Zakładki podstawowe

Tabar

Data publikacji Temat | komentarz Komentarz W dziale
06.05.2009 - 10:10

Tamada:
[P.S Ale dla pewnosci stale mam zapakowany jeden z samochodów Domu Polskiego aby zdązyc przez oddalona o 4 km.granice z Azerbejdżanem przenieśc sie na poludnie....

Witam,

Mamy zaplanowy na lipiec/sierpien wyjazd do Gruzji/Armenii wlasnym samochodem wyprawowym. Czy bedac na miejscu sadziesz, ze sytuacja moze rozwinac sie tak, ze taka wyprawa bedzie niemozliwa?
Bo w takim razie trzebaby by rozwazac awaryjna trase, zeby przygotowania sie nie zmarnowaly.

pzdr
Tabar

Biznes i polityka w Gruzji
18.05.2009 - 10:00 Wyjazdy do Gruzji w 2009'

Witam,

My wyjezdzamy w polowie lipca z Polski, calosc wyprawy do konca sierpnia. Gruzja i Armenie bedziemy pewnie robic ostatni tydzien lipca i 2-3 tygodnie sierpnia.
pzdr
Tabar

Turystyka, wyprawy i podróże...
16.06.2009 - 10:34

Tamada:
Mysle ,że Twemu Tacie napewno podobalaby sie Gruzja.....jest to niezwykle urokliwy kraj.Popadl on niestety w nielaske moznych tego swiata i graja nim w przyslowiowa piłkę....Ale ja wracm do psów.Widzi sie w moim regionie stada bydła pędzone na gorskie pastwiska.Ochraniaja je glownie owczarki kaukaskie.Są często zadbane bo maja i dostep do wody i karmę z padlych owieczek...One pracuja moze dlatego los jest dla nich laskawy....Inne psy rozmnażaja sie na potęge,nie ma sterylizacji suk a ,ze niestety zycie jest tutaj obecnie podle to i psy dziela los ludzi.... TAMADA

Tak jest i dalej na wschod, w czasie ubieglorocznej podrozy tez zwracalismy na to uwage i wszystkie psy pracujace byly zadbane i dobrze wykarmione czy to w Kazachstanie, Kirgizji czy Mongolii. Psow bezpanskich praktycznie nie widzielismy (1 w Mongolii), byc moze dlatego, ze unikalismy miast, chociaz akurat w Uzbekistanie odwiedzilismy glowne osrodki historyczne i tez tego problemu nie bylo. Z drugiej strony tez nadmiernej czulosci i dbalosci zwierzakom nikt nie okazywal.
Jedyna roznica pomiedzy tamtejszymi zwierzakami to, ze tam praktycznei kazdy kto czy pies nosi slady utarczek z innymi zwierzetami. Poszarpane uszy, blizny po zebach i pazurach.
pzdr
Tabar

Turystyka, wyprawy i podróże...
25.06.2009 - 10:14 powrót z gruzji
KOMENTARZ:
Re: wyjazd do Gruzji

Piotr Karwecki:

Jesli kogoś z forumowiczów uda nam sie spotkać na szlaku to będzie miło.
Klaudiusz -może Ciebie gdzieś spotkam . Napisz na priva telefon , ja Ci podam swój, może będzie okazja gdzieś się spotkać.
Pozdrawiam.
Piotr i Ewa

Powodzenia na szlaku !

Pewnie bysmy gdzies spotkali (zielony Patrol GR), ale wlasnie sie dowiedzialm, ze zatrzymaja nas wazne sprawy rodzinne i chyab w tym roku nici z Kaukazu.
pzdr
Tabar

Turystyka, wyprawy i podróże...
11.08.2010 - 22:43 Ciekawe Lagodechi

Witam,

Dzisiaj dotarlem do Lublina po naszej wyprawie do Gruzji. Ogolnie polecam Kachetie i jej atrakcje lacznie ze wspomnianym przez Tamde Krakowem. Do tego wodospadu odbylismy wycieczke w towarzystwie lokalesow i ich koni. BTW Tamado wielkie dzieki za natychmiastowe zorganizowanie wszystkiego. Chlopaki okazaly sie bardzo obrotne, bo gdy zauwazyli, ze powoli sie rozkrecamy z jazda, szybko skolowali dwukolke. W drodze powrotnej ja wreszcie odkrylem ze kon, na ktorym jechalem a gaz w lewej czesci zadu i juz szlo szybciej. Dodatkowo musze powidziec, ze przewodnicy zauwazywszy moja kontuzje kolana byli bardzo pomocni w pokonywaniu zwalow kamieni czy strumieni. Poza Ikalto, Gremi Alawerdi, Cinandali w Kachetii jest duzo do zobaczenia i odkrycia.
pzdr
Tabar

Turystyka, wyprawy i podróże...
17.08.2010 - 17:01 Gruzja - Armenia samochodem. Właśnie wróciłem

falcon:

Najtańsze wino 7 lari.

Domowe wino kupione bezposrednio od wlasciela winnicy (nie chodzi o wina dostepne w palacu) w Cinandali 5 lari za litr, biale sprzedawane w petowych butelkach. Czerwone w szklanej i korkowane 12 lari za butelke.

Pewnie mozna kupic jeszcze taniej, ale bylismy raczej czestowani za darmo.
Tak samo jak autor tematu, mysmy wrocili 11.08. Sluzymy swiezymi informacjami i ew. wspolrzednymi noclegow/biwakow na gps. Jesli ktos uzywa Garmina sluze namiarami na wiele interesujacych punktow, nie opisywanych w przewodnikach. Mysmy odwiedzili tylko czesc, calosc jest praca nie znanych ludzi.
Niestety zabraklo nam czasu na Imeretie i Swanetie, tak o tych rejonach nie przekezamy biezacych informacji.
pzdr
Tabar

Turystyka, wyprawy i podróże...
17.08.2010 - 17:19 Gori?

Cochise:
Podobnie odwiedzielismy się, że w Lublinie otwarto jakąś szkołę dla rabinów, co ma być podobno ewenementem.

Czy teraz jest to nie wiem, ale przed II wojna swiatowa była. http://pl.wikipedia.org/wiki/Jeszywas_Chachmej_Lublin

Żeby nie było offtopic. Twierdza w Gori to teraz praktycznie tylko mury, ale może dzialac na wyobraźnie ;). Przed twierdzą smieszny "pomnik rycerzy okraglego stolu" ;), chociaz wiekszosci z nich brakuje roznych elementow ;)
Calkiem ladna cerkiew. A niedaleko ruiny kolejnej twierdzy. Tak pisali poprzednicy muzeum Stalina czynne, mysmy nie byli, ale pod twierdza spotkalismy Polakow, korzy zwiedzali.

Jak kos bedzie w Upliscyche, to niech rzuci kawalek konswery urzedujacej ta parce psow :)
pzdr
Tabar

Turystyka, wyprawy i podróże...
18.08.2010 - 17:24 Gruzja - Armenia samochodem. Właśnie wróciłem

falcon:
Zgadza się. Za 7 lari miałem na myśli butelkowane w sklepie. W winnicy Schuchmann płaciliśmy od 10 lari (za Kindzmarauli 2008) do 30 lari (za Kisi 2006).

Z ciekawostek mysmy kupili w markecie na obrzezach Tibilisi za 12 lari wino w (Separawi) glinianym dzbanie. O winie jeszcze sie nie wypowiem, ale ogolnie jest to takie 2 w jednym bo mamy i wino i fajny dzban. Fajna opcja na prezent. Z reszta mysmy przywiezli wino z kazdego kraju po drodze ;)
pzdr
Tabar

Turystyka, wyprawy i podróże...
18.08.2010 - 17:31 przewiezienie wina

krzewa:
tak, o tym, ze pow. 200 ml litrow nie mozna wnosic na poklad to wiedzialam, ale nie myslalam, ze ten przepis dotyczy takze plynow zakupionych i ofoliowanych w dutyfree.
Ja mialam 3 - oj, szkoda by bylo ;)

Ja tam wiem o 100 ml na pojemnik i sumaracznie max. 1 litr, ten sam problem mialem z kosmetykami kupionomi w dutyfree w NY, a przesiadka w Paryzu. Akuart nam sie udalo, bo duzo samolotow bylo spoznionych i osoby do transferu byly odprawiona pobieznie. Taki sam problem mieli koledzy wracajacy z Maroka przez Paryz, oni roziwazali to inaczej wypili na miejscu ;)
Z drugiej strony w sklepie wolnoclowym na lotnisku Kennedyego, mieli duze "zipbagi", sprzedawczynie zamykaly te torby zszywaly zszywaczem, do tego paragon z pieczatka i podpisem i zapewnialy ze celnicy nie moga sie przyczepic, jesli te zamkniecia sa nieporozrywane torba.
pzdr
Tabar

Turystyka, wyprawy i podróże...
19.08.2010 - 10:55 Gruzja - Armenia samochodem. Właśnie wróciłem

falcon:
Quote:
Jaka sytuacja na granicy w Sarpi? Będę tam za 2 tygodnie. Celnicy upierdliwi? Kolejki? Wymuszali kupno polisy OC?

Na przejściu w Sarpi ogólnie jest bardzo w porządku. Przejazd ze względu na kolejkę zajął nam ok. godziny (w każdą stronę). Nie zapłaciliśmy ani grosza. Granicznicy bardzo przyjaźni. Celnicy tylko poprosili o otworzenie bagażnika i na tym koniec. Jedyne, to trzeba uważać na cwaniaczków, którzy oferują "bezproblemowe załatwienie formalności" i w zamian żądają 15 EUR.

Pogranicznicy pomocnicy maja rozne stawki nawet do 30 euro, choc mozna de facto skonczyc na "co łaska", kiedy juz jestesmy za przejsciem i trzymamy paszporty z pieczatkami w reku. Trzeba uwazac bo czasami nie pronuja pomocy tylko sprzedaz "strachowek" na samochod. Nawet daja jakis kwit, ale w Turcji ZK, a w Gruzji obeszlo sie bez zadnego.
PO tureckiej strone walute mozna wymienic w sklepie przy tunelu, taki co sie wchodzi po schodach. Ew. wydac lari jesli jakies na zostaly.
Celnicy rzeczywiscie raczej bez problemowi. Jedyne to, ze wjezdzajac do Gruzji zaiesil im sie komputer zapisujacy foty z kamerki i odwieszal sie przez jakies 20 min. A wyjezdzjac z Gruzji przed nami wypadlo chyba z 5 autobusów, wiec druga osoba jako pasażer czekała pomad godzine w kolejce.
pzdr
Tabar

Turystyka, wyprawy i podróże...