Zakładki podstawowe

blackart

Data publikacji Temat | komentarz Komentarz W dziale
08.09.2008 - 12:58 artykuły o kobietach i Gruzji
KOMENTARZ:
Re: Czemu tak agresywnie!

Anna Janicka-Galant:
Najlepiej krzyczeć - pomogę całemu światu...i nic nie robić.

..nie no - jasne. Lepiej dzielic ludzi na lepszych i gorszych w zaleznosci od plci, koloru skory, rasy. Z takich "szczytnych" idei rodzil sie kiedys apartheid w RPA czy idea wyzszosci "rasy aryjskiej".
..jesli tego nie rozumiesz - to Tobie przydalaby sie terapia.

O Gruzinkach, Gruzinach i kulturze gruzińskiej
07.09.2008 - 18:52 artykuły o kobietach i Gruzji
KOMENTARZ:
Re: artykuły o kobietach i Gruzji

Anna Janicka-Galant:
Wiele miesięcy spędziłam w Gruzji. Mam tam mnóstwo przyjaciół. Jedno co mogę robić to tzw. pozytywną propagandę. Pokazywać piękną duszę Gruzinów i ich piękny kraj. Będę w kilku miastach miała prezentacje i wystawy.
Na portalu http://www.kobiety.lodz.pl co trzy dni felietony
http://www.kobiety.lodz.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=473&Itemid=29

Zamierzam wrócić z misją z Fundacją Parvane pomagającą wcześniej kobietom, które doświadczyły okropieństwa wojny w Afganistanie, Uzbekistanie i Czeczeni.

..a mezczyznom i dzieciom to juz nie?! No jasne! ..niech ich szlag trafi!
Dzizes.. co za szowinizm. "..niech zyje jednosc jajnikow!". Skandal!

O Gruzinkach, Gruzinach i kulturze gruzińskiej
09.07.2010 - 02:19 Co by tu jeszcze po drodze zobaczyć?? :)
KOMENTARZ:
Re: Co by tu jeszcze po drodze zobaczyć?? :)

Pasza:
Następnie wypad jednodniowy do Rustawi i stamtąd jakoś do Dawid Garedżi (taksi/ bus?) i na wieczór powrót na nocleg do Tbilisi (wykonalne w jeden dzień tak żeby troszkę nacieszyć oko w Dawid??? Będzie jakaś marszrutka w godzinach wieczornych z Rustawi do Tbilisi?)

Marszrutki w Gruzji to temat-rzeka. To, ze nawet ktos kiedys pojechal o danej godzinie w danym kierunku marszrutka.. nie znaczy, iz i tobie sie to uda :) A tak bardziej serio mowiac - przy tak krotkim pobycie Dawid Garedzi bym sobie odpuscil na rzecz Vardzi.

..i radzilbym nie odpuszczac Mchetty (nadal pisze z glowy i tel. wiec sprawdz sobie pisownie miasta :) ) Chodzi mi oczywiscie o stara stolice Gruzji..OBOWIAZKOWO! :)

A.

Turystyka, wyprawy i podróże...
09.07.2010 - 02:14 Co by tu jeszcze po drodze zobaczyć?? :)
KOMENTARZ:
Re: Co by tu jeszcze po drodze zobaczyć?? :)

Pasza:
Witam,

jestem właśnie na etapie planowania tegorocznej podróży po Gruzji. W zeszłym roku udało mi się zobaczyć co nieco jedynie na wybrzeżu (Poti, Ureki, Batumi, Gonio) no ale w tym na Gruzję mam zamiar przeznaczyć około 10-11 dni.

...ze tak powiem - to strasznie malo! No ale..skoro tylko tyle mozesz..moze cos doradze.

Pasza:
Moją małą wyprawę rozpoczynam w Tbilisi, ląduje koło północy, taksóweczką/autobusem 37 do miasta (jeśli zdążę na ten ostatni). Dwa dni za zwiedzanie miasta (nie jestem wielkim fanem zwiedzania metropolii więc myślę że to starczy).

...jak sie sprezysz - jeden dzien ci wystarczy. Wzgorza z matka Gruzja, i schodzac obejrzysz troszke kosciolkow roznego wyznania i zdazysz podejsc do gruzinskiego odpowiednika "swiatyni Opatrznosci" :) Nie daj sie wrobic w ogrod botaniczny w Tbilisi - nie warto. Ogolnie - jeden dzien przy wczesnym wstawaniu powinien wystarczyc.

Pasza:
Następnie wypad jednodniowy do Rustawi i stamtąd jakoś do Dawid Garedżi (taksi/ bus?) i na wieczór powrót na nocleg do Tbilisi (wykonalne w jeden dzień tak żeby troszkę nacieszyć oko w Dawid??? Będzie jakaś marszrutka w godzinach wieczornych z Rustawi do Tbilisi?)

Marszrutki w Gruzji to temat-rzeka. To, ze nawet ktos kiedys pojechal o danej godzinie w danym kierunku marszrutka.. nie znaczy, iz i tobie sie to uda :) A tak bardziej serio mowiac - przy tak krotkim pobycie Dawid Garedzi bym sobie odpuscil na rzecz Vardzi.

Pasza:
Kolejny etap -> Kazbegi, marszrutką z Tbilisi, tam nocleg przy klasztorze w namiociku. Następnego ranka podejście pod Kazbegi pod stację meteorologiczną. Jeden dzień tam posiedzę albo zejdę dnia następnego z powrotem do miasteczka Kazbegi. Tam też nocleg pod namiocikiem, chyba że smród własny zmusi mnie do szukania kwatery z prysznicem.

..raczej sie nastaw na dopoludniowa marszrutke w tamtym kierunku. Pamietaj jednak, iz ta marszrutka pokonuje ten wzglednie krotki odcinek..hmm... no juz nie pamietam ale.. z 6 godzin! I za duzo ich w tamtym kierunku nie ma. Nastaw sie raczej na poranny wyjazd i przybycie tam popoludniu. Dopytaj tez od razu o kursy powrotne!

Pasza:
I tutaj problem - czy z Kazbegi jeździ coś na Gori/Achalciche? Chodzi mi o to aby przebić się gdzieś do Gruzji Centralnej i nie musieć wracać do Tbilisi.

..nie wiem jak w tym roku, lecz przedtem sie nie dalo. Tak czy siak, trzeba sie bylo przesiasc w Tbilisi. Moze ktos "bardziej na biezaco" mnie poprawi.

Pasza:
Dalej chcę jechać do Wardzii (tam nie mam pojęcia gdzie spać, jak najlepiej dojechać) i dalej jeżeli to będzie możliwe dostać się marszrutką do Batumi.

Spanie w Wardzii - to albo w dawnej Turbazie - czyli w blaszaku badz pseudopolenamiotowe, badz po lewej stronie rzeki/autobusu. Niewiele drozej ale duzo lepsze warunki! Do Wardzii muisz sie przesiasc w ...kurcze - pisze z telefonu i nie mam mapki pod reka - w Akhalaki czy Akhalcise...(sorry, nie pamietam tak z glowy) sprawdz sobie na mapce - wieksze miasteczko na drodze do Armenii przed odbiciem do Vardzii.
Z Vardzii dopytaj o godziny odjazdow!! Nie wiem jak teraz, ale dawniej jezdzil z 1-2 busy. A tym miasteczku powyzej ponownie bedziesz sie musial prawdopodobnie przesiasc. Do Batumi nie dojedziesz inaczej niz naokolo - czyli do drogi idacej z Tbilisi do Batumi i dalej... Inna droga mozliwa tylko w czasach wojennych :P Jesli sie cos zmienilo - prosze o korekte.

Pasza:
W Batumi jeden dzionek, a następnie na granicę turecką i do Kapadocji...

Akurat na Batumi 1 dzionek to moim zdaniem zdecydowanie za malo. Samo zobaczenie ogrodu botanicznego (warto!) zabierze z 1 dzien. A gdzie plaza czy Batumi noca.. Moim zdaniem - min. to 2 dni.
Na marginesie spytam..na ile w ogole planujesz swoja wyprawe? W samej Kapadocji to warto z 4-5 dni spedzic. No ale ja na sama Turcje poswiecilem m-c..i ledwo 1/2 Turcji zwiedzilem. Nigdy nie zrozumiem, jak mozna zwiedzac "na turyste z USA" (slynne: "jaki dzis dzien tygodnia? Aaaa...jak sroda - to jestesmy w Belgii..." hehehehhee). Zastanow sie, czy faktycznie chcesz pozwiedzac czy bardzje... "zaliczyc"

Pasza:
Czy ominąłem coś istotnego na mojej trasie?

noo...sporo. Chocby caly pln-wsch

Pasza:
A może tłukę się przez pół Gruzji do jakiegoś miejsca żeby je zobaczyć i powiedzieć tylko "aha" :P

Trudno mi powiedziec. Na moj gust - by zwiedzic i "poczuc" Gruzje to minimum m-c na wyprawe. Taka wyprawa "na skoczka" jak planujesz, dla mnie nie bardzo ma sens. Tyle czasu to akurat by zwiedzic Armenie.

Pasza:
Zastanawiam się także nad wariantem zrezygnowania z Wardzii i Batumi i przedostaniem się do Armenii na 4-5 dni, a stamtąd do Turcji.

...o ile sie nic nie zmienilo - to raczej via Gruzja.

Pasza:
Jest sens pchać się do Armenii na 5 dni - nie zależy mi zbytnio na Yerevanie, raczej wole nacieszyć oczy tamtejszymi widoczkami, no i brzuch specjałami tamtejszej kuchni :) Myślałem o Parku Narodowym Sevan i okolicach.

...no wg mnie wiekszy niz do Gruzji. Moim prywatnym zdaniem "na zaliczenie Gruzji..heh" trzeba poswiecic wiecej czasu. Na Armenie akurat zas wystarczy :)

A.

Turystyka, wyprawy i podróże...
03.09.2008 - 23:51 Dlaczego???

Lord_Niziolek:
slawmir:
Gruzini zamiast iść na wojnę i walczyć- siedzą po kawiarniach i dyskutują. ... chyba to oni pierwsi powinni pokazać jak bardzo im zależy na obronie ich ziem!!!

Kolejny cwany. A ty już walczysz z okupantem?

...ze tak spytam - a kto nas "okupuje"? :) A jesli chcesz konkretnych przykladow, by nie szukac daleko, przejrzyj historie Polski z ostatnich 100 lat. Widze, iz masz powazne braki w tym zakresie.

Wracajac do wypowiedzi Slawmira: jego wypowiedzi sa "zbyt mocne". Istotnie - dla mnie jako Polaka, swiadomego naszej historii i naszych postaw wobec najezdzcow, to - co zobaczylem w Gruzji bylo..hmm.. nazwijmy to "lekkim szokiem". Zwlaszcza, gdy w pamieci ma sie zaczytane/obejrzane wizerunki walecznego narodu Gruzinskiego. Nalezy jednak miec swiadomosc tego, iz to pod wieloma wzgledami narod mocno rozniacy sie od naszego, poczawszy od mentalnosci, przez historie jak i liczebnosc. Byc moze tu tkwi przyczyna ich obecnej postawy. Byc moze zostali zbyt stlamszeni przez Sowietow , by w relatywnie krotkim okresie niepodleglosci byli w stanie odbudowac swoje wzorce dumym honoru, swiadomosci narodowej. Nie wiem... po prostu nie wiem, choc.. staram sie to jakos sobie wytlumaczyc,

Patrzac jednak na nastroje "przedewakuacyjne" wsrod naszych rodakow, totalna panike ludzi, ktorzy na owczesna chwile NICZEGO nie widzieli, nie slyszeli ani nie przezyli (oprocz tego co zobaczyli w TV) a juz decydowali sie uciekac, ..hmmm.. nie do konca jestem przekonany, jak OBECNIE nasze spoleczenstwo by sie zachowalo wobec okupacji. Nie wiem, czy obecni mlodzi Polacy (mowie o calosci a nie o jednostkach) rowniez byliby w stanie poswiecic swoje zycie dla ojczyzny. Zwlaszcza w kontekscie zupelnie innych rozmow, ktore swego czasu mialem okazje przeprowadzic (dot. emigracji na Wyspy), gdzie gro z wyjezdzajacych w jasny sposob przedstawialo rownanie:
patriota = idiota.
Ale.. to juz temat na zupelnie inna dyskusje. I mam nadzieje, iz sie myle co do ich oceny.
...oby

Biznes i polityka w Gruzji
04.09.2008 - 00:09 Gruzja - relacje na bieżąco - Alarm dla Gruzji!

delfinka:
Nie bardzo Rozumiem co im przeszkadza park narodowy ze musza go niszczyc :(

Hmm.. nie wiem czy juz o tym pisalem lecz historyjka z zycia:
jedzie ruska kolumna wojskowa. Samochody cywilne zostaja zatrzymane na poboczu i zza przyciemnionej szyby marszrutki masz okazje obserwowac nastepujaca sytuacje: na poboczu zatrzymuja sie dwa transportery opancerzone. Wyskakuja jadacy nimi zolnierze i ida w strone przydroznego sadu (choc sad to moze za duzo powiedziane). Biora lezace tam w nieladzie drewniane skrzynki i zaczynaja zrywac owoce z drzew. Z daleka nie bardzo widac co zrywaja. "Na oko" wyglada to jak jablka, choc ..niekoniecznie (biorac pod uwage iz nie sa to w Gruzji tak popularne owoce jak u nas). Zapelniaja skrzynki na maksa i laduja je na gore transporterow opancerzonych. Jeden z zolnierzy macha do kogos z tylu kolumny. Poczatkowo nie wiadomo o co chodzi, lecz wkrotce jeden z czolgow zjezdza z drogi. Wjezdza w sad. "Wdeptuje" gasienicami rosnace drzewka z ziemie. Kolumna rusza dalej :(

Biznes i polityka w Gruzji
15.08.2010 - 16:28 jak dostac się najtaniej do Tusheti w pojedynkę marshrutką?

Chicken:
Na dworcu Ortaczala czai sie na turystow jadacych do Tuszetii kierowca wysluzonego ulaza ogorka - stanowczo odradzam! Pojazd jest w stanie agonalnym, kierowca choc dobry jest strasznie opryskliwy i natarczywy - jak nie chcielismy z nim wracac z Omalo to dopiero interwencja naszego gospodarza pomogla aby sie odczepil. Jakby mogl to upchalby do ulaza 20 osob choc miejsc jest tylko 10. Bierze 50 lari od glowy podroz trwa dwa-trzy razy dluzej bo na ciezkiej gorskiej drodze ulaz rozwija jakies 20km/h. Stanowczo odradzam.

..czym i za ile wracacie/wracaliscie? Jak i po ile z noclegami w Omalo?

A.

Turystyka, wyprawy i podróże...
23.05.2009 - 11:28 Jak dostać się tanio do Gruzji w 2009 / 2011 roku

pewdor:
Sprawdzałem ceny biletów lotniczych w germanwings z berlina do Istambułu na wrzesień. cena to 80eur w jedną stronę z opłatami. Orientuję się ktoś jak dalej dostać się tanio do gruzji? Słyszałem o autokarach za ok 40eur

..z ciekawosci pytalem w sierpniu zeszlego roku na dworcu autobusowym w Batumi. Bilet na autobus relacji Batumi-Istambul kosztowal 60 EUR
.

Turystyka, wyprawy i podróże...
25.08.2008 - 22:34 kilka cen z Gruzji - stan: sierpien 2008

lukasz:
Chleb to bodajze "puri", a to miasto o ktorym piszesz to chyba Akhaltsikhe (choc spotkalem sie juz z rozna pisownią). Dzięki za bardzo przydatne informacje. Napisz proszę, w jaki sposób można dostać się z Tbilisi na zachód, na przykład do Zugdidi. Czy próbowałeś jechać przez Gori?
A tak swoją drogą też polecam piwo Kazbegi, W Tbilisi można je kupić prosto z browaru nad rzeką, tylko nie pamiętam adresu.

..z przejazdem przez Gori jest bardzo roznie. Sytuacja zmienia sie nie tyle z dnia na dzien.. ile z godziny na godzine. Wszystko zalezy od humorow "peacekeeperow". Nie chodzi tu jednak o bezpieczenstwo.. tylko o to czy nie zmarnujesz czasu a i tak cie nie przepuszcza. Czesc busiarzy (nieliczni) decyduje sie pchac tamtedy ale wiekszosc..jezdzi naokolo przez poludnie.. wlasnie przez Akhalkalaki.
Przepraszam, ze dopiero teraz odpowiadam.. ale wlasnie bylem w drodze powrotnej do naszego kraju. Info dla niezdecydowanych - linie lotnicze dzialaja z Tbilisi normalnie (a przynajmniej wiekszosc.. nie znam wszystkich). Wiekszy problem.. to wydostac sie z Kijowa :)

pzdr
A.

Turystyka, wyprawy i podróże...
25.08.2008 - 22:28 kilka cen z Gruzji - stan: sierpien 2008

ig0r:
Po polsku to raczej będzie Achalciche, Akhaltsikhe to w angielskiej transkrypcji.

Do blackart:
Co rozumiesz przez "pociąg z południa do Tbilisi"? Z Batumi, z Vale/Achalciche czy Achalkalaki? Ja z pociągu Tbilisi-Batumi mam bardzo cywilizowane wspomnienia: wagony nowiutkie, toalety czyste, podróż spokojna i bezproblemowa.

z Achalkalaki
Co do transkrypcji.. to na znakach drogowych jest bodajze Axalciche. NA PEWNO jest "x" w nazwie.

Turystyka, wyprawy i podróże...