Zakładki podstawowe

Farah

Data publikacji Temat | komentarz Komentarz W dziale
10.06.2012 - 21:17 praktyczne pytania
KOMENTARZ:
Re: praktyczne pytania

Dziękuję bardzo za podpowiedzi.

Z tymi butami to pytam dlatego, że właśnie nie mam butów trekkingowych, nigdy też w nich nie chodziłam. Byłam w sklepie, przymierzyłam i nie czułam się w nich najlepiej - ciężkie i wysokie czołgi. Zastanawiam się więc jakie warunki musiałby być, żebym chciała ubrać tak wielkie buty na tak grubej podeszwie i to do krótkich spodenek w 30-40 stopniach. Wiem, że takie buty dobrze zabezpieczają nogi, że się nie przewrócę bo nie są śliskie, ale mimo tego jakoś naiwnie myślę, że dam radę bez nich. Wiem że to nierozsądne,ale boje się że je kupie, będę je tachać w plecaku i nawet ich nie założę. Wiem, że to trochę dziecinne,ale w związku z brakiem doświadczenia mam nieodparte wrażenie że po tym jak biegałam w sandałach po Kapadocji to dojdę w nich wszędzie;)

Z tego co piszesz Mała, to jednak muszę się przekonać do treków i tyle. bez marudzenia.

Jeszcze nie opracowaliśmy dokładnej trasy,ale pochodzić po okolicach Mestii i Kazbegi chcielibyśmy na szlakach w wersji light jedynie.

Co do komarów to czy w takim razie warto też wziąć wtyczkę anty komarową do kontaktu? czy jedynie w wersji psikacza?

Dziękuję raz jeszcze ;)

Turystyka, wyprawy i podróże...
11.06.2012 - 22:54 praktyczne pytania
KOMENTARZ:
Re: praktyczne pytania

eraz to mnie moje drogie Panie nastraszyłyście!!! słyszałam o tych wężach i żmijach,ale jakoś wydawało mi się to niemożliwe,że akurat ja spotkam te paskudy na swojej drodze!a teraz zaczynam się faktycznie bać!!! Ciekawe na jak szybką pomoc można liczyć w przypadku ukoszenia w trakcie wędrówki gdzieś na szlaku... może lepiej się nad tym jednak nie zastanawiać...

Macie racje. Musze kupić te buciska i nosić bez marudzenia. Przyznam jednak,że trochę planujemy ten wyjazd na ostatnią chwilę i nie ujęliśmy zakupu butów w budżecie. Także zrobimy przegląd obuwia z kategorii cheap&cheap, byle dały radę ten jeden raz i odeszły w mniejszej bądź większej chwale. a przy kolejnych wyjazdach-o ile góry nie dadzą nam wycisku-zakupimy coś sensowniejszego i z lepszej półki. Dziękuję Ci Mała za chęć pomocy,ale chyba nie będzie za dużego wyboru wśród butów niższej klasy.

Widziałam natomiast,że teraz są wtyczki Raid w postaci takich suchych wkładów. Moja teściowa wzięła taki zestaw ze sobą na Zanzibar i się sprawdził. Nowością jest też spray Autan Tropical, który ponoć ma zabezpieczać również przed komarami tropikalnymi i chyba skusze się i wypróbuje. zdam wam relacje po powrocie. Ciekawi mnie natomiast skuteczność plastrów odstraszających - np. Mosbito.

Dziękuję wam raz jeszcze za pomoc.

Turystyka, wyprawy i podróże...
12.06.2012 - 11:56 Wypad do gruzji czerwiec 2012
KOMENTARZ:
Re: Wypad do gruzji czerwiec 2012

grze_go_rz u:

A kiedy w lipcu się wybieracie?my będziemy w Gruzji 03-18.07. Można w razie czego się umówić na wspólną podróż np do David Gareji w zależności ile osób z Tobą jedzie. nas jest 2 ;)

pozdrawam

Zaproszenia i ogłoszenia
15.06.2012 - 12:40 Dojazd z/na lotnisko Tbilisi
KOMENTARZ:
Re: Dojazd z/na lotnisko Tbilisi

Czy za 20L jechaliście z lotniska z wcześniej zamówionym kierowcą, czy złapał was na miejscu?nam z hostelu proponują dowóz za 30L. No i się tak zastanawiam czy się zgodzić i mieć to z głowy, czy przyjechać i targować się na miejscu ?? dużo osób nadal jeździ za 20L czy to już rzadkość?

Turystyka, wyprawy i podróże...
21.06.2012 - 19:00 Noclegi w Gruzji - recenzje
KOMENTARZ:
Re: Noclegi w Gruzji - recenzje

Czy ktoś kontaktował się z Manoni Ratiani mailowo?napisałam na tego maila i póki co nie mam odpowiedzi. Zastanawiam się czy mail jest aktualnym i czy ktoś w ogóle kiedyś uzyskał w ten sposób odpowiedz?

Turystyka, wyprawy i podróże...
24.06.2012 - 14:06 GRUZJA / Pomoc w wytyczeniu trasy..
KOMENTARZ:
Re: GRUZJA / Pomoc w wytyczeniu trasy..

Podłączam się pod temat. Proszę o pomoc w wytyczeniu trasy i wszelki rady odnośnie miejsc, które chcemy odwiedzić. W Tbilisi lądujemy 4 lipca o płónocy. Mamy wykupiony nocleg w Marina Guesthouse, żeby troche odespać cały dzień podróży:

4 lipca- Tbilisi - odsypianie i przechadzka po Tbilisi, wieczorem pociąg Tbilisi-Zugdidi ( jak z dostępnością miejsc w 1klasie jęzeli chcemy je kupić tego samego dnia co odjazd?). W Zugdidi będziemy 5 lipca o 6.30. Tam wsiadamy w marszrutke do Mestii.
5-8 lipca - do Mestii dotrzemy pewnie po południu. Małe obejście okolicy i spać. 6i 7 -trekking po łatwiejszych szlakach. Wyjzad o 5 lub 6 rano marszrutką do Zugdidi a dalej do Batumi.
8-10 W Batumi miłe spędzenie popołudnia ( delfinarium?ktoś był?warto?). 9-plażowanie i kręcenie się po mieście. 10 - marszturką do Borjomi,ale w przewodniku jest informacja, że to marszrutka do Achalciche która przejezdza przez Borjomi - rozumiem, że można tam wysiąść?
10-13- Zwiedzanie Borjomi, kapiel w gorących źródłąch. 11- całodniowy wyjazd do Vardzi ( ponoć kursuje marszrutka Barjomi-Vardzia 30 L w dwie strony). Powrót do Borjomi. Trekking po parku narodowym. Powró na nocleg. Rano wyjazd marszrutką do Tbilisi z zachaczeniem o Gori - zwiedzanie muzuem Stalina i powrót na noc do Tbilisi.
13-15- po noclegu w Tbilisi wyjazd na zwiedzanie Mtskhety, powrót do Tbilisy i jego zwiedznie ( czy warto wykąpać się w gorących źródłach w łazni?)
15-16- Wyjazd Gruzińską Drogą Wojenną do Kazbegi - mały trekking, nocleg na miejscu i następnego dnia powrót do Tbilisi na noc.
17-Tbilisi - zwiedzanie tego co omineliśmy, zakupy i pakowanie się do wyjazdu.Wylot 18 lipca o 3 nad ranem.

CZy faktycznie Borjomi jako baza wypadowa do Vardzi to dobre rozwiązanie?

Czy takie rozplanowanie wydaje sie być realne?czy warto gdzieś być dłużej lub gdzie indziej skrócić pobyt. Wiadomo, że chcemy zobaczyć jak najwięcej,ale do dyspozycji mamy tylko 2 tyg. Chcieliśmy też zahaczyć o Kachetie,ale raczej nie wystarczyłoby na to czasu.

Będziemy wdzięczni za wszelkie uwagi i sugestie.

Turystyka, wyprawy i podróże...
24.06.2012 - 21:53 Noclegi w Gruzji - recenzje
KOMENTARZ:
Re: Noclegi w Gruzji - recenzje

Mail jednak aktualny. Jednak angielski Manoni jest raczej mocno podstawowy. Zobaczymy jak będzie na miejscu ;)

Turystyka, wyprawy i podróże...
22.08.2012 - 21:46 Noclegi w Gruzji - recenzje
KOMENTARZ:
Re: Noclegi w Gruzji - recenzje

Tbilisi - Marina Guesthouse - sympatyczna Marina i jej piękny, stary dom z błękitnym tarasem na którym serwuje śniadania - 16e od osoby ze śniadaniem. Guesthouse jest na równoległej ulicy do ulicy na której jest guesthouse Iriny. Nie jest tu tłoczno, raczej spokojnie. Śniadania smaczne, pokoje klimatyczne i czyste. Mieliśmy tam zarezerwowany pierwszy i ostatni nocleg, resztę spędziliśmy u Friendsów. Niestety Marina potraktowała nas niezbyt ładnie na koniec, bo wiedziała, że mamy lot w nocy, a przy śniadaniu zapytała czy wykupiliśmy też kolejną noc, a my że nie, bo bez sensu jak mamy jechać o 23 na lotnisko. to po chwili podeszła raz jeszcze i powiedziała, że do 12 mamy się spakować i wyautować bo musi przygotować pokój dla innych. nawet nie zaproponowała czy nie chcemy zostawić bagaży do czasu wyjazdu. Na szczęście główny bagaż przechowywaliśmy u friendsów w "tajemnym pokoju", bez żadnych opłat ani niczego. Także, trochę nieładnie się nas pozbyła.

Batumi - Batumi Hostel - drugi po Friends Hostel Tbilisi przybytek Nino i Laszy - pary dwudziestoparolatków, którzy mówią świetnie po angielsku, rosyjsku a Lasza także po niemiecku. Doradzą, pomogą, zabiorą do super gruzińskiej knajpy. Wejście do hostelu jest słabo widoczne, trzeba szukać metalowej bramy na podwórko, żeby się tam dostać. W środku dobre warunki, 2 pokoje 2 osobowe - 70l za pokój, i dwa dormy - 20l za łóżko. Do tego dwie łazienki. Hostel w samym centrum, 10min do plaży.

Mestia- Manoni Ratiani - niestety nie polecam, bardzo się rozczarowaliśmy. Warunki jak za takie pieniądze - straszne. Jedzenie faktycznie dobre,ale angielski Manoni to raczej poziom hello -goodbye. Nasza komnata miała zepsute okno-nie można było go zamknąć, drzwi miały klamkę tylko z jednej strony, w komnacie tylko łóżko i możliwość obejścia go tylko z 1 strony - te korytarz i tak był zawalony bagażami, więc trzeba było przechodzić przez łóżko żeby wyjść. Nie polecam, ponoć u siostry Manoni - Nino jest dużo lepiej. Ja rozumiem, że oni muszą zarobić na turystach tyle ,żeby cały rok przeżyć, ale jednak jak dla mnie warunki za surowe jak na tą cenę.

Achalciche - omijać szerokim łukiem tą dziurę, co by się nie działo, nie radze tam jechać. Do Vardzi lepiej dojechać z Borjomi. Nocleg w Hotel Meskheti, 30l za 2 osobowy pokój z łazienką. Podróż w czasie, totalna komuna, obecnie sypiają tam robotnicy. Byliśmy jedynymi turystami. Nie polecam ani "hotelu" ani tej dziury. komunikacja tylko po rosyjsku.

Tbilisi - Friends Hostel, Prowadzony przez wspomnianych Nino i Lasze. Standard niższy niż w Batumi,ale za to bardzo fajne miejsce - centrum starego miasta i nocują tam ciekawi ludzie. Nasi gospodarze zorganizowali nam supre z prawdziwego zdarzenia wraz z gruzińskimi śpiewami. Mają parę pokoi 2os i duże dormitorium. Koszt za łóżko to 20l. i promocja. jeżeli ktoś śpi u nich w Tbilisi to w Batumi dostaje 10%zniżki na nocleg.

Kazbegi - Nazi Guesthouse - 40l za pokój paruosobowy z kolacją i ze śniadaniem. Nazi rezerwuje miejsca a marszrutce telefonicznie, więc warto jej dać znać którą chcecie wracać to załatwi rezerwację. Nazi mówi po angielsku i rosyjsku. warunki mocno górskie, raz jest ciepła woda, raz jej nie ma. We wspólnej łazience są dwa prysznice i dwa kibelki, więc mało intymnie. w pokojach wilgotno. nie zmienialiśmy lokum, bo to był top choice Lonely Planet i pewnie w całym Kazbegi jest podobny standard, więc szkoda czasu .Jedzenie dobre i w dużych porcjach.

Sighnaghi - David Zandarashvili guesthouse- 40L, nam się udało wynegocjować 35l ale w tajemnicy przed innymi gośćmi. W piwnicy powstają nowe pokoje, nowoczesne i ładne. niestety jest bardzo wilgotno i pełno tam komarów i robactwa, które się wdziera przez okna. Myśmy mieli w 4ke wspólny pokój, łazienka na korytarzu- ładna i czysta. Każda kolacja to supra, tata Davida jest tamada każdej supry, nie wywiniecie się, trzeba pić i jeść. Ciągle dają dokładki, jedzenie bardzo różnorodne, wino w cenie-niestety raczej jabolowaty, ale ujdzie. Atmosfera bardzo fajna i widok z tarasu na góry;)
A teraz uwaga. Na początku jak wysadził nas taksówkarz to przygarnęli nas jacyś chłopcy i pokazali nam guesthouse,ale nr domu się nie zgadzał. po chwili dołączył do nich David i pokazał nam cały ten dom. Warunki mocno oldschoolowe, trochę kręciliśmy nosem, więc powiedział, że jeszcze mają drugi dom ,ale nie wie czy tam jeszcze znajdzie się miejsce. warunki zupełnie inne, super w porównaniu z tym pierwszym, a na drzwiach napis david zandarashvili guesthouse. Najprawdopodobniej to był dom jakiś sąsiadów jak kończą się u nich miejsca, ale tam nie polecam zostawać.

Turystyka, wyprawy i podróże...