Twoje konto

GTranslate

Wpisy

Data publikacji Temat | komentarz Komentarz W dziale
30.09.2006 - 21:12 A co z Czeczenia ???

Zdaje się, że to własnie miejsce w forum jest właściwe dla czeczeńskich spraw.

Turystyka - Społeczeństwo - Polityka - Gospodarka
02.10.2006 - 11:02 GRUZJA BAZY ROSYJSKIE?

Rosjanie mają ogromny wpływ na Gruzję poprzez rozgrywanie konfliktów, uzależnienie energetyczne i handlowe oraz właśnie wojsko. Wpływ rosyjskiej armii, choć spory to jest raczej pośredni.

A z wojskami było tak...
Kiedy Szewardnadze przejmował władzę po obaleniu prezydenta Gamsachurdii wybuchło powstanie w regionie Megrelia, więc "Szewi" poprosił Jelcyna o pomoc wojskową. Ceną była zgoda na rosyjskie bazy oraz wejście do WNP. "Bratnia armia" zrobiła to co zwykle,czyli spacyfikowała powstańców, a potem załozyła swoje bazy.

Przy okazji trzeba uczciwie powiedzieć, że Rosjanie pomogli pokonać zwolenników Gamsachurdii, którzy byli przeciwnikami wszelkich sojuszy z Rosją, ale nie zrobili nic, aby pomóc Szewiemu w pokonaniu prorosyjskich separatystów w Abchazji i Osetii Płd.

Co ciekawe rosyjskie bazy rozmieszczono tak, aby mieć możliwość wpływania na sytuację w kraju. I tak, baza w Wazanii (pod Tbilisi) robiła przez pewien czas za straszak pod bokiem władz centralnych, który hamował ich samodzielność (przynajmniej do 2001 r.).

Kolejna baza powstała w Achalkalaki, które jest stolicą regionu Dżawachetia - notabene zamieszkałego niemal wyłącznie przez Ormian i leżącego przy granicą z Armenią. W bazie pracowału wielu lokalnych Ormian, dla których prowadzona likwidacja jednostki to ogromny cios ekonomiczny, stąd gwałtowne protesty przeciw polityce Saakaszwilego, który naciskał na zamknięcie bazy.

Jeszcze inna baza pojawiła się w stolicy Adżarii -Batumi. Dzięki tej bazie lokalny lider polityczny - Aslan Abaszydze zwany "Czerwonym Sułtanem" - przez lata tworzył udzielne księstwo dość niezalezne od Tbilisi. Rosyjscy wojskowi (i ich sprzęt) byli dla autorytarnego reżimu Abaszydzego niczym "agencja ochrony", której Abaszydze dokładał się nawet do pensji (czerpiąc kasę głównie z przemytu).

Kolejną miejscówką pobytu Rosjan była lub jest (do końca nie wiadomo) Gudauta w Abchazji. Tam Rosyjskie wojska odgrywają podobną rolę jak w Adżarii - czyli są gwarantem bezpieczeństwa. Zanim się tam ulokowały wzięły udział w wojenie przeciw Gruzji (1992 i '93 r.) pomagając Abchazom w opanowaniu i utrzymaniu tego regionu.

Poza tymi bazami na terenie Gruzji są obecne tzw. siły pokojowe WNP, w skład których dziwnym trafem wchodzą niemal wyłącznie Rosjanie. De jure są to siły pokojowe, czyli z zasady rozjemcze i bezstronne a tymczasem de facto istnieje wiele przykładów na to, że pełnią one rolę armii sojuszniczej w stosunku do separatystów. Polega to na doszkalaniu i doposażaniu paramilitarnych sił abchaskich i osetyjskich oraz wsparciu ogniowym separatystów w czasie incydentów zbrojnych (np. latem 2004 r.).

Wprawdzie pozytywnym skutkiem obecności sił rosyjskich w rejonach konfliktów jest utrzymywanie względnego zawieszenia broni, lecz z drugiej strony dzięki rosyjskim gwarancjom bezpieczeństwa separatyści moga pozwolić sobie na ignorowanie inicjatyw pokojowych z Tbilisi, organizować rozmaite referenda, itd., itp. - słowem nierozwiązane konflikty ulegają konserwacji a dla Rosji najbardziej korzystne jest właśnie status quo.

Co do wielkości rosyjskich wojsk w Gruzji to określa się ją na kilka tysięcy zołnieży. Jednak taka czy inna ilość ma niewielkie znaczenie, jeśli pamiętać, że w razie konfliktu Rosjanie są w stanie przerzucić spore siły z baz w sąsiedniej Armenii oraz z Kaukazu Połnocnego. Co ciekawe, w czasie napięć gruz.-ros. Rosjanie demonstracyjnie koncentrują swe wojska w republikach północnokaukaskich a co jakiś czs urządzają wielkie manwery, z udziałem sił abchaskich i osetyjskich.

Na szczycie NATO w Stambule (1999 r.) Rosja zgoedziła się na całkowitą likwidację swych baz w Wazani, Achalkalaki, Barumi i Gudaucie. Mimo zapewnień Rosjanie nie dotrzymali swych zobowiązań a wycofywanie baz nabrało tempa dopiero w 2005 r., kiedy to prezydenyt Saakaszwili zaczą ostro naciskać na rezalizację postanowień stambulskich. Moim zdaniem podją ten temat raczej dla korzyście na arenie wewnątrzgruzińskiej w okresie lecących na łeb na szyję swych notowań.

Podsumowując: Rosja jest mocno obecna w Gruzji poprzez swoją armię i wywiera znaczny - choć głownie pośredni wpływ - na sytuację wewnętrzną i zewnętrzną tego kraju; obecność baz rosyjskich uniemożliwia obecnie przyjęcie Gruzji do NATO oraz hamuje integrację z UE; rosyjskie wojsko walnie przyczynia sie do utrzymywania konfliktów w Abchazji i Osetii Płd. w położeniu między wojną i pokojem opóźniając ich rozwiązanie; obca armia rosyjska stanowi potencjalny czynnik destabilizacji w regionach zamieszkałych przez mniejszości; aktualna liczebność rosyjskich wojsk i sprzętu nie ma większego znaczenia wobec możliwości szybkiej dyslokacji sił z baz w Armenii i samej Rosji

Biznes i polityka w Gruzji
06.10.2006 - 20:22 podróż do megrelii lub gurii

Quote:
czytałam na tej stronie o możliwosciach dojazdów różnymi drogami..ale bardziej by mi pomogły refleksje z pobytu kogoś kto mógłby mi powiedziec troche wiecej o samej podróży i oczywiescie jakichs noclegach....

Wskazówki na temat dojazdu, które czytałaś na "info dla turysty" są efektem osobistych doświadczeń autorów strony kaukaz.pl :)
Dwa razy miałem okazję dotrzeć do Gurii/Megrelii promem relacji Soczi-Poti a raz zdarzyła mi się podróż autobusem z Turcji przez Batumi. Oba warianty są dość męczące, ale za to bogate w rozmaite przygody i nowe znajomości. Nie polecam jednak przejzadu przez Rosję, gdyż tamtejsza granica często bywa zamknięta (jak właśnie teraz) i zawsze przynosi sporo stresu mimo porządku w dokumentach.

Spanie? W samym Poti mam upatrzoną kwaterę za 3 lari od łebka za noc w dobrych warunkach. Bawiłem tam dwukrotnie, lecz zaginął mi adres i telefon a docieram do tego domu wg zapamiętanej trasy. Dam znać, jeśli ktoś z mojej dawnej ekipy odszuka gdzieś u siebie namiary.

Na podstawie kilku relacji mogę powiedzieć, że Megrelia a zwłaszcza jej zachodnia część (okolice Zugdidi i wzdłuż rz. Inguri) wymagają sporej ostrożności (kieszonkowcy, incydenty graniczne a nawet rozboje).

Powodzenia :lol:

Turystyka, wyprawy i podróże...
06.10.2006 - 20:53 polecam drogę wojenną

Teraz to rzeczywiście "droga wojenna", choć na razie zmino-wojenna, bo Rosja zamknęła przejście w Kazbegi (nagły remont:-) Może na tym się skończy i nie zobaczymy takiego najazdu na Gruzję jaki w latach 20-tych pokazała Armia Czerwona...

Turystyka, wyprawy i podróże...
06.10.2006 - 21:14 armenia w spectrum

a ja znalazłem parę informacji o dojeździe w innym miesjcu tej stronki" http://www.kaukaz.pl/armenia_dojazd.html

swoją drogą to przydałaby się jakaś wyszukiwarka 8)

Podróże i wyprawy
08.10.2006 - 17:59 podróż do megrelii lub gurii

bardzo Ci dziekuje,że odpowiedziałes na moje pytanie...jednoczesnie byłabym bardzo wdzieczna o wiecej takich spostrzeżeń!!Tych bardziej ogólnych jak to gdzie sie najlepiej wybrac i własnie tych szczegółowych..jaki hotel, gdzie za ile i tym podobne.
dziekuje Ci jeszcze raz ! I prosze o wiecej heh
pozdrowienia!

Turystyka, wyprawy i podróże...
10.10.2006 - 00:04 kilka ogólnych refleksji
KOMENTARZ:
WITAM

WITAM

Napisz jak do samej gruzji dojechałaś i jak obecna sytuacja polityczna....

Pozdrawiam

Turystyka, wyprawy i podróże...
10.10.2006 - 11:32 kilka ogólnych refleksji

doleciałam wygodnicko - samolotem Lufthansy. Warszawa-Monachium-Tbilisi i spowrotem 1500 zł; może nie najtańszy, ale na pewno najwygodniejszy i najszybszy możliwy dojazd. przy 3 tyg. urlopu szkoda było nam tracić...

sytuacja...cóż, o tym, że cos jest "nie dobrze" dowiedzieliśmy się z sms-ów z Polski, oraz z prasy, po powrocie do kraju 4 dni temu.
tam naprawdę nic nie wisi w powietrzu.
tematem bardzo na czasie były wybory samorządowe, które sie odbywały 5 X (chciaż rezygnajca tam większa o wiele, niz u nas).
co to napięć z Rosją - one trwają od dłuższego czasu, utrudnienia w ruchu granicznym dla Gruzinów sa od dawna, rózne tylko jest ich natężenie.
na naszy pytania - czy coś się zaostrza, czy jakiś większy konflikt i obawy (bo nam z polski napisali, itp...) raczej wszyscy sie śmiali i odpowiadali, ze widocznie jakiś dziennikarz nie miał co robić, bo żle jest od dawna, ale nie dziej się - wewnątrz na razie - specjalnego nic.

namieszłam, ale chodzi mi o to, że nastroje w samej Gruzji są absolutnie nieadekwatne do tego, co się pisze w Europie Zachodniej.

Turystyka, wyprawy i podróże...
11.10.2006 - 11:25 sery

przywiozłam z Gruzji ser "ekstremalny" - jak wybierałam na targu, w wielkiej hali pełnej serów, wiedziałam, ze śmierdzi, ale nie przypuszczałam, że aż tak.....
ser jest owczy, twardy, mocno dojrzewający. ostry w smaku, pyszny. ale bardzo bardzo bardzo śmierdzi, nie da się go zapakować szczelnie, przez każde pudełko czy folię sie wydostaje zapach...
bardzo smaczne sa sery w typie mozarelli - nie pamiętam, z jakiego rejonu. pyszne.
i wszelkie twarde twarogowe, z solanki.

Kuchnia gruzińska, wino, toasty i ucztowanie
11.10.2006 - 11:33 przepisy

to garść z podróży:

ADŻAPSANDAŁ:
taki misz-masz z warzyw, każda gospodyni robi go inaczej. ale baza jest podobna: na oliwie duzi sie bakłazany, z pomidorami, marchewką, kawałkami papryki, cebulą. doprawia raczej ostro. warzywa pokrojone są na duże kawałki i raczej twardawe.

TKEMALI:
rewelacyjny sos na zimno, do wszystkiego. z czerwonych lub zółtych śliwek-mirabelek. sliwki gotuje się w całosci z odrobina wody (nasze warto dosłodzić), potem przeciera przez sito. do pulpy dodaje czosnek, cebulkę, kolendrę w ziarnach lub natkę, pietruszkę zieloną, sól, papryczke ostrą, pierz (wszytkie dodatki razem, lub tylko część - zależnie od gustu) i goruje dosyć długo, do zgęstnienia. mieszać, bo sie przypala. w butelkach zawekowanych mozna trzymac całą zimę...

ADZIKA:
sos/pasta znana z całego wybrzeża Morza Czarnego - utarta ostra papryczka (czerwona lub zielona) z sola, oliwą, czosnkiem. piekilenie ostra, aromatyczna przyprawa.

to, co mnie udezyło i zachwyciło w kuchni gruzińskiej, to obfitość ziół - wszystko pachnie kolendrą, brazylią, tymiankiem, i innym zielskiem, którego nie znam...

Kuchnia gruzińska, wino, toasty i ucztowanie