Twoje konto

GTranslate

Transport do Omalo - uwaga na kierowcę

5 posts / 0 nowych
Ostatni wpis
Obrazek użytkownika anghan
Kaukazofil
Niedostępny
Ostatnio był(a): 6 lat 4 mies. temu
Dołączył: 18.06.2013 - 21:06
20 Sierpień, 2013 - 19:49

Transport do Omalo - uwaga na kierowcę

To były pierwsze dni pobytu w Gruzji kiedy mieliśmy nieprzyjemność w Telavi poznać kierowcę ciemnego Mitsubishi Pajero (ten model chyba - https://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/f/f5/Mitsubishi_Pajero_II_front_20090121.jpg). Przedstawił się jako Josef i był dość potężny, prawdopodobnie ponad 100kg. Taki skąpy opis, ale niestety nie pamiętam rejestracji auta, nie miałem do tego głowy.

Radzę się trzymać od niego z daleka. Choć już w Tblisi kierowca busa starął nam się nagrać transport do Omalo (odmówiliśmy) to od razu z piskiem opon w Telavi podjechał do nas wspomniany kierowca jak wypakowywaliśmy się w busa. Zaproponował wyższą cenę niż standard, ale się nie targowaliśmy, bo nie chcieliśmy jechać. Powiedzieliśmy mu, że nie jesteśmy zainteresowani i nie chcemy jechać jeepem. Zdążył jeszcze wszcząć awanturę w sklepie bardzo głośno krzycząc. Następnie dostał mandat za źle zaparkowane auto i znów do nas wrócił strasznie nachalnie wciskając swoje usługi. Niestety zabraliśmy jego numer by się odczepił, ale powiedzieliśmy, że na razie nic nie chcemy.

Przeszliśmy się po mieście i wróciliśmy do informacji turystycznej, tam udało nam się nagrać fajnego kierowcę, który przystał na nasze warunki (dał standardową cenę 200GEL i obiecał się zatrzymać w wskazanych miejscach i dać domowe wino:). Umówiliśmy się, że idziemy jeszcze coś zjeść i wracamy za godzinkę. Wychodząc z knajpy czekał już nas kierowca Josef. Wszczął awanturę, że czeka na nas już od 3h, że umówiony kierowca z nami nie pojedzie, bo już z nim się wykłócił, że to my mieliśmy z nim umówe i wiele innych nieprzyjemnych rzeczy. W między czasie jeździł i odjeżdzął z piskiem opon swoim Pajero.

Nie mielimy kierowcy i skłóconą informację turystyczną, ale na szczęście wcześniej spotkaliśmy Gruzina mieszkającego w Hiszpanii. Jeden z kolegów był Hiszpanem, wiec chciał pomóc rodakowi. Załatwił nam dobrego znajomego, który nas wywiózł z miasta do Omalo, uchronił przed obelgami, bo wielu nie przetłumaczył i zabrał nas w spokojne miejsce. Bardzo nas przepraszał, że takie rzeczy normalnie się nie zdażają, ale ten kierowca chyba jakiś strasznie narwany był.

Jak widziałem jak się tego kolesia od Pajero to od początku nie chciałem z nim jechać nawet jakby za 100GEL nas zawiózł, był tak narwany w we wszystkim co robi, że po prostu się bałem. Bez powodu wszczęta awantura w sklepie szybko utwierdziła mnie w pierwszym wrażeniu.

Uważajcie więc na oferty, które napadają Was na przystanku marszrutek w Telavi. W informacji miła Pani na pewno Wam pomoże znaleźć jeepa, a przed informacją kierowcy czasem parkują swoje samochody.

Sorry za duży post, ale musiałem Wam opowiedzieć ;)

Obrazek użytkownika kondor
Kaukazofil
Niedostępny
Ostatnio był(a): 6 lat 10 miesięcy temu
Dołączył: 28.05.2013 - 07:05
21 Sierpień, 2013 - 10:38

Re: Transport do Omalo - uwaga na kierowcę

anghan:
Sorry za duży post, ale musiałem Wam opowiedzieć ;)

I bardzo dobrze.. trzeba o tym mówić i pisać. Takie zachowania gruzińskich taksówkarzy/przewoźników to niestety nie odosobnione przypadki. Po wspaniałych trzytygodniowych wakacjach w tym kraju to była jedyna rzecz jaka mnie irytowała, denerowowała i być może przyczyniła się do zbudowania nienajlepszego wizerunku gruzinów w moich oczach.

Co kraj to obyczaj, z pełnym zdecydowaniem nazywam takich ludzi - "dzicz" , co oburzało niektórych na tym forum. Sporo naczytaliśmy się przed przyjazdem o tym jak sobie radzić w podobnych sytuacjach i to okazało się bardzo pomocne.
Ze swojej strony zawsze odnosiłem się do nich z dużą dozą nieufności i nie pozwalałem sobie na zbyt wiele w stosunku do mojej osoby :mrgreen: Trzeba być zdecydowanym, i nie dawać się. No i oczywiście żelazna zasada negocjowania ceny przed odjazdem (z podaniem waluty!!!!! bo słyszeliśmy opowieści jak ustalone 100 dolarów po przyjeździe zamieniało się w sto euro itp.) Jak będziesz uległy, grzeczny i uprzejmy to w miejscach typu Didube, rynek w Kazbegi itp. zjedzą Cię razem z butami.

Zdecydowane "NIE" pomaga uniknąć podobnych syutacji.. zbieranie nr telefonów od driverów (aby się odwalili) itp. z reguły nie działa i jest dla nich tylko zachętą....

P.S
Trzeba się także przygotować na to, że bardzo często wioząc z lotniska/dworca do wybranego miejsca zakwaterowania będą na siłe próbowali zawieść po drodze na jedzenie, pokazać inne "lepsze" i "tańsze" pokoje (często nawet w innym miejscowościach, bo "lepsze" i "ładnieszje"). Nie godzić się na to zdecydowanie, bo potem jak wyczuje uległość to jest już ciężko.. To nie jest przejaw "gruzińskiej gościnności" o której tyle się pisze.

Obrazek użytkownika anghan
Kaukazofil
Niedostępny
Ostatnio był(a): 6 lat 4 mies. temu
Dołączył: 18.06.2013 - 21:06
21 Sierpień, 2013 - 22:09

Re: Transport do Omalo - uwaga na kierowcę

kondor:
I bardzo dobrze.. trzeba o tym mówić i pisać. Takie zachowania gruzińskich taksówkarzy/przewoźników to niestety nie odosobnione przypadki. Po wspaniałych trzytygodniowych wakacjach w tym kraju to była jedyna rzecz jaka mnie irytowała, denerowowała i być może przyczyniła się do zbudowania nie najlepszego wizerunku gruzinów w moich oczach.

To prawda. W zasadzie to taksówkarze psują najczęściej krajobraz gościnnej Gruzji. Ich chęć zarobku jest tak silna i agresywna, że w niektórych miejscach nie sposób koło nich przejść bez odrzucania kolejnych ofert. Szczególnie uciążliwe było to na koniec kiedy już po prostu wszędzie byłem i nie interesowały mnie żadne transporty, a chciałem sobie odpocząć w Mtskhetcie, bo bardzo mi się podobała i przyjechałem drugi raz.

To co najgorsze w taksiarzach to to, że Ci na dworcach często wprowadzają w błąd informując, że nie ma już marszrutek w danym kierunku. Ich po prostu zlewałem...

Obrazek użytkownika R.I.P.
Amator Kaukazu
Niedostępny
Ostatnio był(a): 4 lata 10 miesięcy temu
Dołączył: 16.04.2012 - 13:20
22 Sierpień, 2013 - 09:12

Re: Transport do Omalo - uwaga na kierowcę

A my mamy inne doświadczenia. Chcielismy jechac do Signaghi marszrutka. Tylko, że to był nas drugi dzień w Gruzji i nie bardzo wiedzieliśmy gdzie jest ich postój, tzn byliśmy w okolicy ale nie doszliśmy jeszcze i zobaczyliśmy postoj zółtych autobusów. Poszliśmy tam i zagadnął nas taksówkarz gdzie chcemy jechać i że on nas zawiezie za tyle i tyle. Powiedzieliśmy, ze nie chcemy taksi i pojedziemy marszrutką i dalej w stronę tych żółtych autobusów. I ten taksiarz powiedział nam, że to nie jest postój marszrutek i że musimy iśc w tym kierunku. Taksiarz, któremu odmówilimy kursu bezinteresownie i bez złości pokazał nam własciwy kierunek.
Byliśmy zdumieni i zachwyceni.

Obrazek użytkownika anghan
Kaukazofil
Niedostępny
Ostatnio był(a): 6 lat 4 mies. temu
Dołączył: 18.06.2013 - 21:06
22 Sierpień, 2013 - 10:47

Re: Transport do Omalo - uwaga na kierowcę

R.I.P.:
Taksiarz, któremu odmówilimy kursu bezinteresownie i bez złości pokazał nam własciwy kierunek. Byliśmy zdumieni i zachwyceni.

No i bardzo dobrze, tak powinno być ;) Nie szukałem nigdy informacji u taksówkarzy, ponieważ byliśmy w stosunku do nich ostrożni. Nie znaczy to, że nie poznaliśmy też bardzo miłych taksówkarzy, z którymi szybko dogadaliśmy korzystną cenę i umówiliśmy się przejazdy.