Twoje konto

GTranslate

Tuszetia

63 wpisów / 0 nowych
Ostatni wpis
Obrazek użytkownika magok
Kaukazofil
Niedostępny
Ostatnio był(a): 7 lat 9 miesięcy temu
Dołączył: 20.08.2007 - 17:06
30 Wrzesień, 2007 - 13:46

Tuszetia

Szukam informacji o Tuszeti: warunki noclegowe, zaopatrzenie, czy można swobodnie się tam poruszać w październiku; podobno sami mieszkańcy na zimę w większości przemieszczają się do Kachetii.
Będę wdzięczny za porady.

Obrazek użytkownika Samsar
Kaukazofil
Niedostępny
Ostatnio był(a): 10 lat 4 mies. temu
Dołączył: 20.07.2007 - 07:17
1 Październik, 2007 - 16:35

Październik to ostatni miesiąc życia w Tuszetii. Ludzie w większości spędzają swoje stada na równiny Kachetii. Większość przełęczy pow. 3000 m n.p.m. jest czynna tylko do września.

Obrazek użytkownika magok
Kaukazofil
Niedostępny
Ostatnio był(a): 7 lat 9 miesięcy temu
Dołączył: 20.08.2007 - 17:06
1 Październik, 2007 - 18:27

Sansar! Byłeś tam może? Nie mogę znaleźć żadnych informacji poza ogólnikami.

Obrazek użytkownika Samsar
Kaukazofil
Niedostępny
Ostatnio był(a): 10 lat 4 mies. temu
Dołączył: 20.07.2007 - 07:17
1 Październik, 2007 - 19:28

Quote:
Sansar! Byłeś tam może?

Nie byłem tam osobiście (jeszcze!). Moje info pochodzi z przeglądania map topograficznych (drożność przełęczy) i relacji zaprzyjaźnionych studentów z Gruzji.

Obrazek użytkownika Odoakr
Amator Kaukazu
Niedostępny
Ostatnio był(a): 9 lat 3 tyg. temu
Dołączył: 21.07.2007 - 23:38
2 Październik, 2007 - 00:52

Życie w górach Kaukazu generalnie zamiera późną jesienią. Następna okazja, żeby się tam zabrać to późna wiosna - po roztopach:)
Sam tam nie byłem, ale miejscowi z Czewsureti podobny tryb życia prowadzą...

Obrazek użytkownika magok
Kaukazofil
Niedostępny
Ostatnio był(a): 7 lat 9 miesięcy temu
Dołączył: 20.08.2007 - 17:06
2 Październik, 2007 - 11:03

A czy jest tam możliwość nocowania u ludzi, czy też raczej trzeba nastawić się na namiot ?

Obrazek użytkownika Redakcja kaukaz.pl
Dżigit
Niedostępny
Ostatnio był(a): 1 rok 7 miesięcy temu
Dołączył: 25.07.2007 - 19:59
2 Październik, 2007 - 17:44

Namiot jest w Tuszetii niezbędny nawet w lecie, więc tym bardziej w październiku lepiej mieć go w swoim ekwipunku.

Redakcja kaukaz.pl

Obrazek użytkownika ewa
ewa
Poznający Kaukaz
Niedostępny
Ostatnio był(a): 12 lat 10 miesięcy temu
Dołączył: 30.07.2007 - 10:39
11 Październik, 2007 - 21:28

Re: Tuszetia

Byliśmy w Tuszetii w tym roku - w lipcu. Co prawda na rowerze. Moim zdaniem cięzko tam będzie się dostać. Ludzie na zimę zjeżdżają do Alvari. Zostaje tam dosłownie jedna czy dwie rodziny.
Jednakże od tego roku planują tam stworzenie ośrodka sportów zimowych. Będą dowozić turystów helikopterem. Miejscowi rónież jeśli potrzebują się tam dostać, kiedy przełęcz jest nieprzejezdna (a każdej zimy się psuje tam drogą i od nawa trzeba ją robić) latają helikopterem. Większość ludzi latem żyjących w Tuszetii zimą mieszka w Alvari wyżnim.
Jeśli chcesz pogadać i jesteś z Warszawy zapraszam we wtorek, 16 października na pokaz naszych slajdów w Auli II, SGH, godz. 19

Obrazek użytkownika magok
Kaukazofil
Niedostępny
Ostatnio był(a): 7 lat 9 miesięcy temu
Dołączył: 20.08.2007 - 17:06
16 Listopad, 2007 - 11:46

Ewa dzięki za odpowiedź, ale kiedy napisałaś już wyjechałem.

Dla zainteresowanych Tuszetią:
Dojazd najłatwiej jest zorganizować w Pshaveli (wszystkie samochody tędy przejeżdzają) lub z Alvani (Zemo lub Kvemo) gdzie mieszkańcy Tushetii mieszkają zimą. Do Tushetii można się dostać albo dużymi samochodami ciężarowymi (typu Kamaz, Ził, Ural) albo samochodem terenowym 4x4. Latem nie powinno być większego problemu ze znalezieniem miejsca na pace ciężarówki, może to kosztować około 10-15 larów. Troche trudniej jest pod koniec września i w październiku ale wszystko jest do zrobienia póki nie spadnie śnieg. Wynajęcie jeepa do Omalo to koszt około 200 lari. Podróż do Omalo zależnie od wielu okoliczności zajmuje generalnie od 3-6 godzin. Podróż zapiera dech w piersiach. Jest przepięknie a jednocześnie niebezpiecznie. W końcu droga wiedzie przez przełęcz położoną na wysokości 2926 m.n.p.m. A już kompletnie niewiarygodnie wygląda mijanie się dwóch ciężarówek! My wracaliśmy Kamazem i stwierdziliśmy że Kamaz poza tym , że jeździ i pływa (pewne fragmenty drogi pokonywaliśmy poprostu z prądem rzeki) to również lata! Kamaza okrzykneliśmy wiertalotem!
Uważajcie na pijanych kierowców!!! Spotkaliśmy człowieka, który jadąc pijany spadł Kamazem z góry 200 metrów - Kamaz cały się rozsypał a on przeżył. Zresztą cała droga do Omalo naznaczona jest krzyzami.
W Tushetii nie ma problemu z nocowaniem u ludzi. Przy wjeździe do Omalo znajduje się klimatowy hotelik.
Informacje od miejscowych:
Treking z Omalo do Ardoti w Chewruseti to okoła 4-5 dni pieszo. Po drodze mozna nocować w kolejnych wioseczkach. Problem jest pomiędzy Parsma a Ardoti, pomiędzy którymi nie ma wiosek a jest to odległośc ok 40 km. I tutaj konieczny jest namiot.
Trafiłem na ostatnie dni dobrej pogody, ale po trzech dniach musiałem się ewakuować przed nadchodzącą zimą. W wioskach na zimę zostają po dwie, trzy osoby. Reszta mieszkańców udaje się do Kakhetii. Stada baranów przepędzane są aż pod rejony nieopdal Vashlovani.

Latem w Tushetii nie ma tygodnia bez święta, tańców, muzyki i śpiewów!

Obrazek użytkownika namche
Nowicjusz
Niedostępny
Ostatnio był(a): 9 lat 4 mies. temu
Dołączył: 26.02.2008 - 10:06
26 luty, 2008 - 10:08

W 2007 roku przeszliśmy w Tuszetii z Omalo do Shatili przez Atsuntę. W relacji:
http://www.bognairadek.pl/2007_gruzja.php
zawarłem sporo informacji dotyczących tego trekkingu.

http://www.bognairadek.pl

Obrazek użytkownika alsufi
Poznający Kaukaz
Niedostępny
Ostatnio był(a): 11 lat 7 miesięcy temu
Dołączył: 13.06.2008 - 22:52
17 Wrzesień, 2008 - 16:54

Aby nie zaczynać nowego tematu o tej samej nazwie.. to tu proszę o pomoc:

Czy ktos moze sie orientuje kiedy zbudowano nadajniki w Omalo i okolicach (widzieliśmy jeszcze przy Diklo kolejny nadajnik)? Bo według Lonely Planet (przewodnik wydany w 2004), zarezerwowanie noclegu jest możliwe tylko przez wysłanie listu przez kierowcę ciężarówki z Alvani... A wiemy, że jest inaczej.. :wink:

I drugie pytanie (chyba ważniejsze) kiedy dokładnie zaczęto budowę drogi do Omalo?

ewa:
Jednakże od tego roku planują tam stworzenie ośrodka sportów zimowych. Będą dowozić turystów helikopterem. Miejscowi rónież jeśli potrzebują się tam dostać, kiedy przełęcz jest nieprzejezdna (a każdej zimy się psuje tam drogą i od nawa trzeba ją robić) latają helikopterem.

Kiedy my byliśmy w sierpniu 2008 to rozmawialiśmy nawet o tym.. ale niestety nie wiem czy to wciąż jest planowane czy już funkcjonuje. Ktoś się orientuje czy to zostało już wprowadzone / zawieszone / a może porzucono taką formę turystyki w tym regionie?

Nie ma rzeczy niemożliwych, są tylko trudne do wykonania.

Obrazek użytkownika fanka Gruzji
Dżigit
Niedostępny
Ostatnio był(a): 8 lat 3 mies. temu
Dołączył: 27.07.2007 - 10:39
5 Listopad, 2008 - 17:00

właśnie wróciłam z Gruzji byłam w Tuszeti pare dni temu,wjechaliśmy bez problemu na sam szczyt zjechaliśmy na dół i wrócilam za 3 dni dopadła nas okropna pogoda śnieg okropne zimno,wszyscy już powyjeżdzali.Na nasze szczęście została tam Gruzinka,która na zimę nie wyjeżdza przyjęła nas pod swój dach i przetrzymała :).Przeżycia nie do opisania,krajobrazy ech.......

ot właśnie masz na zdjęciu maleńki wodospadzik w drodze na sczyt,a jest ich co kawałek duzo.I tyle drzew,a każde drzewo w innym kolorze dech zapiera...

Obrazek użytkownika Chicken
Tamada
Niedostępny
Ostatnio był(a): 4 lata 1 miesiąc temu
Dołączył: 20.06.2009 - 18:25
25 Grudzień, 2009 - 21:16

W przyszłym roku ponownie wybieramy się z przyjaciółmi na Zakaukazie i mamy w planie odwiedzić wreszcie Tuszetie. W tym celu rozpoczęliśmy już penetrowanie dostępnych materiałów. I tu narodził się mały problem, małe rozdwojenie jaźni ;-) Przeanalizowałem stonkę o wąwozie Pankisi
http://www.pankisi.org/cgi-bin/blosxom.cgi/polish/glowna
oraz info o Tuszetii na stronie Kaukaz.pl. Skonfrontowałem to z posiadaną mapą
http://img188.imageshack.us/i/dsc00729z.jpg/
I zorientowałem się że informacje zawarte w tych materiałach (dodatkowo jeszcze w przewodniku LP) są o dwóch różnych miejscowościach Omalo co widać na mapie. Będąc w Gruzji zetknąłem się z informacjami że do Tuszetii można dojechać tylko wynajętą Nivą albo Kamazem. Zaś w źródłach zacytowanych wyżej jest info o kursowych marszrutkach i że czas przejazdu to ok. 4 godziny, kiedy ja słyszałem w Gruzji o 7 – 8 godzinach. Czy możecie mi rozjaśnić sytuację? Do którego z tych dwóch Omalo kursują rejsowe marszrutki, które tak naprawdę warto zobaczyć (wieże mieszkalno – obronne to jest to o co mi chodzi ;-) )

Stowarzyszenie Most do Gruzji

Obrazek użytkownika magok
Kaukazofil
Niedostępny
Ostatnio był(a): 7 lat 9 miesięcy temu
Dołączył: 20.08.2007 - 17:06
25 Grudzień, 2009 - 21:44

W wąwozie Pankisi nie byłem, natomiast w Tushetii tak. Jeśli jedziesz do Tushetii to chodzi o to Omalo do którego startuje się albo w Alavani albo Pshaveli. Z pewnością nie dojedziesz tam marszrutką ani żadną osobówką. W rachubę wchodzą tylko dzipy (Kamazy praktycznie nie jeżdzą z powodu utworzenia Parku). Czas przejazdu zależy od pory roku i panujących warunków pogodowych i trwa średnio 4-6 godzin. Sama droga dostarcza wielu wrażeń, więc radzę wystrzegać się jazdy z wypitymi kierowcami bądź niesprawnymi samochodami. Uważaj również na psy-kaukazy. W drodzę polecam homestay u Any w Pshaveli, która sama jest Tuszenką i wspaniale gotuje.

Obrazek użytkownika Chicken
Tamada
Niedostępny
Ostatnio był(a): 4 lata 1 miesiąc temu
Dołączył: 20.06.2009 - 18:25
25 Grudzień, 2009 - 22:11

Dzięki. Rozumiem że mówisz o Omalo tym bliżej Dagestańskiej granicy? Zobacz na mapie którą załączyłem.

Stowarzyszenie Most do Gruzji

Obrazek użytkownika druides
Dżigit
Niedostępny
Ostatnio był(a): 1 rok 8 miesięcy temu
Dołączył: 19.03.2009 - 13:41
25 Grudzień, 2009 - 22:12

to jest hostely w tuszetij, nie wiem czy po angielsku wogle tam rozmawiją nie jestem pewny ale myszlam ze po rosijsku mozna dogadac:

Dartlo

Guesthouse “Dartlo” (Dartlo village).
Complex of one- and two-storey houses; Maximum
capacity 12 visitors.
Booking phone: +995 93 444 229

Samtsikhe

Complex of guesthouses “Samtsikhe” (Dartlo village).
Consists of six houses. Maximum capacity 22 visitors.
Booking phone: +995 99 11 89 93

Dochu

Complex of guesthouses “Dochu” (Dochu village).
Consists of four houses and may receive up to 30 visitors.
Booking phone: +995 99 53 33 98

Complex of guesthouses “Kruiskari” (Dochu
village, near the Khakhmati religious place)
Maximum capacity 30 visitors.
Booking phone: +995 99 28 56 47

Omalo

Complex of guesthouses “Omalo-2005” (Omalo village).
Consists of five houses. Maximum capacity 21
visitors.
Booking - phone: +995 99 67 22 43

Verkhovani

Complex of guesthouses
“Lamati” (Verkhovani village).
Consists of two houses, brewery, public houses
and castles. Maximum capacity 12 visitors.
Booking phone: +995 99 700 378

Chesho

Complex of guesthouses “Jiki” (Chesho village).
Consists of two houses. Maximum capacity 15 visitors.
Booking phone: +995 99 67 42 10

Kvemo Alvani

Guesthouse “Alvanis veli” (Kvemo
Alvani village). Consists of five bedrooms.
Maximum capacity ten visitors.
Booking - phone: 995 99 67 22 71

Obrazek użytkownika druides
Dżigit
Niedostępny
Ostatnio był(a): 1 rok 8 miesięcy temu
Dołączył: 19.03.2009 - 13:41
25 Grudzień, 2009 - 22:13

http://www.tushetipa.ge/?topid=1&id=1&lang=eng

tutaj wszystko jest prawda po angielsku

Obrazek użytkownika Chicken
Tamada
Niedostępny
Ostatnio był(a): 4 lata 1 miesiąc temu
Dołączył: 20.06.2009 - 18:25
25 Grudzień, 2009 - 22:17

dzięki bardzo. Rosyjski znam na tyle że sobie radze na wschodzie ;-)

Stowarzyszenie Most do Gruzji

Obrazek użytkownika magok
Kaukazofil
Niedostępny
Ostatnio był(a): 7 lat 9 miesięcy temu
Dołączył: 20.08.2007 - 17:06
26 Grudzień, 2009 - 18:43

Omalo koło Diklo;

Obrazek użytkownika Chicken
Tamada
Niedostępny
Ostatnio był(a): 4 lata 1 miesiąc temu
Dołączył: 20.06.2009 - 18:25
27 Grudzień, 2009 - 12:51

Już mam jasność, dzięki :)

Stowarzyszenie Most do Gruzji

Obrazek użytkownika GMG
GMG
Amator Kaukazu
Niedostępny
Ostatnio był(a): 7 lat 8 miesięcy temu
Dołączył: 28.03.2010 - 12:19
2 Maj, 2010 - 13:03

magok:
(...) Z pewnością nie dojedziesz tam marszrutką ani żadną osobówką. W rachubę wchodzą tylko dzipy (Kamazy praktycznie nie jeżdzą z powodu utworzenia Parku). (...)

Dojazd do Omalo (k/Diklo). Jak to aktualnie wygląda? Jak często kursują tam teraz Kamazy?

Pozdrawiam!

Obrazek użytkownika Rosomak
Amator Kaukazu
Niedostępny
Ostatnio był(a): 7 lat 1 miesiąc temu
Dołączył: 02.01.2010 - 22:52
22 Lipiec, 2010 - 21:34

Witam:) Pozwolę sobie napisać parę słów o tegorocznym wyjeździe do Gruzji razem z kolegą. Zrobiliśmy trasę z Omalo do Shatili.

1. O samym dojeździe do Omalo było juz dużo więc tylko w dwóch słowach: koszt wynajęcia jeepa z Alvani do Omalo to koszt około 150 lari, Kamazów tam jadących, o których tyle się słyszy nie widzieliśmy.

2. W Omalo warto wybrać się do pograniczników po pozwolenie na trekking. Mimo, że żołnierze na razie nie stwarzają problemów, kiedy się takie pozwolenie otrzyma bezpośrednio w Girewi, to teoretycznie mogą zawrócić i nie pozwolić na dalszy marsz.

3. W okolicach Girewi należy uważać na psy pasterskie bo jest ich wyjątkowo dużo.

4. Prawie całkowity brak miejsc zacienionych sprawia, że krem z bardzo wysokim filtrem jest mile widziany;)

5. W miarę jak zbliżamy się do Atsunty, dojdziemy do rozwidlenia rzeki. Niedaleko za tym rozwidleniem trzeba tą rzekę sforsować w miejscy gdzie stoi podłużnym kamień, na którym jest wyskrobany napis "exit". Woda sięga nawet do pasa, a prąd jest niezwykle silny dlatego warto cenne rzeczy opakować w nieprzemakalne worki - łatwo się w tym miejscu wykąpać. Bardzo łatwo.

6.Sama Atsunta jest niewidoczna niemalże do momentu wejścia na nią. Podejście jest bardzo forsowne, a główną trudnością są osuwające się łupki skalne, na których bardzo łatwo zjechać kilkaset metrów w dół. Uwaga również na zalegający śnieg

8. Od miejsca gdzie szlak odbija mocno w prawo i wyprowadza na górę do zejścia do podnóży Atsunty po drugiej stronie nie będzie żadnego źródełka, w którym można by uzupełnić wodę.

7. Problemem jest również wydostanie się z Shatili. My mieliśmy szczęście i akurat w dół zjeżdżało auto, którego życzliwi właściciele zawieźli nas do Mtschety;)

Obrazek użytkownika qhash
Nowicjusz
Niedostępny
Ostatnio był(a): 9 lat 9 miesięcy temu
Dołączył: 30.06.2010 - 20:04
23 Lipiec, 2010 - 11:10

@Rosomak, ile czasu zajęło wam przejście tej trasy?

Obrazek użytkownika Rosomak
Amator Kaukazu
Niedostępny
Ostatnio był(a): 7 lat 1 miesiąc temu
Dołączył: 02.01.2010 - 22:52
23 Lipiec, 2010 - 19:35

5 dni razem z dojazdem z Alvani do Omalo i zjazdem z Shatili do Mtshety.

Obrazek użytkownika biedrona
Poznający Kaukaz
Niedostępny
Ostatnio był(a): 8 lat 12 miesięcy temu
Dołączył: 11.12.2007 - 23:42
23 Lipiec, 2010 - 22:35

nocleg w pszaweli (pshaveli)

w imieniu Pato Hutuashvili z Pszaweli: " w tym roku w naszym homestay'u (czyt. pokoje dla turystów przy rodzinie) można zakupic miód pszawelski. zapraszam. ceny za nocleg jak w ubiegłym roku 20 lari ze sniadaniem".

Do Pszaweli marszrutka z Telavi (prosic o podwiezienie pod dom kierowce marszrutki).

Obrazek użytkownika bowie
Poznający Kaukaz
Niedostępny
Ostatnio był(a): 8 lat 1 miesiąc temu
Dołączył: 21.06.2009 - 23:49
24 Lipiec, 2010 - 22:47

Rosomak:
5 dni razem z dojazdem z Alvani do Omalo i zjazdem z Shatili do Mtshety.

w tym 13 godzin na przejście Atsunty i karkołomne zejście do chatynek przed Mutso
co do wody, to dodam, że przed Atsuntą są teoretycznie 3 strumyki, wszystkie powyżej szałasu pasterskieego, przy czym ostatni jest przykryty ogromną wartwą starego śniegu, więc wodę należy zabierać z drugiego strumienia za szałasem
następna woda będzie dopiero bardzo nisko za Atsuntą, co przy dużej lampie może być bardzo bolesne

Obrazek użytkownika elruin
Nowicjusz
Niedostępny
Ostatnio był(a): 9 lat 10 miesięcy temu
Dołączył: 30.07.2010 - 23:31
9 Sierpień, 2010 - 01:22

Witam!

Skąd łatwiej wydostać się z powrotem do Tbilisi, z Shatili, czy z Omalo?
Mam na myśli okres letni. Czy w obu wypadkach niezbędne jest wynajęcie samochodu (pomijając łapanie stopa)?

pozdrawiam

Obrazek użytkownika Rosomak
Amator Kaukazu
Niedostępny
Ostatnio był(a): 7 lat 1 miesiąc temu
Dołączył: 02.01.2010 - 22:52
9 Sierpień, 2010 - 13:30

Jeśli nie łapiesz stopa, to musisz wynająć samochód;) Jak inaczej?

Moim zdaniem TROCHĘ łatwiej z Omalo, bo tam przeważnie turyści zaczynają trekking więc możesz liczyć na auto, które tych turystów przywiezie.

Obrazek użytkownika elruin
Nowicjusz
Niedostępny
Ostatnio był(a): 9 lat 10 miesięcy temu
Dołączył: 30.07.2010 - 23:31
9 Sierpień, 2010 - 13:39

miałem nadzieję, że może jakieś busy do Shatili...
ale pięknie dziękuję za opinię:)

Obrazek użytkownika beskid-niski.pl
Nowicjusz
Niedostępny
Ostatnio był(a): 9 lat 2 tyg. temu
Dołączył: 28.07.2010 - 10:51
9 Sierpień, 2010 - 16:59

elruin:
miałem nadzieję, że może jakieś busy do Shatili...

Ja w czwartek rano ląduję w Tbilisi i mam nadzieję, że wieczorem będę w Szatili ale niestety na pewno trzeba będzie cos wynająć by tam się dostać. Nie bardzo wiem tylko czy szukać juz w Tbilisi czy dalej na północ.
Wiem, że do Szatili jedzie jedna marszrutka na tydzień z Tbilisi ale niestety w sobotę.

BW

Obrazek użytkownika bafomet
Nowicjusz
Niedostępny
Ostatnio był(a): 9 lat 2 tyg. temu
Dołączył: 21.07.2010 - 23:43
9 Sierpień, 2010 - 18:07

Właśnie wróciliśmy z wyprawy do Tuszeti. Szliśmy od strony Omalo, przy normalnym tempie (pierwsze dni na rozgrzewkę po ok 4-5h trekkingu, potem po 7-8 z dużymi plecakami) 6 dni. Jeżeli chodzi o robienie tej trasy od strony Shatili to raczej bym odradzał - jest duży problem z wodą. Jest woda przed przełęczą po drodze potem długo długo nic. Dopiero przy wspomnianej wyżej chatce, która od tamtej strony jest już za przełęczą, jest kolejne ujęcie. Więc realnie idziesz ok 2h w górę i ok 1h ostro w dół bez ujęcia. Poza tym nie ma za bardzo miejscówy na spanie z wodą pod przełęczą. My co prawda schodząc spaliśmy na wypłaszczeniu, ale po wodę szliśmy dośc daleko. A wejście na samą przełęcz od Mutso, czy od strumienia na dole to byłby jeden bardzo dłuuuugi dzień.
I jeszcze odnośnie pogody - jak zjeżdżaliśmy, czyli wczoraj (niedziela) padało, dzień wcześniej też. Tak ok 15 zbierają się chmury, pada od 16-17. Nie wiem jak będzie ten tydzień, ale wcześniej było ok, teraz jakby zaczęło się robic gorzej.

Obrazek użytkownika Annefer
Amator Kaukazu
Niedostępny
Ostatnio był(a): 9 lat 8 miesięcy temu
Dołączył: 13.07.2010 - 01:22
10 Sierpień, 2010 - 08:43

Cześć Bafomet!

Planuję tę trasę robić za dwa tygodnie.
Mam kilka pytań:
Możesz rozpisac jak wyglądały poszczególne etapy? (tzn w jakich miejscach noclegi)
Czy te trzy godziny na przełęczy Atsunta to najdłuższy odcinek bez wody?
Jak dostaliście się do Omalo? Z Alvani?
Czy i gdzie kupowałeś gaz do gotowania?
Jakie mieliście mapy/ przeowdniki i jak Wam szło z orientacją w terenie?
Wielkie dzięki z góry
A

Obrazek użytkownika Rosomak
Amator Kaukazu
Niedostępny
Ostatnio był(a): 7 lat 1 miesiąc temu
Dołączył: 02.01.2010 - 22:52
10 Sierpień, 2010 - 12:20

beskid-niski.pl:
elruin:
miałem nadzieję, że może jakieś busy do Shatili...

Wiem, że do Szatili jedzie jedna marszrutka na tydzień z Tbilisi ale niestety w sobotę.

BW

Nie ma żadnej marszrutki ani do Shatili ani do Omalo. Powód jest prosty - żaden pojazd bez napędu 4x4 albo jakąś ciężarówką typu Kamaz tam nie przejedzie. Dlaczego to zobaczysz jak będziesz jechać. Najdalej marszrutka dociera do Barisakho.

Obrazek użytkownika beskid-niski.pl
Nowicjusz
Niedostępny
Ostatnio był(a): 9 lat 2 tyg. temu
Dołączył: 28.07.2010 - 10:51
23 Sierpień, 2010 - 15:14

Rosomak:

Nie ma żadnej marszrutki ani do Shatili ani do Omalo. Powód jest prosty - żaden pojazd bez napędu 4x4 albo jakąś ciężarówką typu Kamaz tam nie przejedzie. Dlaczego to zobaczysz jak będziesz jechać. Najdalej marszrutka dociera do Barisakho.

A myślę, że jesteś w błędzie. Byłem, sprawdziłem. JEŹDZI !!

Z tym napędem na 4 koła to nie przesadzaj - po drodze mijaliśmy VW Golfa.

BW

Obrazek użytkownika Chicken
Tamada
Niedostępny
Ostatnio był(a): 4 lata 1 miesiąc temu
Dołączył: 20.06.2009 - 18:25
23 Sierpień, 2010 - 16:25

Po drodze do Tuszetii mineliśmy, jadąc do góry fiata c-c a wracając Łade 2107. Ale bez auta 4x4 bym się tam jednak nie wybrał. VW golfa II też widziałem na drodze z Omalo do Darklo.
Podkreślam jednak że to wyjątki. Tylko auto 4x4!! Ale wystrzegajcie się gościa w kremowo - popielatym Ułazie-ogórku przerobionym na marszrutkę! Auto w stanie agonalnym i strasznie telepie zwłaszcza na tylnych siedzeniach - kumpla po tej jeździe przez kilka dni bolał kręgosłup.

Stowarzyszenie Most do Gruzji

Obrazek użytkownika bafomet
Nowicjusz
Niedostępny
Ostatnio był(a): 9 lat 2 tyg. temu
Dołączył: 21.07.2010 - 23:43
24 Sierpień, 2010 - 20:20

Co do marszrutek to z Shatili jeździ raz w tygodniu w niedziele rano (chyba ok 10) za 30 lar do Tbilisi. Z Tbilisi jedzie w sb, ale nie wiem skąd.

Annefer:
Pierwszy nocleg Omalo.
Potem krótka trasa do Dartlo (poproś miejscowych, pokażą Ci skrót abyś nie musiał iść taką drogą jak auta).
Kolejny dzień znów łatwy - do Girevi. Tam idziesz do żołnierzy po propusk.
Potem długi dzień do posterunku żołnierzy przy rozwidleniu rzeki. Tam warto zajść, żołnierze b. gościnni na pewno dadzą Wam jedzenie etc.
Z posterunku na przełęcz, my nocowaliśmy pod przełęczą, w miejscu które widać schodząc (pierwsze wypłaszczenie z trawą za przełęczą). Woda jest dość daleko, trzeba iść ok 40min w dwie strony.
Kolejny dzień jak się wysilić można dość do Shatili. Nas złapała burza i spaliśmy ok 3h przed. Zejście jest b. męczące i długie. Ruszając z miejsca w którym spaliśmy po przejściu ok 20 min na szlaku jest woda. Potem tak jak już pisałem długo długo nic aż do samego dołu.

To była nasza wersja trasy. Natomiast możecie też rozważyć w trzeci dzień dość dalej nić Girevi, aby potem przejść za posterunek żołnierzy i atakować przełęcz z polanki przy domku dla pastuchów, który znajduje się praktycznie bezpośrednio przed najgorszym podejściem i jest tam spoko woda. Wtedy kolejny nocleg złapie was na dole, a nie po drugiej stronie przełęczy, gdzie jest problem z wodą.
Generalnie woda jest wszędzie idąc od Omalo, nie ma sensu łażenie z pełnymi butelkami, można pić z kubka i mieć z 1.5l zapasu.
Do omalo oczywiście z Alvani(tylko tego bardziej na N, górnego). Dojazd zajmuje ok 5-6h (w zależności od ilości postojów na picie piwa lub czaczy:P).

Orientacja w terenie - prościzna. Mieliśmy mapę Tuszeti, ale wspaniałe wydawnictwo geoland wydrukowało ją tylko do wsi Girevi. Natomiast ścieżka jest tylko jedna i idziesz cały czas na zachód. Do tego nie ma problemu z pytaniem miejscowych, żołnierzy etc. Tylko nie wierz im co do czasówek - oni po górach biegają, a ich jedynym obciążeniem jest paczka fajek. Zazwyczaj zaniżają czas o ok 2h. Są też dostępne mapy sztabowe ruskie, musisz poszukać jakoś na necie.

Co do gazu to poczytaj w odpowiednim temacie. Koszt małego kartusza - 18lari.
Od siebie dodam, abyście dobrze zaopatrzyli się we wszelkie proszki. Ryż, kaszę czy makaron w Gruzji dostaniesz, ale sos do tego w proszku - nie ma szans. Zupki instant są, jakieś ruskie. Kabanosy czy kiełbasy - tragedia, wszystko z niemiec. Po wioskach można bez problemy poprosić o chleb, czy ser, dadzą nawet bez płacenia.
Pozdrawiam
baf

Obrazek użytkownika quzin
Amator Kaukazu
Niedostępny
Ostatnio był(a): 5 miesięcy 1 tydzień temu
Dołączył: 08.07.2010 - 12:54
5 Wrzesień, 2010 - 18:22

Re: Tuszetia

Witam, czy wybiera się ktoś do Tuszeti ok. 17/18 września?

Obrazek użytkownika czojan
Nowicjusz
Niedostępny
Ostatnio był(a): 6 lat 10 miesięcy temu
Dołączył: 07.08.2010 - 13:06
5 Wrzesień, 2010 - 22:09

Re: Tuszetia

Witaj.Mozliwe ze rusze w te rejony.mozemy sie dogadac.Moj adres: czojanMALPAinteria.pl
Pozdrawiam.

Obrazek użytkownika Le-on
Poznający Kaukaz
Niedostępny
Ostatnio był(a): 8 lat 9 miesięcy temu
Dołączył: 13.07.2010 - 10:54
5 Wrzesień, 2010 - 23:50

Re: Tuszetia

Ktoś sie wybiera :)
18-go świtem ruszamy z Tbilisi z pomysłem dotarcia do Omalo lub okolic.
Albo z innym zamiarem.
Co będzie to będzie, byle naprzód :D

Obrazek użytkownika quzin
Amator Kaukazu
Niedostępny
Ostatnio był(a): 5 miesięcy 1 tydzień temu
Dołączył: 08.07.2010 - 12:54
6 Wrzesień, 2010 - 20:49

Re: Tuszetia

można się jakoś skrzyknąć i wynająć wspólnie terenową marszrutkę lub nivkę do Omalo, zawsze to trochę taniej...

Obrazek użytkownika Le-on
Poznający Kaukaz
Niedostępny
Ostatnio był(a): 8 lat 9 miesięcy temu
Dołączył: 13.07.2010 - 10:54
6 Wrzesień, 2010 - 21:08

Re: Tuszetia

Jeśli komuś pasuje termin 18-go, to jestem za. Jest nas dwóch, na PW odezwał sie jeszcze jeden chętny. Gdyby pojawił sie ktoś jeszcze to można by próbować z Tbilisi uderzać prosto do Alvani albo Pshaveli. Zawsze to tylko jeden postój bez straty czasu.

Obrazek użytkownika Annefer
Amator Kaukazu
Niedostępny
Ostatnio był(a): 9 lat 8 miesięcy temu
Dołączył: 13.07.2010 - 01:22
9 Wrzesień, 2010 - 22:34

Re: Tuszetia

Witam!

W niedzielę wróciłam z Gruzji.
Udało nam się zrobić w całosci trasę Omalo - Kazbegi + wejsćie na meteostację :-)

Cała podróż minęła gładko i bez trudności/

Dziękuję wszystkim forumowiczom za dobre rady i wskazówki które bardzo się przydały!

Pozdrawoam
Ania

Obrazek użytkownika Le-on
Poznający Kaukaz
Niedostępny
Ostatnio był(a): 8 lat 9 miesięcy temu
Dołączył: 13.07.2010 - 10:54
10 Wrzesień, 2010 - 07:51

Re: Tuszetia

Jest możliwość wynajęcia jeepa z Tbilisi do Omalo i z powrotem na kilka dni. Tak jak pisałem jest nas dwóch. Gdyby znalazły sie jeszcze dwie chętne osoby to temat stanie się mocno opłacalny.
Jeśli są chętni/zainteresowani to proszę o kontakt na PW.
Start z Tbilisi 18-go września. Na miejscu 3-4-5 dni. Do uzgodnienia tak jak i reszta szczegółów.

Obrazek użytkownika quzin
Amator Kaukazu
Niedostępny
Ostatnio był(a): 5 miesięcy 1 tydzień temu
Dołączył: 08.07.2010 - 12:54
10 Wrzesień, 2010 - 08:40

Re: Tuszetia

Do Annefer. Może jakaś mini-relacja? Ile dni zajeła Ci cała trasa Omalo-Kazbegi (bez wejścia na meteo)? Jaką miałaś pogodę? Czy są problemy z wodą na ostatnich odcinkach (przed Kazbegi)? W tym miesiącu planujemy powtórzenie Twojego wyczynu:), bez wejścia na stacje (byliśmy rok temu). Pozdrawiam. D.

Obrazek użytkownika Annefer
Amator Kaukazu
Niedostępny
Ostatnio był(a): 9 lat 8 miesięcy temu
Dołączył: 13.07.2010 - 01:22
12 Wrzesień, 2010 - 15:46

Re: Tuszetia

Witam!

Sama trasa Omalo - Kazbegi zajęła 8 dni. Rozpisuje się to tak:
1. Omalo - Czeszo
2. Czeszo - jakieś łąki 2 godziny za Girewi
3. Za Girewi - nocleg 15 min przed przejściem przez rzekę (ok 1,5 godziny za bazą pograczników w Alazani)
4. Za Alazani -przejście przez Atsuntę - nocleg za Atsuntą (nocleg nad rzeką zaraz po stromym zejściu przez las, pewnie ok 3 km przed Mutso)
5. Przed Mutso - Gudani. Doszlismy do Shatili około 17.30 i udało nam się w ciągu pół godziny złapac busa do Gudani więc tutaj poszło bardzo sprawnie
6. Gudani - łaki przed przełęczą Roszka (za wsia Roszka) - złapaliśmy stopa przez kawałek podejścia do wsi Roszka
7. Przeł Roszka - Camping Zeta Cafe w Dżucie
8. Dżuta - Kazbegi (złapaliśmy stopa ze Sno do Kazbegi więc na nocleg zdołalismy jeszcze podejść do kościoła Cminda Sameba)
Z wodą na tym odcinku jest trochę problemu. Zaraz po wyjściu z Dzuty trzeba sobie nabrać do pełna w przydrożnym źródełku. Potem kolejna woda pitna jest przy cerkwi przed Sno (ok 3-4 godziny marszu). Na szczęście ponieważ jest płasko to noszenie wody na tym odcinku nie jest takie uciążliwe.

Dodatkowo w pierwszy dzień zrobilismy trase na lekko do Shenako i Diklo. Żołnierze z placówki z Omalo powiedzieli nam że z Diklo do Dartlo nie ma przejścia. Nie kłóciliś,y się z nimi chociaż nie wiemy czy nas nie oszukiwali :-)

Najctrudniejsze odcinki to:
dzień 4 - zejście z Atsunty jest b. długie a w dodatku padał deszcz. Najpierw idzie się długo ląkami na grani. Tam scieżka się trochę gubi :-( A potem jest masakrycznie strome zejście przez las. Ponieważ było mokro to dodatkowo zjeżdżalismy na mokrym piachu. Wejście na Atsunte wbrew opiniom - bez żadnych problemów.

dzień 7 - na Roszke nie znaleźliśmy żadnej wydeptanej ściezki więc szliśmy na przełaj zboczem po osuwających się kamyczkach - dosyć wyczerpujace.

Poza tym jest banalnie. 3/4 trasu idzie się szutrówkami a poza tym dobrze wydeptanymi ścieżkami. Rosyjscie mapy graniówki zupełnie wystarczają w orientacji.

Pozdrawiam!
A

Obrazek użytkownika Adamek
Poznający Kaukaz
Niedostępny
Ostatnio był(a): 8 lat 10 miesięcy temu
Dołączył: 06.06.2010 - 22:50
12 Wrzesień, 2010 - 21:41

Re: Tuszetia

Witam, w temacie choć motoryzacyjnie :) chcemy przejechać górskimi drogami, autkami terenowymi, od Kazbegi do Omalo. Wg map wojskowych tamtego regionu jest droga, nawet z jakimiś opcjami, czy ktoś wie czy te drogi są przejezdne, ktoś może zrobił tą trasę?

Obrazek użytkownika cubano
Tamada
Niedostępny
Ostatnio był(a): 1 rok 6 miesięcy temu
Dołączył: 29.05.2009 - 12:36
13 Wrzesień, 2010 - 21:01

Re: Tuszetia

Z tego co wiem z Kazbegi do Omalo owszem mozna bylo przejechac GAZ-em 66 w latach 70 z których zapewne pochodzą posiadane przez Ciebie wojskowe mapy.

Obrazek użytkownika Adamek
Poznający Kaukaz
Niedostępny
Ostatnio był(a): 8 lat 10 miesięcy temu
Dołączył: 06.06.2010 - 22:50
13 Wrzesień, 2010 - 22:22

Re: Tuszetia

@cubano, wiesz, że nie ma tam przejazdu? czy potwierdzasz, że był ale nie wiesz czy jest dalej? mapy mam z 1990r. mają "tylko" 20 lat :roll:
Jak nie będziemy pewni przejazdu to zasięgniemy lokalnie info, ew. weźmiemy przewodnika z własnym autem [oczywiście jak znajdziemy :? ].

Obrazek użytkownika Le-on
Poznający Kaukaz
Niedostępny
Ostatnio był(a): 8 lat 9 miesięcy temu
Dołączył: 13.07.2010 - 10:54
16 Wrzesień, 2010 - 16:39

Re: Tuszetia

Jeśli ktoś dzisiaj leci, to imprezę zaczynamy na lotnisku przy placu zabaw ;)

Obrazek użytkownika Tabar
Poznający Kaukaz
Niedostępny
Ostatnio był(a): 9 lat 5 miesięcy temu
Dołączył: 29.04.2009 - 10:15
16 Wrzesień, 2010 - 21:10

Re: Tuszetia

Ja mam mape na Garmina XT, z którego roku nie wiem, ale w tym roku drogi sie zgadzały ;)
Wg. niej da sie wykombinowac taka trasę Kazbegi-Omalo przez góry i nawet mieliśmy ja robic, ale niestety z róznych wzgledów odpuscilismy.

Co do zasiegania jezyka u lokalasów, raczej aktualne informacje o dojezdzie do następnej wsi, przynajmniej nam sie tak przytrafilo, kiedy probowalismy robic ta trase. Tak do nastepnej wsi da sie dojechac, a do kolejnej (30 km) to wiedzieli, ze jest taka, czy przejazd jest to nie wiedzieli, albo wiedzieli, ze kiedys ktos pojechał. W sumie lepiej tak niz czasami w Rosji "priama, priama" a potem okazuje się ze pojechales w przeciwnym kierunku ;)

pzdr
Tabar

Obrazek użytkownika quzin
Amator Kaukazu
Niedostępny
Ostatnio był(a): 5 miesięcy 1 tydzień temu
Dołączył: 08.07.2010 - 12:54
1 Październik, 2010 - 01:24

Re: Tuszetia

Kilka dni temu zrobiliśmy wyczerpujący trekking z Omalo do Szatili, trasa jest rewelacyjna, odludna i róznorodna. Przez całe przejście między Omalo a Szatili nocowaliśmy w namiocie. Jedynym problemem mogą być owczarki kaukaskie oraz pogoda (my mieliśmy prawie cały czas słońce - jedynie przed wejściem na przełęcz Atsunta załamała się aura zmuszając nas do dobowego postoju; pieski zaatakowały nas tylko raz:)). Trasę spokojnie można pokonać bez przewodnika i koni.