Twoje konto

GTranslate

Wyprawa rodziny z dziecmi i niemila niespodzianka

14 posts / 0 nowych
Ostatni wpis
Obrazek użytkownika adrian
Nowicjusz
Niedostępny
Ostatnio był(a): 4 lata 3 mies. temu
Dołączył: 27.08.2015 - 22:21
27 Sierpień, 2015 - 23:11

Wyprawa rodziny z dziecmi i niemila niespodzianka

Witam . Chcialem opisac tutaj nasza krotka bo tylko 3 dniowa wyprawe rodzinna z 2 dzieciakow 7 , 6 lat . Wyprawa byla zaplanowana na 7 - 11 sierpnia tego roku .
Postanowilem opisac swoje przemyslenia i doswiadczenia , w nadzieji ze komus pomoze to uniknac nieprzyjemnych sytuacji ktore czasami rzucaja cien na cala wyprawe .
Ale po kolei . Na dlugo przed wyjazdem nawiazalem kontak z pania Joana Vibik , ktora wraz z mezem Gruzinem organizuje wycieczki turystom z Polski . dogadalismy sie co to planu podrozy oraz finansow ( 85 $ za dzien z kierowca + koszt paliwa ).
Dzien przylotu . Mielismy ciezki lot , z uwagi na to ze samoloty wizzer strasznie niewygodne , do tego spore opoznienie i siedzielismy w samolocie prawie 5 godzin . Rano oczywiscie dzieciaki zmeczone takze dzien wczesniej napisalem ze raczej bedziemy chcieli chwile odpoczac ( a raczej dzieci ) i mozemy ruszac .
Wyjscie z lotniska i ...jest ....oczekuje nas Pan z karteczka "Gruzja z wami wariatami " Jest ewidentnie zmeczony i troche jakby rozdrazniony ( a moze ma taki styl ) niezbyt sie usmiecha , tylko pakuje nam torby i pyta ...to gdzie jedziemy ?? ...ja patrze na zone , dzieci wymeczone , spowrotem na niego i sie pytam , no jak to gdzie , to Pan nie wie ?? myslalem ze wszystko bedzie zorganizowane ( mowie plynnie po rosyjsku , ale pan gruzin jakby troche mniej , ale cos tam dudkal ) widze ze jest troche zmieszany , to mo mowie to dobra to pojedziemy do hotelu odrazu , odpoczniemy , pozniej zjemy cos i mozemy ruszac na zwiedzanie ....OK jedziemy .....
Ludzie normalnie masakra ...chlop jezdzil od ulicy do ulicy , stawal przy kazdej grupie facetow i pytal o droge , po jakims czasie zaczelo mnie to troche irytowac , goscie cos tam gadaja , podchodza i patrza do auta z tylu , kto tam siedzi ....mozecie soboie wyobrazic ze nie jest to sytuacja konfortowa , na obcym terenie , o 7 rano , wsrod obcych kilkunastu facetow z brodami ....Samm do strachliwych nie naleze i bym nawet uznal to za ciekawa przygode , ale z rodzina i dziecmi troche inaczej na to patrzylem .
Docieramy do hotelu ....kierowca gdziesz poszedl kogos obudzic , klient przychodzi rozespany po 20 minutach i mowi ze teraz to w zasadzie nie ma miejsc , ale mozemy poczekac do 12H00 to wtedy sie znajdzie !!!..... a tu 7h30 rano nie ....ja juz lekko wkurw.....ny , mowie mu wiez nas do jakiegos hotelu gdzie jest miejsce , i gdzie mozna zjesc jakies sniadanie . On mowi ze teraz jest wszystko zamkniete i ze ewentualnie do sklepu kupic bulki jakies .....
Dzwoni Pani Polka organizatorka .....zaczynam jej tlumaczyc ze klient jest niekompetentny , nie ma zadnej mamy nawet , nie mowiac juz o nawigacji , nie potrafi nic znalezc ani zalatwic ....ona mi odpowiada ze niestety nie bylo to do konca zorganizowane , bo zazwyczaj ludzie odrazu jada zwiedzac , a tak wogole to takie sa tu realia bo to jest GRUZJA ( tak mi nastepnie powiedzial maz PAni POlki ( Prosze Pana , co Pan myslal ze jak tu bedzie TO JEST GRUZJA ) . Nie gadalem wiecej z nimi , chcieli mi pokazac jeszcze jakis tam hotel przy jakichs slamsach , ale juz moje nerwy siegly zenitu , wsiadlem do auta i do kierowcy mowie masz internet ?? ale jak zapytalem to odrazu sam sie do siebie zasmialem widzac jego mine .....ok rozumiem mowie ....wiez mnie chlopie do M donalda ( wszyscy w szoku bo to byla moja rodzicielska tragedja , do tej pory zawsze zwalczalismy mc donaldy i tego typu fast foody , a dzieci tego nienawidza :) Gruzja nas zmusila ... ( dzieci tam byly pierszy raz w zyciu :) Ale nic , jest wifi ...uratowani ufff ..hehe ... 5 minut mi zajelo zarezerwowanie hotelu w poblizu ze sniadaniem i 4 wygodnymi lozkami ( 38 euro ) oczywiscie dzieki Booking ;) .
Takze czego gruzini nie zalatwili w 3 godziny , polak w 5 minut zorganizowal .
Wsiadamy do samochodu , pokazujemy mu adres i jedziemy .....jakos ciezko , ale znalazl . WYpakowujemy torby , ludzie w hotelu szczesliwi i zadowoleni ( choc widac dosych chciwi i dolarki w oczach sie pojawily ) ale ogolnie ok w samym centrum Kutaisi . POkazuja hotel , mowia ze nie ma problemu ze mozemy juz sie meldowac i ze wogole mamy tamtych oszostow pogonic , bo oni nam wszystko zorganizuja duzo lepiej :)) ....taka walka o klienta troche .
Schodze na dol i oznajmiem ze tu sie nasza wspoplraca konczy , kierowca machnal rekami i mowi a co ja , to mu mowie , wez sobie cala dniowke ktora zaplacilismy i nic juz od ciebie nie chcemy , jestes wolny i narazie .

Ze strony szanownej Pani Joany nie mialem wiecej zadnej informacji , nie zapytala sie czy sobie jakos poradzilismy , czy moze w czyms pomoc itp ...goscinnosc sie konczy wtedy gdy konczy sie mozliwosc zarbkowa ( choc wlasciwie mielismy jeden ppelny dzien zaplacony , wiec chocby z przyzwoitosci nalezalo to zrobic )

Jestesmy ta osoba bardzo zawiedzeni , mimo ze juz na miejscu okazalo sie ze maja dosyc dobra reputacje jako posrednicy wsrod hotelazy ( bycmoze zle trafilismy ) nie wiem .

W kazdym razie po tej historii moje podejscie do narodu Gruzinskiego nabralo troche dystansu , dalo sie bardzo zauwazyc , ze traktuje sie tutaj turystow tak jakos ...inaczej ...jak jakich troche hmmm....pokemonow z europy co przyjechali tu ich ogladac :)) cos w stylu naszego podejscia europejczykow do bandy japoncow biegajacych z aparatami a my na nich patrzymy jak z kosmosu hehe...takie mialem wrazenie . Jestesmy dla nich poprostu potencjalnym zarobkiem dla ktorego trzeba byc milym bo moze wiecej zaplaci .
Naczytalem sie wczesniej o ludziach otwartych ,goscinnych , bezinteresownych ....przyznam szczezrze ze nie dane bylo mi ich spotkac . Jak bylem w kosowie 4 miesiace w 1999 roku , to tam spotkalem Serbow i wtedy w tych ludziach sie zakochalem ....szczerze mowiac mialem nadzieje odnalezc troche tamten klimat ....ale to kompletnie nie to .
Nie bede sie zbytnio rozpisywal co do widokow i atrakcji turystycznych , bo jest gdzieniegdzie pieknie , ale nie taki klimat tutaj oczekiwalem i ogolnie cala rodzina jest raczej zawiedzona ......POtwierdzilo sie to ostatecznie jak widzialem szczescie i usmiecha na buziach moich dzieciaczkow i zony , jak wyszli z lotniska w katowicach ...u siebie w naszej pieknej POLSCE .
Pozdrawiam wszystkich .

Obrazek użytkownika toja2123
Tamada
Niedostępny
Ostatnio był(a): 2 lata 7 miesięcy temu
Dołączył: 23.04.2012 - 20:19
28 Sierpień, 2015 - 08:54

Re: Wyprawa rodziny z dziecmi i niemila niespodzianka

Rozumiem Twoje rozgoryczenie, ale z drugiej strony chyba malo wiedziales wczesniej o Gruzji- trafiles po prostu na kwintesencje gruzinskiego podejscia do rzeczywistosci. Cos takiego jak nawigacja dla Gruzji praktycznie nie istnieje, wiekszosc "taksowkarzy" odnajduje droge pytajac kogo popadnie. Nie wiem, jak mieliscie zarezerwowany pokoj, czy juz od tej nocy kiedy przylatywaliscie? Bo normalnie rezerwacja obowiazuje przeciez najwczesniej od godziny 12, wiec nie dziwie sie, ze pokoj nie byl wolny- chyba, ze juz za te dobe placiliscie, to wtedy faktycznie mozna sie wkurzyc. Dziwne, ze Wasza osoba kontaktowa nie probowala czegos zrobic, zwykle nawet przy braku miejsc momentalnie pojawiaja sie propozycje czegos zastepczego.
Ogolnie wspolczuje nerwow i zepsutego nastroju, ale coz, takie sytuacje w Gruzji to nie jest rzadkosc, poziom uslug jest nieco inny niz to, do czego przywyczajaja nas np. wczasy w Chorwacji czy Turcji.

innagruzja.blogspot.com
sklep-z-przyjaciolmi.blogspot.com
innaturcja.blogspot.com

Obrazek użytkownika Kamilo
Tamada
Niedostępny
Ostatnio był(a): 2 lata 7 miesięcy temu
Dołączył: 05.03.2013 - 09:37
28 Sierpień, 2015 - 12:13

Re: Wyprawa rodziny z dziecmi i niemila niespodzianka

haha zgadzam się :) kwintesencja "Eto Georgia bejbe" jak mawiają mędrcy :) ale jeśli podejście polskiego pośrednika faktycznie takie było, to bardzo to nieprofesjonalne

Sakartvelo on my mind! საქართველო ჩემს გულში
Zapraszam do polubienia: www.facebook.com/sakartveloonmymind

Obrazek użytkownika melagee
Poznający Kaukaz
Niedostępny
Ostatnio był(a): 2 lata 5 miesięcy temu
Dołączył: 09.04.2014 - 16:59
4 Wrzesień, 2015 - 12:22

Re: Wyprawa rodziny z dziecmi i niemila niespodzianka

Staramy się, żeby każdy kto przylatuje do Gruzji rozkochał się z wtym kraju na dobre. Poprzez rodzinną atmosferę i bliskość z ludźmi - nie jesteśmy i nigdy nie będziemy biurem podróży traktującym ludzi jak chodzące portfele. Niektórzy jednak swoim zachowaniem skutecznie zniechęcają innych do działania. Gdy rozmawialiśmy o rezerwacji hotelu rano - Pan nie potrafił się zdecydować i nie otrzymaliśmy de facto jednoznacznej odpowiedzi (odpowiedź brzmiała: „myślę, że” i to parę godzin przed wylotem). Trudno w takiej sytuacji dokonywać rezerwacji, zwłaszcza w Kraju Kartli. Ponadto klient był nieżyczliwy, niemiły i nastawiony negatywnie od momentu spotkania z kierowcą. W powyższym tekście również wyolbrzymia rozmowę, znacznie. Dwugodzinny lot urasta po przeczytaniu tekstu do rozmiarów transatlantyckiego przelotu z 4 przesiadkami i tranzytem (to jest męczące):) Ze swojej strony mogę powiedzieć jedynie przepraszam, co zrobiliśmy już parokrotnie i pan A. sam przyznał, że mogło to wynikać ze zmęczenia czy też z braku zrozumienia(prawie cytat). Wszyscy są zwykle zachwyceni po przylocie do nas, o czym świadczą wpisy na forum, gdzie też ten miły pan nas znalazł. Widać, że Pan przyzwyczajony jedynie do zabawy z all inclusive w Chorwacji czy Turcji. Zero przygody, zero zabawy, wszystko gotowe. Tak jak powiedziałam: tu jest Gruzja - kraj rządzi się swoimi prawami i musimy działać z tym co mamy.
p.s. byliśmy absolutnie przygotowani na ten wyjazd, wieczorem przygotowana była niespodzianka w postaci szaszłyków nad rzeką z winem i gorące źródła. hotele zarezerwowane na kolejne dni - to nie my wystawiliśmy klienta tylko on nas.

Obrazek użytkownika buba
Dżigit
Niedostępny
Ostatnio był(a): 14 godz. 18 min. temu
Dołączył: 14.12.2011 - 18:59
11 Wrzesień, 2015 - 13:50

Re: Wyprawa rodziny z dziecmi i niemila niespodzianka

"""Jak bylem w kosowie 4 miesiace w 1999 roku , to tam spotkalem Serbow i wtedy w tych ludziach sie zakochalem ....szczerze mowiac mialem nadzieje odnalezc troche tamten klimat"""

Ciekawe czy jestes wciaz tym samym czlowiekiem co wtedy.. Ludzie sie nieraz zmieniaja i ich oczekiwania rowniez..

Czy w Kosowie w 99 roku rowniez oczekiwales all inclusive, wszystkiego pod nos, szybko i poczekanie kilku godzin na nocleg bylo dramatem?

Wedlug mnie wyjazdy na wschod ucza jednego- cierpliwosci i innego podejscia do czasu. Ludzie w europie dostali swira z pospiechem, zapylaniem na akord w pracy, po pracy i na urlopie tez.. A wschod rzadzi sie innymi prawami. Jak tam ktos mowi "wroce za chwile" to moga to byc trzy godziny.. Mozna do tego przywyknac, uspokoic sie i zakochac sie wtym podejsciu bez ciaglego gonienia wlasnego ogona. Mozna tez jechac i mimo zmiany szerokosci geograficznej domagac sie tupiac nogami aby miejscowi dostosowali sie do twojej wizji swiata. Mozna, ale wtedy latwo o rozczarowanie...

jabolowaballada.blogspot.com

Obrazek użytkownika hruby
Dżigit
Niedostępny
Ostatnio był(a): 10 miesięcy 2 tyg. temu
Dołączył: 05.01.2015 - 21:11
17 Wrzesień, 2015 - 14:42

Re: Wyprawa rodziny z dziecmi i niemila niespodzianka

[offtopic]Naczytalem sie wczesniej o ludziach otwartych ,goscinnych , bezinteresownych ....przyznam szczezrze ze nie dane bylo mi ich spotkac[/offtopic]

Wróciłem właśnie z 2 tygodniowego, rowerowego pobytu w Gruzji i spotkałem jak zawsze wielu świetnych życzliwych ludzi. Może to kwestia naszego podejścia do innych. :wink:
I jakoś ani przez chwilę nie poczułem żeby ktoś traktował mnie jak "pokemona".

Grzegorz

już niedługo o naszych nowych przygodach na blogu
https://gruzjaponaszemu.wordpress.com/

https://gruzjaponaszemu.wordpress.com
https://grzesiuhruby.wordpress.com/
https://www.facebook.com/gruzjaponaszemu

Obrazek użytkownika polka
Nowicjusz
Niedostępny
Ostatnio był(a): 4 lata 2 mies. temu
Dołączył: 20.09.2015 - 17:53
20 Wrzesień, 2015 - 18:01

Re: Wyprawa rodziny z dziecmi i niemila niespodzianka

tez mialam mieszane doswiadczenia z kierowca poleconym przez pania wibik. chodzilo o przekazd ze zwiedzaniem z tbilisi do wardzi. kierowca mial znac trase i atrakcje po drodze. nie wiedzial nic . wiec wysoka oplata za ten dzien byla bez sensu. na szczescie to byl jeden dzien .

Obrazek użytkownika polka
Nowicjusz
Niedostępny
Ostatnio był(a): 4 lata 2 mies. temu
Dołączył: 20.09.2015 - 17:53
20 Wrzesień, 2015 - 18:17

Re: Wyprawa rodziny z dziecmi i niemila niespodzianka

dodam ze z calej wyprawy bylismy super zadowoleni i ogolnie b nam sie podobalo. aleielismy luzny budzet i sie zbytnio nie przejmowalismy. wg mnie stanardy zakwaterowania i transportu sa dosc niskie jak na cent ktore sie placi. doskonale i tanie jest za to jedzenie. tez mialam wrazenie ze ludziom zalezy na zarobieniu pieniedzy a nie jakiejsc specjalnej goscinnosci lecz ja bylam na to przygotowana woec ok. tam jest malo zrodel dochodu. ale kraj b ciekawy i ogolnie wyprawa z przedszkolakiem niezapniana!

Obrazek użytkownika kibek
Dżigit
Niedostępny
Ostatnio był(a): 4 lata 1 tydzień temu
Dołączył: 09.02.2012 - 16:33
20 Wrzesień, 2015 - 19:53

Re: Wyprawa rodziny z dziecmi i niemila niespodzianka

Moje pierwsze spotkanie z Gruzją to kilkugodzinne czekanie na umówione auto, które przyjechało brudne i po kilku godzinach w górach zepsuła się chłodnica.
Mimo wszystko przez kilka następnych lat wracałem do Gruzji wielokrotnie, moim zdaniem to trzeba lubić.

PS Bardzo dobra wypowiedź Buby

Nasza Gruzja
www.mynameisola.com/
facebook.com/mynameisola

Obrazek użytkownika melagee
Poznający Kaukaz
Niedostępny
Ostatnio był(a): 2 lata 5 miesięcy temu
Dołączył: 09.04.2014 - 16:59
24 Wrzesień, 2015 - 14:51

Re: Wyprawa rodziny z dziecmi i niemila niespodzianka

polka:
tez mialam mieszane doswiadczenia z kierowca poleconym przez pania wibik. chodzilo o przekazd ze zwiedzaniem z tbilisi do wardzi. kierowca mial znac trase i atrakcje po drodze. nie wiedzial nic . wiec wysoka oplata za ten dzien byla bez sensu. na szczescie to byl jeden dzien .

Przejazd do Wardzii z kierowcą - kosztował 70$ plus paliwo. Kierowca pojechał i wieczorem musiał wrócić sam (tankując już na własny koszt). Ci co jeżdżą nieraz po Gruzji, mogą potwierdzić, że to nie jest duża cena, gdyż Tbiliscy taksówkarze chcą za taką trasę minimum 150$. Pani miała kierowcę do dyspozycji, jechała wyznaczoną krajobrazową trasą przez Tsalkę. Gdzie chciała mogła się zatrzymać. O tym, którą trasą pojadą ustaliłyśmy z Panią wcześniej.
Bardzo mi szkoda, że zamiast wyjaśniać sytuację na bieżąco dowiaduję się o takich sytuacjach z forum. My, jak wspomniane było wcześniej nie traktujemy ludzi jak portfeli, zależy nam na każdym, by był przede wszystkim zadowolony. Jakbyśmy wiedzieli wcześniej - reagowalibyśmy na to odpowiednio.

Pozdrawiamy,
WARIACI

Obrazek użytkownika mironq
Nowicjusz
Niedostępny
Ostatnio był(a): 4 lata 2 mies. temu
Dołączył: 27.09.2015 - 14:48
27 Wrzesień, 2015 - 15:49

Re: Wyprawa rodziny z dziecmi i niemila niespodzianka

Przeczytałem tego posta, brzmiącego jak ostrzeżenie przed wyjazdem do Gruzji i aż zarejestrowłemj się na forum, które dotychczas tylko czytałem, żeby napisać to, co ciśnie mi się na myśl.

Ja rozumiem, że jeśli jedzie się gdzieś po raz pierwszy i korzysta się z czyjegoś pośrednictwa przy organizacji pobytu, to można się spodziewać, że wszystko będzie tak jak w reklamowym folderze. Niestety, niezachwianą pewność w taki stan rzeczy mają jedynie ludzie, którzy bardziej wierzą w pieniądze, niż w życzliwość innych.

Prawda, można mieć pecha i przez cały czterodniowy pobyt doświadczać jedynie spóźnień, zimnej jajecznicy czy braku ciepłej wody w prysznicu. Można również trafić do Batumi w czasie powodzi i być pozbawionym wody w ogóle. Ale wyjątki nie potwierdzają żadnej reguły.

W każdym mieście do którego przybywa się rano miejsce noclegowe zarezerwowane jest na godziny popołudniowo-wieczorne, chyba że wcześniej ustali się inne godziny pobytu.

Czy ktoś ma pretensje do Włochów i Hiszpanów, że mają sjestę? Raczej nie. Dlaczego więc tryb pracy Gruzinów musi być taki jak w Polsce? Jestem w Gruzji z przerwami od ponad roku i także o porannych zakupach o 7.00 mogę zapomnieć. Czy to źle? Nie. Po prostu inne godziny aktywności.

Zgadzam się z przedmówcami, którzy nie polecają Gruzji jako kierunku dla all inclusive i szczerze mówiąc cieszę się rozmawiając z rodakami, którzy widzą tu wiele różnic, nie podoba im się styl jazdy, podejście do czasu, czasem taka bylejakość będąca spadkiem po pokoleniach żyjących w sojuzie i przyzwyczajonych do tego że "to nie moje" lub "jakoś to będzie", ale też zauważają życzliwość, pomoc, poświęcenie czasu i otwartość na inną kulturę. Bo kultura tu jest inna. Może nie widać tego w typowo turystycznych miejscach. Na pewno nie widać na lotniskach, dworcach czy starówkach, gdzie są ludzie żyjący z naciągania turystów. (Moim skromnym zdaniem taksówkarze naciągają turystów na całym świecie, jeśli się tylko da).

Życzliwości nie doznaje się od ludzi, którym płaci się pieniądze. Życzliwość można uzyskać za darmo, w zamian za uśmiech, rozmowę czy poświęcenie chwili czasu, żeby coś zobaczyć i coś zrozumieć.

Obrazek użytkownika buba
Dżigit
Niedostępny
Ostatnio był(a): 14 godz. 18 min. temu
Dołączył: 14.12.2011 - 18:59
12 Październik, 2015 - 11:41

Re: Wyprawa rodziny z dziecmi i niemila niespodzianka

polka » N wrz 20, 2015 5:17 pm:
dodam ze z calej wyprawy bylismy super zadowoleni i ogolnie b nam sie podobalo. aleielismy luzny budzet i sie zbytnio nie przejmowalismy. wg mnie stanardy zakwaterowania i transportu sa dosc niskie jak na cent ktore sie placi. doskonale i tanie jest za to jedzenie. tez mialam wrazenie ze ludziom zalezy na zarobieniu pieniedzy a nie jakiejsc specjalnej goscinnosci lecz ja bylam na to przygotowana woec ok. tam jest malo zrodel dochodu. ale kraj b ciekawy i ogolnie wyprawa z przedszkolakiem niezapniana!

Wydaje mi sie ze mowimy tu o dwoch roznych swiatach, ktore fakt ze sie przenikaja ale jednak rzadza sie swoimi prawami. Jesli jedziemy i korzystamy z komercyjnych ofert typu biuro podrozy, zorganizowany transport, pensjonat tylko dla turystow, knajpa stylizowana na zachodnioeuropejskie standardy- i oceniamy w kategoriach "niski-wysoki standard", to nie dziwmy sie ze miejscowi oceniaja w kategoriach "dochód". Jest akcja, jest reakcja. Dlatego w miejscach najbardziej turystycznych i popularnych miejscowi sa juz zepsuci i stosuja skroty myslowe- turysta= pieniążki. I bardzo trudno w takich miejscach ten stereotyp przelamac- ze nie zalezy nam na dobrych warunkach mieszkaniowych, ze nie mamy kasy, ze szukamy klimatu itp
A goscinnosc jest, ale ona jest gdzie indziej.. w miejscach rzadziej odwiedzanych, acz czasem i tych najbardziej znanych ale troche z boku, czasem nawet dwa metry od glownego nurtu. Goscinnosc czai sie w hotelu robotniczym dla miejscowych, w knajpie do ktorej pozornie strach wejsc, na bazarze polozonym z dala od glownych turystycznych szlakow, na pylistej drodze gdzie lapie sie stopa a kursowych autobusow brak, rozbijajac namiot w ruinach zamku, wloczac sie po przemyslowych dzielnicach gdzie nie ma nic atrakcyjnego dla statystycznego przybysza z zachodu, w blaszanym kontenerze nad szklanka samogonu..
Ja bym zaryzykowala stwierdzenie ze "standard jest odwrotnie proporcjonalny do goscinnosci".
Oczywiscie od kazdej zasady sa odstepstwa- i zdarzylo nam sie zaprzyjaznic z taksowkarzem ktory zabral nas w Armenii na colodniowa wycieczke za kupe kasy czy bedac w hostelu czuc jakby sie przyjechalo do ulubionej cioci. Bywa- bo nic nie jest na swiecie czarno-biale

mironq » N wrz 27, 2015 2:49 pm:

Życzliwości nie doznaje się od ludzi, którym płaci się pieniądze. Życzliwość można uzyskać za darmo, w zamian za uśmiech, rozmowę czy poświęcenie chwili czasu, żeby coś zobaczyć i coś zrozumieć.

No wlasnie - swiete slowa. Zyczliwosc i goscinnosc to nie jest tranzakcja- place- wymagam. W pakiecie mialo byc sniadanie, cieply prysznic, miska dziesieciu chinkali i trzy szczypty goscinnosci.

Moja rada jest taka (choc pewnie i tak nikt nie skorzysta ;) )- warto przetrzasnac internet i zaznaczyc wszystkie polecane przez ludzi, przewodniki i foldery miejsca. A potem pojechac w te miejsca mapy ktore nie zostaly zaznaczone + dodac do tego troche miejsc powszechnie "odradzanych". Tam odnajdzie sie goscinnosc, zyczliwosc, klimat i przygode. Od lat tak planuje wyjazdy i poki co to 99% skutecznosci.

jabolowaballada.blogspot.com

Obrazek użytkownika hruby
Dżigit
Niedostępny
Ostatnio był(a): 10 miesięcy 2 tyg. temu
Dołączył: 05.01.2015 - 21:11
14 Październik, 2015 - 15:49

Re: Wyprawa rodziny z dziecmi i niemila niespodzianka

Quote:
Życzliwości nie doznaje się od ludzi, którym płaci się pieniądze. Życzliwość można uzyskać za darmo, w zamian za uśmiech, rozmowę czy poświęcenie chwili czasu, żeby coś zobaczyć i coś zrozumieć.

Dużo w tym racji ale mnóstwo życzliwości można otrzymać też od ludzi którym się płaci. Jak chociażby w Gusat House "Gamarjoba" w Uszguli, u Mirandy w Mesti , u Maji w Stepantsminga (Kazbegi). We wszystkich tych miejscach można poczuć się jak u cioci, jak w rodzinie. Tak , przed wyjazdem płaci się ustaloną wcześniej kwotę. Ale z tego przecież żyją.
Niezwykle życzliwy może być też personel trzy gwiazdkowego hotelu jak ma to miejsce w Premier Hotel w Batumi. I nie chodzi tu o życzliwość typu - będę miły to może więcej zapłacą.

https://gruzjaponaszemu.wordpress.com
https://grzesiuhruby.wordpress.com/
https://www.facebook.com/gruzjaponaszemu

Obrazek użytkownika toja2123
Tamada
Niedostępny
Ostatnio był(a): 2 lata 7 miesięcy temu
Dołączył: 23.04.2012 - 20:19
16 Październik, 2015 - 13:15

Re: Wyprawa rodziny z dziecmi i niemila niespodzianka

Prawdę mówiąc zupełnie nie rozumiem pretensji wynikających z braku serdeczności, działania tylko za kasę itp. Na litość boską, przecież przemysł turystyczny na całym świecie tak działa- wystarczy pojechać do np. Włoch czy Turcji, żeby zobaczyć, jak tam traktowany jest turysta- dopóki płaci to wszyscy mu nadskakują, ale tuż po uiszczeniu rachunku kończy się zainteresowanie ze strony gospodarzy. I to jest w sumie naturalne, gospodarz nie jest naszym przyjacielem, tylko usługodawcą i ma określone obowiązki, za które my mu płacimy. W Gruzji są całe rodziny żyjące tylko z turystów, więc trudno, żeby zaprzyjaźniali się ze wszystkimi odwiedzającymi, z każdym wypili domowe winko i zabawiali anegdotami i oferowali inne "gratisy".

innagruzja.blogspot.com
sklep-z-przyjaciolmi.blogspot.com
innaturcja.blogspot.com