Zakładki podstawowe

bart456

Data publikacji Temat | komentarz Komentarz W dziale
09.12.2009 - 00:45 Tushetia noclegi

Witam.
Odświeżę trochę temat.
Odnośnie noclegów w Tushetii a dokładniej w Pshaveli.
Widzę, że Tamada i biały_6 też mieli przyjemność (a w zasadzie to nieprzyjemność) poznać NAWIEDZONĄ IWONKĘ.
Jakbyście ją kiedykolwiek spotkali szczególnie w Pshaveli, to nie wierzcie w ani jedno słowo, które mówi. Zazwyczaj przebywa właśnie u Pato.
Nam próbowała wcisnąć, że nic poza wspaniałym Jeepem Pato nie jest w stanie dojechać do Omalo. Co dla mnie jest już chore na wstępie bo jak coś może być lepszego do poruszania się po bezdrożach byłego ZSRR niż stara, poczciwa rosyjska Łada Niva, która wjedzie wszędzie. Oczywiście słyszeliśmy historię o spadających kamieniach, które co kilkadziesiąt metrów spadają na drogę i nie imają się tylko magicznego Jeepa Pato, który kosztuje 250 lari co jest oczywiście ceną za bardzo wygórowaną ( tak samo zresztą jak nocleg za 20 lari). Wg. Iwonki, skoro się zdecydowaliśmy jechać Ładą tzn., że mamy nie równo pod sufitem i przez głupotę ryzykujemy własne życie. I oszczędzając kilkadziesiąt lari możemy nie wrócić żywi.
Kto jechał tą drogą ten wie jakie są realia i jak droga wygląda. (Przy dobrej pogodzie to i SUV-em by tam przejechał).

A za Ładę płaciliśmy 170-180lari, i załatwiliśmy ją pod sklepem w ciągu 5 minut.

Kolejna rzecz to Iwonka chyba jest przekonana, że tylko i wyłącznie ona mówi po rosyjsku i nikt inny nie umie. Nie spodobała nam się cena 20 lari i grzecznie chcieliśmy podziękować za nocleg z racji, że i tak mieliśmy namioty. Jak chciałem to wytłumaczyć Anie to Iwonka nawet nie dała dojść do słowa tylko zrobiła wielką awanturę, że jak to dla nas 20 lari to może być drogo i co my sobie wogóle wyobrażamy, że nie zostajemy na nocleg. Oczywiście tłumacząc potem Anie po swojemu, z tym tylko szczegółem, że akurat po rosyjsku to my rozumieliśmy.

I naprawdę taki pseudo "adwokat", nie robi nic dobrego dla rodziny i interesu Pato, a wręcz szkodzi i to bardzo.

Dobra wystarczy tej krytyki.
Ale chciałem przestrzec wszystkich przed Iwoną z Pshaveli.
I przed Jeepem Pato, który jest dużo droższy od pozostałych środków transportu.

Ps. biały_6 - to nie Wy zostawiliście auto u Pato i nie z Wami się spotkaliśmy w Omalo tak koło 11 VIII?
Magdalena - to chyba my się z Wami się spotkaliśmy w Tbilisi

Pozdrawiam.

Turystyka, wyprawy i podróże...
10.12.2009 - 10:39 Tushetia noclegi

Ja tylko opisałem fakty - wyciągnięcie wniosków pozostawiam każdemu indywidualnie.

Natomiast nie rozumiem stwierdzenia: "kreowanie zainteresowania moją osobą zawdzięczam Twojej frustracji i niemożności pogodzenia się, że owego wieczoru wyszedłes na kompletnego ignoranta, nie mającego pojęcia o obyczajowosci tej społeczności"
Szczególnie, że 2 osoby kilka miesięcy wcześniej już wspomniały o Twojej osobie, a ja tylko dołączyłem swoje skromne zdanie, a w zasadzie opis zaistniałej sytuacji.

Ale jak najbardziej się zgadzam z Jaśkiem, że to nie dyskusja na ten wątek.
Więc czas chyba zakończyć tą dyskusję, żeby nie zaśmiecać forum.

Pozdrawiam wszystkich.

Turystyka, wyprawy i podróże...