Twoje konto

GTranslate

Wyjazdy do Gruzji w sierpniu/wrześniu

74 wpisów / 0 nowych
Ostatni wpis
Obrazek użytkownika blackart
Kaukazofil
Niedostępny
Ostatnio był(a): 9 lat 10 miesięcy temu
Dołączył: 07.08.2008 - 16:48
2 Wrzesień, 2008 - 16:45

baltazar:
wiem, czytałem, tylko trochę za mało danych, jak na mój gust.
za mało, żebym przekonał pozostałych uczestnikow do wyjazdu :)
poproszę o więcej!

..nie bede nikogo przekonywal. Kazdy sam musi podejmowac decyzje. Co chcesz konkretnie wiedziec? Zadajesz niekonkretne pytania.. to jak chcesz uzyskac konkretne odpowiedzi?
Pytasz, czy jest normalnie "na terenach, gdzie nie bylo ruskich". Nie wiem co dla Ciebie znaczy "normalnie". Ale sprobuje odpowiedziec: auta jezdza, ludzie chodza po ulicach, knajpy funkcjonuja, sklepy funkcjonuja, sa w pelni zaopatrzone, wodka i w sklepach jest, gazety w kiosku mozesz kupic. Tylko asfalt czasami jakby pozwijali....he..he. :) Ale - to tez tam mozna uznac za "normalne".
Jedyna nienormalna rzecz to brak slicznych ukrainskich turystek na deptaku w Batumi ;)

Powiem wiecej - takze na czesci terenow gdzie byli/sa (sytuacja jest dynamiczna) sytuacja wyglada podobnie. Mowie tu np o Poti czy Kutaisi, gdzie mimo iz ruscy tam byli/sa zycie toczy sie "normalnie". Uprzedzam jednak, iz nie wiem jak wyglada "wyzej", na terenie Osetii i Abchazji oraz czesci terenu pomiedzy nimi (znam tylko relacje ludzi). Gori.. no coz: bylem w Gori po pierwszych bombardowaniach ale przed wkroczeniem ruskich - wygladalo nieciekawie ale nie tak tragicznie jak pokazywali w tv. Potem podobno wygladalo juz duzo gorzej. Na chwile obecna (czytaj: kilka dni temu) Gori bylo zamkniete.

Jedynym utrudnieniem sa zmieniajace sie mozliwosci poruszania sie po kraju (w zaleznosci od przesuwania sie ruskich oraz ustawiania przez nich "check-pointow"). Ale marszrutkowcy sa niezwyciezeni i zaraz wynajduja jakis objazd. Co ma tez spore plusy, gdyz dzieki temu mozesz zobaczyc tereny, ktorych "normalnie" bys nie zobaczyl. Oczywiscie dojazd do Kazbegi czy Telavi nie stanowi problemu. Mimo "check-pointow" na zachod od Tbilisi mozna sie tez dostac do Wardzi czy Batumi, gdyz marszrutki jezdza poludniem przez gory.

Sadzac jednak po sporej obawie w Twoich pytaniach to... dajcie sobie spokoj na razie z tym wyjazdem i poczekajcie az sie tam calkiem unormuje. Skoro juz sie boicie to tam pewnie bedzie sie bali jeszcze bardziej. To bez sensu..

Obrazek użytkownika baltazar
Poznający Kaukaz
Niedostępny
Ostatnio był(a): 11 lat 9 miesięcy temu
Dołączył: 28.03.2008 - 15:59
3 Wrzesień, 2008 - 12:18

hej,
dzięki za odpowiedź.
pytania mało konkretne bo nie wiem o co pytać, pytam ogólnie.
mi bardziej chodzi o to, że w kraju, gdzie była wojna nie ma chyba nastroju do zabawy? znaczy tak przypuszczam, bo nigdy nie byłem w podobnej sytuacji.
jako turysta chcesz spotykać miłych, otwartych ludzi a nie zaciętych, nieszczęśliwych, pozbawionych wszystkiego uchodźcow itp., prawda?
chodzi tez o to, czy jedynym tematem w gruzji jest obecnie wojna ( chyba naturalna sprawa) czy pomimo wojny jest normalnie.

co do ukraińskich turystek w batumi to spory minus:)

także wybacz ogólnikowe pytania, po prostu nie wiem o co pytać.
pozdro!

Obrazek użytkownika Okraj
Poznający Kaukaz
Niedostępny
Ostatnio był(a): 5 lat 2 mies. temu
Dołączył: 22.06.2008 - 23:19
3 Wrzesień, 2008 - 21:24

Mam bardzo mieszane uczucia co do Waszych planow wyjazdu. Bylam w Gruzji w pierwszych 4 dniach wojny i mysle, ze to nizebyt dobry pomysl teraz tam jechac. To troche na takiej zasadze: robie sobie wakacje (bo kupilem bilet, bo zaplanowalem juz dawno itd.) i reszta mnie nie obchodzi...
Nie wiem, czy to takie przyjemne jechac na wakacje w miejsce, gdzie nastroje sa - mowiac b. delikatnie, co najmniej nie wesole.
Moze zamiast tego zmienic plany wakacyjne, a Gruzinom pomoc tutaj (chocby przez PAH itp.). Jak pewnie wiekszosc z Was wie, gdy goscisz u Gruzina, on czuje sie za ciebie odpowiedzialny, wiec prosze, pomyslcie chwile i moze uszanujcie tragedie tych ludzi i nie zawracajcie im teraz glowy swoja osoba.

Obrazek użytkownika blackart
Kaukazofil
Niedostępny
Ostatnio był(a): 9 lat 10 miesięcy temu
Dołączył: 07.08.2008 - 16:48
3 Wrzesień, 2008 - 22:52

Okraj:
Mam bardzo mieszane uczucia co do Waszych planow wyjazdu. Bylam w Gruzji w pierwszych 4 dniach wojny i mysle, ze to nizebyt dobry pomysl teraz tam jechac. To troche na takiej zasadze: robie sobie wakacje (bo kupilem bilet, bo zaplanowalem juz dawno itd.) i reszta mnie nie obchodzi...
Nie wiem, czy to takie przyjemne jechac na wakacje w miejsce, gdzie nastroje sa - mowiac b. delikatnie, co najmniej nie wesole.
Moze zamiast tego zmienic plany wakacyjne, a Gruzinom pomoc tutaj (chocby przez PAH itp.). Jak pewnie wiekszosc z Was wie, gdy goscisz u Gruzina, on czuje sie za ciebie odpowiedzialny, wiec prosze, pomyslcie chwile i moze uszanujcie tragedie tych ludzi i nie zawracajcie im teraz glowy swoja osoba.

.."bylam w Gruzji w pierwszych 4 dniach wojny". Hmm.. czyli bylas w grupie, SPOREJ grupie uciekinierow z Gruzji. Byc moze nawet widzielismy sie, gdy zegnalismy sie z naszymi wspoltowarzyszami. To.. wiele wyjasnia.
Obawiam sie, iz "zmywajac" sie z Gruzji w tych dniach niewiele mialas okazji przekonac sie, jak tam sytuacja wyglada "naocznie". Gruzini potrzebuja turystow jak "gabka- wody". Gro z nich zyje z turystow, a Putin doprowadza ich tym najazdem wrecz do plajty. Pamietajmy, iz w Gruzji nie ma praktycznie przemyslu. Zyja glownie z tego co (w niektorych rejonach) uprawiaja "na roli" oraz z turystow.
Inna - rownie (o ile nie bardziej) wazna rzecza, jest ich postrzeganie turystow w kontekscie nadzieji na unormowanie sytuacji. Nie czarujmy sie - tysiace uciekajacych turystow (glownie - niestety "naszych", gdyz inne nacje spokojniej podchodzily do tematu) nie moze ich nastrajac optymistycznie. Gdy myszy uciekaja z okretu - nabierasz pewnosci, iz okret tonie. Trudno opisac, jak w wielu miejscach ludzie cieszyli sie z tego, iz nas widzieli i nie mogli uwierzyc, ze sa turysci, ktorzy nie uciekli. W rozmowach - czuja sie samotni i opuszczeni. Dlatego m.in. z taka uwaga ogladaja TV i reakcje swiata na najazd rosjan. Wielokrotnie robili sobie z nami zdjecia powtarzajac: "nie jestesmy sami". Szczerze mowiac - o ile na poczatku nam to imponowalo.. potem czulismy sie zazenowani. Przeciez.. nie robilismy nic niezwyklego i w zaden sposob nie przyczynialismy sie do ich walki z najezdzca.
Zeby Ci to bardziej uswiadomic: wyobraz sobie deptak w Batumi, gdzie zwykle w sezonie (wg info miejscowych) jest ok. 1 mln turystow. A obecnie.. bylismy we 2 na pieknym, dlugim.. symbolicznym miejscu.
Kazdy turysta przybywajacy w obecnym czasie do Gruzji to dla nich jak kolejna jaskolka wiosny... tfu - normalnosci mialo byc :)

pzdr
A.

Obrazek użytkownika Okraj
Poznający Kaukaz
Niedostępny
Ostatnio był(a): 5 lat 2 mies. temu
Dołączył: 22.06.2008 - 23:19
4 Wrzesień, 2008 - 00:06

Ok, mozesz mnie traktowac jak szczura uciekajacego z okretu. Nie wiem, jak na Tobie, ale na mnie zrobily wrazenie samoloty i bombardowania, ktore slyszalam w Parku Narodowym Borzomi. Droga, ktora mialam nazajutrz jechac, zostala wysadzona przez Rosjan. Nie wiem wiec, co masz na mysli piszac, ze nie wiem jak sytuacja wygladala naocznie.
Nie wiem, jakich spotkales cudzoziemcow spokojnie podchodzacych do tematu. Ja jakos takich nie spotkalam, moze nie mialam szczescia. Gruzini sami nam mowili, zeby UCIEKAC z Gruzji.
"Zeby Ci to bardziej uswiadomic:" istnieje takie slowko - empatia. Chodzilo mi o to, zeby to PRZEMYSLEC. Poza tym naprawde mozemy wiele TERAZ zrobic dla Gruzinow tu. A jesli jestes spragniony "adveture" - Twoja sprawa, przeciez to kwestia wyboru i pewnego samoluwielbienia.

Obrazek użytkownika blackart
Kaukazofil
Niedostępny
Ostatnio był(a): 9 lat 10 miesięcy temu
Dołączył: 07.08.2008 - 16:48
4 Wrzesień, 2008 - 00:26

Okraj:
Ok, mozesz mnie traktowac jak szczura uciekajacego z okretu.

..przepraszam jesli poczulas sie urazona - niezupelnie o to mi chodzilo. Bardziej poruszyly mnie Twoje slowa o "nie zawracaniu im teraz glowy swoja osoba i uszanowaniu ich tragedii". Bylas np w Wardzi? Ja bylem. Juz po ewakuacji. Bylismy JEDYNYMI turystami. Jak myslisz, z czego tam sie utrzymuja? Odpowiem: z turystow. Nie ma turystow = nie ma czego do przyslowiowego "garnka" wlozyc. A "uszanowaniem ich tragedii" ciezko im sie bedzie wyzywic. Powiesz: pomoc miedzynarodowa. Hmm.. zycie uczy, ze na takie "zadupia" jak chocby wspomniana Wardzia ta pomoc dotrze w najlepszym razie - w MOCNO okrojonej formie. Albo - co bardziej prawdopodobne - ..wcale.

Obrazek użytkownika Jasiek
Dżigit
Niedostępny
Ostatnio był(a): 4 lata 2 mies. temu
Dołączył: 27.05.2008 - 20:42
4 Wrzesień, 2008 - 09:29

blackart, zgadzam się w 100%. Dlatego też sam jestem zdeterminowany tam jechać i nawet mniej się targować niż normalnie:)
No a poza tym w moim bilecie nie ma nawet możliwości zmiany daty, a teraz już na bank nie odwołają lotu.
a po 3- tylko Polacy zarządzili ewakuacje swoich obywateli. Pozostali też może wyjechali, ale bez jakiejś paniki.
No i na koniec myślę, że fajniej (dla mnie) będzie być jednym z niewielu niż jednym z wielu turystów.
To tak jak w Tatrach we wrześniu...:)

ps. to nie jest żadna specjalna forma adventure itp. w sumie to nie mam wyjścia:)

Odradzam Tbilisi OLD TOWN HOSTEL

Obrazek użytkownika fanka Gruzji
Dżigit
Niedostępny
Ostatnio był(a): 8 lat 4 mies. temu
Dołączył: 27.07.2007 - 10:39
4 Wrzesień, 2008 - 11:37

e tam gadanie.....lecę bo chcę.... :D

Obrazek użytkownika Jasiek
Dżigit
Niedostępny
Ostatnio był(a): 4 lata 2 mies. temu
Dołączył: 27.05.2008 - 20:42
4 Wrzesień, 2008 - 11:49

właśnie. Chcę i muszę, czyli jadę.
Wszyscy macie rację. :)
Kasia, jedziesz 1.10?

Odradzam Tbilisi OLD TOWN HOSTEL

Obrazek użytkownika fanka Gruzji
Dżigit
Niedostępny
Ostatnio był(a): 8 lat 4 mies. temu
Dołączył: 27.07.2007 - 10:39
4 Wrzesień, 2008 - 12:20

wylatuję 30.x 1 bede w Tbilisi :D

Obrazek użytkownika Mateusz Bajek
Tamada
Niedostępny
Ostatnio był(a): 2 lata 5 miesięcy temu
Dołączył: 11.11.2006 - 17:39
4 Wrzesień, 2008 - 14:18

Jasiek:
blackart, zgadzam się w 100%. Dlatego też sam jestem zdeterminowany tam jechać i nawet mniej się targować niż normalnie:)
No a poza tym w moim bilecie nie ma nawet możliwości zmiany daty, a teraz już na bank nie odwołają lotu.
a po 3- tylko Polacy zarządzili ewakuacje swoich obywateli. Pozostali też może wyjechali, ale bez jakiejś paniki.
No i na koniec myślę, że fajniej (dla mnie) będzie być jednym z niewielu niż jednym z wielu turystów.
To tak jak w Tatrach we wrześniu...:)

ps. to nie jest żadna specjalna forma adventure itp. w sumie to nie mam wyjścia:)

Pozostałe ambasady po pierwsze nie miały aż tylu obywateli, żeby im się opłacało ewakuować ludzi swoimi samolotami, wiec poprosiły NASZĄ o pomoc, a po drugie niektóre "nie ogarniały" zupełnie tematu "Jest wojna? Nasza ambasada 2 dni temu do nas dzwoniła i mówili, żeby się nie przejmować" - cytat z 10.08!
Np. nasi gruzińscy opiekunowie nie zajmowali się swoją rodziną (a wyjeżdżałem z Kodori!) tylko nami i mi było bardzo głupio, że ktoś najpierw musi spełniać swój obowiązek gościnności, a dopiero później zająć się matką, siostrą czy dziadkiem.
I w ogóle trzeba szanować nasz rząd, że pozwolił nam się znaleźć w kraju bez problemów, a nie jak inne rządy kazać jechać do Turcji/Azerbejdżanu/Armenii, a potem hulaj dusza - róbta co chceta!

Mateusz Bajek

Obrazek użytkownika blackart
Kaukazofil
Niedostępny
Ostatnio był(a): 9 lat 10 miesięcy temu
Dołączył: 07.08.2008 - 16:48
4 Wrzesień, 2008 - 16:27

Mateusz Bajek:

I w ogóle trzeba szanować nasz rząd, że pozwolił nam się znaleźć w kraju bez problemów, a nie jak inne rządy kazać jechać do Turcji/Azerbejdżanu/Armenii, a potem hulaj dusza - róbta co chceta!

..zgadzam sie. To milo, ze staneli na wysokosci zadania. Co do tego "kazania" to nie do konca tak. Nawet "polska" ewakuacja miala charakter dobrowolny.

Obrazek użytkownika bukanero
Poznający Kaukaz
Niedostępny
Ostatnio był(a): 10 lat 11 miesięcy temu
Dołączył: 15.08.2008 - 11:53
4 Wrzesień, 2008 - 20:03

Okraj, przecież nie wybieramy się w rejony, gdzie były bombardowania, faktycznie lepiej nie zakłócać ludziom żałoby ale większość kraju na szczęście uniknęła działań wojennych. Myślę, że nasza obecność tam nie będzie szczególnie uciążliwa, a może wręcz przeciwnie. Tym bardziej, że nasz kraj poparł Gruzję najgorliwiej. Zgadzam się z Blackart.
Jedziemy zostawić w gruzji trochę pieniędzy, 14.09. z Rygi.

GO EAST!!!

Obrazek użytkownika dilate
Poznający Kaukaz
Niedostępny
Ostatnio był(a): 11 lat 10 miesięcy temu
Dołączył: 15.08.2008 - 20:12
4 Wrzesień, 2008 - 21:25

no coz... nie wiem jeszcze, jak jest na zachodzie kraju, ale znajome byly ostatnio (3 dni temu?) w gori i mowily, ze jest spoko - da sie wjechac, zniszczen prawie w ogole nie widac... w tbilisi zycie toczy sie normalnie - ktos tu wspominal o zalobie... ekhem. powiem wprost: gdybym nie wiedziala, ze byla wojna - po zachowaniu sie tu ludzi na pewno bym sie nie zorientowala! zwlaszcza jak pozdejmowali wielkie banery 'stop russia'... ci ludzie lubia sie bawic, tyle powiem.
i bardzo im doskwiera brak turystow, co wyrazaja wprost. wiec przyjezdzajcie, naprawde.

Obrazek użytkownika fanka Gruzji
Dżigit
Niedostępny
Ostatnio był(a): 8 lat 4 mies. temu
Dołączył: 27.07.2007 - 10:39
4 Wrzesień, 2008 - 21:35

No!!

Obrazek użytkownika Jasiek
Dżigit
Niedostępny
Ostatnio był(a): 4 lata 2 mies. temu
Dołączył: 27.05.2008 - 20:42
5 Wrzesień, 2008 - 21:27

Jeszcze odnośnie stanu wojennego. Wczoraj Parlament zniósł przedłużenie stanu wojennego dla całej Gruzji czy tylko tam gdzie ruskich nie ma?

Odradzam Tbilisi OLD TOWN HOSTEL

Obrazek użytkownika lukasz
Amator Kaukazu
Niedostępny
Ostatnio był(a): 8 lat 7 miesięcy temu
Dołączył: 13.04.2008 - 12:26
5 Wrzesień, 2008 - 21:47

czesc, pisze z Gruzji, sytuacja w miare normalna, widac pojedynczych turystow. Bylem w Kachetii, Svanetii, Tbilisi, Gori i w jeszcze kilku miejscach. Mysle ze mozna przyjezdzac, rosyjskie wojska widac w niektorych miejscowosciach, ale nie bylo zadnych problemow. Od znajomych wiem, ze mozna dostac sie do Kazbegi. Pociagi kursuja, kilka dni temu wznowiono polaczenie Zugdidi-Tbilisi (tylko 3 h opoznienia w Tbilisi), marszrutki tez jezdza normalnie. Pozdrawiam

Obrazek użytkownika fanka Gruzji
Dżigit
Niedostępny
Ostatnio był(a): 8 lat 4 mies. temu
Dołączył: 27.07.2007 - 10:39
7 Wrzesień, 2008 - 17:05

Jasiek a Ty jedziesz za 2 tygodnie?ktorego wracasz?

Obrazek użytkownika fanka Gruzji
Dżigit
Niedostępny
Ostatnio był(a): 8 lat 4 mies. temu
Dołączył: 27.07.2007 - 10:39
7 Wrzesień, 2008 - 17:06

nie doczytałam dokłanie już wszystko wiem :D :D

Obrazek użytkownika Jasiek
Dżigit
Niedostępny
Ostatnio był(a): 4 lata 2 mies. temu
Dołączył: 27.05.2008 - 20:42
7 Wrzesień, 2008 - 17:24

pewnie się spotkamy... ale na lotnisku:D

Odradzam Tbilisi OLD TOWN HOSTEL

Obrazek użytkownika fanka Gruzji
Dżigit
Niedostępny
Ostatnio był(a): 8 lat 4 mies. temu
Dołączył: 27.07.2007 - 10:39
7 Wrzesień, 2008 - 18:09

nawet nie na lotnisku bo 1 bede a Ty 2 wylatujesz.Zostaw wiadomość w informacji ;)

Obrazek użytkownika Janusz Szczecin
Amator Kaukazu
Niedostępny
Ostatnio był(a): 9 lat 4 mies. temu
Dołączył: 12.02.2008 - 09:35
30 Wrzesień, 2008 - 12:44

Czy ktoś się wybiera do Tbilisi w nadchodzących dniach ??

Chciałbym podesłać jedno zdjęcie dla znajomych w Tbilisi w centrum (150m od placu Wolnosci). Jeśli ktoś by jechał to podeślę te oprawione zdjęcie na adres w Polsce. Z góry dziekuję

Obrazek użytkownika ntalia
Nowicjusz
Niedostępny
Ostatnio był(a): 11 lat 5 miesięcy temu
Dołączył: 01.07.2008 - 12:55
1 Październik, 2008 - 10:58

Wyjazdy do Gruzji w sierpniu/wrześniu

ja się wybieram. w następna sobotę wyjeżdżam z Warszawy. podrzucę Twoje zdjęcia do Tbilisi - adres podam na priv.
pozdrawiam.