez mniej górzyste tereny - faktycznie, psy były nieco zdezorientowane i uciekały.
Jednak jest pewien dyskomfort, kiedy wjeżdżając do wsi czy jadąc gdziekolwiek, zamiast rozkoszować się wakacjami, rozglądasz się czy jakieś bydle nie wyskoczy z krzaków.
Natomiast informacja jest taka: mimo, że spotykalismy psy systematycznie i nas obszczekiwały, żaden nas nie ugryzł. Moze dlatego, że mielismy odstraszacz, może dlatego, ze bylismy na rowerach od nich szybsi, a może dlatego, że chciały nas tylko odstraszyć.
Ale na pewno warto się zaopatrzyć w ten uzyteczny gadżet. Dla swiętego spokoju.

Obrazek użytkownika Karrotka
Poznający Kaukaz
Niedostępny
Ostatnio był(a): 8 lat 9 miesięcy temu
Dołączył: 06.09.2011 - 16:09
17 Październik, 2011 - 15:18

Re: Psy a trekking w Gruzji

Witam,

w okolicach Kazbegi i Mcchety spotkałam bardzo wiele psów, natomiast żaden nie wykazywał agresji, przeciwnie, były bardzo miłe, nieśmiało prosiły o zainteresowanie, a były tak wygłodniałe i zaniedbane, że mi się serce ściskało :cry: to jest moje bolesne wspomnienie z Gruzji, nie byłam w stanie beztrosko cieszyć się pięknem przyrody, bo przed oczami stały mi te biedactwa :( jeśli pies dosłownie rzuca się na chleb i połyka go tak szybko, że omal się nim nie zadławi to o czymś świadczy niestety :(

nasza gospodyni na pytanie, czy kręcące się po okolicy psy są groźne "uspokoiła nas", że te agresywne nie są spuszczane... lekki niepokój wzbudził w nas zatem widok dorodnego rudego owczarka środkowoazjatyckiego (ich było tam najwięcej, więcej niż kaukazów) wlokącego za sobą łańcuch i pal, do którego był przywiązany ( :( ), ale on nic sobie nie robił ani z łańcucha ani nie interesował się nami tylko z zadowoleniem zwiedzał okolice i znaczył teren :)

Obrazek użytkownika Harvi
Poznający Kaukaz
Niedostępny
Ostatnio był(a): 7 lat 1 miesiąc temu
Dołączył: 30.06.2012 - 15:18
2 Lipiec, 2012 - 22:30

Re: Psy a trekking w Gruzji

Podepnę się pod temat:
czy podczas normalnych wędrówek po dość powiedzmy popularnych obszarach typu Mccheta, Kazbegi, Dawid Geredża oraz podczas wejścia na Cminda Sameba można spodziewać się jakiegoś poważnego zagrożenia?
Jadę sam ale nie będę raczej wędrował zbyt dużo po górach ani zapuszczał się gdzieś sam w niedostępne tereny. Nie byłem nigdy w Gruzji ale wyobrażam sobie że np na Świętą Trójcę w lipcu, w sezonie będize wchodziło trochę osób, więc może z psami nie będzie tragicznie?

Na wszelki wypadek zamówiłem ten odstraszać ale tak jak napisano wcześniej, nie zawsze on działa..

Obrazek użytkownika cubano
Tamada
Niedostępny
Ostatnio był(a): 1 rok 8 miesięcy temu
Dołączył: 29.05.2009 - 12:36
3 Lipiec, 2012 - 08:58

Re: Psy a trekking w Gruzji

Harvi:
Podepnę się pod temat:
czy podczas normalnych wędrówek po dość powiedzmy popularnych obszarach typu Mccheta, Kazbegi, Dawid Geredża oraz podczas wejścia na Cminda Sameba można spodziewać się jakiegoś poważnego zagrożenia?

Jadę sam ale nie będę raczej wędrował zbyt dużo po górach ani zapuszczał się gdzieś sam w niedostępne tereny. Nie byłem nigdy w Gruzji ale wyobrażam sobie że np na Świętą Trójcę w lipcu, w sezonie będize wchodziło trochę osób, więc może z psami nie będzie tragicznie?

Na wszelki wypadek zamówiłem ten odstraszać ale tak jak napisano wcześniej, nie zawsze on działa..

Psy pilnują owiec na halach, nie masz się czego obawiać w podanych miejscach.

Obrazek użytkownika pa_welk
Poznający Kaukaz
Niedostępny
Ostatnio był(a): 7 lat 11 miesięcy temu
Dołączył: 12.08.2011 - 14:37
3 Lipiec, 2012 - 09:45

Re: Psy a trekking w Gruzji

mysle ze nie masz sie czego obawiac. musisz zachowac normalne srodki ostroznoscie - odstraszacz sie pewnie przyda troche dla wlasnego komfortu w glowie troche na wszelki wypadek.
baw sie dobrze w gruzji chetnie bym tam znow pojechal

Obrazek użytkownika aaanka
Poznający Kaukaz
Niedostępny
Ostatnio był(a): 6 miesięcy 2 tyg. temu
Dołączył: 05.08.2012 - 13:33
5 Sierpień, 2012 - 14:02

Re: Psy a trekking w Gruzji

wnioskuję z Waszych wypowiedzi że odstraszacz na psy będzie najlepszym rozwiązaniem- na pewno go kupię. A jak by zadziałał prymitywny miotacz ognia tj zabranie kilku zapalniczek (na przycisk) i kupno jakiegoś dezodorantu? czy coś takiego mogłoby odstraszyć psy, czy wręcz przeciwnie wzbudziłoby w nich większą agresję? we wrześniu wybieram się na kaukaz na 3 tygodnie i nie zamierzam robić większego trekkingu, jedynie Cminda Sameba, okolice Mestii, podejście pod lodowiec Chalaadi itp.

Obrazek użytkownika Harvi
Poznający Kaukaz
Niedostępny
Ostatnio był(a): 7 lat 1 miesiąc temu
Dołączył: 30.06.2012 - 15:18
7 Sierpień, 2012 - 22:48

Re: Psy a trekking w Gruzji

Kupiłem ten odstraszacz i przez ponad 3tyg pobytu w Gruzji ani razu go nie użyłem. Trochę psów było ale żaden nie był agresywny.

Obrazek użytkownika mak100
Nowicjusz
Niedostępny
Ostatnio był(a): 7 lat 11 miesięcy temu
Dołączył: 25.07.2012 - 17:19
13 Sierpień, 2012 - 19:53

Re: Psy a trekking w Gruzji

Witam,

Właśnie wróciliśmy z Gruzji. Często spotykaliśmy psy podczas pieszych wędrówek. W większości nie są to agresywne zwierzęta. Zdarzyło się nam dwa razy spotkać takie które sprawiały problemy. Mieliśmy polecany w poprzednich postach odstraszacz. Wystarczy wycelować i pieski szybko dawały za wygraną i kuląc ogon uciekały. w jednym z przypadków Dazer odstraszył 4 pieski za jednym zamachem :D. Jeśli ktoś poszukuje, mogę odsprzedać swój odstraszacz - mam ten oryginalny - pewnie już nie będę potrzebował. W razie potrzeby mój mail: eval(unescape('%64%6f%63%75%6d%65%6e%74%2e%77%72%69%74%65%28%27%3c%61%20%68%72%65%66%3d%22%6d%61%69%6c%74%6f%3a%6d%61%6b%31%30%30%40%70%6f%63%7a%74%61%2e%6f%6e%65%74%2e%70%6c%22%3e%6d%61%6b%31%30%30%40%70%6f%63%7a%74%61%2e%6f%6e%65%74%2e%70%6c%3c%2f%61%3e%27%29%3b')).

Pozdrawiam!

Obrazek użytkownika Mała
Amator Kaukazu
Niedostępny
Ostatnio był(a): 5 lat 1 tydzień temu
Dołączył: 27.12.2011 - 00:00
18 Sierpień, 2012 - 20:27

Re: Psy a trekking w Gruzji

wróciłam właśnie z Gruzji....w okolicach Kazbegi nie trafiłam na ani jednego złego pieska - wręcz przeciwnie prze zejściu z góry Kazbek od krzyza do kościólka towarzyszył mi mały biały kundelek...w swaneti chodziłam od Mestii do Mazeri po górach - ani jednego psa....bardzo bezpiecznie

Obrazek użytkownika luk_laz
Poznający Kaukaz
Niedostępny
Ostatnio był(a): 7 lat 10 miesięcy temu
Dołączył: 16.07.2012 - 18:36
19 Sierpień, 2012 - 09:41

Re: Psy a trekking w Gruzji

Chciałyby ktoś odsprzedać taki odstraszacz ?

Obrazek użytkownika mak100
Nowicjusz
Niedostępny
Ostatnio był(a): 7 lat 11 miesięcy temu
Dołączył: 25.07.2012 - 17:19
19 Sierpień, 2012 - 21:49

Re: Psy a trekking w Gruzji

Mój już sprzedany.

Co do piesków, to rzeczywiście na ty szlakach bardziej uczęszczanych, pieski są wręcz przyjacielskie :). my trafiliśmy na nie na trekach po mniej uczęszczanych szlakach w Mestii.

Pozdrawiam!

Obrazek użytkownika RomeY
Kaukazofil
Niedostępny
Ostatnio był(a): 7 lat 6 miesięcy temu
Dołączył: 26.12.2011 - 20:41
19 Sierpień, 2012 - 22:09

Re: Psy a trekking w Gruzji

Nas natomiast od stacji meteo do strumyka prowadził jakiś chyba pies przewodnik, bo jak mu kijkiem pokazywałem prowadź, to szedł dalej przed nami po lodowcu :)

Obrazek użytkownika kubaf
Nowicjusz
Niedostępny
Ostatnio był(a): 7 lat 8 miesięcy temu
Dołączył: 21.08.2012 - 10:32
21 Sierpień, 2012 - 10:52

Re: Psy a trekking w Gruzji

My byliśmy na kilkudniowym trekingu w Tuszetii oraz na Kazbeku i tylko psy pasterskie, pilnujące owiec były agresywne, raz nawet bardzo. Na szczęście nic się nie stało. Zalecam noszenie kamienia i kija jak się widzi już owce na hali. W pozostałych regionach raczej psy są przegłodzone, więc przyjazne dla turysty z plecakiem z jedzeniem:)

Obrazek użytkownika Zbiggy
Nowicjusz
Niedostępny
Ostatnio był(a): 6 lat 2 mies. temu
Dołączył: 27.08.2012 - 11:28
27 Sierpień, 2012 - 11:45

Re: Psy a trekking w Gruzji

Potwierdzam, my też mieliśmy w połowie sierpnia niezbyt sympatyczne spotkanie z taką czwórką, w dolinie Truso (okolice Kazbegi). Do odpędzenia wystarczyły jednak kamienie plus głośnie krzyki, ale nie wiem czy to zawsze zadziała... Rzucona kanapka starczyła tylko na 10 sekund :) Tak więc generalnie, warto coś mieć do obrony.

Obrazek użytkownika aaanka
Poznający Kaukaz
Niedostępny
Ostatnio był(a): 6 miesięcy 2 tyg. temu
Dołączył: 05.08.2012 - 13:33
16 Listopad, 2012 - 13:43

Re: Psy a trekking w Gruzji

Jeśli byłby ktoś zainteresowany to mam do sprzedania odstraszacz Dazer II, kupiłam na wrześniową wyprawę, na szczęście nie mieliśmy potrzeby jego używania:)

Obrazek użytkownika buba
Dżigit
Niedostępny
Ostatnio był(a): 7 miesięcy 2 tyg. temu
Dołączył: 14.12.2011 - 18:59
16 Listopad, 2012 - 16:20

Re: Psy a trekking w Gruzji

Akurat mielismy szczescie nie zostac nigdzie zaatakowani przez psy jak poruszalismy sie pieszo. Ale przedsmak jak moze to wygladac mielismy jak jechalismy na pace ciezarowki z Tabaskuri na przełecz i przejezdzalismy kolo bacowek. Dwa psiska wielkosci sporych cieląt rzucily sie z charczeniem na ciezarowke, prawie wpadly pod jej kola, a potem dosc dlugo za nia biegly ujadajac.. Bardzo sie cieszylam ze siedze wysoko..
Wiec zawsze mialam pod reka gaz pieprzowy i odstraszacz ale widac juz sama ich obecnosc w chlebaku podzialala odstraszajaco! :lol:

jabolowaballada.blogspot.com

Obrazek użytkownika pinkmartini
Poznający Kaukaz
Niedostępny
Ostatnio był(a): 7 lat 1 miesiąc temu
Dołączył: 01.08.2012 - 10:22
24 Listopad, 2012 - 12:40

Re: Psy a trekking w Gruzji

Psy jak ludzie, są dobre i złe. W Mestii mieliśmy taki przypadek, że wychodząc z samego miasteczka na szlak, dołączył się do nas pies i szedł z nami całą drogę pod sam lodowiec! Pilnował naszej grupy, gdy ktoś został w tyle, wówczas biegł sprawdzić co z innymi kompanami. Wszędzie było go pełno, szczekał po krzakach, najwyraźniej odstraszając potencjale zło czające się w gęstwinie lasu, gonił od pierwszego do ostatniego. Można było się poczuć jak owca :D Raz wyskoczył z zarośli naprzeciw nam inny pies, wówczas nasz kompan wyrwał ku niemu i pogonił gdzie pieprz rośnie. Opis pieska: średniej wielkości kundel, koloru rdzawego, z zabliźnionymi ranami na głowie (pies widać doświadczony życiowo). Bądźcie dla niego mili, kiedy spotkacie go na szlaku. Pies nie lubi chleba, za to rozpoznaje kabanosy z Polski :P

Obrazek użytkownika PawelD11
Nowicjusz
Niedostępny
Ostatnio był(a): 7 lat 8 miesięcy temu
Dołączył: 13.08.2012 - 18:08
25 Listopad, 2012 - 22:01

Re: Psy a trekking w Gruzji

Mieliśmy kilka spotkań z psami na trasie Omalo - Szatili. Za każdym razem ustawialiśmy przed sobą plecaki i kucaliśmy za nimi. Psy podchodziły na 20 - 30 m i zatrzymywały się. Czekaliśmy w takiej pozycji, bez większego stresu, na przyjście pasterza. Zawsze działało.

Obrazek użytkownika sand12
Amator Kaukazu
Niedostępny
Ostatnio był(a): 4 lata 11 miesięcy temu
Dołączył: 13.07.2010 - 22:46
13 Maj, 2013 - 13:52

Re: Psy a trekking w Gruzji

Hej
chce odświeżyć temat odstraszaczy na psy, chodzi mi o ten gaz pieprzowy,jak to jest z jego przewożeniem?
wiem ,że nie wolno w bagażu podręcznym(kabinowym),a co z bagażem rejestrowanym?
znalazłam na stronie lotniska w Balicach takie info,gdzie piszą ,że w podręcznym nie wolno mieć tego gazu ,ale o rejestrowanym juz nie wspominaja
http://www.krakowairport.pl/data/upload/articles_download/186/20130430/lista_przedmiotow_zabronionych__2010_pl.pdf

może ktoś na forum coś wie o tym?

dzięki
Magda

https://plus.google.com/photos/103497858509425442248/albums?banner=pwa

Obrazek użytkownika grey
Nowicjusz
Niedostępny
Ostatnio był(a): 7 lat 2 tyg. temu
Dołączył: 09.07.2013 - 22:15
9 Lipiec, 2013 - 22:30

Re: Psy a trekking w Gruzji

Mam do sprzedania odstraszacz psów DAZER II - oryginalny z USA, nowy nie używany, 1 rok gwarancji.
Kupiony na wyjazd (w gruzińskie góry) który się nie odbył. Cena do ustalenia, napewno taniej niż na allegro.
W zestawie dorzuce nowy, zapieczętowany gaz pieprzowy na psy. Odbiór najlepiej Warszawa, możliwa też wysyłka.
Jeśli ktoś zainteresowany proszę o kontakt.

Obrazek użytkownika NataliaMaria
Nowicjusz
Niedostępny
Ostatnio był(a): 7 lat 1 tydzień temu
Dołączył: 17.07.2013 - 11:25
17 Lipiec, 2013 - 11:30

Re: Psy a trekking w Gruzji

Grey - chętnie kupię, jestem z Warszawy.

Proszę o kontakt: eval(unescape('%64%6f%63%75%6d%65%6e%74%2e%77%72%69%74%65%28%27%3c%61%20%68%72%65%66%3d%22%6d%61%69%6c%74%6f%3a%6e%63%7a%65%63%68%38%38%40%67%6d%61%69%6c%2e%63%6f%6d%22%3e%6e%63%7a%65%63%68%38%38%40%67%6d%61%69%6c%2e%63%6f%6d%3c%2f%61%3e%27%29%3b'))

Natalia

Obrazek użytkownika Petersky
Poznający Kaukaz
Niedostępny
Ostatnio był(a): 7 lat 5 dni temu
Dołączył: 22.07.2013 - 17:11
22 Lipiec, 2013 - 17:29

Re: Psy a trekking w Gruzji

Podczas 1,5-tygodniowego pobytu w górach w Gruzji (Kazbegi, Mestia) i wielu odbytych pieszych wędrówek nie spotkałem ani jednego bojowo nastawionego psa. Wręcz przeciwnie, wszystko garnęło się do człowieka i przymilało.

Niemniej, rozumiem bojaźń niektórych, bo sam nie czułem się komfortowo przed wyjazdem, nie mając odstraszacza psów. A ten jest dość drogi i w sumie przyda się tylko na jeden raz. Napotkani w Gruzji Polacy wpadli na inny pomysł - kupili w Polsce petardy (korsarze) i nimi w razie czego chcieli odstraszać psy. Według mnie to świetny pomysł. Z przewiezieniem petar w samolocie nie było żadnego problemu (mieli je w bagażu rejestrowanym - pytali o to na lotnisku).

Samodzielny Podróżnik - blog o planowaniu wyjazdów i samodzielnym podróżowaniu

Obrazek użytkownika cubano
Tamada
Niedostępny
Ostatnio był(a): 1 rok 8 miesięcy temu
Dołączył: 29.05.2009 - 12:36
22 Lipiec, 2013 - 17:50

Re: Psy a trekking w Gruzji

Petersky:
Podczas 1,5-tygodniowego pobytu w górach w Gruzji (Kazbegi, Mestia) i wielu odbytych pieszych wędrówek nie spotkałem ani jednego bojowo nastawionego psa. Wręcz przeciwnie, wszystko garnęło się do człowieka i przymilało.

Niemniej, rozumiem bojaźń niektórych, bo sam nie czułem się komfortowo przed wyjazdem, nie mając odstraszacza psów. A ten jest dość drogi i w sumie przyda się tylko na jeden raz. Napotkani w Gruzji Polacy wpadli na inny pomysł - kupili w Polsce petardy (korsarze) i nimi w razie czego chcieli odstraszać psy. Według mnie to świetny pomysł. Z przewiezieniem petar w samolocie nie było żadnego problemu (mieli je w bagażu rejestrowanym - pytali o to na lotnisku).

Ręcę opadają - to pomysł czysto idiotyczny. Czy Ci geniusze przewidzieli sytuację w której piesek porwie odpaloną petardę przed wybuchem, a detonacja nastąpi w jego pysku?

Obrazek użytkownika Petersky
Poznający Kaukaz
Niedostępny
Ostatnio był(a): 7 lat 5 dni temu
Dołączył: 22.07.2013 - 17:11
22 Lipiec, 2013 - 19:22

Re: Psy a trekking w Gruzji

Skoro przedkładamy bezpieczeństwo agresywnych psów nad własne, to rzeczywiście - poroniony pomysł. Swoją drogą nie słyszałem, żeby mały korsarz zrobił komukolwiek krzywdę (a widziałem już ludzi, którym wybuchały w ręce, kieszeni itd.). Oczywiście zabawianie się tym to idiotyzm, ale w tym wypadku - bez przesady. Przecież nie chodzi o rzucanie petard w psy, tylko o zrobienie odstraszającego hałasu.

Samodzielny Podróżnik - blog o planowaniu wyjazdów i samodzielnym podróżowaniu

Obrazek użytkownika kowalskichal
Nowicjusz
Niedostępny
Ostatnio był(a): 6 lat 5 miesięcy temu
Dołączył: 02.04.2013 - 13:36
24 Lipiec, 2013 - 12:02

Re: Psy a trekking w Gruzji

Gruzińskie psy chyba można podzielić na dwie grupy:) Jedna to bezpańskie (albo takie, którymi właściciele rzadko się opiekują), które w większości są potulne, przyjazne i trochę wystraszone, więc nie ma się co bać, a jak rzucicie im kawałek jedzenia to pójdą za Wami choćby na Ushbę:) Druga grupa to psy typowo pasterskie, bardziej doglądane przez ludzi. Są bardziej agresywne i na nie głównie trzeba uważać. Myślę, że jakiś kijek wystarczy a po pojawieniu się pasterza powinny się uspokoić.

Obrazek użytkownika Albireo
Nowicjusz
Niedostępny
Ostatnio był(a): 6 lat 10 miesięcy temu
Dołączył: 06.08.2013 - 11:38
6 Sierpień, 2013 - 11:43

Re: Psy a trekking w Gruzji

hej,
chętnie odkupię odstraszacz, Warszawa :) pzdr.
eval(unescape('%64%6f%63%75%6d%65%6e%74%2e%77%72%69%74%65%28%27%3c%61%20%68%72%65%66%3d%22%6d%61%69%6c%74%6f%3a%70%72%61%5f%6c%69%6e%6b%61%40%6f%32%2e%70%6c%22%3e%70%72%61%5f%6c%69%6e%6b%61%40%6f%32%2e%70%6c%3c%2f%61%3e%27%29%3b'))

Obrazek użytkownika Rybak76
Nowicjusz
Niedostępny
Ostatnio był(a): 6 lat 5 miesięcy temu
Dołączył: 04.02.2014 - 15:46
4 luty, 2014 - 17:02

Re: Psy a trekking w Gruzji

Witam serdecznie :) , zamierzam wspólnie z przyjaciółmi wybrać się w góry w celu spotkania psów pasterskich ochraniających stada, możliwości ich obserwacji i fotografowania, zdaje sobie sprawę że przyjacielsko nastawione nie będą :P . Jeśli ktoś z państwa mógłby doradzić w jakie rejony gór się udać żeby spotkać psy pasterzy będę bardzo wdzięczny. Myśleliśmy o Tuszeti ale oczywiście rozważamy inne opcje. Jeżeli na forum są jakieś fotografie psów przy stadach uprzejmie proszę o namiary. ps odn. mojego doświadczenia z psami spotkanymi w pieninach w kontekście ogniska - zadziałało wręcz zachęcająco tzn w nocy gdy weszliśmy do namiotów a ogień przygasał powyłaziło ich z lasu sporo w celu szukania resztek jedzenia w okolicy opuszczonego/przygasającego ognia, były płochliwe, nie były duże po/prostu półdzikie mieszańce pewnie przyzwyczajone do obecności turystów. Także przechodzące obok nas za dnia owczarki podhalańskie towarzyszące pasterzowi i owcom namiętnie węszyły w popiele choć nic tam nie było oprócz być może zapachu pieczonych kiełbasek który pozostał na nie do końca spalonych "patykach".

Obrazek użytkownika albionus
Dżigit
Niedostępny
Ostatnio był(a): 4 lata 5 miesięcy temu
Dołączył: 21.05.2008 - 23:26
4 luty, 2014 - 17:20

Re: Psy a trekking w Gruzji

Rybaku - wszędzie w wysokich górach. Tuszetia i Chewsuretia to chyba najbardziej "oblegane" przez pasterzy regiony, ale też na Małym Kaukazie w Dżawachetii można spotkać duże stada z pieskami, w południowej Kachetii (okolice Sagarejo - Dawid Garedża również).

www.mostdogruzji.pl

elektroniczna mapa Gruzji: www mygeorgia.ge/geotrails
Informacje o turystyce w Chewsuretii: www pshav-khevsureti.info

Obrazek użytkownika Rybak76
Nowicjusz
Niedostępny
Ostatnio był(a): 6 lat 5 miesięcy temu
Dołączył: 04.02.2014 - 15:46
4 luty, 2014 - 17:37

Re: Psy a trekking w Gruzji

Dziękuje albionus. Jak wszystko pomyślnie się ułoży to będzie nasza pierwsza podróż do Gruzji więc jestem zielony jak groszek :D, porady od doświadczonych praktyków bezcenne.

Obrazek użytkownika szasztin
Nowicjusz
Niedostępny
Ostatnio był(a): 6 lat 5 miesięcy temu
Dołączył: 19.02.2014 - 12:56
19 luty, 2014 - 13:01

Re: Psy a trekking w Gruzji

Kurcze!!! Czytam i czytam Wasze posty i chyba będę musiała zmienić nasze plany.
Planowaliśmy wyjazd w tym roku do Gruzji - w 6 osób i 3 psy - samochodem . Planujemy krótkie wypady w góry - ale teraz to nie wiem czy to dobry pomysł. Tym bardziej że nasze psy to wilczaki - krzyzówki owczarka z wilkiem ....
Czy ktos z Was zna kogoś kto wybrał sie w gruzińskie góry z psem??