Twoje konto

GTranslate

Gruzja od 24 lipca do 3 sierpnia 2016

1 wpis / 0 nowych
Obrazek użytkownika Piotr75
Poznający Kaukaz
Niedostępny
Ostatnio był(a): 2 lata 11 miesięcy temu
Dołączył: 08.07.2016 - 15:42
7 Sierpień, 2016 - 21:29

Gruzja od 24 lipca do 3 sierpnia 2016

Ruszamy w podroz 24 lipca nad ranem Wizzairem . My czyli dwojka 40-to latkow i dwoje dzieci-studenci.
Dzien 1
Przylot do Kutaisi , lapiemy taksowke do Tbilisi - koszt 100 Lari i ok 9 rano jestesmy na miejscu . Hostel zaklepany na booking.com okazuje sie porazka , Wlasciciel tego przybytku rozumie ze nie kazdemu moze przypasc do gustu towarzystwo karaluchow w sypialni a deska klozetowa pamietajaca czasy Soso wiec od razu wpada na pomysl ze zna kierowce ktory przyjedzie po Nas i pomoze Nam poszukac jakiegos noclegu w centrum. Kierowca doslownie po 5 minutach jest na miejscu , wiezie Nas do centrum Tbilisi i po okolo godzinie ladujemy w calkiem fajnym hostelu , 100m od Placu Wolnosci . Koszt pokoju 4 osobowego to 20 Lari od osoby wiec za 3 dni zaplacilismy 240 Lari . Umowiony taksowkarz za kurs nie wzial nic bo od slowa do slowa zgodzil sie wziasc Nas nastepnego dnia do Kazbegi . Ok 11 ruszamy na zwiedzanie Tbilisi , koszt zjedzenia obiadu dla 4 osob waha sie od 50 lari za skromny obiad dla 4 osob w dobrej restauracji do 120 lari w sredniej klasy przybytku z opcja all inclusive w tym winem , czacza i deserami . Noca wracamy do hostelu .
Dzien 2
Osma rano pobudka , taksowkarz umowiony na 9:00 czeka od 8:30 wiec trzeba sie szybko zbierac . Dziewczyny jeszcze sie przygotowuja wiec ja biegne po porzadna kawe i ciastko . Tak w Tbilisi mozna napic sie dobrej kawy i zjesc crossainta - 2 kawy 6 ciastek koszt ok 30 lari - DROGO. Ruszamy w strone Kazbegi , pierwszy przystanek Mccheta nastepny Ananuri i tama (WARTO) potem szybciutko w strone Kazbegi . Stajemy w Guaduri - widoki jak i sama droga zapieraja dech w piersi . Po dojezdzie do Kazbegi dziewczyny padaja z glodu wiec najpierw idziemy cos zjesc-lokalny bar z tych tanszych , jedzenie napoje piwo , zwowu koszt ok 50 lari , lapiemy 4x4 w kierunku Cminda Sameba- kierowca za jazde tam i z powrotem chce 50 lari , staje na 35 - IMO taki off road warty byl tych 50 . Cminda Sameba monastyr jak monastyr widoki niesamowite. Wracamy do Tbilisi , po drodze mala przygoda ze zlapanym kapciem , zlamanym kluczykiem , jestesmy w Tbilisi ok 1 w nocy - koszt taksowki w obie strony 100 lari
Dzien 3
Ze znajomym taksowkarzem jedziemy w strone Davit Garedza , po drodze stajemy w Udabno - niestamowite miejsce prowadzone przez Polakow , jemy sniadanie i ruszamy do Davit Garedza .... po drodze postoj w OASIS CLUB - polski hostel posrodku polpustyni - jedzenie smaczne , atmosfera rewelacyjna , czy tanio raczej nie . Tanio jest w WARSZAWIE - miejsce w Tbilisi - atmosfera obsluga katastrofalna , dobra zawijami sie z Udabno i jedziemy taksowka do Davit Garedza . Dojechalismy , kolejny Monastyr , troche nowego troche starego , szalu nie ma . Szal zaczyna sie jak zaczynamy wspinac sie na gore w polowie ktorej jest Davit Garedza ... idziemy .... idziemy ... dochodzimy na szczyt . Widok ? Wejdzcie zobacznie , z jednej strony Gruzja z drugiej Azerbejdzan .... MUST SEE ... Po kilku godzinach wracamy do Tbilisi , po drodze swojskie wino chlodzone w studni , po dojezdzie zwiedzanie okolicy - dla taksowkarza 100 lari
Dzien 4
Wstajemy rano , Gori - Muzeum Stalina , nie tanio , czy warto ? nie wiem , ja bylem - nie zaluje , potem jedzenie w knajpie - duzo jedzenia , wino czacza -kolejne 50 lari , jedziemy do Uplistsikhe, ciekawe miejsce ale nic nie urywa . Po 2 godzinach wsiadamy do taksowki i jedziemy do Bordzomi . Po kilku godzinach jestesmy u celu , sprawdzamy zarezerwowane hostele - tanio nie jest - 120 lari za jedna noc dla 4 osob , ale przynajmniej jest czysto i sniadanie w cenie . Zegnamy sie z taksowkarzem , do ustalonych 100 lari dokladamy na pozegnanie 50 lari za fajne trzy dni . Ogarniamy sie i wieczorem ruszamy na zwiedzanie Bordzomi .Ale... zanim dziewczyny rzucily haslo READY.... przysiadlwszy z przewodnikiem PASCALA przy laweczce odkrylem ze dwa domy dalej mieszka Leo ... krotkie myslenie , zanim sie wykapia moze ogarne wycieczke na nastepny dzien na trasie bordzomi achalciche vardzia achalciche ( bo tam bedziemy nocowac na trasie achalciche batumi ) . Po 2 minutach jestem u Leo , po 3 wycieczka na nastepny dzien ustalona po 5 juz wiem ze z Achalciche do Batumi nie dojade ... jest ZONK ... szybko odwoluje nocleg w Achalciche i z nieswiadomimy uczestnikami wycieczki idziemy swiedzac Ciechocinek , wroc Bordzomi
Dzien 5
Po obfitym w cholere obfitym sniadaniu stawiamy sie pod domem Leo , Gospodarza nie ma w domu , Mama zaprasza nas na kawe ciasto , bierze nase torby , okazuje sie ze pokoj sie znajduje i dzisiejsza noc spedzamy u Leo . Po godzinie pojawia sie Gospodarz z kierowca , przylacza sie rowniez Estonka Maria Ann i ruszamy do Achalciche ... pierwszy przystanek Zielony Monastyr , Leo jako przewodnik , opowiesci o.... warto pozniej na szybko Achalciche bo jakies nowe to odrestaurowane i NUDNE i w koncu Vardzia - creme de la creme- 3 lari od osoby plus 1 lari za dowoz busikiem pod gorke ,po zwiedzaniu zejscie do restauracji, obiadokolacja z % i kolejne 80 lari za 4 osoby . Wracamy do Bordzomi .... po przejechaniu 2-3km Leo zaprasza Nas do kapieli w basenie geotermalnym ... ok 60C , koszt 5 lari od osoby WARTO .... wracajac do Bordzomi kolejny przystanek u znajomej znajomej , degustacja czaczy , bierzemy jedna butelke - 10 lari i juz jestesmy w Bordzomi... Mama Leo robi kolacje a my rozmawiamy do rana ...
Dzien 6
Rano wsiadamy w Marszrutke , odjazd o 9 koszt 17 lari od osoby i po 5 h jestesmy w Batumi . Towarzystwo przywyklo do luksusow wiec z przystanku do Hostelu zarzadzam 3km spacer z walizkami ;) Po dotarciu stwierdzamy jedno , nie fasada swiadczy o hostelu , co wiecej jest klimatyzacja a za 3 noclegi placimi ok 30 lari od osoby . Niby duzo ale do Delfinarium mamy ok 200m . Ogarniamy sie szybko i spacerujemy promenada do centrum , potem taksowka za 3 lari i jestesmy na tzw Rybnyj Bazar . Szybki zakup 4kg swiezych ryb , koszt ok 50 lari i konsumpcja zakupionych frykasow wraz z salatkami surowkami napojami , winem i % w pobliskiej restauracji koszt ok 80 lari , pozniej taksowka do centrum , kolejne 3 lari i spacer do hostelu . Idziemy spac
Dzien 7
Rano wstajemy , sniadanie na miescie - trudno znalezc dobra kawe- a potem plaza jazda na rowerach , znowu Rybnyj Bazar a na koniec pokaz w Delfinarium - 4 osoby koszt 80 lari WARTO .... w nocy lapiemy taksowke do hotelu Radisson skad odjezdzaja Marszrutki do Kutaisi Airport bo dzieci , wroc studenci wracaja do Polski . Odjazd o 01:00 przyjazd o 03:00 odlot o 05:35 koszt 17 lari od osoby . Taksowkarz chce 5 ja 3 dochodzimy do 3,5 lari . Po drodze zgadza sie zostac Naszym taksowkarzem na nastepny dzien , odwozimy dzieci do marszrutki , wracamy ta sama taksowka - kolejny raz taksowkarz nie chce za kurs , umawiamy sie na jutro
Dzien 8
Godzina 9 umowiony taksowkarz jest pod hotelem , wsiadamy jedziemy w kierunku Mtirala, na miejscu jestesmy dosyc szybko , czy warto ? moze na calodzienny spacer tak , na dwie trzy godziny -strata czasu . Zawijamy sie szybko by ogarnac nastepny pkt programu czyli Ogrod Botaniczny w Batumi . Pogoda nie sprzyja spacerom - 35C ale dzielnie spacerujemy , po okolo godzinie odpuszczamy i reszte zwiedzania kontynuujemy na pokladzie elektrycznego busika . Poznym popoludniem wracamy do Batumi , spacer , wizyta w salonie masazu - dzien mozna uznac za udany . Kierowcy za 8h pracy placimy 100 lari i umawiamy sie na nastepny dzien
Dzien 9
Jak zwykle taksowkarz jest przed czasem . Pakujemy sie , jemy z sniadanie w lokalu poleconym przez naszego taksowkarza i ruszamy w droge . Jestesmy juz troszeczke zmeczeni wycieczka wiec jedziemy bezposrednio do Kutaisi . Hostel w Kutaisi okazuje sie najgorszy z dotychczasowych w Gruzji ale dzieki nabytemu w ciagu tych kilku dni doswiadczeniu patrzymy na niego przez pryzmat plusow ktore wspolnym wysilkiem udaje sie Nam odnalezc. Niewazne cena 10 lari za noc z czegos musi wynikac , szybki prysznic i zwiedzamy Kutaisi . Po powrocie do Hostelu dogadujemy sie z synem wlascicielki ze nastepnego dnia zawiezie Nas do Mocameta Gelati , Jaskinie Prometeusza a potem Kanion Okatse- cena 50 lari plus nocna dowozka na Kutaisi Airport - kolejne 20 lari
Dzien 10
Rano po sniadaniu ruszamy , najpierw Mocameta , pozniej o wiele bardziej ciekawa Gelati i Jaskinia Prometeusza . Jaskinia naprawde jest warta zwiedzania , co do reszty kwestia upodoban . Z Okatse rezygnujemy by reszte dnia spedzic na spokojnie w Kutaisi .
Dzien 11
O 2:30 jedziemy umowiona taksowka na lotnisko w Kutaisi , 05:35 wylot do Polski i po kilku godzinach jestesmy w Polsce .