Twoje konto

GTranslate

Tetnuld (Tetnuldi)

1 wpis / 0 nowych
Obrazek użytkownika Pavulon
Poznający Kaukaz
Niedostępny
Ostatnio był(a): 9 lat 8 miesięcy temu
Dołączył: 17.05.2008 - 16:53
17 Maj, 2008 - 18:25

Tetnuld (Tetnuldi)

Witam.
Od dluzszego czasu planuje podroz do Gruzji. Juz w zeszlym roku mialem jechac na Kazbek, wszystko bylo juz dopiete na ostatni guzik, ale niestety z roznych wzgledow nie wyszlo.
Mam nadzieje ze w tym roku sie uda :) .
Tym razem glowny cel mialby byc inny, (chociaz Kazbeka takze nie wykluczam) - piekny szczyt polozony w Swanetii - Tetnuld (wg roznych zrodel 4858-4907-4974 m.n.p.m., po przeanalizowaniu kilku zdjec w necie to chyba 4907m bedzie najblizsze prawdy) lezacy w poludniowej odnodze wielkiej sciany Bezingi. http://en.wikipedia.org/wiki/Tetnuld
Kilka informacji uzyskanych przeze mnie na podstawie opisow, ofert, map, zdjec z internetu:
Trudnosc najlatwiejszej drogi (lodowiec Nageb i pd-zach gran) to rosyjskie 2A-2B, czyli podobnie jak Kazbek (przynajmniej teoretycznie :) ).
Pierwszym etapem wejscia jest dostanie sie na lodowiec Nageb. Mozna tego dokonac:
- albo ze wsi Zabeshi polozonej kilkanascie kilometrow na wschod od Mestii- przez lodowiec Zanner (widoki na Gestole i 1,5km pn-zach lodowa sciane Tetnuldu) i przelecz Nowiczkow (ok. 3100m, 1B w rosyjskiej skali dotyczacej przeleczy). Trudnosci, co najmniej orientacyjne, ale prawdopodobnie takze techniczne (mozliwosc koniecznosci asekuracji lina), moze w tym wariancie sprawic dolina-wawoz wiodaca na lodowiec Zanner. Przejscie wzdluz rzeki Zanner jest raczej wykluczone- rwacy potok plynacy kanionem. Trzeba isc skalami, czasem dosc wysoko ponad dnem doliny, (ale ponizej granicy lasu- orientacja!) niemal bez sladow sciezki. Samo wejscie na przelecz Nowiczkow nie powinno przysparzac trudnosci- stromy stok- wejscie po piargu i sniegu. Trudnoscia moze byc znowu orientacja- znalezenie owej przeleczy, a takze przejscie z niej przez kilka moren bocznych na wlasciwy lodowiec Nageb. Sam lodowiec jest dosc mocno poszczeliniony i z serakami, ale raczej spokojnie do przejscia. Pozniej jest lodowa rampa wprowadzajaca z lodowca Nageb na pd-zach gran (tu zagrozenie, nawet uniemozliwiajace wejscie moga stanowic seraki), i na koniec sama gran (nawisy, ekspozycja (?)).
- albo ze wsi Adishi lezacej ok. 20-30 km na pd-zach od Mestii. Tu mamy 2 mozliwosci: przelecz Nageb (2A,droga po skale, raczej koniecznosc asekuracji lina) przez ktora mozna wyjsc na plateau na lodowcu Nageb bezposrednio pod lodowa rampa wyprowadzajaca na pd-zach gran, lub polozona troche nizej i bardzej na zachod przelecz Rockwell-Kent (ok. 3300m, 1B w rosyjskiej skali przeleczy- niestety tylko tyle o niej wiem, ale byc moze tubylcy moga pokazac wlasciwa droge :) ). Dalej na szczyt jak w wariancie pierwszym.
Mapa: http://mapy.mk.cvut.cz/data/Gruzie-Georgia/Topo_1_100k/K-38/K-38-026.jpg
Oczywiscie najfajniej byloby zrobic trase Zabeshi-lod. Nageb-Tetnuld-lod. Nageb-Adishi-Zabeshi, lub w druga strone.

Tyle ode mnie. Sam mialbym kilka pytan:
- Jak wyglada sprawa bezpieczenstwa w tym rejonie? Nie idzie mi tylko o bezpieczenstwo w samej Swanetii, bo na ten temat dosc czesto pojawiaja sie informacje na tym forum, ale wlasnie konkretnie o rejony miedzy Mestia a Ushguli (niestety to chyba tam, o ile sie nie myle, napadnieto w zeszlym roku litewskich turystow- wiecie cos wiecej o tym zdarzeniu?)
- Znacie jakis nietrudny 4-tysiecznik w tym rejonie, dobry do aklimatyzacji?
- Zakwaterowanie: czy nie bedzie trudnosci ze znalezieniem kwatery w rozsadnej cenie przy trybie 2 noce w domu- 3 w namiocie w gorach- 2 w domu- 5 w gorach- 2 w domu (orientacyjnie), tzn. chodzi mi o to by nie placic za caly ten okres za kwatere, bedac jednoczesnie pod "protekcja" gospodarza (wiem ze w Swanetii to moze byc wazne)? Orientacyjne ceny kwater? Adresy ktore polecacie?
- Przewodnik: ile moze kosztowac za wejscie na Tetnuld, a ile taki ktory zaprowadzi na wlasciwa przelecz? Czy znacie, polecacie jakichs przewodnikow gorskich w Swanetii?
Za wszystkie podpowiedzi z gory dziekuje.