Twoje konto

GTranslate

zorganizowany wyjazd do Gruzji

27 posts / 0 nowych
Ostatni wpis
Obrazek użytkownika kropka
Poznający Kaukaz
Niedostępny
Ostatnio był(a): 11 lat 9 miesięcy temu
Dołączył: 17.09.2007 - 16:11
15 Styczeń, 2008 - 11:46

zorganizowany wyjazd do Gruzji

W ubiegłym roku byliśmy w Gruzji i zachwyciliśmy się tym krajem do tego stopnia, że w tym roku planujemy zorganizowac 2 grupy turystyczne do Gruzji, wykorzystując kontakty i przyjaźnie z zeszłego roku.

Wyjazd planowany jest w lipcu na pobyt 2-tygodniowy. Przelot samolotem powoduje, że przybliżona cena to 3500zł. Zapewnione będzie zakwaterowanie, wycieczki busem i zwiedzanie, a także pobyt wypoczynkowy nad morzem Czarnym.
Dużym plusem jest to, że wyjazd organizuje z nami Gruzinka mieszkająca w Polsce, nie będzie więc problemów z dogadaniem się ani z załatwianiem różnych spraw na miejscu. Będzie ona pełnić rolę przewodnika i opiekuna grupy.

Od strony organizacyjnej wszystko będzie zapewnione, natomiast plan pobytu będzie miał charakter luźny ;) w końcu to nie biuro podróży. Dodam jeszcze, że wyjazd ma charakter niekomercyjny.

Wszystkich zainteresowanych prosimy o kontakt:

UWAGA: Dane wykasowane z powodu łamania punktu 10. regulaminu Forum.
(moderator - Krzych Dąbrowski)

Pozdrawiam i zachęcam gorąco :)

Barbara Kropka

Obrazek użytkownika Mateusz Bajek
Tamada
Niedostępny
Ostatnio był(a): 2 lata 2 mies. temu
Dołączył: 11.11.2006 - 17:39
15 Styczeń, 2008 - 15:48

Bilety w obie strony kupione dziś to ok 800 zł. Chcecie wydawać 200 zł dziennie?

Mateusz Bajek

Obrazek użytkownika Samsar
Kaukazofil
Niedostępny
Ostatnio był(a): 10 lat 1 miesiąc temu
Dołączył: 20.07.2007 - 07:17
15 Styczeń, 2008 - 16:07

Quote:
przybliżona cena to 3500zł

w zeszłym roku znalazłem oferty komercyjne z przelotem, 13 dni za 2000-2500 zł

Obrazek użytkownika kropka
Poznający Kaukaz
Niedostępny
Ostatnio był(a): 11 lat 9 miesięcy temu
Dołączył: 17.09.2007 - 16:11
15 Styczeń, 2008 - 18:43

Podana cena to dopiero zarys kosztów, dlatego nie jest ostateczna. Nie chcielibyśmy żeby wzrastała w razie jakiś nieprzewidzianych wydatków.

Co do biletów, to owszem, widziałam za 800zł ale w jedną stronę. I w dodatku po tej cenie zostało tylko 6 sztuk.
Baymen, bardzo byłabym wdzięczna za jakis kontakt do linii lotniczych które oferują bilety w dwie strony po 800zł.

Obrazek użytkownika Piotr Karwecki
Dżigit
Niedostępny
Ostatnio był(a): 3 lata 3 mies. temu
Dołączył: 01.01.2008 - 18:18
15 Styczeń, 2008 - 22:19

800 zł w dwie strony

Chętnie skorzystam z przelotu w obie strony za 800zł- byłoby fajnie tylko,ze to nierealne.
Realna cena to ok.2000zł w obie strony z przesiadką w Kijowie.
3000-3500 za dwa tygodnie z przelotem i zwiedzaniem, przewodnikiem,transportem itp to dobra cena..
Gdybym w zeszłym roku nie był w Gruzji i Armenii{ byłem samochodem} to skorzystałbym z tej oferty.
Gruzja nie jest taka tania-chyba ,że śpisz pod namiotem i wcinasz konserwy z Polski plus makaron gotowany na maszynce...., albo liczysz na friko u poznanych przygodnie ludzi.
Ale jak juz chcesz spróbować zjeżć w gruzińskiej restauracji czy barze ,kupić wino czy też pozwiedzać muzea albo pojechać na Kazbegi albo do Swanetii to tak tanio nie wyjdzie.
Pozdrawiam
Piotr

Piotr

Obrazek użytkownika Mateusz Bajek
Tamada
Niedostępny
Ostatnio był(a): 2 lata 2 mies. temu
Dołączył: 11.11.2006 - 17:39
16 Styczeń, 2008 - 01:35

Przepraszam, ale się nie zgodzę. Linie AirBaltic oferują z wykupem dzisiaj bilety na wakacje za 600 zł w obie strony + dojazd do Rygi, a zakupione miesiąc wcześniej 1200 w 2 strony + dojazd. Życie na miejscu jest dość tanie - ja codziennie bywałem w restauracji, a będąc w Batumi 2 razy dziennie i gdybym nie wydawał pieniędzy na zbytek (dyskoteki, pamiątki, słodycze w restauracjach na głównej ulicy Tbilisi mmm... czy nocne wyprawy po wszystkich poznanych miastach) to bym pewnie wydał tyle co moi znajomi, czyli 900 zł przez 2 tygodnie pobytu w Gruzji. Mieszkałem za darmo w najlepszych domach ludzi, których poznałem przez internet i za spanie zapłaciłem 5 razy przez ponad 20 dni pobytu. W namiocie spałem 2 razy - na plaży, dla wspomnień i w Kazbegi 2000 metrów nad poziomem morza dla aklimatyzacji.
Po prostu uważam, że nie warto straszyć ludzi astronomicznymi kwotami.
Moi znajomi świetnie się bawili, byli w ogromie Gruzińskich atrakcji i przepięknych miejsc i wydali na absolutnie wszystko ok 2100 zł.

Mateusz Bajek

Obrazek użytkownika Piotr Karwecki
Dżigit
Niedostępny
Ostatnio był(a): 3 lata 3 mies. temu
Dołączył: 01.01.2008 - 18:18
16 Styczeń, 2008 - 07:55

no właśnie

"Za spanie płaciłem pięć razy , spałem u ludzi za darmo"-no własnie...
Nie polecaj ludziom czegoś czego nie powinieneś.Ty spałeś za darmo u ludzi i Ci się udało.Ale komus innemu może się nie udać ...
Mozna skończyć bez paszportu ,pieniędzy ittp.Albo w dole z wapnem...
Pozdrawiam

Piotr

Obrazek użytkownika magok
Kaukazofil
Niedostępny
Ostatnio był(a): 7 lat 7 miesięcy temu
Dołączył: 20.08.2007 - 17:06
16 Styczeń, 2008 - 11:34

Quote:
Nie polecaj ludziom czegoś czego nie powinieneś.Ty spałeś za darmo u ludzi i Ci się udało.Ale komus innemu może się nie udać ...
Mozna skończyć bez paszportu ,pieniędzy ittp.Albo w dole z wapnem...

Po co te demonizowanie? Zupełnie nie rozumiem. Jeszcze chwila i napiszesz, żeby w ogóle wyjazdu do Gruzji nie polecać, a Tobie jakimś szczęściem udało się stamtąd umknąć?
Znasz kogoś kto miał problemy z nocowaniem u ludzi w Gruzji? Na jakiej podstawie piszesz o dole z wapnem?
Homestay jest obecnie bardzo popularny w Gruzji i za 15-30 zł jesteś w stanie przenocować praktycznie w każdej miejscowości i to z często z wyżywieniem. Ja również korzystałem z gościny Gruzinów i mogę się o nich wyrażać w samych superlatywach.
Quote:
Chętnie skorzystam z przelotu w obie strony za 800zł- byłoby fajnie tylko,ze to nierealne.
Realna cena to ok.2000zł w obie strony z przesiadką w Kijowie.

Przeloty tak jak napisał Baymen - a jak poszperasz dobrze w promocjach polecisz jeszcze taniej. Więc zanim napiszesz, że coś jest nierealne upewnij się.
Pozdrawiam

Obrazek użytkownika Mateusz Bajek
Tamada
Niedostępny
Ostatnio był(a): 2 lata 2 mies. temu
Dołączył: 11.11.2006 - 17:39
16 Styczeń, 2008 - 14:07

Hospitality club, Couchsurfing i inne - na tych serwerach jest kilkadziesiąt osób z Gruzji, które chętnie przyjmują ZA DARMO w swoich domach.
Jeżeli chcecie płacić to ok, ja zamiast hotelów, wolałem świetnych ludzi, którzy poświęcają się dla innych i przyjmują w swoich domach gości.

Poza tym, jeżeli traktujesz ludzi z Gruzji, jako takich, co wrzucają ludzi do dołów z wapnem, to radzę w wakacje pozostać w Polsce i nie męczyć się w innym kraju.

Bo jeszcze zdenerwujesz tych ludzi wyrażając przy nich swoje opinie...

Mateusz Bajek

Obrazek użytkownika Piotr Karwecki
Dżigit
Niedostępny
Ostatnio był(a): 3 lata 3 mies. temu
Dołączył: 01.01.2008 - 18:18
16 Styczeń, 2008 - 16:17

no właśnie...

Jak pozszpersasz to znajdziesz...
Oczywiście ,jak zamówisz bilet kilka miesięcy wcześniej na termin który niekoniecznie Ci pasuje{ za to jest korzystny dla przewoznika bo wtedy nikt nie lata} to sobie polecisz za pół ceny.
Ale to jest oferta dla bezrobotnych albo dla takich co nie maja nic do roboty tylko czekac na promocję pół roku.
Co do dołu z wapnem -wiem co mówię bo na 100 procent mi się takiego scenariusza udało uniknąć. Z ledwościa wyszlismy cało z oferty " wszystkiego za darmo" .I to wcale nie w Swanetii w której tez byłem i gdzie było OK- tylko w okolicach Borzomi , na przedmiesciach Ackalcyce.

mimo przestróg pojechalismy w tamte strony i niestety próbowano nam ukraśc paszporty ,pieniadze i samochód.
Jestem równiez pewien ,ze próbowano nas otruć.To,ze udało się nam "umknać " { moze nie tyle z Gruzji ale z tamtej okolicy} uważam za cud.
Również tego samego roku w Gruzji w tamtej oklicy zaginęła polska turystka{ do dzisiaj nie odnaleziono} o czym sie dowiedzielismy pózniej.
Ja po prostu przestrzegam przed lekkomyślnoscią i zbytnia ufnoscia w stosunku do nieznanych ludzi.
Jezeli tylko mozna to tzreba nocować w miejscach publicznych typu schronisko ,motel lub oficjalny gosciniec,najlepiej tam gdzie jest więcej ludzi.Jeśli brak kasy , cóż...mozna ryzykować ,młodość ma swoje prawa.Ja z pewnoscia juz ryzykować nie będę.....
Zachowanie pewnych podstawowych środków przezornosci moze ocalić portfel,czas i zdrowie.
W Armenii również próbowano nas zastraszyć i wymusić potrójny rachunek w przydroznym barze nad jeziorm Sewan a następnie ganiali nas łysogłowi z bejzbolami .Uratowała nas ciemność w nieoswietlonych ulicach w mieście Sewan kiedy uciekalismy jadac bez swiateł.
Powiem jescze tylko ,ze cmentarze sa pełne odważnych dwudziestolatków.
Ale wystarczy troche przezornosci. Generalnie większosc ludzi na świeci tyo ludzie porzadni - w Gruzji też ale jak wszędzie tam gdzie bieda i anarchia{ na szczęsćie powoli wychodza z tego} tam margines bezpieczeństwa jest mocno zawęzony.
Po uwzglednieniu tego co napisałem wyżej -polecam zwiedzanie Kaukazu.
Pozdrawiam Piotr

Piotr

Obrazek użytkownika Samsar
Kaukazofil
Niedostępny
Ostatnio był(a): 10 lat 1 miesiąc temu
Dołączył: 20.07.2007 - 07:17
16 Styczeń, 2008 - 16:28

Quote:
Dodam jeszcze, że wyjazd ma charakter niekomercyjny.

Wątpię w taką deklarację... W jednym ze sprawdzonych biur podróży znalazłem o f e r t ę k o m e r c y j n ą na ten rok za niecałe 3000 zł ze wszystkim (lecą z Kijowa). Nazwy firmy i strony nie podam, bo pewnie by mnie admin/moderator wykasował za łamanie regulaminu forum:-)))

Abstrahując od promocji w Air Baltic (800 zł w obie strony) nawet w pełni sezonu można bez trudu znaleźć przeloty do Gruzji za 1500-1700 zł z Lufthansą (Wawa-Monachium-Tbilisi i z powrotem).

Zgadzam się z magokiem i baymenem - w Gruzji można liczyć na niebywałą gościnność a czasem trzeba nawet "opędzać się" od gospodarzy, którzy ugoszczą i napoją obficie:-))) W ten sposób podróżuje do Gruzji dużo Polaków (jak nie większość) i nie słychać o rozbojach a już szczególnie zabójstwach.

Nie bardzo wierzę, że chcecie podjąć się sporej odpowiedzialności i takiego trudu jakim jest zorganizowanie wyjazdu nie zarabiając na tym. Sam kilka razy prowadziłem do Gruzji studenckie ekipy złożone ze znajomych (po kilka osób) i chociaż było bardzo fajnie to kolejny raz nie zrobiłbym tego za free - za dużo zachodu...

Obrazek użytkownika Piotr Karwecki
Dżigit
Niedostępny
Ostatnio był(a): 3 lata 3 mies. temu
Dołączył: 01.01.2008 - 18:18
16 Styczeń, 2008 - 17:27

no właśnie

Wydaje mi się ,że wygłoszenie na tym forum opinii sprzecznej z "jedynie słuszną" opinią o Gruzji jest bardzo zle widziane. A niedobrze....

Oczywieci moje i mojej rodziny doswiadczenia z pobytu w Gruzji moga sie spotkać z atakami osób które takich złych doswiadczen nie miały i są bezkrytyczne.Moim celem natomiast jest udzielenie takich informacji { nawet niepopularnych bo niszczacych częściowo rozpowszechniany mit cudownej, goscinnej i bezpiecznej Gruzji}.,które osobom wybierajacym sie do Gruzji Armenii dadzą pełny poglad na sytuację.
Próbowano nas w Gruzji okraść i otruć.Ludzie u których nocowalismy w Zugdidi nie chcieli naszego samochodu{ 14 letni Ford Mondeo} zostawić na swoim ogrodzonym podwórku tylko zaprowadzili do znajomych do garażu.Z obawy o "pewna" jak sie wyrazili kradzież w nocy.
Odradzali nam kolejne noclegi u nieznajomych osób.Odradzali poruszanie się po niektórych rejonach Gruzji i zatrzymytwanie sie zdala od miejsc zamieszkanych przez ludzi w tych rejonach.Zwłaszcza w rejonie Borzomi i Ackalcyche.
W Tbilisi co kilkadziesiat metrów stoją patrole policjantów ,niektórzy z bronią, stooja dosłownie przy każdym skrzyzowaniu- ciekawe z jakiego powodu..... A no z takiego ,ze gdyby nie ta masa policji to złodzieje by Cie oskubali w biały dzię i pusciliby Cię w skarpetkach na oczach innych.
W Armenii w przydroznym barze nad jeziorem Sewan próbowano wymusić od nas potrójny rachunek za rzekomo endemicznego farela ,który był zwykłym pstragiem.Po opuszceniu baru bylismy scigani przez łysogłowych bandytów z bejzbolami.
Uratowła nas jazda ze zgaszonymi swiatłami i kluczenie po nieoswietlonyvh iulicach miasta Sewan.

Na drogach regułą jest brak dekli w studzienkach kanalizacyjnyc a leżące na srodku krowy io inne zwierzęta to reguła.Mozesz wjechać w tynel w górach i wpakować sie w potezna dziurę która czai sie tuz za strefa swiatła a jak sczesliwie udaCi się ja ominac to kawałek dalej mozesz wpać na stado koni biegnace z przecoiwnego kerunku.
Kierowcy nagminnie jeżdżą na długich światłach{ z powodów tych co wyzej} i niemiłosiernie niebezpiecznie jeżdzą.Brak znaków drogowych i map , znaki oznaczajace miejscowosci sa przewaznie za miejscowościa a nie przed i częsta tylko po gruzińsku.Mapę kupisz tylko w Tbilisi.
W miastach brak drogowskazów.
Dwa lata które minęły od rewolucji i reżym wprowadzania porządku w Gruzji to jeszce za mało aby mozna było mówić o Gruzji jako bezpiecznym dla turystyki { poza ekstremalną,która sama w sobie dla niektórych jest atrakcyjna- w tym dla mnie} i przecietnego turysty kraju.
Goscinnośc ludzi jest prawdziwa ale nie powinna przesłaniać rozsadku.To co dla jednego,często doswiadczonego podróznika jest norma dla mniej doswiadczonego moze okazać sie nieszczęsciem.
Zli ludzie sa wszędzie......
Zalecam rozsądek, nie straszę.

Piotr

Obrazek użytkownika admin kaukaz.pl
Dżigit
Niedostępny
Ostatnio był(a): 2 lata 4 mies. temu
Dołączył: 30.05.2006 - 23:08
16 Styczeń, 2008 - 21:18

Quote:
Wydaje mi się ,że wygłoszenie na tym forum opinii sprzecznej z "jedynie słuszną" opinią o Gruzji jest bardzo zle widziane. A niedobrze....

Myślę, ze Twoje zdanie jest mocno niesprawiedliwe. Obraz Gruzji, jaki się kształtuje na tym forum jest wynikiem indywidualnych doświadczeń różnych ludzi. I swiadczy to jedynie o tym, ze Gruzja jest przyjaznym krajem. I wszystkie fajne wspomnienia biorą górę nad nieprzyjemnymi.

A Twoje doświadczenia, no cóż, jak jeździłam po Gruzji nie raz natknęłam sie na dziury w drodze, kiepskie oznakowania itp. ale nie robiłam z tego od razu tragedii, raczej traktowałam jako swoisty folklor i szybko uczyłam sie alfabetu... tak więc wszystko zalezy od podejścia. I nawet forma wyjazdu proponowana przez Kropke nic tu nie pomoże.... no, chyba że cały wyjazd przesiedzisz w pokoju zamkniętym na 10 zamków...

UWAGA: AUTORKA TEGO TEMATU (kropka) PROSZONA JEST O USUNIECIE DANYCH KONTAKTOWYCH (zob. regulamin). Przedstawiona przez nią oferta wskazuje na komercyjny charakter wyjazdu (co dostrzegam chyba nie tylko ja), chyba że się mylę...

[url=http://kaukaz.pl/kaukaz/o_nas/o_nas.php]Redakcja Kaukaz.pl[/url]

Obrazek użytkownika Piotr Karwecki
Dżigit
Niedostępny
Ostatnio był(a): 3 lata 3 mies. temu
Dołączył: 01.01.2008 - 18:18
17 Styczeń, 2008 - 01:41

no własnie

Do Admina

Z przykroscia muszę zauwazyć Drogi Adminie ,że jestes kolejna osobą na tym forum która sprawia wrazenie urazonej opisem realiów w Gruzji oraz opisem tego co moze tam sie przytrafić kazdemu.Nalezy czytać ze zrozumieniem.
Poza tym sądziłem ,że te forum słuzy wymianie doswiadczeń, również tych złych ,dzięki czemu moze ktoś uniknie kłopotów i nieszczęścia.
Raczej powinienem otrzymać podziękowanie za podanie informacji a tymczasem słuszę głosy obrazonych apologetów Kaukazu.
Opis złych dróg i niebezpieczeństw jest tylko przestroga dla osób które moga odnieść mylne wrażenie że na Kaukazie jest bezpiecznie.A tak nie jest...Przy granicy z Abchazja możesz starcić noge na minie jeśli zejdziesz z drogi albo mozesz zostać postrzelony przez pijanych "milicjantów".Podobnie na południu Armenii.Może trzeba trochę tez o takich realich pisać.
Opisy na forum są wynikiem róznych doswiadczeń jak piszesz i masz rację.Chciałbym więc aby moje doswiadczenia pomogły innym ich uniknac i temu służą moje przestrogi.
Jadąc na Kaukaz wiedziałem czego moge oczekiwać więc nie byłem zawiedziony ani rozczarowny .W kwesti dróg dostałem to czego chciałem i sie spodziewałem. Ale co niektórzy mogą nie wiedzieć -więc niech wiedzą..
Jeśli maja błądzić bez map albo rozbić się o biegajace po miastach konie i krowy to tez niech o tym wiedzą .Jeśli maja zostawić zawieszenie auta w studzience kanalizacyjnej w Kutaisi albo w Zugdidi to tez niech lepiej wiedzą.... Itd ....Wiedza ,również o złych rzeczach moze tylko pomóc.

Jak napisałem tyrystyka ekstremalna jest dla mnie atrakcyjna ale niekoniecznie dla innych.Jeżdziłem po róznych drogach i po całym swiecie a opisywanie ich nie jest błędem tylko pomocą dla innych.I nie robie z tego tragedii- opisuję i przestrzegam...Po opisach z tego forum co niektórzy moga odnieść mylne wrażenie ,że w Gruzji jest bezpiecznie...
Z przykrościa moge stwierdzić ,ze jednak nie...
Jest to moje subiektywne odczuvcie i nic tego nie zmieni.
Ale w tym roku jade do Iranu i Pakistanu- min.przez Gruzję ...
Jak wrócę to z pewnoscia podziele sie wrażeniami - również tymi złymi
Pozdrawiam
Piotr

Piotr

Obrazek użytkownika kokosz
Dżigit
Niedostępny
Ostatnio był(a): 6 lat 6 miesięcy temu
Dołączył: 12.11.2007 - 18:39
17 Styczeń, 2008 - 13:15

Piotrek ma rację. Mój tata jest Gruzinem mama Polką i jestem zakochany w Gruzji ale przestrzegam przed brakiem krytycyzmu.
Dodam że nie byłem w Gruzji ,ale PKB nie kłamie to nie jest raj ,trzeba ciężkiej, długoletniej pracy i dyscypliny by Gruzja była rajem dla turystów i dla własnych mieszkańców. Mam dwójke dzieci i do czasu aż nie będe pewny ich bezpieczeństwa będę szczególnie wyczulony na to co mówi Piotrek bo sam spałbym pod gołym niebem, na gołej Ziemi by nic nie stracić z pobytu. Także Piotrek twoje zdanie jest ważne bo chciałbym dyskutować o ilości gwiazdek w hotelach ,restauracjach oraz o atrakcjach dla dzieci a nie czy ludzie są mili czy nie bo wybaczcie ale nie będę chodził po ludziach z żoną i dwójką dzieci i szukał noclegu.

Obrazek użytkownika admin kaukaz.pl
Dżigit
Niedostępny
Ostatnio był(a): 2 lata 4 mies. temu
Dołączył: 30.05.2006 - 23:08
17 Styczeń, 2008 - 13:42

Oczywiście, że macie rację - o tych złych stronach wyjazdów na Kaukaz również warto pisać. I sami nie bujamy w obłokach, jak tu niektórzy sugerują. Rozsądek jest potrzebny wszędzie, gdziekolwiek się jedzie!

Wystarczy zajrzec na portal do działu turstycznego:
Bezpieczeństwo. Piszemy tam wyraźnie jak wygląda sytuacja w Gruzji. O minach też wpominamy...
Gruzja - informacje dla kierowców ....

nie będę kopiowac materiałow, bo nie o to chodzi. Wszytstko jest opisane...

Nie bardzo tylko rozumiem jednego: kto i gdzie na tym forum dał do zrozumienia, że nie życzymy sobie krytycznych wypowiedzi na temat Gruzji???

[/b]

[url=http://kaukaz.pl/kaukaz/o_nas/o_nas.php]Redakcja Kaukaz.pl[/url]

Obrazek użytkownika Piotr Karwecki
Dżigit
Niedostępny
Ostatnio był(a): 3 lata 3 mies. temu
Dołączył: 01.01.2008 - 18:18
17 Styczeń, 2008 - 16:23

no własnie

Drogi Adminie
Pozwolę sobie zacytować tylko jeden fragment z tego portalu mówiacy o bezpieczeństwie noclegów u przygodnych osób. Chciałbym przypomnieć ,że prologiem tej zajmującej dyskusji była sugestia noclegowania u poznanych w czasie podrózy osób.
W portalu nie są przytoczone opisy będące podstawą do tej przestrogi- jest to tylko przestroga.
Natomiast ja opisałem własne przeżycie.
Więc cytuję z działu BEZPIECZEŃSTWO:
"Wprawdzie Gruzini słyną z gościnności, ale doniesienia obrabowanych turystów nakazują traktowanie z dystansem ofert od przygodnie spotkanych, z pozoru przemiłych ludzi. Lepiej szukać noclegu w hotelikach, pensjonatach lub domostwach, które zwyczajowo świadczą takie usługi. "

To był cytat zportalu a teraz Twoja wypowiedż:

"Zgadzam się z magokiem i baymenem - w Gruzji można liczyć na niebywałą gościnność a czasem trzeba nawet "opędzać się" od gospodarzy, którzy ugoszczą i napoją obficie:-))) W ten sposób podróżuje do Gruzji dużo Polaków (jak nie większość) i nie słychać o rozbojach a już szczególnie zabójstwach."

Nie bardzo wiem jak to korespunduje z fragmentem wskazówek dotyczacych bezpieczeństwa z portalu z działu -"BEZPIECZEŃSTWO"

Sugestia o niechęci do relacji opisujących zjawiska niekorzystne w Gruzji czy Armenii wynika tylko i wyłacznie z tonu odpowiedzi moich rozmówców { w tym Twojej Drogi Adminie:"Myślę, ze Twoje zdanie jest mocno niesprawiedliwe" lub "A Twoje doświadczenia, no cóż, jak jeździłam po Gruzji nie raz natknęłam sie na dziury w drodze, kiepskie oznakowania itp. ale nie robiłam z tego od razu tragedii, raczej traktowałam jako swoisty folklor i szybko uczyłam sie alfabetu... tak więc wszystko zalezy od podejścia. I nawet forma wyjazdu proponowana przez Kropke nic tu nie pomoże.... no, chyba że cały wyjazd przesiedzisz w pokoju zamkniętym na 10 zamków.."}.To jest ironia łatwo wyczuwalna ale nieusprawiedliwiona wobec moich intencji...

Ale basta.Pozostaję z szacunkiem dla pracy wszystkich sympatyków tego forum.
Pozdrawiam wszystkich forumowiczów I Ciebie Adminie.
Z pewnoscia naszą wspólna intenbcja jest wspieranie podrózowania.
Piotr
p.s.zapraszam na forum http://www.karwacki.org i do galerii opisującej moje podróże -w tym do Gruzji, Armenii,Turcji,Nowegii-Nordkap,Białorusi,Finlandii ,Mołdawii itp

Piotr

Obrazek użytkownika Redakcja kaukaz.pl
Dżigit
Niedostępny
Ostatnio był(a): 1 rok 4 mies. temu
Dołączył: 25.07.2007 - 19:59
17 Styczeń, 2008 - 19:55

interwencja moderatora

Jako moderator postanowiłem usunąć dane kontaktowe z postu kropki (pierwszy w tym temacie), który w mojej ocenie łamie punkt 10. regulaminu Kaukaskiego Forum:

„10. Zgadzasz się, że wszelkie posty reklamujące bezpośrednio lub pośrednio jakiekolwiek towary lub usługi mogą zostać usunięte bez ostrzeżenia przez administratora lub moderatorów.”

oraz jest przykładem opisanym przez admina w komentarzu do tego regulaminu:

„Punkt 10 rozumiemy jako zabezpieczenie przed łatwym wykorzystywaniem naszego forum przez różne firmy czy osoby do promowania stron sklepów internetowych, firm handlowych i usługowych (np. biura podroży).”

Oba cytaty pochodzą z tematu Zmiana regulaminu.

Ciekawe rozwija się dyskusja na temat bezpieczeństwa w Gruzji. Uważam, każdy z forumowiczów ma sporo racji w tym co pisze – w końcu posty w tym temacie są odbiciem Waszych osobistych doświadczeń. Na tym forum mile widziane są zarówno pozytywne, jak i negatywne opinie czy przykłady. Dzięki temu nasze forum nabiera sensu i staje się pożyteczne. Oby tak dalej:-)
Osobiście stawiam siebie gdzieś w połowie drogi między stanowiskiem Samsara a Piotra Karweckiego, jednak odrobinę bliżej tego pierwszego.
Z moich doświadczeń, relacji wielu podróżników i turystów oraz wiedzy wynika, że Gruzja jest już na tyle bezpieczna, że można tam jechać w podróż trampingową nawet w pojedynkę (znam kilka osób, które wróciły całe z tego typu wypraw). Uważam, że sformułowanie „turystyka ekstremalna” użyte przez Piotra Karweckiego jest przesadzone, choć pewnie jeśli spotkałoby mnie podobne zagrożenie to pewnie pisałbym w podobnym tonie.
Oczywiście odradzam zapuszczanie się na tereny kontrolowane przez separatystów i w ich bezpośrednie otoczenie. Podobnie samo Zugdidi i tereny od tego miasta do linii demarkacyjnej z Abchazami są niebezpieczne ze względu na przemytników i ryzyko przypadkowego postrzału. W okolicach Achalcyche i Bordżomi jak dotąd nie spotkałem problemów z bezpieczeństwem ani nikt nie sygnalizował nic złego. Jednak jadąc w te tereny wezmę sobie do serca „przygodę” Piotra.

Piotr napisał:

Quote:
„W Tbilisi co kilkadziesiat metrów stoją patrole policjantów ,niektórzy z bronią, stooja dosłownie przy każdym skrzyzowaniu- ciekawe z jakiego powodu..... A no z takiego ,ze gdyby nie ta masa policji to złodzieje by Cie oskubali w biały dzię i pusciliby Cię w skarpetkach na oczach innych.”

Z tym fragmentem zupełnie się nie zgadzam. W Tbilisi bywam od 2001 roku i mimo, że często poruszam się w pojedynkę, z elektroniką na sobie, wieczorną porą buszuję po ciasnych uliczkach starówki i blokowiskach i wyglądam na „zachodniego turystę” to jeszcze nigdy nie spotkało mnie tam nic złego (oczywiście nie polecam tego samego). Moje doświadczenia potwierdzają podróże innych a patrole na ulicach łączyłbym z napiętą sytuacją polityczna w samej Gruzji i na linii Rosja-Gruzja.
Pozwólcie, że odniosę się do zarzutów o bezkrytyczny stosunek do Kaukazu. Zarówno w dziale bezpieczeństwo piszę o różnych zagrożeniach oraz o obszarach szczególnego ryzyka. Z kolei w dziale turystycznym na forum piszę o niebezpieczeństwach podróży po niektórych regionach. Przykładowo w temacie „wyprawa do swanetii” znajdziecie przykłady tragedii jakie spotkały turystów.
A teraz czas na korektę... Piotr wykorzystał poniższy cytat starając się pokazać sprzeczność słów admina (w tym wypadku Marty) z zawartością portalu:

Quote:
"Wprawdzie Gruzini słyną z gościnności, ale doniesienia obrabowanych turystów nakazują traktowanie z dystansem ofert od przygodnie spotkanych, z pozoru przemiłych ludzi. Lepiej szukać noclegu w hotelikach, pensjonatach lub domostwach, które zwyczajowo świadczą takie usługi. "

Piotr:

Quote:

„Nie bardzo wiem jak to korespunduje z fragmentem wskazówek dotyczacych bezpieczeństwa z portalu z działu -"BEZPIECZEŃSTWO"

Pragnę wyjaśnić, że fragment zacytowany przez Piotra pochodzi wprawdzie z artykułu o bezpieczeństwie, ale należy dodać, że dotyczy jedynie sytuacji w regionie Swanetia i nie odnosi się do całej Gruzji.

Stanowisko portalu (w tym również i admina-Marty ) w sprawie bezpieczeństwa w Gruzji oddaje wstęp do wspomnianego artykułu:

Quote:
„Podróże do Gruzji są bez wątpienia obarczone większym ryzykiem niż do któregokolwiek z naszych bezpośrednich sąsiadów. Składają się na to zarówno trudności ekonomiczne, złożona sytuacja polityczna, ale i ogólna słabość państwa, w tym służb odpowiedzialnych za bezpieczeństwo wewnętrzne i wymiar sprawiedliwości. Mając świadomość realnych zagrożeń nie należy jednak ich demonizować, gdyż Gruzja znajduje się w nie gorszej sytuacji jak wiele państwach masowo odwiedzanych przez turystów (Nepal, Pakistan, Indonezja, RPA, Kenia). Istotną cechą Gruzji jest regionalne zróżnicowanie poziomu bezpieczeństwa. Z kolei wybierając się poza miasta, szczególnie w góry, warto pamiętać o rozmaitych zagrożeniach przyrodniczych.”

Podsumowując swoją pisaninę dodam, że może warto rozpocząć nowy temat poświęcony bezpieczeństwie podróży po Gruzji. No chyba, że ktoś usiłuje w ten sposób bronić bardzo wątpliwej – moim zdaniem - tezy, że „ze względu na niski poziom bezpieczeństwa w Gruzji, zorganizowany wyjazd jest najlepszym/jedynym sposobem na poznanie tego pięknego kraju”.

Redakcja kaukaz.pl

Obrazek użytkownika kropka
Poznający Kaukaz
Niedostępny
Ostatnio był(a): 11 lat 9 miesięcy temu
Dołączył: 17.09.2007 - 16:11
17 Styczeń, 2008 - 22:10

interwencja moderatora

Wielkie dzięki dla Baymena.
Sprawdziliśmy, i rzeczywiście linie lotnicze airBaltic oferują bilety z Rygi do Tbilisi w lipcu za 75 lvl i z Tbilisi do Rygi za 36 lub 55 lvl, a 1 lvl=1,03 zł.
Z kolei do Rygi i z powrotem można się dostać LOTem za 680 zł.
Tak więc cała podróz to faktycznie ok.800 zł

Pozdrawiam wszystkich, którzy zabrali głos w dyskusji.

Barbara Kropka

Obrazek użytkownika Piotr Karwecki
Dżigit
Niedostępny
Ostatnio był(a): 3 lata 3 mies. temu
Dołączył: 01.01.2008 - 18:18
17 Styczeń, 2008 - 22:54

kurs walut...

Informacja o kursach walut dla Kropki ...
Jeden łat łotewski 1 łat - 5,151 złotego
Pomyliło Ci się z litewskim litem 1 lit- 1.04

Przemnóż sobie teraz ten przelot dodaj koszt z Warszawy do Rygi i z powrotem plus opłaty lotniskowe...
Ponadto to jest kurs NBP- faktyczny jest wyższy
Piotr

Piotr

Obrazek użytkownika Mateusz Bajek
Tamada
Niedostępny
Ostatnio był(a): 2 lata 2 mies. temu
Dołączył: 11.11.2006 - 17:39
18 Styczeń, 2008 - 14:12

kropka:
Wielkie dzięki dla Baymena.
Sprawdziliśmy, i rzeczywiście linie lotnicze airBaltic oferują bilety z Rygi do Tbilisi w lipcu za 75 lvl i z Tbilisi do Rygi za 36 lub 55 lvl, a 1 lvl=1,03 zł.
Z kolei do Rygi i z powrotem można się dostać LOTem za 680 zł.
Tak więc cała podróz to faktycznie ok.800 zł

Nasze zaproszenie na wyprawę zostaje w związku z tym aktualne, ale za cenę niższą tj.2 800 zł. Dane kontaktowe zamiesciłam tylko z powodu nieznajomości 10 pkt regulaminu KF, przepraszam admin.

Pozdrawiam wszystkich, którzy zabrali głos w dyskusji.

Barbara Kropka

Mimo pomyłki w obliczeniach, do Rygi polecam transport autobusem linii Eurolines (ok. 150 zł w jedną stronę) bądź własnym samochodem - wtedy koszty na więcej niż jedną osobę będą zdecydowanie niższe. W takim wypadku przelot będzie tańszy niż we wcześniejszych obliczeniach. A latać do Rygi z Warszawy moim zdaniem nie warto, gdyż jest tam bliżej niż do Szczecina...

Mateusz Bajek

Obrazek użytkownika magok
Kaukazofil
Niedostępny
Ostatnio był(a): 7 lat 7 miesięcy temu
Dołączył: 20.08.2007 - 17:06
19 Styczeń, 2008 - 13:14

Do Piotra Karweckiego
Nie mogę się oprzeć by powiedzieć, że próbujesz coś udowodnić wbrew faktom.

1.

Quote:
Chętnie skorzystam z przelotu w obie strony za 800zł- byłoby fajnie tylko,ze to nierealne.
Realna cena to ok.2000zł w obie strony z przesiadką w Kijowie.
Quote:

Oczywiście ,jak zamówisz bilet kilka miesięcy wcześniej na termin który niekoniecznie Ci pasuje{ za to jest korzystny dla przewoznika bo wtedy nikt nie lata} to sobie polecisz za pół ceny.

Wystarczy wejśc na stronę airbaltic, by przekonać się, że mijasz się z faktami. Dowodem na to są też doświadczenia innych osób, opisanych na tym forum - zarówno bezrobotnych jak i robotnych.
2.
Quote:
Gruzja nie jest taka tania-chyba ,że śpisz pod namiotem i wcinasz konserwy z Polski plus makaron gotowany na maszynce...., albo liczysz na friko u poznanych przygodnie ludzi.
Ale jak juz chcesz spróbować zjeżć w gruzińskiej restauracji czy barze ,kupić wino czy też pozwiedzać muzea albo pojechać na Kazbegi albo do Swanetii to tak tanio nie wyjdzie.

Tanio znaczy, w porównaniu z czym? Z Polską, czy z Iranem? I dla kogo, dla Polaków, Australijczyków, czy Gruzinów?
Jak porównasz ceny restauracji polskich i gruzińskich, to mimo wszystko jest znacznie taniej: rachunek z restauracji w Gruzji, który mam do tej pory w portfelu - lula kebab, khinkali, 2x sałatka, pieczywo, sosy, i ok 1/2litra wina - pożądny obiad, dla dwóch osób - 16 GEL (27 PLN). Dla porównania w Polsce za tę cenę będziesz wybierał: albo zjeść albo wypić wino, i to nie wiadomo czy starczy. Zaprosiłem 3 Gruzinów do restauracji: jedliśmy wszystko co chcieliśmy (m.in. szaszłyki , bakłażany, khinkali) wypiliśmy ze 3 litry wina, piękne miejsce, z gruzińską muzyką na żywo - zapłaciłem 60 GEL (100 PLN). Dla porównania w Polsce nie zmieściłbym się z pewnością w 300 PLN.
Oczywiście jak to porównasz z zamówionymi ruskimi w barze mlecznym w Polsce, będzie drogo - jeśli piszesz o rozsądku, miej go również przy porównywaniu.
Przejazdy: mieszkam w Świnoujsciu, do Szczecina bus kosztuje 15 PLN (100km) - w Gruzji za 100km zapłacisz 6 GEL (10 zł). Komunikacja miejska w Polsce zaczyna się od 2 PLN, w Gruzji 0,3 GEL (0,5 PLN). Dla zmotoryzowanych: diesel w Gruzji 1,5 GEL (2,6 PLN), w Polsce 4 PLN.
Noclegi: hotele są faktycznie drogie, stąd popularność homestayu - tu za nocleg z reguły z wyżywieniem i alkoholem zapłacisz 10-25 GEL (17-43 PLN). Wyczerpującą listę sprawdzonych miejsc znajdziesz w przewodniku LP lub na tym forum.
Jeśli chodzi o nocowanie u obcych za friko: dla niektórych jest to opcja, dla innych jedyne rozwiązanie, a dla innych nie do przyjęcia. Dobrze wiedzieć, że jest taka opcja - tak samo jak i dobrze wiedzieć co się Tobie przydarzyło. Każdy może wybrać.
3.
Quote:
Brak znaków drogowych i map , znaki oznaczajace miejscowosci sa przewaznie za miejscowościa a nie przed i częsta tylko po gruzińsku.Mapę kupisz tylko w Tbilisi.

Przejechałem 3/4 Gruzji, byłem w iększych miastach, jak i w wioseczkach, ale wszystkie znaki oznaczające miejscowość jakie widziałem były dwujęzyczne: albo gruzińsko-rosyjskie (stare), albo gruzińsko-angielskie (nowe). W zdecydowanej większości stały też przed miejscowościami, a nie za. Owszem niektóre były zniszczone, czasem faktycznie nie było go wcale,ale sporadycznie. Nie odbiega to od oznakowania w Polsce, gdzie dobrze oznakowane (i to nie zawsze) są główne drogi.Chyba byliśmy w dwóch różnych krajach.

Wszelkie doświadczenia podróżników czytam jednym tchem, zarówno te złe , jak i dobre. Konfrontuje z nimi własne doświadczenia oraz mają mi pomóc w podróżach tych przyszłych.
Zdrowy rozsądek potrzebny jest wszędzie: zarówno przy przechodzeniu przez drogę na zielonym świetle, jak i przy smażeniu jajecznicy.
Próbujesz coś udowadniać, wbrew faktom - najlepszy dowód powyżej.
Jak dla mnie, to próbujesz zbudować jakiś mit - Gruzji drogiej, niebezpiecznej, wrogiej turystom - gdzie na każdym kroku czai się na Ciebie Gruzin.

Na tyle poznałem Gruzję, żeby stanowczo powiedzieć, ze tak nie jest.

Obrazek użytkownika HMS
HMS
Amator Kaukazu
Niedostępny
Ostatnio był(a): 5 lat 8 miesięcy temu
Dołączył: 15.07.2007 - 13:28
19 Styczeń, 2008 - 14:44

Quote:
Próbujesz coś udowadniać, wbrew faktom - najlepszy dowód powyżej.

Nie chcę oceniać intencji Piotra Karweckiego, ale jego obraz niebezpiecznej i drogiej Gruzji pewnie napędzi klientów Kropce na jej zorganizowany i ponoć niekomercyjny wyjazd:-) Nie wiem jak wy, ale trudno mi uwierzyć w niekomercyjny charakter tego wyjazdu. Kto z was chciałby zorganizować aż dwa turnusy do Gruzji na zasadach non-profit. Coś mi się zdaje, że ktoś tu chce zrobić biznes nie zakładając biura podróży i omijając (a moze nawet łamiąc) prawo... Do prawdy nie wiem czemu moderator lub admin nie wycięli całkiem tych postów... Kolejny post Kropki świadczy o tym, ze nie zrozumiała ona usunięcia kontaktu z jej oferty:-(

Obrazek użytkownika Piotr Karwecki
Dżigit
Niedostępny
Ostatnio był(a): 3 lata 3 mies. temu
Dołączył: 01.01.2008 - 18:18
19 Styczeń, 2008 - 14:45

no cóż...

Pisałem wcześniej: "proszę czytac ze zrozumieniem"

Co do przedstawionych przeze mnie faktów..
Nie wiem dlaczego konfrontujesz Magkok moje komentarze dotyczące dotarcia samolotem z Polski do Tbilisi za 800zł{ Baymen} ze stroną Air Baltic.....
Bo w piewrwszej odpowiedzi Baymen to sugerował.Ja stwierdziłem,że jest to niemożliwe i to podtrzymuję.Stwierdziłem ,że realna kwota samolotem to ok.2000 w obie strony i w dalszym ciagu to podtrzymuję.

Baymen Pózniej dodał ,że trzeba jeszcze dojechać do Rygi...
Oraz ,że można dojechać do Rygi autobusem za 150 pln w jedną stronę lub własnym samochodem{ samocód trzeba gdzieś zostawiż-parking też kosztuje, w podrózy trzeba coś zjeść, dwa dni jazdy....}
Ktoś podał błedny kurs ŁATA -1.04
Ja podałem kurs : 1 łat - 5.151 zł według nbp.i według tego kursu trzeba liczyć koszt przelotów..

Jak pokombinujesz to mozesz dojechać za darmo- np.stopem...
Przerabiałem i kombinowałem wiele razy.Tylko czy oto chodzi aby tak kombinować żeby stracić 4 dni na drogę do Rygi i z powrotem a i tak w konsekwencji ponieśc całkowity koszt ok.2000

Jak pisałem trzeba czytać ze zrozumieniem.
Próbujesz wmówić mi ,że buduję mit niebezpiecznej Gruzji.
Ja tego mitu nie buduję, stwierdzam fakty i oceniam swój pobyt na całym terytorium tegp państwa całosciowo.Jeśli uważasz ,ze podróżowanie samochodem po drogach gdzie reuła jest brak dekli od studzienek w drodze jest bezpieczny to ...szkoda słów. Tylko brak wyobrazni moze nasunac takie stwierdzenie.Jeżeli twierdzisz ,ze miasta i drogi w Gruzji są dobrze oznakowane{ lub choćby wystarczajaco} to chyba nie jesteś kierowcą.A może stada krów lub koni biegające w nieoświetlonych tunelach są czymś normalnym dla przeciętnego turysty...Szkoda słów.
Jeżeli normalny Gruzin mający rodzinę i znajacy swój kraj mówi mi ,że nie wolno mi jechać tam i tam i nie robić tego czy tamtego{ pisałem o tym wczesniej} bo Gruzja to nie jest bezpievczny kraj a ja mimo tego nie słucham p[o czym spotykaja mnie sytuacje opisane przez tego Gruzina to znaczy ,że Gruzja nie jest bezpieczna ...Zgodnier z tym co mówił Gruzin.
Mówił Badry Żwanija lat 46 -mąż i ojciec dwójki synów - urodzony i miszkający w Gruzji od urodzenia- taksówkarz i mądry ,rozsądny człowiek.
Widocznie byliśmy w innej Gruzji.Ja podrózowałem swoim samochodem i to są obserwacje kierowcy - podróznika.
Co do kosztów na miejscu. Ukraina jest z pewnościa tańsza -stąd uzasadnione jest moje stwierdzenie ,ze nie jest taka tania. Na pewno drozsza niz Iran.
Przedział 17-43 za nocjeg z wyżywieniem jest bardzo duży...
Powiem tylko ,że tzry lata temu byłem w Niemczech na urlopie i spędziłem tydzień w schronisku młodzieżowym w extra warunkach i za nocleg z wyzywieniem płaciłem 14.30 euro za dobę...{ to jest na dzisiaj ok 52 zł}
W Polsce w górach tez znajdziesz kwatery za 25 zł z wyzywieniem u górali { w okolicach Zakopanego}.
Co kosztów transportu...
Jestem kierowcą więc wrażenia...
Po powrocie do Polski musiałem wymienić katalizator bo to co miało być benzyną bezołowiową nim nie było i tankujac w Gruzji nigdy nie wiesz na dobra co tankujesz.

Wielokrotnie opisywałem przy różnych okazjach swoje wrażenia z tej samochodowej wyprawy,pisałem o rzeczach złych i niebezpiecznych ale też o zwykłych ludziach ,policjantach -zwykle bardzo uczynnych i pomocnych.
Co do Twojej wypowiedzi Magkok,zacytuję:

"Jak dla mnie, to próbujesz zbudować jakiś mit - Gruzji drogiej, niebezpiecznej, wrogiej turystom - gdzie na każdym kroku czai się na Ciebie Gruzin. "

Skomentuję ...
Jeśli pomimo tego wszystkiego co napisałem wysuwasz takie stwierdzenia to powiem coś co nie bedzie dyplomatyczne ale prawdziwe:
Nistety nie czytasz ze zrozumieniem ,mało ...jesteś tępy

Poza tym wszystkim konfrontacyjny ton moich rozmówców zniechęca mnie do pisania na tym forum i nie będę w tej sprawie

Pozdrawiam czytających ze zrozumieniem
Piotr

Piotr

Obrazek użytkownika Samsar
Kaukazofil
Niedostępny
Ostatnio był(a): 10 lat 1 miesiąc temu
Dołączył: 20.07.2007 - 07:17
19 Styczeń, 2008 - 15:00

Quote:
Nie chcę oceniać intencji Piotra Karweckiego, ale

A ja sadzę, że "mój adwersarz" po prostu chce podzielić się z nami swoimi doświadczeniami ku przestrodze.

Do Piotra:

Przyznaję, że w moim poprzednim wejściu byłem za mało krytyczny. Jednak wyrobiłem sobie znacznie bardziej pozytywny obraz Gruzji niż Ty. Być może miałem więcej szczęścia...

Obrazek użytkownika magok
Kaukazofil
Niedostępny
Ostatnio był(a): 7 lat 7 miesięcy temu
Dołączył: 20.08.2007 - 17:06
19 Styczeń, 2008 - 16:38

Quote:
A ja sadzę, że "mój adwersarz" po prostu chce podzielić się z nami swoimi doświadczeniami ku przestrodze.

Bardzo dobrze, że to robi, ale nie zmienia to faktu, że Piotrek mija się z faktami, a kiedy mu się to wytyka obraża innych forumowiczów.

Quote:
Nie wiem dlaczego konfrontujesz Magkok moje komentarze dotyczące dotarcia samolotem z Polski do Tbilisi za 800zł{ Baymen} ze stroną Air Baltic.....

Ano właśnie dlatego,że jak na nią wejdziesz, to się przekonasz, że co do przelotów to się grubo mylisz.

Quote:
Co do kosztów na miejscu. Ukraina jest z pewnościa tańsza -stąd uzasadnione jest moje stwierdzenie ,ze nie jest taka tania.

Wileokrotnie byłem na Ukrainie. Koszty są porównywalne więc: błędna przesłanka więc i błędna konkluzja.

Quote:
Przedział 17-43 za nocjeg z wyżywieniem jest bardzo duży...

uśrednijmy: 30 PLN razy 14 dni - 420 zł, + przelot - 800 zł (czego nie wiadomo dlaczego nie chcesz zrozumieć) + przejazdy na miejscu -300 PLN - daje nam 1520 PLN + inne koszty - niech będzie 500 PLN daje nam 2000PLN
skonfrontujmy z wypowiedzią:

Quote:
3000-3500 za dwa tygodnie z przelotem i zwiedzaniem, przewodnikiem,transportem itp to dobra cena..

Zastanów się w końcu, dużo to czy mało???

Pomijam sprawę dróg, bo ich fatalny stan nie jest tajemnicą - wileokrotnie wałkowany na tym portalu i forum. Nie jesteś tu żadnym odkrywcą. Czy są gorsze od wspomnianej Ukrainy? - wątpliwe.

Quote:
Nie chcę oceniać intencji Piotra Karweckiego, ale jego obraz niebezpiecznej i drogiej Gruzji pewnie napędzi klientów Kropce na jej zorganizowany i ponoć niekomercyjny wyjazd:-)

Odnosze dokładnie to samo wrażenie. Jeśli Ty już się pozbyłeś dyplomacji, zrobie to samo: spóła jak nic.

Quote:
Skomentuję ...
Jeśli pomimo tego wszystkiego co napisałem wysuwasz takie stwierdzenia to powiem coś co nie bedzie dyplomatyczne ale prawdziwe:
Nistety nie czytasz ze zrozumieniem ,mało ...jesteś tępy

To juz pozostawię bez komentarza

Obrazek użytkownika Redakcja kaukaz.pl
Dżigit
Niedostępny
Ostatnio był(a): 1 rok 4 mies. temu
Dołączył: 25.07.2007 - 19:59
19 Styczeń, 2008 - 20:37

interwencja moderatora

Panie Piotrze,

ani przewaga głosów krytycznych wobec Pańskich postów, ani też "temperatura dyskusji" nie mogą usprawiedliwiać użycia chamskich i obelżywych odzywek.

Pragnę zauważyć, że zarzucany przez Pana innym "konfrontacyjny ton rozmówców" pojawia się również w Pańskich wypowiedziach i to jak najbardziej mieści się w ramach publicznej dyskusji. Niestety Pańskie epitety pod adresem magoka łamią już netykietę i zasady zwykłej przyzwoitości.

Noblesse oblige - warto o tym pamiętać nawet w ogniu zażartej debaty.

Redakcja kaukaz.pl